Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 17 maja 2018, 14:57

To super wiadomość dla chcących zbudować taką wyciągarkę, bo jak znam życie to po pierwszych 10 tysiącach wydanych nas budowę by się poddali nie dochodząc do końca budowy. A tu niewielkim kosztem jest do wzięcia i w dodatku projekt będzie rozwijany.

Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch - Sprzedam

Post autor: prokopcio » 17 maja 2018, 14:33

Gdyby ktoś chciał tą wyciągareczkę kupić to mogę odsprzedać za 2999zł ;) bez liny, lub z liną +999zł.
Sprzedaję w wersji prototypowej tak jak jest w 100% sprawna ze zdalnym sterowaniem włącznie ale tak jak wspomniałem - jest to wersja mega prototypowa, zmieniane koncepcje kilkukrotnie. Silnik 150 (cały napęd skuterowy) jest praktycznie nowy ( nie ma przebiegu więcej niż ze 2 godzinki od nowości ) więc żywotność do holowania będzie bardzo długa. Można holować ręcznie bez użycia elektroniki i tak też przewiduję, że ktoś będzie używał, całą elektronikę zdalnie sterowaną mocno prototypową w 100% sprawną zostawiam ale nie mogę na nią dać jakiejkolwiek gwarancji "poza uruchomieniową"....
Gdyby ktoś był zainteresowany to proszę o kontakt 604 247 648.

teraz po przemyśleniach i wnioskach będę budował kolejną żeby była wygodniejsza do transportu w pojedynkę, tej nie chce mi się przebudowywać. Wolę pieniądze przeznaczyć na budowę kolejnej "ulepszonej wersji" byćmoże elektrycznej ;)

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: der » 05 maja 2018, 17:41

Art pisze:Der, chyba nie jest tak źle :)
Zapraszam do Borska - tam poczujesz się jak za dawnych , dobrych lat, gdy do liny zawsze ( choć chwilę) trzeba było czekać :)
A mamy łikend majowy, z dobrymi prognozami lotnymi na koniec tygodnia :)


Jak zapraszają to wypada odwiedzić.

Refleksja na dziś.
Borsk to nadal miejsce z miłą atmosferą. Iście rodzinną bo jak widzę obrodziło potomkami pośród latających. Aż miło posiedzieć. No właśnie czasem wręcz swoje wysiedzieć trzeba. Stąd dla okazyjnych pilotów z zapędem odlecenia w siną dal już przyjazne nieco mniej.
Dwie działające liny na malince i to bez bloczka w tym nie pomagają. Dwa na przemian latające usługowo tandemy poza kolejką również. A i stali bywalcy kolejkę kaskową traktują jako zbytek, w każdym razie ich raczej nie dotyczący. Co sprawia, że atmosfery można chłonąć bez liku.

Kierowcy uwijają się jak potrafią. Czasem nawet za bardzo. Wręcz na zakładkę. Co powoduje, że przy NE, gdy taki przyjezdny wreszcie wyczeka ten swój upragniony hol jednej szansy, podczas startu dostrzega, jak po zawietrznej auta holującego dojeżdża do niego z przeciwka drugie. Chcąc ostrzyć na wyciągarkę trzeba wykonać kontrę zawijającą linę pod koła/dach nadjeżdżającego auta. Rozsądek nie pozwala podpowiadając przeczekać mijankę. A na radiu jedyne co usłyszy to nerwowe komendy KSa, który zdanie na temat nieporadności przyjezdnego pilota już zapewne ma :)

Borsk? Może znów za kilka lat wpadnę. Może tym razem w jakiś dzień w środku tygodnia i wcześniej niż o 12.30. Wtedy może uda mi się wystartować wcześniej niż o 15tej i zapamiętam ten dzień z czegoś więcej niż powyższe. Kto wie,może jakiegoś fajnego przelotu ? Bo w co jak co ale w potencjał tego miejsca nie wątpi nikt.

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: der » 02 maja 2018, 22:09

A napęd ? ech, od października nawet ani razu nie odpalony. Ale ty już przecież masz.
Gotówka też się jakaś znajdzie.

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: prokopcio » 02 maja 2018, 20:31

hole nie wyginą.
po dwu-sezonowej przerwie w swobodnym (latając z napędem) powrót jest majestatyczny ! :o

der pisze:Jakby co wiesz gdzie mnie szukać ;)
Niezmiennie zainteresowany der.

p.s. Od ewentualnych zainteresowanych nie zapomnij wziąć sowitą zaliczkę, a najlepiej w 100% uzgodnionej ceny..

to w jako zaliczkę od Ciebie chyba powinienem wziąć np. kosz z uprzężą ? :lol:

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: Art » 02 maja 2018, 10:11

Der, chyba nie jest tak źle :)
Zapraszam do Borska - tam poczujesz się jak za dawnych , dobrych lat, gdy do liny zawsze ( choć chwilę) trzeba było czekać :)
A mamy łikend majowy, z dobrymi prognozami lotnymi na koniec tygodnia :)

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: der » 28 kwietnia 2018, 07:55

prokopcio pisze:Za względu na to, że jest kilku chętnych na zbudowanie wyciągarki na bazie mojego projektu plan jest taki, że zaprojektuje bardziej uniwersalną elektronikę "dla wszystkich"
Dzisiaj troszkę się poholowałem pierwszy raz całkowicie samodzielnie bez jakiegokolwiek nadzoru kolegi i wszystko działa wyśmienicie.
Chciałbym tylko ten prototyp przebudować, żeby był lżejszy i wygodniejszy do dzwigania przez jedną osobę. Nie wiem czy nie będzie rozsądniej oddać jej po kosztach materiału i zlecic wykonanie nowej bo nie mam ochoty i czasu jej przebudowywać. Zwłaszcza, że jest w 100% sprawna.

Jakby co wiesz gdzie mnie szukać ;)
Niezmiennie zainteresowany der.

p.s. Od ewentualnych zainteresowanych nie zapomnij wziąć sowitą zaliczkę, a najlepiej w 100% uzgodnionej ceny.
Zainteresowanie holami w Polsce spada w zatrważającym tempie.
Wczoraj byłem w miejscu, które jeszcze 2-3 lata temu było wręcz oblegane przez pilotów. Dzień z warunem jak dzwon, a na miejscu lina leży i czeka na mnie. Wszyscy wybrali oddalony o 100km krawężnik. Gdyby nie szkoły, holowanie na linie umarło by już śmiercią naturalną.

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: prokopcio » 28 kwietnia 2018, 00:07

Ale do bagażnika trzeba wrzucić ;)

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 28 kwietnia 2018, 00:03

Co do dźwigania to rozwiązanie zaczerpnięte z taczek sprawdza się najlepiej :)

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: prokopcio » 28 kwietnia 2018, 00:00

Za względu na to, że jest kilku chętnych na zbudowanie wyciągarki na bazie mojego projektu plan jest taki, że zaprojektuje bardziej uniwersalną elektronikę "dla wszystkich"
Dzisiaj troszkę się poholowałem pierwszy raz całkowicie samodzielnie bez jakiegokolwiek nadzoru kolegi i wszystko działa wyśmienicie.
Chciałbym tylko ten prototyp przebudować, żeby był lżejszy i wygodniejszy do dzwigania przez jedną osobę. Nie wiem czy nie będzie rozsądniej oddać jej po kosztach materiału i zlecic wykonanie nowej bo nie mam ochoty i czasu jej przebudowywać. Zwłaszcza, że jest w 100% sprawna.

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: prokopcio » 24 kwietnia 2018, 12:11

mariusz7924 pisze:I jak się sprawy mają ze sterowaniem?
Cz udało się Tobie znależć troszkę czasu?

coś nie doszło do mnie powiadomienie o odpowiedzi... Właśnie skończyłem duży projekt "biznesowy" i wyciągnąłem zakurzoną wyciągareczkę, muszę się koniecznie zabrać bo koledzy się przesiedli całkowicie na ppg i jestem sam więc trzeba to zrobić jak należy :), na dniach przejrzę co tam do zrobienia bo nie pamiętam i się odezwę :).

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: mariusz7924 » 31 marca 2018, 16:56

prokopcio pisze:Tak jak pisałem, nie walczę bo brakowało czasu, teraz powoli mi się rozluźnia i z nowym rokiem wiążę nadzieję, że do tematu powrócę :) co do elektroniki to i tak muszę lekko ją przeprojektować i możliwe, że zrobię w kilku egzemplarzach bo jest kilku chętnych ale to za kilka miesięcy...
Tematu nie odpuszczę...

I jak się sprawy mają ze sterowaniem?
Cz udało się Tobie znależć troszkę czasu?

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: prokopcio » 07 stycznia 2018, 07:43

A jak z silnikiem? Dziś wybrałbyś inny, czy pozostał przy tym?
Pozdrawiam
Jarek[/quote]
To dość trudne pytanie i przy okazji sprostowanie :

MÓJ AKTUALNY SILNIK NIE MA WIĘCEJ NIŻ 10KM !!! Tak powiadają specjaliści i nie zgadzają się z tym co mówił sprzedawca ;)

- przewalając się przez ten dość długi temat można odczytać dwie sprzeczne informacje, teraz z perspektywy czasu i doświadczenia wybrałbym silnik trochę mocniejszy - czytaj 14kM ( nie chińskie 14KM! ) ponieważ czasami brakuje mocy (duszenie etc) a i dla cięższych pilotów też przydało by się większe wznoszenie na holu.
ALE
należy pamiętać, że to konstrukcja prototypowa i amatorska, przez co nieprzewidziana awaria (ciągła praca na pełnej mocy) może spowodować sporo złego - dlatego starałem się wybrać silnik o mocy wystarczającej i nie zagrażającej mojemu życiu w razie niezadziałania elektroniki. Automatyka jednak podołała i sprawowała się całkiem nieźle i teraz "zaryzykowałbym" zwiększenie mocy - a w myślach mam skromne rozwiązanie "pozaustrojstwowe" jeśli siła ciągu niespodziewanie przekroczy wartości krytyczne.

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: Jarek » 05 stycznia 2018, 13:37

prokopcio pisze:Tak jak pisałem, nie walczę bo brakowało czasu, teraz powoli mi się rozluźnia i z nowym rokiem wiążę nadzieję, że do tematu powrócę :) co do elektroniki to i tak muszę lekko ją przeprojektować i możliwe, że zrobię w kilku egzemplarzach bo jest kilku chętnych ale to za kilka miesięcy...
Tematu nie odpuszczę...


A jak z silnikiem? Dziś wybrałbyś inny, czy pozostał przy tym?
Pozdrawiam
Jarek

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: starry » 04 stycznia 2018, 20:31

Ja jak co roku wakacje pewnie znowu spędzę na Mazurach to mogę zgłosić się na ochotnika jako tester :) Co prawda lokalny kolega robi też coś podobnego od 2 lub 3 lat, ale ciągle coś nie domaga maszyna.

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: prokopcio » 22 grudnia 2017, 20:29

Tak jak pisałem, nie walczę bo brakowało czasu, teraz powoli mi się rozluźnia i z nowym rokiem wiążę nadzieję, że do tematu powrócę :) co do elektroniki to i tak muszę lekko ją przeprojektować i możliwe, że zrobię w kilku egzemplarzach bo jest kilku chętnych ale to za kilka miesięcy...
Tematu nie odpuszczę...

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: mariusz7924 » 18 grudnia 2017, 22:56

Witam ponownie. Prokopcio, walczysz cos dalej z wyciągarką? Czy istnieje możliwość kupienia od Ciebie takiego kompletu elektroniki
do sterowania wyciągarką? Po prostu jestem zielony w takich tematach. Potrafię wykonać każdy element do takiej wyciągarki.
Jak trzeba to na obrabiarce cnc (praca). Potrafię jedynie pisać proste programy w heidenhain. Ale z elektroniki to nawet tel. kom.
jest dla mnie przykrą koniecznością. przez kilka miesięcy próbowałem znależć kogoś kto potrafiłby sobie dać radę z podobnym układem.
Niestety bez skutku.
Czy jest to tak bardzo skomplikowane, poskładać sterowanie? Ktoś mi powiedział" kup se pare modułów arduino i może za rok będziesz mógł
to poskładać i zaprogramować" Niestety popatrzyłem sobie tyłko co to za zabawki i to tyle.
Łatwiej mi obliczyć sprawność wolumetryczną silnika spalinowego i ją poprawić niż złożyć do kupy np. sterowanie silnika krokowego.
Czy stworzyć zestaw kopniaka do motocykla, który tego nigdy nie posiadał ( jako jedna z może trzech osób na świecie)
Może lista klamotów z prostymi wskazówkami jak to połączyć?

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: prokopcio » 21 sierpnia 2017, 09:00

Kumple latają z napędami (niestety) to raz, dwa - ostatni rok był (jest) dla mnie strasznie wypełniony czasowo a na latanie swobodne ( które o wiele bardziej sobie cenię ) było nie było potrzeba minimum pół dnia w godzinach mało dogodnych, PPG - zakładasz na plecy na 2h i lecisz :).
Czy dałem sobie spokój z wyciągarką? Nie, może właśnie w tym sezonie odpuściłem ale przyszły mam zamiar nadgonić zaległości, z ołąwy to możesz dolecieć nie trzeba jechać ;), choć niestety tam sufit jest niewysoko :(
ze średnicą bębna jest niestety tak, że przydały by się ze dwa bębny :) duży na bezwietrzną pogodę i mniejszy na starty pod większy wiatr...
sprzęgło raz mi się kopciło jak nie miałem automatyki ani wskaźnika siły holu, automatyka i hamulec w ogromnym stopniu ograniczają pracę sprzęgła.
hamulec głównie powstał dla liny wywijającej się bo rzeczywiście bez niego o poplątanie nie trudno.
w tym sezonie nie ma szansy na dokończenie tematu, jak będziesz przelotem to zapraszam, a przez zimę mam nadzieję ruszę projekt dalej.

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: mariusz7924 » 19 sierpnia 2017, 23:00

Witam wszystkich. Prokopcio, widzę w innych tematach że latasz z silnikiem na plecach, czy dałeś sobie spokój z wyciągarką?
Chciałbym tak delikatnie poprosić o pomoc. Jakiś czas temu zbudowałem wyciągarkę na bazie skutera Piaggio Hexagon GT 250.
Silnik według papierów ma 16 koników mocy, ale patrząc w serwisówkę po oznaczeniu numerycznym ma 19 koników.
W kilku miejscach czytałem że w takich wyciągarkach istniał problem palącego się sprzęgła odśrodkowego w termice.
U mnie ten problem rozwiązałem po pierwszym zadymieniu sprzęgła. żmniejszyłem nieco średnicę bębna liny i sprzęgło świetnie daje sobie radę.
Ma po prostu lżej. Potrzebował bym podobnego sterowania jak w Twojej wyciągarce, cholernie ciężko o kogoś latającego z okolicy Oławy, żeby się holować np. na zmianę. Do Grodkowa nie mam daleko więc może da się umówić na jakieś spotkanie? Poszedłeś dalej z hamulcem bębna? Ja mam czsem problem z wywijaniem linki, po np. szarpnięciu, bęben odwija za dużo linki i potrafi się gdzieś splątać troszkę. Myślę że ten problem rozwiążę następną modyfikacją hamulca. Ale to się zobaczy dopiero po modyfikacjach i próbach.

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Post autor: joanka » 09 czerwca 2017, 15:55

Jak się robi dla siebie o kosztach się nie myśli,,,,,ale niemało... kilka średnich krajowych.

Na górę