Dron zamiast wyciągarki

Dyskusja na tematy nie pasujące w żaden sposób do pozostałych kategorii na forum. Dyskusje niezwiązane z glajtami, a nawet nielotnicze proszę umieszczać w "Szwarc, mydło i powidło"
Awatar użytkownika
micro
Posty: 561
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 38
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: micro » 04 maja 2019, 23:16

ciacholot pisze:nie mam dość wiedzy ale odkurzacz idzie się naćpać prądem po sznurku z wyświetlacza.

:?: :idea: :mrgreen:
Roman Michalak

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 04 maja 2019, 23:17

Za małe litery czy jak?
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 158
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 04 maja 2019, 23:18

wytłumacz Romanowi co to jest sznurek.
Łukasz Prokop

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 04 maja 2019, 23:22

chodzi mi o to że odkurzacz taki co sam po chałupie chodzi to jak ma wracać to szuka wiązki z centrali i po tej wiązce sobie idzie do ładowania. Nasz PGdron też by mógł po znalezieniu takiej wiązki iść po niej jak po sznurku do miejsca lądowania z aptekarską dokładnością. Nie wiem tylko czy w ogóle jest to potrzebna bo i bez tego drony wracają do domu, a dodatkowe cuda mogą być drogie i skomplikowane.
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 158
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 04 maja 2019, 23:31

Koszt porządnego GPS jest poniżej 100zł :)
w pięknych czasach mamy okazję żyć (mega przełomowych).
Łukasz Prokop

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 04 maja 2019, 23:40

prokopcio pisze:wszystkie pomysły montażu są tu mile widziane - dawaj szkic bo nie wiem o czym Ty piszesz.

W sumie chodzi o to, że jeśli dron byłby przymocowany jakby wirnikami do plecaka, ze środkiem ciężkości na zewnątrz, to po równym odczepieniu dron sam się ustawi do lotu - to przynajmniej ograniczy koziołkowanie. I nie trzeba kombinować z kierunkiem obrotu śmigieł bo dron wyciąga pilota w ustawieniu do lotu w gorę.

Obrazek
4. Jeśli pilot zamierza zrzucić drona to sprawdzane są warunki czy napewno baterii wystarczy na powrót, czy GPS prawidłowo działa i czy z kontrolerem lotu jest wszystko w porządku.
5. Jeśli pkt4 spełniony to wyłączamy silniki, przełączamy kontroler lotu w tryb THROW ( wyrzutu drona ), serwo/a odczepiają napęd a procesor oddaje kontrolę nad silnikami kontrolerowi lotu.

Oprócz RTH sterownik powinien mieć standardowo lądowanie awaryjne przy kończącej się baterii - tu ewentualnie mogłoby być ostrzeżenie, jeśli bateria rzeczywiście nie wystarcza na dolecenie do ziemi. Chociaż wydaje mi się, że hamowanie przy opadaniu nie powinno być bardzo energożrące.

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 04 maja 2019, 23:47

AndRand. Plan I pomysł jest taki, że były kiedyś pomysły na start z napędem spalinowym i odrzucenie go na wysokości pozwalającej na odejście na przelot. Taki napęd miał lądować na spadochronie. Problem był w tym, że trzeba go było szukać i wracać po niego o ile ktoś nie był by szybszy i sobie go nie udomowił. Ponieważ ogólne trendy są w stronę latania na prąd a drony mają wrodzoną umiejętność wracania do domu to powstał pomysł połączenia wszystkich tych zalet i w sytuacji, że na taki lot trzeba znacznie mniej energii niż na lot typu PPG, a dron potrafi schować się w domu, chcemy to przy pomocy umiejętności prokopcia wykorzystać. Lądowanie na autorotacji wydaje się być na tyle przypadkowe, że nie będzie schowane. Chyba że uważasz inaczej to mów co myślisz. Z 300m na paralotni trzeba szukać noszeń, ale mimo to dobrze jest mieć upatrzone miejsce lądowania , a i tak jest ono dość przypadkowe jeśli nie jest to w zasięgu lądowiska. Poza tym uważam podwójny układ za bardziej skomplikowany i trudniejszy do sterowania bez udziału pilota.
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 158
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 04 maja 2019, 23:53

ciacholot pisze:...chcemy to przy pomocy umiejętności prokopcia wykorzystać...
ja jeszcze nic nie umiem - dopiero sie uczem. to dla mnie zupełnie nowe rzeczy.
Łukasz Prokop

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 04 maja 2019, 23:56

prokopcio pisze:
ciacholot pisze:...chcemy to przy pomocy umiejętności prokopcia wykorzystać...
ja jeszcze nic nie umiem - dopiero sie uczem. to dla mnie zupełnie nowe rzeczy.



A bajkę o Tymitunie znasz?
Mariusz Kilian

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 04 maja 2019, 23:58

ciacholot pisze:AndRand. Plan I pomysł jest taki, że były kiedyś pomysły na start z napędem spalinowym i odrzucenie go na wysokości pozwalającej na odejście na przelot. Taki napęd miał lądować na spadochronie. Problem był w tym, że trzeba go było szukać i wracać po niego o ile ktoś nie był by szybszy i sobie go nie udomowił. Ponieważ ogólne trendy są w stronę latania na prąd a drony mają wrodzoną umiejętność wracania do domu to powstał pomysł połączenia wszystkich tych zalet i w sytuacji, że na taki lot trzeba znacznie mniej energii niż na lot typu PPG, a dron potrafi schować się w domu, chcemy to przy pomocy umiejętności prokopcia wykorzystać. Lądowanie na autorotacji wydaje się być na tyle przypadkowe, że nie będzie schowane. Chyba że uważasz inaczej to mów co myślisz. Z 300m na paralotni trzeba szukać noszeń, ale mimo to dobrze jest mieć upatrzone miejsce lądowania , a i tak jest ono dość przypadkowe jeśli nie jest to w zasięgu lądowiska. Poza tym uważam podwójny układ za bardziej skomplikowany i trudniejszy do sterowania bez udziału pilota.

Ja dlatego pytałem się o założenia.
Bo jeśli założeniem jest, że dron ma dolecieć w niemal dowolne miejsce to tak.
Ale jeśli ma dolecieć w wybrane miejsce przy starcie to ogranicza wymagania co do takiego dolotu. No chyba że to ma być takie kręcenie się po okolicy aż się złapie komin i odrzucanie drona dopiero wtedy.

Prawdę mówiąc coraz bardziej przekonuję się do tego pomysłu tylko z 4 wirnikami bo to rzeczywiście bardzo dużo rzeczy upraszcza.
Do wznoszenia wystarczy wpiąć się na ręczne sterowanie obrotami, a do powrotu wprowadzić sterownik w odpowiednie tryby działania - start z ręki i RTH i sprawnie odczepić drona od plecaka. Jeśli sterownik ma to w oprogramowaniu to trzeba wyposazyć drona w czujniki (gps, akcelerometr, wysokość baryczna/ultradźwiękowa) i skorzystać.

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 05 maja 2019, 00:07

AndRand pisze:
ciacholot pisze:AndRand. Plan I pomysł jest taki, że były kiedyś pomysły na start z napędem spalinowym i odrzucenie go na wysokości pozwalającej na odejście na przelot. Taki napęd miał lądować na spadochronie. Problem był w tym, że trzeba go było szukać i wracać po niego o ile ktoś nie był by szybszy i sobie go nie udomowił. Ponieważ ogólne trendy są w stronę latania na prąd a drony mają wrodzoną umiejętność wracania do domu to powstał pomysł połączenia wszystkich tych zalet i w sytuacji, że na taki lot trzeba znacznie mniej energii niż na lot typu PPG, a dron potrafi schować się w domu, chcemy to przy pomocy umiejętności prokopcia wykorzystać. Lądowanie na autorotacji wydaje się być na tyle przypadkowe, że nie będzie schowane. Chyba że uważasz inaczej to mów co myślisz. Z 300m na paralotni trzeba szukać noszeń, ale mimo to dobrze jest mieć upatrzone miejsce lądowania , a i tak jest ono dość przypadkowe jeśli nie jest to w zasięgu lądowiska. Poza tym uważam podwójny układ za bardziej skomplikowany i trudniejszy do sterowania bez udziału pilota.

Ja dlatego pytałem się o założenia.
Bo jeśli założeniem jest, że dron ma dolecieć w niemal dowolne miejsce to tak.
Ale jeśli ma dolecieć w wybrane miejsce przy starcie to ogranicza wymagania co do takiego dolotu. No chyba że to ma być takie kręcenie się po okolicy aż się złapie komin i odrzucanie drona dopiero wtedy.

Prawdę mówiąc coraz bardziej przekonuję się do tego pomysłu tylko z 4 wirnikami bo to rzeczywiście bardzo dużo rzeczy upraszcza.
Do wznoszenia wystarczy wpiąć się na ręczne sterowanie obrotami, a do powrotu wprowadzić sterownik w odpowiednie tryby działania - start z ręki i RTH i sprawnie odczepić drona od plecaka. Jeśli sterownik ma to w oprogramowaniu to w zasadzie tyle.




Chodzi też o to, że taki dron może nas zabrać z byle łączki i nie trzeba szukać lotniska do wyciągarki i grupy ludzi do uzasadnienia holi. Natomiast jeśli potraktuje się wznoszenie przy pomocy drona jako jedną szansę tak jak jest podczas holu za wyciągarką to lot staje się krótki i można użyć tańszej konstrukcji i mniejszej ilości energii. Jeśli będzie się chciało powtórzyć cały proceder to drugie baterie i jeszcze raz... o tym , że dron jest w wiadomym miejscu i bezpieczny już wiemy.
Mariusz Kilian

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 05 maja 2019, 00:12

prokopcio pisze:
ciacholot pisze:...chcemy to przy pomocy umiejętności prokopcia wykorzystać...
ja jeszcze nic nie umiem - dopiero sie uczem. to dla mnie zupełnie nowe rzeczy.




Łukasz umiesz myśleć, a to niepospolita umiejętność. Do tego jesteś techniczny i masz różne doświadczenia. Czyli mała zmiana środowiska w którym się poruszasz nie robi Ci wielkiej różnicy a nawet jest dodatkową siłą mobilizująco napędową w sytuacji jeśli coś Cię zainteresuje.
Jakiś błąd zrobiłem? :lol:
Mariusz Kilian

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 05 maja 2019, 00:17

ciacholot pisze:o tym , że dron jest w wiadomym miejscu i bezpieczny już wiemy.

To jest dla mnie najsłabszy punkt koncepcji :|
Jeśli tym miejscem jest łączka, z której startujesz to dron po prostu wyląduje na czy obok samochodu. Chyba że wymyślisz jakiś samozamykający się kontener na pickupie :)
Albo wbijasz koordynaty czyjegoś podwórka i tam wysyłasz drona na RTH (to warto sprawdzić czy jest możliwe do wprowadzania w oprogramowaniu).

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 158
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 maja 2019, 00:24

AndRand pisze:Albo wbijasz koordynaty czyjegoś podwórka i tam wysyłasz drona na RTH (to warto sprawdzić czy jest możliwe do wprowadzania w oprogramowaniu).
Bez żadnych problemów - Po prostu zamiast RTH ( RTL ) czyli powrót do punktu startu uruchamiasz tryb AUTO ( dla niewtajemniczonych jest to misja lotu ustalona w oprogramowaniu MissionPlanner po punktach/pinezkach na mapie google + wysokości i lądowanie w zadanym na mapie miejscu, niekoniecznie w punkcie startu ).
Łukasz Prokop

ciacholot
Posty: 1106
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 182
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 05 maja 2019, 00:25

AndRand pisze:
ciacholot pisze:o tym , że dron jest w wiadomym miejscu i bezpieczny już wiemy.

To jest dla mnie najsłabszy punkt koncepcji :|
Jeśli tym miejscem jest łączka, z której startujesz to dron po prostu wyląduje na czy obok samochodu. Chyba że wymyślisz jakiś samozamykający się kontener na pickupie :)
Albo wbijasz koordynaty czyjegoś podwórka i tam wysyłasz drona na RTH (to warto sprawdzić czy jest możliwe do wprowadzania w oprogramowaniu).




W tym szczególe tkwi diabeł, że możesz startować z innego miejsca niż wyląduje dron lub jeśli masz względnie znajomego kogoś kto przypilnuje drona to go tam wysyłasz. Dlatego piszę o naprowadzaniu po sznurku bo wtedy można by bazę postawić tam gdzie ma lądować dron i szafa gra jeśli nie zadziała inne naprowadzanie
Mariusz Kilian

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 05 maja 2019, 00:53

prokopcio pisze:Koszt porządnego GPS jest poniżej 100zł :)
w pięknych czasach mamy okazję żyć (mega przełomowych).

Z tego co widzę to można mieć cały kontroler z czujnikami za 100-500zł. https://abc-rc.pl/product-pol-6597-Kont ... M-2-6.html :)
Trzeba sprawdzić czy oprogramowanie jakie wybierzesz nie ma RTH jako "work in progress" http://shipow.github.io/cleanflight-web/docs/modes.html

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 158
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 maja 2019, 01:08

prokopcio pisze:4. Kontroler lotu z GPS + sonar : 200zł
Łukasz Prokop

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 05 maja 2019, 10:59

Z tego co widzę to start z ręki przy oprogramowaniu wyścigowym to prościzna.
W dronach komercyjnych są najpierw obniżone obroty (żeby nie przyciąć palców), potem rozpoznanie rzutu na akcelerometrze i przejście do zawisu.

W wyścigowych się nie bawią w nic takiego: po prostu uzbrojenie systemu, rzut i ręczne przejście do zawisu.
Ponieważ na dużej wysokości masz bardzo dużo czasu więc trzeba tylko zaprogramować sekwencję czasową z kilkoma checkami na starcie (uzbrojenie, odłączenie).


Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5071
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 726
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 05 maja 2019, 11:46

Zapomnijcie o autorotacji. Śmigła są za małe i mają złe kąty natarcia do przejścia w autorotację.
Zbyszek Gotkiewicz

AndRand
Posty: 53
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 05 maja 2019, 21:00

To może być interesujące



Wróć do „Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości