statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Kwestie związane z bezpieczeństwem latania i zapobieganiem wypadkom. Ze względu na powagę tematu wszelakie trolowanie nie będzie tutaj tolerowane.
Awatar użytkownika
micro
Posty: 473
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 35
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: micro » 04 grudnia 2018, 12:29

prokopcio pisze:Ja nie wiem czy mi się świadectwo należało czy nie, do dziś po ok. 100h znajduję w swoim lataniu niedociągnięcia.


I słusznie, chcesz być mistrzem - zostań uczniem :) .
Roman Michalak

Awatar użytkownika
calhal
Posty: 477
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:37
Reputation: 85
Lokalizacja: Grenoble, Francja
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: calhal » 04 grudnia 2018, 14:23

prokopcio pisze:Ja nie wiem czy mi się świadectwo należało czy nie, do dziś po ok. 100h znajduję w swoim lataniu niedociągnięcia.

Ja się uczyłem poprawnych startów i lądowań...na kursie tandemowym :lol: i ciągle jest jeszcze co poprawiać.
Człowiek się uczy całe życie.

michas
Posty: 54
Rejestracja: 20 kwietnia 2018, 11:31
Reputation: 6
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: michas » 04 grudnia 2018, 15:25

calhal pisze:Ja się uczyłem poprawnych startów i lądowań...na kursie tandemowym :lol: i ciągle jest jeszcze co poprawiać.
Człowiek się uczy całe życie.

A czego Ci brakowało? Może też się czegoś dowiem ;)
Michał Matulka

fotolot
Posty: 149
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 6
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: fotolot » 04 grudnia 2018, 15:33

prokopcio pisze:Nie oszukujmy się -...

Czy Ty fotolot czujesz się na tyle dobrym pilotem, że nie potrzebowałbyś się w czymś doszkolić ?
Ja nie wiem czy mi się świadectwo należało czy nie, do dziś po ok. 100h znajduję w swoim lataniu niedociągnięcia.


Łukasz no właśnie od kilku lat ponownie zostałem uczniem, wierząc naiwnie w doszkolenie(koledzy wtedy mówili daj sobie spokój, szkoda kasy,przecież dobrze latasz...) na które specjalnie wybrałem polską(w obawie o język czeski) szkołę (lotniową pod tymi samymi rytuałomi SILPu) w celu nabycia obszernej wiedzy teoretycznej , na której mi najbardziej zależało.

Z perspektywy czasu szkołę pod względem praktycznym oceniam pozytywnie, jednak uzyskany poziom wiedzy teoretycznej uważam za bardzo niski jak dla pilotów początkujących , których wtedy poznałem . Moje i ich bezpieczeństwo nie jest mi obojętne, dlatego mam czelność o tym otwarcie publicznie mówić (znam też z podobnej strony podwórko paralotniowe). Do dziś nie było mi dane otrzymać w miarę obszernych materiałów więc nie posiadam wiedzy umożliwiającej zdanie egzaminu.

W tak chorych polskich układach , świadectwo mi się nie należy- ja to wiem na pewno. Po swoich ok.800-900h(w przybliżeniu przez ok,20 lat) pomimo jako takich praktycznych umiejętności , wciąż posiadam głód jawnej dostępności do usystematyzowanej wiedzy dotyczącej bezpieczeństwa .

Pozdrawiam Wiesiek

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1860
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 250
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: uriuk » 04 grudnia 2018, 15:56

fotolot pisze: Po swoich ok.800-900h(w przybliżeniu przez ok,20 lat) pomimo jako takich praktycznych umiejętności , wciąż posiadam głód jawnej dostępności do usystematyzowanej wiedzy dotyczącej bezpieczeństwa .

Pozdrawiam Wiesiek


Mialem podobnie. Odczuwałem glod publikacji. Wiec je napisalem.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1262
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 121
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: prokopcio » 04 grudnia 2018, 15:57

Skoro tyle wylatałeś i nadal twierdzisz ( na szczęście dla Ciebie ) że nie masz kompletnej wiedzy to też wiesz że na kursie tego nie zdobędziesz w tak krótkim czasie a nawet jeśli się przedłuży i wiedzę ktoś wyłoży przecudnie to i tak przeciętny człowiek tego nie przyswoi nawet jeśli wszystko będzie rozumiał. Za dużo informacji w zbyt krótkim czasie.
Najważniejsze szkoły robią na szczęście - uczulenie gdzie i kiedy nie latać ( ocena warunków ) i na początek takie podstawy żeby sobie nie zrobić krzywdy. Jak kursant będzie wiedział jak się nie zabić w spokojnych warunkach to jak będzie chciał coś więcej to sobie doczyta, dopyta a przynajmniej powinien i tak kroczkami małymi można się samemu szkolić do końca życia.
Łukasz Prokop

fotolot
Posty: 149
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 6
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: fotolot » 05 grudnia 2018, 00:53

prokopcio pisze:Skoro tyle wylatałeś i nadal twierdzisz ( na szczęście dla Ciebie ) że nie masz kompletnej wiedzy to też wiesz że na kursie tego nie zdobędziesz w tak krótkim czasie a nawet jeśli się przedłuży i wiedzę ktoś wyłoży przecudnie to i tak przeciętny człowiek tego nie przyswoi nawet jeśli wszystko będzie rozumiał. Za dużo informacji w zbyt krótkim czasie.
Najważniejsze szkoły robią na szczęście - uczulenie gdzie i kiedy nie latać ( ocena warunków ) i na początek takie podstawy żeby sobie nie zrobić krzywdy. Jak kursant będzie wiedział jak się nie zabić w spokojnych warunkach to jak będzie chciał coś więcej to sobie doczyta, dopyta a przynajmniej powinien i tak kroczkami małymi można się samemu szkolić do końca życia.


Odnoszę wrażenie że obecnie panujący dziurawy system polskich szkoleń i jego skutki są zaobserwowane przez Ciebie z bardzo niskiego pułapu .
Nie ma wszechwiedzących , a nabywający wiedzę upewniają się zazwyczaj jak wiele jest dalszych szczegółów do zrozumienia. Bywają niestety też osobnicy, którzy są mniej lub bardziej odporni na samodzielne po omacku poszukiwanie jej "h..j wie gdzie" czy utrwalanie, nie mając na dodatek pewności czy znależli akurat coś właściwego?
Łukasz uważam że instruktorzy powinni głównie potrafić przekazywać wiedzę praktyczną, uzupełniając uczniom jedynie kwestie niezrozumiałe w teorii, której SPISANE PODSTAWY dla przyswajalności rozłożone byłyby w etapach powiązanych z postępami praktycznymi ze szczególnym rozwinięciem kwestii póżniejszego samodzielnego latania . Aby przystąpić do kursu musiałem przedstawić świadectwo szkolne, które oznacza że przyszły kursant jest np. "czytaty". Uważam że to niepraktyczne i nieekonomiczne marnotrawstwo czasu aby instruktor miał kursantom sam z pamięci "przecudnie wykładać" calutką teorię. Nie wierzę też w cuda żeby ją miał wg. kolejności całą "cudownie"spamiętać ale jeśli tacy istniej w PL to chętnie bym poznał i ich przez wiele lat uznawane teorie np.o sposobie wyprowadzania z negatywki co wzbudziło przerażenie w krajach sąsiednich ?(jeden z naszych kolegów kilka lat temu z takiej niewiedzy połamał kręgosłup )
Jeszcze do niedawna tak były klocki przez egzaminatorów poukładane, że oczekiwało się na egzamin rok ale itak jest dużo czasu na przyswojenie informacji.Ja czekam na udostępnienie 4 lata więc o jakim Ty "zbyt krótkim czasie" tu zmyślasz?. To nie piekarnia, przystępując do egzaminu trzeba mieć odpowiednio przyswojoną wiedzę czy to jet dla Ciebie zrozumiałe Kolego pilocie początkujący?(czy chciałbyś jeżdzić po drogach gdzie prawko to "pić" i każdy sam dochodzi swoich zasad ruchu, pytając lub improwizując własne style ?)
Niestety nie wszystkie szkoły coś "robią na szczęście"jak Ci się wydaje bo np. zupełnie przypadkowo spotkałem Twojego imiennika(sympatyczny chłopak ze Szczecina) na pewnej nadwiślańskiej skarpie, który świeżo po kursie wybrał się samotnie w odludne miejsce gdzie próbował wystartować jednak warunki go sponiewierały(pokazywał skąd dokąd) ale wieczorem jak siadało(wtedy dojechaliśmy) postawił alpejką ledwie panując i udało mu się zrobić zlota z dwoma krótkimi halsami , zaliczając czubek drzewa, który Go jedynie trochę wyhamował ale puścił "na szczęście", a gdyby był wtedy sam na odludziu a skrzydło całkiem zapikowało w dół i ...."i tak ( po polskich kursach).. można się samemu szkolić do końca życia" wg. znalezionej przypadkowo na forum, prywatnej recepty Łukasza Prokopa ?

Pozdrawiam Wiesiek

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1262
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 121
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: prokopcio » 05 grudnia 2018, 06:51

Ja doskonale to rozumiem i się zgadzam. System z programem szkolenia jest do dupy i o tym wiele razy tutaj pisano. Tak Wieśku, masz rację widzę to jedynie z dołu jako początkujący pilot ale w podobny sposób jak Jarek Borowiec przykładowo który już początkujący nie jest. Skoro piszę o przymykanie oka na egzaminy nie znaczy że uważam że jest dobrze. Wiele razy pisałem że wg mnie nie powinni wszyscy zdawać jak leci. Problem w tym że jak program będzie lepszy, obszerniejszy droższy dłuższy i kryteria zdania rygorystyczne to w odczuciu pilotów już latających jest dobre i zrozumiałe to dla szkół i przyszłych kandydatów nie koniecznie... Hasło nauczenia latania worka kartofli w weekend przyciągnie więcej chętnych niż profesjonalne szkolenie pilota paralotni w sezon.
Tą teoria zdobytą przed kursem była by skarbem ale na kursy chodzą osoby z pasji i też takie które pasjonat zaciągnął dla towarzystwa z bananem na gębie bo będzie latał lub taki co dostał kurs w prezencie niespodziance.

Utkwiła mi wywiad z instruktorem w szybownictwie który szkolił dzieciaki coś chyba ok 16lat. Zapytany czy nie boi się dzisiejszej młodzieży póścić w powietrze odpowiedział że to są najlepiej przygotowi pasjonaci którzy od kilku lat czekając na odpowiedni prawnie wiek zdobyli wiedzę przeogromną bo przeczytali po 5razy co było do przeczytania, podglądali co było do oglądnięcie a często są spokrewnieni z kimś kto lata.

Kluczem byłoby znaleźć sposób żeby na szkolenie przyszły osoby odpowiednio przygotowane teoretycznie z dobrych źródeł. Bo głupot też nie sposób się naczytać.
Łukasz Prokop

xyz

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: xyz » 05 grudnia 2018, 08:50

prokopcio pisze:Kluczem byłoby znaleźć sposób żeby na szkolenie przyszły osoby odpowiednio przygotowane teoretycznie z dobrych źródeł. Bo głupot też nie sposób się naczytać.


Czyli żeby instruktorzy nie musieli nic robić i zgarniać kasę, potem jeszcze szczycąc się jakich świetnych mają wychowanków (ale tu już ze względu na wyjątkową jakość szkolenia, a nie ciekawość absolwenta, talent i zdolność do szukania informacji na własną rękę)? Kluczem byłoby znaleźć sposób na to, aby instruktorzy nie olewali szkolenia do ŚK uznając je jedynie "za wstęp do prawdziwej nauki itd", a będzie tak tylko jeśli kursanci nie będą akceptowali bylejakości i wymagali od nich dobrego i jasnego tłumaczenia co i jak. Aby instruktorzy nie bagatelizowali wykładania teorii oraz wartości ćwiczeń praktycznych, podstawowych figur itp.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4144
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 579
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 05 grudnia 2018, 09:19

Wiesiek. Z całym szacunkiem, ale Ty musisz być wyjątkowo tępy i oporny, skoro przez cztery lata na własną rękę, choćby z ciekawości nie znalazłeś odpowiednich podręczników zawierających materiał niezbędny do zdania egzaminów. Mam sporą biblioteczkę która używała się przez lata, a teraz jest jeszcze Internet i dla mnie kuriozum jest ktoś, kto twierdzi że nie ma dostępu do teorii. I jeszczecobwinia za to cały świat. Możesz mi to wytłumaczyć? Bo jeśli naprawę chcesz latać to dla takich ludzi nie ma przeszkód.
Zbyszek Gotkiewicz

fotolot
Posty: 149
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 6
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: fotolot » 05 grudnia 2018, 13:10

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Wiesiek. Z całym szacunkiem, ale Ty musisz być wyjątkowo tępy i oporny, skoro przez cztery lata na własną rękę, choćby z ciekawości nie znalazłeś odpowiednich podręczników zawierających materiał niezbędny do zdania egzaminów. Mam sporą biblioteczkę która używała się przez lata, a teraz jest jeszcze Internet i dla mnie kuriozum jest ktoś, kto twierdzi że nie ma dostępu do teorii. I jeszczecobwinia za to cały świat. Możesz mi to wytłumaczyć? Bo jeśli naprawę chcesz latać to dla takich ludzi nie ma przeszkód.


Zbyszek. Jeśli już wymieniamy sobie personalnie komplementy to ja mogę w twoich oczach być "wyjątkowo tępym i opornym"(lub np."prowokatorem"),a Ty w moich zwyczajnie "krótkowzrocznym" lub np."w pełni świadomym ,wyjątkowo perfidnym dywanowym zamiataczem", oczywistego polskiego problemu(nie winie świata za to co ujawnił oficjalnie i nieoficjalnie Furtak). Manipulacyjnie zatajane przypadki nierzetelnośći wyszkolenia, zbierają i nadal skrywane, zbierać będą śmiertelne żniwo wśród samotnie pozostawianych samych sobie absolwentów tych szkół, które w sposób nie poważny traktują ludzi( ich chlebodawców) nie udostępniając im uporządkowanych materiałów( to jest publiczne oszustwo o wyszkoleniu!) .

Pozdrawiam Wiesiek
ps. odnośnie mnie to w paralotniarstwie bazuję na nauczaniu uczciwego instruktora z przed bardzo wielu lat, któremu sprawy przekazywania wiedzy kursantom nie są obojętne. Ubolewam że w obecnym nietransparentnym i zróżnicowanym systemie (którego po niektórych wpisach,wydajesz mi się czasem być manipulacyjnym obrońcom) takie osoby jak On i inni sumienni Instruktorzy są pozbawiani prawa do konsultacyjnego, demokratycznego dokonywania zmian na lepsze będąc zablokowanymi przez archaiczne Pansłowiańskie układy SILPu z ULCem.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4144
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 579
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 05 grudnia 2018, 14:10

Miło przeczytać, że wyłącznie źli instruktorzy są dla Ciebie przeszkodą w lataniu. Co byś nie zrobił to Ci źli ludzie nie dają się rozwinąć. Naprawdę nie wiem jak Ci pomóc.
Zbyszek Gotkiewicz

fotolot
Posty: 149
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 6
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: fotolot » 05 grudnia 2018, 22:10

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Miło przeczytać, że wyłącznie źli instruktorzy są dla Ciebie przeszkodą w lataniu. Co byś nie zrobił to Ci źli ludzie nie dają się rozwinąć. Naprawdę nie wiem jak Ci pomóc.


Zbyszek. Nie dzieliłbym instruktorów na "dobrych" czy "złych" to są zwykli Ludzie i nie sądzę by mieli stanowić przeszkodę w czyimś lataniu. Pisząc o uczciwości czy sumienności, miałem na myśli indywidualne stopnie Ich zaangażowania w bezpieczeństwo uczniów w czasie trwania i po kursach.
W rzeczy samej nie chodzi mi o "przeszkody w rozwoju", a o wspólną bezinteresowną i wzajemną POMOC np. tym instruktorom z mniejszym talentem do przekazywania wiedzy, wyposażając ich uczniów w uporządkowane materiały(np.udostępnione w necie) by również oni na równi z wszystkimi byli w stanie zaliczać prawdziwe egzaminy. Zdaję sobie sprawę że sam pomysł takich zabiegów, mógłby wprowadzić wśród waszego środowiska konflikt interesów, ponieważ stanowicie pomiędzy sobą konkurencję ale "nigdy nie mówmy nigdy" . Może i ja bym tym sposobem doczekał zdobycia solidnych materiałów do zaliczenia egzaminu, a tak naprawdę chodzi mi o zupełnie początkujących Kolegów.

Jeśli byś pozwolił to widząc Twoją wzruszającą chęć pomocy, dam Ci pewną radę : Jeśli naprawdę chcesz Zbyszek komuś pomóc to przynajmniej staraj się taką osobę uważnie wysłuchać, ewentualnie dopytaj i jeśli jesteś w stanie to powstrzymuj się od manipulacyjnego mówienia za tego kogoś. ;)

Pozdrawiam Wiesiek

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4144
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 579
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 05 grudnia 2018, 22:40

To może Wiesiek zaproponujesz jakieś konkretne kroki żeby uleczyć sytuację. A może na początek jasno, klarownie i w punktach wymienisz te elementy któr według Ciebie są złe i wymagają naprawy.
Zbyszek Gotkiewicz

fotolot
Posty: 149
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 6
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: fotolot » 06 grudnia 2018, 01:17

Zbyszek Gotkiewicz pisze:To może Wiesiek zaproponujesz jakieś konkretne kroki żeby uleczyć sytuację. A może na początek jasno, klarownie i w punktach wymienisz te elementy któr według Ciebie są złe i wymagają naprawy.


Zbyszek to są dość rozległe zagadnia(na zimowe wieczory) na wstępie powiem ogólnie tylko tyle ,że wg. mnie głównym celem zorganizowanego współdziałania powinno być wprowadzenie WYMAGAŃ podnoszących i wyrównujących poziom świadomości wszystkich pilotów paralotniowych, szkolonych w Polsce na zasadach absolutnej JAWNOŚCI wszelkich aspektów. Jawność nie wymaga kosztów, a ukraca manipulacje czy pomijanie(np.przez dobrowolne wdrażanie omawianych kiedyś indeksów)

Kwestia czy jest możliwe wśród instruktorów tworzenie "siatki jawnych współpracowników dobrej woli"- ja wierzę że tak. Ty sam najwięcej w dobrym kierunku zrobiłeś, tworząc to publiczne archiwum. :) Mam sporo przemyśleń przyczynowo skutkowych, spróbuję wypunktować. Chciałbym aby podstawą ewentualnych rozważań, był wzajemny SZACUN i zachowana RÓWNOŚĆ z uczniami czy kandydatami na uczniów.

Pozdrawiam Wiesiek
Ostatnio zmieniony 06 grudnia 2018, 07:14 przez fotolot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1860
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 250
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: uriuk » 06 grudnia 2018, 02:28

Korzystasz z jakiegos generatora takich tekstow? Podobnego do tego http://www.mm.pl/~rados/tresc/gener.html ?
Przeczytalem twoja wypowiedz trzy razy. Nie znalazlem w tym krztyny tresci, same ogolniki. A przeciez Zbyszek prosil o klarowne wypunktowanie.
Dyskusja jest o powaznych sprawach, a odnisze wrazenie, ze ty sobie jaja z niej robisz.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1262
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 121
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: prokopcio » 06 grudnia 2018, 08:04

fotolot pisze:
Zbyszek Gotkiewicz pisze:...może na początek jasno, klarownie i w punktach wymienisz te elementy któr według Ciebie są złe i wymagają naprawy.


Zbyszek to są dość rozległe zagadnia(na zimowe wieczory) ....

Zagadnienia może i na długie zimowe wieczory ale wypisanie kilku punktów to raczej zajęło by mniej czasu niż poprzednia Twoja wypowiedź.
Łukasz Prokop

fotolot
Posty: 149
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 6
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: fotolot » 06 grudnia 2018, 08:56

uriuk pisze:Korzystasz z jakiegos generatora takich tekstow? Podobnego do tego http://www.mm.pl/~rados/tresc/gener.html ?
Przeczytalem twoja wypowiedz trzy razy. Nie znalazlem w tym krztyny tresci, same ogolniki. A przeciez Zbyszek prosil o klarowne wypunktowanie.
Dyskusja jest o powaznych sprawach, a odnisze wrazenie, ze ty sobie jaja z niej robisz.


Macieju proponuję abyś tą wypowiedż przeczytał sobie jeszcze kilka razy, a być może doczytasz że zaznaczyłem Zbyszkowi, że to właśnie tylko takie ogólniki i że dopiero wypunktuję zagadnienia wymagające poprawy(nie na chybcika bo to " poważne sprawy").
Jeśli doczytasz to być może odniesiesz inne wrażenie...,ale możesz też przemyśleć , nie bagatelizując "wrażeń" innych, którzy wczoraj na preclu napisali o Twoim wypowiadaniu.

Łukasz . Na razie stawiam(jako pilot i uczeń) za priorytet potrzebę nr 1.
JAWNOŚĆ decyzyjną i informacyjną, umożliwiającą wpływ na istniejące zjawiska negatywne, skutkujące zróżnicowanym poziomem wyszkolenia, poprzez zbudowanie sprzężenia zwrotnego, pomiędzy zaufanymi w środowisku pilotami i instruktorami,a Prezesem ULCu.(aby Ludzie dobrej woli nie trudzili się na daremno)

Pozdrawiam Wiesiek
Ostatnio zmieniony 06 grudnia 2018, 09:36 przez fotolot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4144
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 579
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 06 grudnia 2018, 09:29

Czyli w praktyce trzeba by zobowiązać urzędników ULC żeby informowali poprzez wytypowane media o planowanych zmianach w przepisach. Jestem za, choć nie mam pojęcia jak to spowodować.
Zbyszek Gotkiewicz

fotolot
Posty: 149
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 6
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: statystyki wypadkow w sportach dziwnych

Postautor: fotolot » 06 grudnia 2018, 09:56

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Czyli w praktyce trzeba by zobowiązać urzędników ULC żeby informowali poprzez wytypowane media o planowanych zmianach w przepisach. Jestem za, choć nie mam pojęcia jak to spowodować.


Zbyszek . Chodzi też o wpływ na planowanie zmian, poprzez zaufaną reprezentację interesu całego środowiska paralotniowego. Jestem w przekonaniu że można to z czasem spowodować, bezpośrednio kontaktując się z obecnym Prezesem Panem Samsonem.
Ostatnio zmieniony 06 grudnia 2018, 09:58 przez fotolot, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Bezpieczeństwo i Wypadki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości