Zdarzenia 2019

Kwestie związane z bezpieczeństwem latania i zapobieganiem wypadkom. Ze względu na powagę tematu wszelakie trolowanie nie będzie tutaj tolerowane.
Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5617
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 776
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Drzewa Śnieżnica bez obrażeń.

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 08 lipca 2019, 10:18

xcwalter pisze:
Zbyszek Gotkiewicz pisze: Poza tym dobrze jest przypominać, że latanie bez speeda to dość powszechny sposób na proszenie się o kłopoty.


Przede wszystkim, proszeniem się o kłopoty jest latanie w warunkach, w których z założenia speed ma być gwarantem bezpieczeństwa


Oczywiście. Wypadki najczęściej są spowodowane kilkoma czynnikami które same w sobie nie stanowią dużego zagrożenia.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1795
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 209
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Drzewa Śnieżnica bez obrażeń.

Postautor: prokopcio » 08 lipca 2019, 12:56

xcwalter pisze:proszeniem się o kłopoty jest latanie w warunkach, w których z założenia speed ma być gwarantem bezpieczeństwa
Nigdy nie miałeś sytuacji latając w akceptowalnych warunkach gdy się one niespodziewanie zmieniły, czy np. jak ja początkujący doświadczasz pierwszego w życiu lecenia z zerową postępową czy pierwszych oznak przewiewania? Nie uważam, że jest to jakiś problem bo wystarczy depnąć speed a jednak bez niego jest się w tarapatach.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5617
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 776
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 08 lipca 2019, 13:25

Taki prosty wypadek jak przewianie na żaglu jest doskonałym przykładem ilości czynników, które muszą zaistnieć równocześnie aby doszło do nieszczęścia. Począwszy od analizy prognoz pogody poprzez wiedzę na temat aerodynamiki terenu, zachowań awaryjnych a skończywszy na przygotowaniu sprzętu, umiejętności skorzystania z niego i zmysłu obserwacji tego co się dzieje dookoła. Jako ilustracje mogę podać pilota który usiłował założyć uszy gdy go przewiewało ( niezbyt sensowne działanie) ale założył fronta i polamał nogi.
Zbyszek Gotkiewicz

ciacholot
Posty: 1192
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 205
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: ciacholot » 08 lipca 2019, 15:07

Start z założeniem, że depnę speeda i wyjdę na przedpole to z całą pewnością proszenie się o kłopoty i pewnikiem Walter to miał na myśli. Takie manewry zarezerwowane są dla nielicznych, a użycie speeda w sytuacji zmiany siły wiatru, albo znalezienia się w dyszy czy po przewianiu to zupełnie inna sprawa i tutaj jeśli nie potrafimy przewidzieć i uprzedzić takiej sytuacji użycie speeda jest zupełnie normalne i pożądane. Nie zapinanie speeda to ignorancja i brak respektu do latania. Nie jednego już pokarało i z pewnością nie koniec. Na moje wszyscy mają rację tylko za daleko siedzą i nie mogą złapać porozumienia... :lol:
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
Marcus Biesioroff
Posty: 382
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 00:22
Reputation: 104
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Bukowiec splątana sterówka drzewa, bez obrażeń.

Postautor: Marcus Biesioroff » 08 lipca 2019, 16:02

Bukowiec 07.07.2019, po spalonym pierwszym starcie pilot z różyczką wraca na startowisko i przygotowuje się do następnego. W wysokiej trawie sprawdza liny rzędu A, jednak nie zauważa, że sterówka poniżej w trawie oplotła obie taśmy nośne dookoła. W efekcie po starcie silny skręt i przydrzewienie. Pilot bez obrażeń, glajt do szycia.
Lubię patrzeć na niebo, bo wiem, że go nie wyasfaltują

xcwalter
Posty: 175
Rejestracja: 01 marca 2016, 08:38
Reputation: 41
Lokalizacja: Częstochowa
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Drzewa Śnieżnica bez obrażeń.

Postautor: xcwalter » 08 lipca 2019, 17:08

prokopcio pisze:
xcwalter pisze:proszeniem się o kłopoty jest latanie w warunkach, w których z założenia speed ma być gwarantem bezpieczeństwa
Nigdy nie miałeś sytuacji latając w akceptowalnych warunkach gdy się one niespodziewanie zmieniły, czy np. jak ja początkujący doświadczasz pierwszego w życiu lecenia z zerową postępową czy pierwszych oznak przewiewania? Nie uważam, że jest to jakiś problem bo wystarczy depnąć speed a jednak bez niego jest się w tarapatach.


Pewnie miałem, ale nie pamiętam takiego przypadku.
Kwestia, w tym, że start z postanowieniem " Najwyżej wcisnę speed i jakoś to będzie" albo " warun trochę trudny, ale jakby co te rzucę paczkę" to prosta droga na chirurgię urazową.
Szkoła Paralotniowa Airaction

Najnowszy Glajt PPG Apco Force II
http://www.airaction.pl/produkt/203
Tandem PPG Apco Lift EU2
Paralotnie BGD
Paralotnie Swing
Elektronika dla glajciarzy
http://www.airaction.pl/oferta/flymaster/urzadzenia

Awatar użytkownika
huzar
Posty: 114
Rejestracja: 08 stycznia 2016, 21:47
Reputation: 28
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Pg, żagiel, zaczepienie o drzewo, skręcona kostka.

Postautor: huzar » 21 lipca 2019, 23:09

Żaglowe latanie na klifie w Dębinie - lipiec. Pilot zostaje zaskoczony "wyłączeniem prądu" i przedostając się do plaży zahaczył skrzydłem o drzewo na krawędzi korony klifu. Rozbujane skrzydło spada na krzaki/drzewa na górze stoku klifowego. Uszczerbek na zdrowiu - skręcona kostka w jednej nodze, nadwyrężone więzadła i ścięgna w kolanie w drugiej nodze. W skrzydle - dzięki pomocy i fachowemu ściągnięciu skrzydła - zerwana jedna linka w górnej galerii od sterówki.

Opis sytuacyjny złożony z tego co mówił rzeczony pilot kilka chwil i dłuższych godzin po feralnym locie :)
Jak ci się zdarzy zgłupieć w czasie lotu - leć do nieba. O niebo się jeszcze nikt nie rozbił.

Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 119
Rejestracja: 14 marca 2016, 09:45
Reputation: 20
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Pg rotory na zawietrznej, zapas, bez obrażeń

Postautor: Krzysiek » 24 lipca 2019, 23:52

18.07.2019
Startowisko: Cenes de la Vega, Granada, Hiszpania, ok. 530 m deniwelacji nad lądowiskiem
Pilot: 4. sezon latania, ok. 60 lotów po kursie, 15h w termice,
Skrzydło: Dudek Nemo 2, 40h nalotu, rok prod. 2011
RSH: Dudek Globe 90, rok prod. 2018
Pilot znudzony lataniem na żaglu zyskawszy ok. 400 m wysokości nad startowiskiem Cenes i zachęcony przykładem latającego obok doświadczonego pilota udaje się na zawietrzną, licząc na to, że na tej wysokości może nie zadziała. Skrzydło najpierw dostaje 1/3, którą udaje się wytrzepać. Następnie skrzydło zostaje za pilotem, pilot podnosi ręce do góry, a wtedy skrzydło rusza mocno przed pilota, pilot głupieje i nie robi nic. Sterówki miękną, skrzydło dostaje połówkę, której oczywiście nijak nie daje się wytrzepać, skrzydło wchodzi w spiralę. Gdy pilot zamierza kontrować, następuje twist (skręcenie w taśmach). Pilot wyrzuca RSH, który po chwili otwiera się prawidłowo. Pilot ściąga za linki, a potem za spływ skrzydło, które w międzyczasie próbuje się napełniać. Lądowanie ma miejsce na ścieżce, 100 m nad startowiskiem, bez obrażeń.

Link do feralnego lotu: https://www.xcontest.org/world/en/fligh ... 2019/11:55
Krzysiek Gajewski

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5617
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 776
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 25 lipca 2019, 09:17

Krzysiek. Dobra decyzja. Powinieneś być zadowolony że użyłeś zapasu. Może trochę mniej zadowolony z polecenia na zawietrzną, ale przynajmniej już wiesz jak to jest. W rotorach trzeba sterować tak jak się skrzydło zachowuje, czyli krótko, szybko, zdecydowanie, ale gdy zmięknie to pozostaje tylko czekać. 400 metrów to wystarczająca wysokość aby ominąć zawietrzną, więc trudno mi ocenić skąd ten rotor.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 2384
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 350
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Pg, Kopa, lądowanie na drzewach, poddziałania i stłuczenia.

Postautor: uriuk » 25 lipca 2019, 15:00


Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 119
Rejestracja: 14 marca 2016, 09:45
Reputation: 20
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Krzysiek » 25 lipca 2019, 19:37

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Krzysiek. Dobra decyzja. Powinieneś być zadowolony że użyłeś zapasu. Może trochę mniej zadowolony z polecenia na zawietrzną, ale przynajmniej już wiesz jak to jest. W rotorach trzeba sterować tak jak się skrzydło zachowuje, czyli krótko, szybko, zdecydowanie, ale gdy zmięknie to pozostaje tylko czekać. 400 metrów to wystarczająca wysokość aby ominąć zawietrzną, więc trudno mi ocenić skąd ten rotor.


Zbyszek, dzięki za komentarz i za porady. No właśnie, rozumiem, że rotory na ogół się kończą ok 1/3 wysokości zbocza powyżej szczytu?

I zastanawiam się jeszcze, patrząc na różne filmiki, gdzie te twisty się dość szybko rozkręcają, czy nie należałoby jeszcze poczekać jedną, dwie sekundy, a dopiero potem się ratować?
Krzysiek Gajewski

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5617
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 776
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 25 lipca 2019, 19:59

Ja wolę pilotów którzy rzucają zapas za wcześnie niż za późno :)
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 119
Rejestracja: 14 marca 2016, 09:45
Reputation: 20
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Krzysiek » 25 lipca 2019, 20:06

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Ja wolę pilotów którzy rzucają zapas za wcześnie niż za późno :)

Jasne, dzięki :)
Krzysiek Gajewski

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5617
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 776
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 25 lipca 2019, 20:47

Krzysiek pisze:
Zbyszek Gotkiewicz pisze:Ja wolę pilotów którzy rzucają zapas za wcześnie niż za późno :)

Jasne, dzięki :)

Tym bardziej, że od za wcześnie do za późno upływa czasem zaledwie kilka sekund. Widziałem film, na którym zapas był wyrzucony sekundę za późno. Rączka zapasu zaplątała się w linkę kamery umieszczonej na frontkontenerze. Druga kamera to wszystko sfilmowała.
Zbyszek Gotkiewicz

ciacholot
Posty: 1192
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 205
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: ciacholot » 25 lipca 2019, 21:50

Zastanowił bym się też czy to napewno był rotor skoro lot był żaglowy (może hamował), a atrakcje po odwróceniu się i locie z wiatrem (też hamował i stracił opływ).
Co myślisz Zbyszek ?

Krzysiek.
Mogło tak być?
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5617
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 776
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 26 lipca 2019, 09:00

ciacholot pisze:Zastanowił bym się też czy to napewno był rotor skoro lot był żaglowy (może hamował), a atrakcje po odwróceniu się i locie z wiatrem (też hamował i stracił opływ).
Co myślisz Zbyszek ?

Krzysiek.
Mogło tak być?

Żagiel był na skoku północnym, a poskładało nad miejscem gdzie wychodzą kominy ze stoku południowego. Czyli znowu nasłoneczniona zawietrzna. W tym miejscu tylko raz zorganizowano poważne zawody latem. Miały one rekordową liczbę złamanych kręgosłupów. Zdarzały się noszenia i duszenia o sile 10 m/s. Takie miejsce :)
Zbyszek Gotkiewicz

Andrzejt
Posty: 361
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 12:17
Reputation: 25
Lokalizacja: Nawojowa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Andrzejt » 26 lipca 2019, 19:00

https://www.facebook.com/groups/462755000496897/permalink/2046011668837881/?sfnsn=mo

Ale się wkleił w to drzewo Jak mówią drzewo przyjaciel paralotniarza I faktycznie w tym wypadku to chyba najlepsze rozwiązanie wybrał chodź za pewne łatwa decyzja to nie była

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5617
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 776
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 26 lipca 2019, 19:48

To z kotłem Łomniczki już chyba wcześniej zostało podane przez Uriuka.
Zbyszek Gotkiewicz

Andrzejt
Posty: 361
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 12:17
Reputation: 25
Lokalizacja: Nawojowa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Andrzejt » 26 lipca 2019, 20:00

Faktycznie, jakoś to przegapiłem

Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 119
Rejestracja: 14 marca 2016, 09:45
Reputation: 20
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Zdarzenia 2019

Postautor: Krzysiek » 26 lipca 2019, 21:58

Zbyszek Gotkiewicz pisze:
ciacholot pisze:Zastanowił bym się też czy to napewno był rotor skoro lot był żaglowy (może hamował), a atrakcje po odwróceniu się i locie z wiatrem (też hamował i stracił opływ).
Co myślisz Zbyszek ?

Krzysiek.
Mogło tak być?

Żagiel był na skoku północnym, a poskładało nad miejscem gdzie wychodzą kominy ze stoku południowego. Czyli znowu nasłoneczniona zawietrzna. W tym miejscu tylko raz zorganizowano poważne zawody latem. Miały one rekordową liczbę złamanych kręgosłupów. Zdarzały się noszenia i duszenia o sile 10 m/s. Takie miejsce :)

O tak, tuż przez złożeniem noszenia były boskie, szkoda, że tak krótko udało mi się w nich utrzymać ;)
Krzysiek Gajewski


Wróć do „Bezpieczeństwo i Wypadki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości