Dron zamiast wyciągarki

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Dron zamiast wyciągarki

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: prokopcio » 18 czerwca 2019, 13:37

Po krótkiej przerwie połączyłem wszystko do kupy.

Mam kolejne odpowiedzi na nurtujące mnie pytania/problemy :

Kwestia przesłaniania się śmigieł umieszczonych na różnej wysokości :

1. Nie wpływa na stabilność lotu :) Dron nadal lata stabilnie
2. Ciąg sumaryczny pracujących 4 śmigieł nie zmniejsza się w porównaniu sumy ciągu pojedynczo pracujących śmigieł :) ( sumarycznie jest ciut większy ale to różnica pomijalna ok.4-5% ) najważniejsze że nie mniejszy.

Kwestia poprawy sztywności konstrukcji.

3.Mimo identycznego ciągu 4 śmigieł nadal pionowo zawieszony nie jest to układ stabilny jak jedno-śmigłowy i ma tendencję ( przy dużej mocy ) na uciekanie w losową stronę.

Mam nadzieję, że to efekt przewymiarowania w modelu mocy do masy oraz jego wielkości. Podejrzewam, że na plecach nie będzie to efekt odczuwalny.

Tak jak wspomniałem do testu podwieszenie zrobię szeroko co powinno znacznie zmniejszyć efekt skręcania taśm.


IMG_20190618_132300_008.jpg
IMG_20190618_132300_008.jpg (249.44 KiB) Przejrzano 159 razy

IMG_20190618_122957.jpg
IMG_20190618_122957.jpg (253.59 KiB) Przejrzano 159 razy

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 11 czerwca 2019, 14:03

Czyste rozwiązanie. Teraz będziesz mógł sprawdzić czy odchyłka w locie nie powstawała z powodu elastyczności połączeń.

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: prokopcio » 11 czerwca 2019, 13:37

Tak Roman, jest dokładnie jak piszesz !
Niestety zapanowanie nad modelem z dużym napędem czterosilnikowym okazuje się bardzo trudne ale mam nadzieję, że jak to przebrnę to będzie tylko lepiej.
teraz nie mam czasu ale postanowiłem zrobić po troszkę nową aluminiową konstrukcję od razu z przesłoniętymi śmigłami bo roboty niewiele a taki chcę układ docelowy. Nie wiem czy tak może latać nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie.
IMG_20190610_131442.jpg
IMG_20190610_131442.jpg (368.38 KiB) Przejrzano 330 razy
IMG_20190610_131328.jpg
IMG_20190610_131328.jpg (563.12 KiB) Przejrzano 330 razy

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: kucu2 » 11 czerwca 2019, 13:30

prokopcio pisze:dzięki za cenne uwagi.
tryb acro był pierwszym, który brałem pod uwagę ale niestety on nadal mocno koryguje lot od każdego wachnięcia co jest w tym przypadku bardzo niekorzystne i nie ma możliwości jego użycia. po drugie żaden z trybów nie umożliwia wykorzystania pełnej mocy 4 silników.
Co do kalibracji ESC to oczywiście kalibrowałem ale za pomocą kontrolera lotu APM który je obsługuje - nie wiem w jaki sposób to robi ale zakładam, że wszystkie konfiguruje identycznie.


To kalibracja powinna być raczej w porządku, chociaż zastanawia mnie, dlaczego nie da się uzyskać pełnej mocy od tego jest właśnie kalibracja, aby ustawić pełny zakres sygnału PPM dla ESC.
Aby zmniejszyć ten wpływ trybu acro przetestowałbym 2 opcje. Piszę na podstawie betafligth, bo tego już od dawna używam ale podejrzewam, że w ardupilot jest podobnie.
Znaczne zmniejszenie PID od osi (próbowałbym testować na małym P bez I i może z odrobiną D) - powinno pomóc
W opcjach mixera silników wyłączyć miksowanie od wszystkich osi a zostawić jedynie throttle - nie testowałem nigdy czegoś takiego bo to nie jest standardowe rozwiązanie, ale też powinno dać radę. Wieczorem sprawdzę.
Użycie kontrolera zmniejszy skomplikowanie układu, bo po doczepieniu wystarczy zmienić konfigurację hol=>lot

Mam jeszcze taką uwagę, jeżeli silnik w locie się zatrzyma i zacznie kręcić w drugą stronę to nie każdy ESC potrafi takie coś poprawnie obsłużyć i wystartować (rozwaliłem tak jednego drona), przydaje się do tego ustawienie minimalnych obrotów.

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: micro » 11 czerwca 2019, 13:13

Mam wrażenie, że w realu może ten efekt nie wystąpić, albo będzie niewielki.
Czy przypadkiem proporcje masy dron-pilot nie odgrywają tutaj pierwszoplanowej roli ? .

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: prokopcio » 11 czerwca 2019, 12:49

kucu2 pisze:Cześć,
Sporo latam dronami klasy racer i śledzę ten ciekawy wątek od dłuższego czasu. Problem z nierównym ciągiem może być spowodowany złą kalibracją regulatorów silnika. W normalnym locie kontroler lotu jest w stanie bez problemu to skompensować. Poszukaj instrukcji do swoich regulatorów procedura jest przeważnie dość prosta (throttle 100%, power-up, throttle 0%).
W przypadku sterowania z wykorzystaniem kontrolera przychodzi mi pewien pomysł. Jest możliwość włączenia trybu "acro" i wtedy dron jest sterowany kątem obrotu, pozycja względem horyzontu nie jest ważna a korygowane są odchylenia (spowodowane przez zewnętrzne czynniki) od aktualnego kąta. Tryb ten po odpowiednim ustawieniu mógłby pomóc. Trzeba ustawić bardzo mają korekcję w osiach pitch i roll, a dużą w osi yaw. Spowoduje to, że sterownik nie będzie korygował odchyleń spowodowanych poprzez skręty paralotni (roll) oraz wychylenia przód tył (pitch). Może to jednak trochę wpłynąć na zakręty.

dzięki za cenne uwagi.
tryb acro był pierwszym, który brałem pod uwagę ale niestety on nadal mocno koryguje lot od każdego wachnięcia co jest w tym przypadku bardzo niekorzystne i nie ma możliwości jego użycia. po drugie żaden z trybów nie umożliwia wykorzystania pełnej mocy 4 silników.
Co do kalibracji ESC to oczywiście kalibrowałem ale za pomocą kontrolera lotu APM który je obsługuje - nie wiem w jaki sposób to robi ale zakładam, że wszystkie konfiguruje identycznie.

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: kucu2 » 11 czerwca 2019, 12:29

Cześć,
Sporo latam dronami klasy racer i śledzę ten ciekawy wątek od dłuższego czasu. Problem z nierównym ciągiem może być spowodowany złą kalibracją regulatorów silnika. W normalnym locie kontroler lotu jest w stanie bez problemu to skompensować. Poszukaj instrukcji do swoich regulatorów procedura jest przeważnie dość prosta (throttle 100%, power-up, throttle 0%).
W przypadku sterowania z wykorzystaniem kontrolera przychodzi mi pewien pomysł. Jest możliwość włączenia trybu "acro" i wtedy dron jest sterowany kątem obrotu, pozycja względem horyzontu nie jest ważna a korygowane są odchylenia (spowodowane przez zewnętrzne czynniki) od aktualnego kąta. Tryb ten po odpowiednim ustawieniu mógłby pomóc. Trzeba ustawić bardzo mają korekcję w osiach pitch i roll, a dużą w osi yaw. Spowoduje to, że sterownik nie będzie korygował odchyleń spowodowanych poprzez skręty paralotni (roll) oraz wychylenia przód tył (pitch). Może to jednak trochę wpłynąć na zakręty.

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: Grzesiek666 » 09 czerwca 2019, 21:17

micro pisze:Grzesiek, przecież ten film to fejk ;) .


No widzisz nie wiedziałem :)

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: micro » 09 czerwca 2019, 21:16

Grzesiek, przecież ten film to fejk ;) .

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: uriuk » 09 czerwca 2019, 21:14

Grzesiek666 pisze:Widziałem kilka filmów gdzie glajt został "wyholowany" za pomocą liny ciągniętej przez innego faceta wiec nie wiem ile tej mocy tak na prawdę potrzeba...


W bezwietrzu?

Bo jesli wialo, to ja widzialem hol w ktorym nie bylo ani jednego faceta, tylko plot do ktorego byl przywazany glajt. Kontynnujac twoj tok myslenie, do holu nie jest potrzebna zadna moc.

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: Grzesiek666 » 09 czerwca 2019, 21:13

Grzesiek666 pisze:
der pisze:
Grzesiek666 pisze:Nie che tutaj zaśmiecać wątku ale hasło ze to ma holować na wysokość a nie na odległość trochę mnie rozwaliło. Czy standardowy hol ciągnie paralotnie do góry jak balon czy ją ciągnie jak latawiec/profil areo... będąc na ziemi a paralotnia dzięki temu ze jest ciągnięta i heble są lekko zaciągnięte + prędkość zaczyna się wznosić? Czy latając na żaglu potrzebujemy prądów wznoszących? Czyli jednak wystarczy nam odpowiednia prędkość postępowa żeby można było wytworzyć sile nośną skrzydła i zacząć sie wznosić? Oczywiście najlepiej by było żeby układ ciągnący wznosił się razem z paralotnia ( patrz krótka lina...)

Standardowy hol czy puszczanie latawca nie ma nic wspólnego z dronem ciągnącym. Wyciągarkę osobistą Łukasz już zbudował. Pomówmy o czymś co ma latać. Taki dron musi pokonać nie tylko opory paralotni czy masy oraz powierzchni czołowej pilota, nabrać odpowiedniej prędkości ale przede wszystkim wytworzyć siłę nośną unoszącą go samego, która w miarę wzrostu wysokości musi być co raz większa. W przypadku drona pchającego siłę nośną wytwarza paralotnia. Potrzebna jest jej tylko prędkość.
W trakcie ewentualnej awarii w trakcie wznoszenia, pilot ląduje jak ppg ze zgaszonym silnikiem, a nie zostaje nagle pociągnięty co najmniej 100 a nie 20 kilogramowym badziewiem do ziemi.


Zobacz na film poniżej:



I powiedz czy był byś w stanie postawić glajta i zostać wyholowany za pomocą takiego ustrojstwa.
Oczywiscie nie chodzi mi o podnoszenie gościa tylko to co chcemy tutaj osiągnąc czyli tutaj ciągniecie faceta pod górę ( duże kąty pochylenia drona).
Myślę ze para po osiągnięciu odpowiedniej prędkości i siły nośnej nie potrzebuje za duzo mocy żeby ją holować.
Co do wzrostu mocy w miarę wysokości to ja bym nie przesadzał chyba ze chcesz holowac para na 2...3...5 czy 10km...

P.S.
Widziałem kilka filmów gdzie glajt został "wyholowany" za pomocą liny ciągniętej przez innego faceta wiec nie wiem ile tej mocy tak na prawdę potrzeba...

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: Grzesiek666 » 09 czerwca 2019, 21:10

der pisze:
Grzesiek666 pisze:Nie che tutaj zaśmiecać wątku ale hasło ze to ma holować na wysokość a nie na odległość trochę mnie rozwaliło. Czy standardowy hol ciągnie paralotnie do góry jak balon czy ją ciągnie jak latawiec/profil areo... będąc na ziemi a paralotnia dzięki temu ze jest ciągnięta i heble są lekko zaciągnięte + prędkość zaczyna się wznosić? Czy latając na żaglu potrzebujemy prądów wznoszących? Czyli jednak wystarczy nam odpowiednia prędkość postępowa żeby można było wytworzyć sile nośną skrzydła i zacząć sie wznosić? Oczywiście najlepiej by było żeby układ ciągnący wznosił się razem z paralotnia ( patrz krótka lina...)

Standardowy hol czy puszczanie latawca nie ma nic wspólnego z dronem ciągnącym. Wyciągarkę osobistą Łukasz już zbudował. Pomówmy o czymś co ma latać. Taki dron musi pokonać nie tylko opory paralotni czy masy oraz powierzchni czołowej pilota, nabrać odpowiedniej prędkości ale przede wszystkim wytworzyć siłę nośną unoszącą go samego, która w miarę wzrostu wysokości musi być co raz większa. W przypadku drona pchającego siłę nośną wytwarza paralotnia. Potrzebna jest jej tylko prędkość.
W trakcie ewentualnej awarii w trakcie wznoszenia, pilot ląduje jak ppg ze zgaszonym silnikiem, a nie zostaje nagle pociągnięty co najmniej 100 a nie 20 kilogramowym badziewiem do ziemi.


Zobacz na film poniżej:



I powiedz czy był byś w stanie postawić glajta i zostać wyholowany za pomocą takiego ustrojstwa.
Myślę ze para po osiągnięciu odpowiedniej prędkości i siły nośnej nie potrzebuje za duzo mocy żeby ją holować.
Co do wzrostu mocy w miarę wysokości to ja bym nie przesadzał chyba ze chcesz holowac para na 2...3...5 czy 10km...

P.S.
Widziałem kilka filmów gdzie glajt został "wyholowany" za pomocą liny ciągniętej przez innego faceta wiec nie wiem ile tej mocy tak na prawdę potrzeba...

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: prokopcio » 09 czerwca 2019, 20:01

Wiem i zastanawiam sie czy nie przejść do etapu kolejnego gdzie zamierzałem ramę na kształtownikach z aluminium skompresować i przesłonić śmigła wzajemnie. W sumie to niedużo roboty a "prostość" i sztywność konstrukcji zapewniona.

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 09 czerwca 2019, 18:43

To trzeba zacząć od wzmocnienia i usztywnienia ramy

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: prokopcio » 09 czerwca 2019, 18:41

Zbyszek Gotkiewicz pisze:A możesz wykorzystywać tylko górne silniki gdy dron jest podczepiony?

Mogę ale nie chcę ;)
Podwiesiłem drona i majda nim na wszystkie strony.
Po połamaniu ramy teraz śmigła nie są w jednej płaszczyźnie i pewnie to jest przyczyną. Jak lata z czujnikami to sobie radzi korygując odpowiednio moc.

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: micro » 09 czerwca 2019, 17:35

Zbyszek Gotkiewicz pisze:A możesz wykorzystywać tylko górne silniki gdy dron jest podczepiony?

A może ustawić drona po przekątnej i 2 silniki będą w osi (górny i dolny)...a 2 pozostałe do korekcji...

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 09 czerwca 2019, 16:30

A możesz wykorzystywać tylko górne silniki gdy dron jest podczepiony?

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: prokopcio » 09 czerwca 2019, 15:51

zamierzałem to właśnie zrobić przed kolejną próbą, jednak w ostatnich 3 próbach nie zakręcał zawsze w jedną stronę więc śmiem twierdzić że o coś innego tu chodzi.

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: AndRand » 09 czerwca 2019, 15:35

prokopcio pisze:1: Trymowanie/wyważenie : wrzuć sobie do swobodnej uprzęży 20kg na plecy/do bagażnika to zrozumiesz.

Rozumiem, ale nie znam z praktyki :)

2: Gdybym nie pominął czujników i elektroniki dronowej to pracowały by tylko dolne silniki chcąc ustawić drona do poziomu. Poza tym w ogóle by to nie miało szansy działać... Zapewniam Was że elektronika jest pominięta i na silniki wrzucam jednakową prędkość obrotową co nie oznacza, że każde śmigło daje identyczny ciąg ;).

Rozszerzę na początek punkty podwieszenia i zobaczymy co z tego będzie.

A robiłeś próbę na dronie swobodnie zawieszonym na lince? Czy go nie obraca w jedną stronę?
Ja bym spróbował najpierw pozamieniać wirniki i tak by dawały wyrównany ciąg.

Re: Dron zamiast wyciągarki

Post autor: prokopcio » 09 czerwca 2019, 15:11

1: Trymowanie/wyważenie : wrzuć sobie do swobodnej uprzęży 20kg na plecy/do bagażnika to zrozumiesz.

2: Gdybym nie pominął czujników i elektroniki dronowej to pracowały by tylko dolne silniki chcąc ustawić drona do poziomu. Poza tym w ogóle by to nie miało szansy działać... Zapewniam Was że elektronika jest pominięta i na silniki wrzucam jednakową prędkość obrotową co nie oznacza, że każde śmigło daje identyczny ciąg ;).

Rozszerzę na początek punkty podwieszenia i zobaczymy co z tego będzie.

Na górę