Dron zamiast wyciągarki

Dyskusja na tematy nie pasujące w żaden sposób do pozostałych kategorii na forum. Dyskusje niezwiązane z glajtami, a nawet nielotnicze proszę umieszczać w "Szwarc, mydło i powidło"
fotolot
Posty: 318
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 11
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: fotolot » 04 maja 2019, 17:21

prokopcio pisze:".. nie znalazłem nic dronowego/standardowego co potrafi kręcić silnikami niezależnie od czujników co potrzeba do pchania.


Dlatego będziesz musiał mieć osobną od pilota sterowania, manetkę mocy i układ przełączania , najlepiej z zabezpieczeniami aby nie było możliwe uruchomienie funkcji dla lotu drona, kiedy "dron" będzie na plecach lub w bliskiej odległości od pilota i paralotni.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2019, 17:35 przez fotolot, łącznie zmieniany 1 raz.

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 04 maja 2019, 17:33

fotolot pisze:Dlatego będziesz musiał mieć osobną od pilota sterowania, manetkę mocy i układ przełączany, najlepiej z zabezpieczeniami aby nie było możliwe uruchomienie funkcji auto-stabilizacji, kiedy "dron" będzie na plecach lub w bliskiej odległości od pilota i paralotni.

Dron może uruchamiać lot całkowicie automatycznie - tak funkcjonują starty z ręki.

Na jaką dokładność lądowania w RTH liczycie?
Ostatnio zmieniony 04 maja 2019, 17:48 przez AndRand, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
micro
Posty: 561
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 38
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: micro » 04 maja 2019, 17:35

ciacholot pisze:Jak już mowa o delegowaniu zadań to możesz Zbyszek pokazać coś z twoich prac nad indeksem? Pytam bo ktoś mnie zapytał wprost "co trzeba umieć, żeby samodzielnie latać" myślę, że indeks byłby idealną odpowiedzią.

Drugi temat który mnie męczy po ostatnim zdarzeniu to modyfikacja mojego testu. Chciałbym go uzupełnić o pytanie o wiek tak aby po przekroczeniu 55-60 roku życia liczba określająca możliwości pilota spadała.

A Ty prokopcio się nie buntuj tylko rób bo przecież ja tego nie wydłubię, ale są rzeczy które być może kiedyś będę mógł dla Ciebie wykonać, mimo, że z drona chyba nie skorzystam bo coś mi się zdaje, że kręgosłup tym razem chyba skutecznie wyeliminuje mnie z latania...

Sorki, że nie w temacie

Przesiądź się na trzy kółka :) .
Roman Michalak

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 04 maja 2019, 17:37

dziś to kask mi jest za ciężki, a o rozłożeniu glajta mowy niema
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
micro
Posty: 561
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 38
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: micro » 04 maja 2019, 17:40

Oj, coś tam nawywijał ... ? :( .
Roman Michalak

fotolot
Posty: 318
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 11
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: fotolot » 04 maja 2019, 17:49

AndRand pisze:
fotolot pisze:Dlatego będziesz musiał mieć osobną od pilota sterowania, manetkę mocy i układ przełączany, najlepiej z zabezpieczeniami aby nie było możliwe uruchomienie funkcji auto-stabilizacji, kiedy "dron" będzie na plecach lub w bliskiej odległości od pilota i paralotni.

Na jaką dokładność lądowania w RTH liczycie?


Podczas lądowania można liczyć na taką dokładność jaka faktycznie jest możliwa czyli w przybliżeniu jaką w praktyce znają operatorzy dronów. W tym co zacytowałeś nie chodzi o lądowanie, a o bezpieczny dla pilota start tego "drona"po zakończeniu wznoszenia i o to aby nie było możliwości aby mógł być przedwczesny.

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 04 maja 2019, 18:01

fotolot pisze:Podczas lądowania można liczyć na taką dokładność jaka faktycznie jest możliwa czyli w przybliżeniu jaką w praktyce znają operatorzy dronów.

W praktyce zależy od pozycjonowania gps/glonass.
Tam gdzie jest dostępna centymetrowa, będzie centymetrowa. Tam gdzie metrowa będzie metrowa.
Mi czasem wraca na lądowisko wielkości futerału, raz zgubił gpsa i poleciał w drugą stronę. Zwykle - do pół/metra.
W tym co zacytowałeś nie chodzi o lądowanie, a o bezpieczny dla pilota start tego "drona"po zakończeniu wznoszenia i o to aby nie było możliwości aby mógł być przedwczesny.

Rzut z ręki działa na akcelerometrach - więc jeśli jesteś w stanie go samodzielnie zaprogramować i dodać czujniki przy odłączaniu od ramy to może być np. po 3 metrach swobodnego spadania.

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 04 maja 2019, 18:24

To może taki pomysł...

Napęd elektryczny, ale układ klasyczny jak Thermic Beamer, z jednym składanym śmigłem.
Po odłączeniu, śmigło się składa.
Wysuwają się (na sprężynie) 4 ramiona z wirnikami. Które nawet nie potrzebują dużego zasilania - na autorotacji same dostarczą energii, której będzie wystarczająco dużo do ich sterowania przy lądowaniu.
Zalety - wirniki przeznaczone wyłącznie do lądowania zestawu nie muszą być zaprojektowane pod wyholowanie całości z pilotem.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 158
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 04 maja 2019, 18:30

to bez sensu - analizowałem koszty dla jednego dużego i 4 małych nieskładanych, lepiej mieś 4 śmigła po 12,5kg ciągu niż jedno na 40kg + 4szt po 5kg. a mocno komplikuje
Ostatnio zmieniony 04 maja 2019, 18:32 przez prokopcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 158
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 04 maja 2019, 18:31

AndRand pisze:
fotolot pisze:Podczas lądowania można liczyć na taką dokładność jaka faktycznie jest możliwa czyli w przybliżeniu jaką w praktyce znają operatorzy dronów.

W praktyce zależy od pozycjonowania gps/glonass.
Tam gdzie jest dostępna centymetrowa, będzie centymetrowa. Tam gdzie metrowa będzie metrowa.
Mi czasem wraca na lądowisko wielkości futerału, raz zgubił gpsa i poleciał w drugą stronę. Zwykle - do pół/metra.
W tym co zacytowałeś nie chodzi o lądowanie, a o bezpieczny dla pilota start tego "drona"po zakończeniu wznoszenia i o to aby nie było możliwości aby mógł być przedwczesny.

Rzut z ręki działa na akcelerometrach - więc jeśli jesteś w stanie go samodzielnie zaprogramować i dodać czujniki przy odłączaniu od ramy to może być np. po 3 metrach swobodnego spadania.

po to model.
dokładność +/- 2m jest jak dla mnie rewelacyjną dokładnością.

ja sygnały z kontrolera przepuszczę przez swój procesorek który również będzie sterował kontrolerem to mam już przetestowane i wiem co jak trzeba zrobić żeby zadziałało :) Jak was interesuje to opiszę dokładniej ale nie wiem czy jest taka potrzeba. Nawet nie przewiduję wykorzystywania radia ;)
Łukasz Prokop

fotolot
Posty: 318
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 11
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: fotolot » 04 maja 2019, 18:44

AndRand pisze:To może taki pomysł...


Wysuwają się (na sprężynie) 4 ramiona z wirnikami. Które nawet nie potrzebują dużego zasilania - na autorotacji same dostarczą energii, której będzie wystarczająco dużo do ich sterowania przy lądowaniu.
Zalety - wirniki przeznaczone wyłącznie do lądowania zestawu nie muszą być zaprojektowane pod wyholowanie całości z pilotem.


Podobają mi się Twoje ekonomiczne w założeniach rozważania , bo tym sposobem można by też zastosować do wznoszenia tanie napędy spalinowe.
Rozwiń na jakiej zasadzie następowałoby oddanie energii nabytej podczas autorotacji w celu wyhamowania przy lądowaniu bo raczej nie na zmianie kąta natarcia łopat jak w śmigłowcach więc coś bardziej zbliżonego do autorotacji na wiatrakowcu? ale one tak całkiem pionowo nie są w stanie płynnie lądować ?

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 04 maja 2019, 18:51

fotolot pisze:
AndRand pisze:To może taki pomysł...


Wysuwają się (na sprężynie) 4 ramiona z wirnikami. Które nawet nie potrzebują dużego zasilania - na autorotacji same dostarczą energii, której będzie wystarczająco dużo do ich sterowania przy lądowaniu.
Zalety - wirniki przeznaczone wyłącznie do lądowania zestawu nie muszą być zaprojektowane pod wyholowanie całości z pilotem.


Podobają mi się Twoje ekonomiczne w założeniach rozważania , bo tym sposobem można by też zastosować do wznoszenia tanie napędy spalinowe.
Rozwiń na jakiej zasadzie następowałoby oddanie energii nabytej podczas autorotacji w celu wyhamowania przy lądowaniu bo raczej nie na zmianie kąta natarcia łopat jak w śmigłowcach więc coś bardziej zbliżonego do autorotacji na wiatrakowcu? ale one tak całkiem pionowo nie są w stanie płynnie lądować ?




To bezcelowa dyskusja bo nie chodzi o to żeby urządzenie wylądowało byle gdzie.
Mariusz Kilian

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 04 maja 2019, 19:01

fotolot pisze:Rozwiń na jakiej zasadzie następowałoby oddanie energii nabytej podczas autorotacji w celu wyhamowania przy lądowaniu bo raczej nie na zmianie kąta natarcia łopat jak w śmigłowcach więc coś bardziej zbliżonego do autorotacji na wiatrakowcu? ale one tak całkiem pionowo nie są w stanie płynnie lądować ?

Na tym że dron ma osobne wirniki zasilane elektrycznie.
Przez część opadania mógłby zasilać sobie baterie, przy samym lądowaniu włączałby silniki i sterował nimi elektronicznie.
Założenie moje jest takie, że do wylądowania (nawet nie wznoszenia) napędu o wadze 5-10kg wirniki, silniki i zasilanie nie musiałyby ta duże jak do wznoszenia +130kg na paralotni.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2019, 22:07 przez AndRand, łącznie zmieniany 2 razy.

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 04 maja 2019, 19:02

ciacholot pisze:To bezcelowa dyskusja bo nie chodzi o to żeby urządzenie wylądowało byle gdzie.

Przy takim założeniu to swobodnie na paralotni lądujesz z 300m "byle gdzie".

Awatar użytkownika
micro
Posty: 561
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 38
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: micro » 04 maja 2019, 21:38

AndRand pisze:
ciacholot pisze:To bezcelowa dyskusja bo nie chodzi o to żeby urządzenie wylądowało byle gdzie.

Przy takim założeniu to swobodnie na paralotni lądujesz z 300m "byle gdzie".

Ja ląduję gdzie chcę w obszarze mojego zasięgu ;) .
Roman Michalak

fotolot
Posty: 318
Rejestracja: 09 lutego 2016, 20:02
Reputation: 11
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: fotolot » 04 maja 2019, 22:13

AndRand pisze:"... dron ma osobne wirniki zasilane elektrycznie.
Przez część opadania mógłby zasilać sobie baterie, przy samym lądowaniu włączałby silniki i sterował nimi elektronicznie.
Założenie moje jest takie, że do wylądowania (nawet nie wnoszenia) napędu o wadze 5-10kg wirnik, silniki i zasilanie nie musiałyby ta duże jak do wznoszenia +130kg na paralotni."


Ciacholot ma rację co do wyznaczonego miejsca lądowania. Pilota też nie za bardzo można, dodatkowo tym naprowadzaniem w czasie lotu obarczać. Zakładając że silniki byłyby w autorotacji wyłączone to nie wiadomo czy taki układ zachowałby stabilne położenie lub nie zdryfowałby zbyt daleko z wiatrem jeśli załączałby pełne sterowanie, dopiero przed samym lądowaniem ?
Temat takiego rodzaju samoobsługi jest dość ekstremalny bo jeśli nawet taki ślepy dron, będzie miał programowo wylądować w określonym punkcie na łączce, to skąd można mieć pewność czy akurat podczas lądowania nie zostanie zaatakowany np. przez czyjegoś pieska będącego akurat na wybiegu? ;)(zagryziony i bez śmigieł dron to może być jedno ale w razie ostatecznej przegranej, za rasowe psiaki tez sobie ludzie cenią ;) )
Ostatnio zmieniony 04 maja 2019, 22:36 przez fotolot, łącznie zmieniany 1 raz.

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 04 maja 2019, 22:31

fotolot pisze:Temat takiego rodzaju samoobsługi jest dość ekstremalny bo jeśli nawet taki ślepy dron, będzie miał programowo wylądować w określonym punkcie na łączce, to skąd można mieć pewność czy akurat podczas lądowania nie zostanie zaatakowany np. przez czyjegoś pieska będącego akurat na wybiegu? ;)(dron dronem ale w razie przegranej za rasowe psiaki tez sobie ludzie cenią ;) )

Jeśli Prokopcio sprawdzał, że układ z jednym głównym napędowym i 4 małymi wirnikami byłby znacznie bardziej skomplikowany niż z 4 napędowymi/lądującymi to pewnie tak jest.
Ale warto zauważyć, że pobór energii przy opadaniu byłby minimalny - obrót śmigieł służy najbardziej do hamowania opadania i sterowania opadaniem.
W sumie ten układ nie jest taki zły - nawet ułatwiałby korzystanie ze standardowej uprzęży, do której na wspornikach przymocowany byłby dron tak jakby noszony na plecach wirnikami do pilota. Wystarczy odłączyć drona od wsporników (równo) i odpalić po 0,5 sekundy.

Co do automatycznego RTH - ja z tym nie mam problemu bo tak mi czasem dron wraca jak np. zerwie mu się komunikacja.
Również start po rzuceniu z ręki na podstawie wskazań akcelerometrów jest już standardowy w komercyjnych dronach.
Inna sprawa, że pilot musiałby mieć uprawnienia VLOS na drona pow. 5 kg ;)

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 158
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 04 maja 2019, 23:02

AndRand pisze:W sumie ten układ nie jest taki zły - nawet ułatwiałby korzystanie ze standardowej uprzęży, do której na wspornikach przymocowany byłby dron tak jakby noszony na plecach wirnikami do pilota. Wystarczy odłączyć drona od wsporników

wszystkie pomysły montażu są tu mile widziane - dawaj szkic bo nie wiem o czym Ty piszesz.

bardzo uproszczony schemat jak ja to widzę :
schemat.png
schemat.png (259.94 KiB) Przejrzano 113 razy


1. Włączamy drona w miejscu lądowania, dzięki czemu mamy skalibrowany dokładnie wszystkie czujniki a GPS zapamiętuje współrzędne do lądowania lądowania. procesor nie przepuszcza żadnych sygnałów z kontrolera lotu do silników
1a. Możemy również użyć jako opcji konkretny punkt lądowania a nie miejsce włączenia drona.
2. Procesor uzbraja kontroler lotu i włącza tryb ACRObacji żeby ten się nie rozbroił z powodu nieprawidłowych położeń.
3. na podstawie pozycji manetki procesor steruje mocą silników 0-100%
4. Jeśli pilot zamierza zrzucić drona to sprawdzane są warunki czy napewno baterii wystarczy na powrót, czy GPS prawidłowo działa i czy z kontrolerem lotu jest wszystko w porządku.
5. Jeśli pkt4 spełniony to wyłączamy silniki, przełączamy kontroler lotu w tryb THROW ( wyrzutu drona ), serwo/a odczepiają napęd a procesor oddaje kontrolę nad silnikami kontrolerowi lotu.
6. w trybie THROW dron powinien sie ustabilizować z każdej ekstremalnej rotacji/pozycji po czym zostanie uruchomiony tryb powrotu na wskazane miejsce GPS lub tam gdzie został włączony :)
Łukasz Prokop

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 04 maja 2019, 23:08

nie mam dość wiedzy ale odkurzacz idzie się naćpać prądem po sznurku z wyświetlacza.
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 158
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 04 maja 2019, 23:11

AndRand pisze:noszony na plecach wirnikami do pilota.
Jestem przekonany że lepiej dać wirniki jak najdalej od pilota czyli rama od strony pilota.
Łukasz Prokop


Wróć do „Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości