klapy na niskich wysokościach jak sobie radzić

Kwestie związane z bezpieczeństwem latania i zapobieganiem wypadkom. Ze względu na powagę tematu wszelakie trolowanie nie będzie tutaj tolerowane.
Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4093
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 565
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: klapy na niskich wysokościach jak se radzić

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 30 sierpnia 2018, 22:24

Można ćwiczyć podwinięcia, ale dużo lepiej ćwiczyć aktywny pilotaż który zapobiega podwinięciom. Doświadczeni i dużo latający piloci mają dużo rzadziej podwinięcia niż ci z niewielkim doświadczeniem. Wynika to z faktu że do podwinięć z reguły nie dopuszczają mimo że latają na skrzydłach które robią to chętniej.
Zbyszek Gotkiewicz

Luka
Posty: 6
Rejestracja: 01 kwietnia 2016, 21:22
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: klapy na niskich wysokościach jak se radzić

Postautor: Luka » 30 sierpnia 2018, 22:33

Jak bawiłem się skrzydłem kolegi na łące to byla zdecydowanie najfajniejsza rzecz. Jak duży latawiec po prostu. Ale może ja mam takie spaczenie, bo lubię wszystko co lata. Całkiem mi wychodzilo stawianie skrzydła i trzymanie go nad głową, może to zalsuga mini kajta 4 linkowego którego poiadam i zawsze kiedy wieje to idę poszarpać się z nim na łące.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4093
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 565
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: klapy na niskich wysokościach jak se radzić

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 30 sierpnia 2018, 22:38

Potwierdzam. Zabawa z glajtem na łące to bardzo fajna sprawa. Robię to już prawie trzydzieści lat i nadal mnie to cieszy :)
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
calhal
Posty: 477
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:37
Reputation: 84
Lokalizacja: Grenoble, Francja
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: klapy na niskich wysokościach jak se radzić

Postautor: calhal » 31 sierpnia 2018, 10:55

Luka pisze:No właśnie, jakoś ci piloci co latają od lat 90 często latali na gorszych konstrukcjach i mniej bezpiecznych i jakoś żyją. A nowi często ulegają wypadkom, jest w tym jakaś prawidłowość niestety.

Żeby mówić o jakichś prawidłowościach trzebaby mieć jakieś dane. A z tego co wiem to raczej nie ma wystarczającej ilości danych żeby stwierdzić, że nowi piloci często wypadkom ulegają w porównaniu z tymi z lat 90.

W dodatku trzebaby wziąć pod uwagę takie fakty jak:
  • rzeczywista ilość pilotów w latach 90 i obecnie
  • porównać procentowo (aczkolwiek wydaje mi się, że w latach 90 było ich zbyt mało żeby mówić o jakichś sensownych liczbach z punktu widzenia statystyki)
  • sprzęt kiedyś był mniej bezpieczny i gorzej latał (doskonałość etc.) więc może nie latało się w tych samych warunkach i tych samych miejscach co obecnie
  • obecnie technika pilotażu (i nauki) jest bardziej "dopracowana" niż x lat temu, więc teoretycznie można unikać błędów pionierów

Luka pisze: Czy takie rzeczy jak fronsztal, lub klapy da się ćwiczyć na początku na ziemi? Tzn podczas groundhandlingu?

Wydaje mi się, że ćwiczenie klap na ziemi nie ma sensu z conajmniej trzech powodów:
  • nie poczujesz (poprzez sterówki, uprząż, opadanie, etc) co tak naprawdę się dzieje
  • nie przećwiczysz prawidłowych reakcji "po klapie"
  • skrzydło nie ma, w większości przypadków, ani czasu, ani wysokości, ani obciążenia, żeby powrócić do normalnego stanu lotu

Mimo to groundhandling to IMO bardzo ważna sprawa. Moim zdaniem najlepiej to ćwiczyć na skrzydle na którym się lata (tak, nie bedziesz mógł napisać "nigdy nie ciorane" gdy będziesz chcieć sprzedać).

pozdro


Wróć do „Bezpieczeństwo i Wypadki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości