Dron zamiast wyciągarki

Dyskusja na tematy nie pasujące w żaden sposób do pozostałych kategorii na forum. Dyskusje niezwiązane z glajtami, a nawet nielotnicze proszę umieszczać w "Szwarc, mydło i powidło"
Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 czerwca 2019, 11:16

dlaczego nie zadziałało?
Ano dlatego :

boom.png
boom.png (51.29 KiB) Przejrzano 321 razy


pomysł żeby bez znacznej przebudowy zrobić w końcu pierdzielony test :
dociążyć układ poniżej

noboom.png
noboom.png (5.8 KiB) Przejrzano 321 razy



tylko tak nie uda mi się zrzucić drona :(
ma ktoś jakiś pomysł jak to zrobić w prosty sposób ?
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
micro
Posty: 581
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 38
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: micro » 05 czerwca 2019, 13:33

Myślę, że droga na skróty często okazuje się dłuższa i bardziej wyboista ;) .
Zmień konstrukcję.
Roman Michalak

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5175
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 731
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 05 czerwca 2019, 14:07

W prosty nie mam pomysłu. Możesz spojrzeć na propozycje napędu ciągnącego zrównoważonego balastem za środkiem ciężkości - punktem podwieszenia. Albo obciąż ramę na dole a drona czepiaj do ramy.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 czerwca 2019, 14:11

micro pisze:Myślę, że droga na skróty często okazuje się dłuższa i bardziej wyboista ;) .
Zmień konstrukcję.
Tak myślę o tym intensywnie ale to wymaga ogólnie zmiany wszystkiego a zbyt wiele rzeczy innowacyjnych na raz prosi się o kłopoty.
w standardowym układzie dron jest stabilny i już przetestowałem na wszystkie sposoby stabilizację spadającego.
takiego odwróconego ze środkiem ciężkości trzeba nauczyć latać od podstaw i nie mam pewności czy się ustabilizuje po zrzucie. Chcę na początek zrzucić takiego standardowego bo ma to największą szansę powodzenia ale nie potrafię go wynieść na orbitę ;)

już mam nową bardzo prostą koncepcję - będzie ciągnący jak śmigło samolotu :) tym razem musi się udać.
dopiero w kolejnym etapie odwrócę jego działanie na pchający.

concept2.png
concept2.png (15.63 KiB) Przejrzano 284 razy
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 czerwca 2019, 14:15

Zbyszek Gotkiewicz pisze:W prosty nie mam pomysłu. Możesz spojrzeć na propozycje napędu ciągnącego zrównoważonego balastem za środkiem ciężkości - punktem podwieszenia. Albo obciąż ramę na dole a drona czepiaj do ramy.
na potrzeby eksperymentu nie ma potrzeby po zrzuceniu drona korygować podwieszenia, to że balast się przechyli niczego nie zmienia bo serwo sterujące mam przyczepione do taśm.
Łukasz Prokop

ciacholot
Posty: 1129
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 189
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 05 czerwca 2019, 14:42

Zastanawiam się poco tyle kłopotów. Co ma wnieść budowa tego modelu poza tym, że jest fajna.
Przecież jest już taki napęd czterowirnikowy co daje gwarancję, że to poleci i będzie się wznosić. Zostaje kwestia wielkości, mocy i sposobu podwieszenia. Jeśli chodzi o sprawdzenie czy dron-napęd ustabilizuje się po zrzucie to weź go pod pachę na normalny lot za Twoją wyciągarką i go puść wolno niech spada. Jeśli nie to wynieś go balonem i go odepnij jak będzie na odpowiedniej wysokości. Praca nad dostosowaniem wszystkiego do warunków modelu wydaje się na marne bo trzeba wszystko przerobić na małe i potem odwrotnie, a to przecież nie wyjdzie w skali 1:1
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 czerwca 2019, 15:05

Ok, przekonałeś mnie! Kup mi 3 silniki i 3 regulatory, ja kupię resztę.

1. modelem można się bawić i psuć praktycznie z darmo
2. wiele aspektów wyjdzie na modelu
3. Sposób montażu do uprzęży i mechanizm zrzutu niema nic wspólnego z aktualnymi napędami elektrycznymi
4. wszystko tak naprawdę jest skalowalne i będzie można praktycznie wszystko skopiować 1:1
5. w razie awarii, błędu konstrukcyjnego czy oprogramowania roztrzaskanie modelu jest tanie i wkalkulowane w ryzyko a poza tym jak już udowodniłem jak model spada to nic mu poważnego się nie dziele, klej + taśma i lecimy ;)

koszt modelu napędu ok 300zł, docelowego napędu 7000-8000 tysi ( części )
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5175
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 731
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 05 czerwca 2019, 17:03

Ciacho. Naprawdę chciałbyś sprawdzać na dużym dronie, czy na przykład nie włączy mu się program powrotu gdy jest na plecach albo w momencie oddzielenia od pilota?
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 czerwca 2019, 17:36

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Ciacho. Naprawdę chciałbyś sprawdzać na dużym dronie, czy na przykład nie włączy mu się program powrotu gdy jest na plecach albo w momencie oddzielenia od pilota?
Jest jedna chyba ważniejsza kwestia - taki dron może zabić kogoś postronnego, chyba łatwiej niż pilota.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5175
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 731
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 05 czerwca 2019, 17:52

A są sposoby diagnozowania które potrafią odkryć awarię systemu lub podzespołów i wprowadzić procedurę awaryjną?
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
micro
Posty: 581
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 38
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: micro » 05 czerwca 2019, 18:52

Zbyszek Gotkiewicz pisze:A są sposoby diagnozowania które potrafią odkryć awarię systemu lub podzespołów i wprowadzić procedurę awaryjną?

To jeszcze RSH musiałby dołożyć... ;)
Roman Michalak

Goscinnie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Goscinnie » 05 czerwca 2019, 19:03

prokopcio pisze:
micro pisze:Myślę, że droga na skróty często okazuje się dłuższa i bardziej wyboista ;) .
Zmień konstrukcję.
Tak myślę o tym intensywnie ale to wymaga ogólnie zmiany wszystkiego a zbyt wiele rzeczy innowacyjnych na raz prosi się o kłopoty.
w standardowym układzie dron jest stabilny i już przetestowałem na wszystkie sposoby stabilizację spadającego.
takiego odwróconego ze środkiem ciężkości trzeba nauczyć latać od podstaw i nie mam pewności czy się ustabilizuje po zrzucie. Chcę na początek zrzucić takiego standardowego bo ma to największą szansę powodzenia ale nie potrafię go wynieść na orbitę ;)
już mam nową bardzo prostą koncepcję - będzie ciągnący jak śmigło samolotu :) tym razem musi się udać.
dopiero w kolejnym etapie odwrócę jego działanie na pchający.
concept2.png


Zaraz, zaraz, dlaczego dron po odrzuceniu ma leciec "do gory nogami"?
1. Zatrzymanie napędu
2. Odpiecie/odrzucenie
3. Wlaczenie napedu na o d w r o t n y ciąg
4. Dron ląduje n o r m a l n i e, nie do góry nogami.

Sądzę, że da sie dobrać śmigła symetryczne, aby zarówno ciągnęły jak i pchały. Na pewno będą mniej sprawne, ale tutaj chodzi tylko o wyniesienie delikwenta na kilkaset metrow w gorę

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 czerwca 2019, 19:19

Zbyszek Gotkiewicz pisze:A są sposoby diagnozowania które potrafią odkryć awarię systemu lub podzespołów i wprowadzić procedurę awaryjną?
Tak, powinno to się udać bezproblemowo, ja to widzę tak, że zrzut drona powinien być wykonany w określonym obszarze ("bezludnym") a powrót drona powinien być ustalony po "bezpiecznej" ścieżce a w razie problemów ( problemy z GPS, variometrem, itp) wymuszenie procedury lądowania. Absolutnie ścieżka nie powinna przebiegać nad terenem zabudowanym czy wzdłuż ruchliwej drogi

nawet możemy określić aktualną dokładność lokalizacji GPS.
Łukasz Prokop

Goscinnie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Goscinnie » 05 czerwca 2019, 20:29

> Sądzę, że da sie dobrać śmigła symetryczne, aby zarówno ciągnęły jak i pchały. Na pewno będą mniej sprawne, ale tutaj chodzi
> tylko o wyniesienie delikwenta na kilkaset metrow w gorę

Jeszcze uzupełnienie.
Ze śmigłami symetrycznymi możne być problem (dostępność, cena, sprawność). Spróbuj założyć śmigła do drona odwrotnie. oprócz gorszej sprawności latania nic nie powinno się zmienić. Automatyka lotu powinna działać tak jak poprzednio. Dron zwłaszcza w locie w dol powinien sobie bez problemu poradzić (ustabilizowanie lotu po odrzuceniu i opadanie po zadanej trajektorii). Natomiast pełna moc/wydajność jest potrzebna przy wznoszeniu, zatem śmigła w trybie pchającym na plecach delikwenta będą pracować aerodynamicznie tak jak je zaprojektowano.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 czerwca 2019, 20:33

Goscinnie pisze:3. Wlaczenie napedu na o d w r o t n y ciąg
4. Dron ląduje n o r m a l n i e, nie do góry nogami.

Sądzę, że da sie dobrać śmigła symetryczne, aby zarówno ciągnęły jak i pchały. Na pewno będą mniej spraene
Tak, pomysł jest dobry ale:

Po pierwsze już tą sprawność jest kiepska ale na cele projektu planuję użyć stosunkowo dużych śmigieł 30cali a chciałbym docelowo zejść z rozmiarem co będzie pracowało na granicy wydajności.

Po drugie sam dron 20kg potrzebuje ciągu 40kg do stabilnego powrotu a tyle nie osiągniesz na lewych obrotach

Po trzecie nie spotkałem się w lotnictwie do używania odwróconego ciągu stosowania przeciwnych obrotów jeśli chodzi o tradycyjne śmigła.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 czerwca 2019, 22:14

filmik z wczorajszej porażki (bezstratnej) :


a teraz nowa koncepcja :
pudełko to balast z piaskiem >1kg swobodnego latania

c21.jpg
c21.jpg (216.19 KiB) Przejrzano 189 razy

c22.jpg
c22.jpg (1.93 MiB) Przejrzano 189 razy

c23.jpg
c23.jpg (181.7 KiB) Przejrzano 189 razy







Jeśli ktoś z Was widzi jakiś błąd myślowy to proszę o krytykę, chcę zaoszczędzić sobie czasu.
Łukasz Prokop

ciacholot
Posty: 1129
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 189
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 05 czerwca 2019, 22:31

Mi chodzi o to, że zbudowanie modelu paralotni jest trudne, a dla drona jest bez znaczenia w jaki sposób znalazł się w powietrzu. Praca nad wyważeniem i lotem nie wiele wnosi, a puszczając go pod balonem czy latawcem na sznurku spokojnie przetestujesz spadanie wracanie itp. Wypięcie też...
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 05 czerwca 2019, 22:44

Rzadko się z Tobą nie zgadzam jak tym razem.
Uparcie będę chciał wszystko zamodelować od A do Z w najdrobniejszych szczegółach i dopiero robić konstrukcję docelową (mam już przetestowane materiały na jedno ramię :) ).

Zbyt skomplikowany temat i wiele rzeczy do spieprzenia.
Możliwe że "z boku" wygląda na proste ale zapewniam, że takie nie jest.
Łukasz Prokop

ciacholot
Posty: 1129
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 189
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 05 czerwca 2019, 22:53

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Ciacho. Naprawdę chciałbyś sprawdzać na dużym dronie, czy na przykład nie włączy mu się program powrotu gdy jest na plecach albo w momencie oddzielenia od pilota?






To przecież inna kwestia. Jak narazie Łukasz walczy o wyniesienie urządzenia na "orbitę" i to zabiera mu dużo czasu. Sterowanie wypięciem, powrotem i całą tą stroną projektu nie ma nic wspólnego z tym jak urządzenie znalazło się w powietrzu i od czego się odpięło. Nie wiem czy dobrze myślę i obserwuję trud Łukasza, ale jeśli w tych testach chodzi o sprawdzenie elektroniki jaka ma sterować powrotem to walka z lotem na modelu paralotni nie jest najprostszą drogą jak widać. Może lepiej wynosić to w kosmos innym sposobem np. dronem.
Mariusz Kilian

ciacholot
Posty: 1129
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 189
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: ciacholot » 05 czerwca 2019, 23:01

prokopcio pisze:Rzadko się z Tobą nie zgadzam jak tym razem.
Uparcie będę chciał wszystko zamodelować od A do Z w najdrobniejszych szczegółach i dopiero robić konstrukcję docelową (mam już przetestowane materiały na jedno ramię :) ).

Zbyt skomplikowany temat i wiele rzeczy do spieprzenia.
Możliwe że "z boku" wygląda na proste ale zapewniam, że takie nie jest.




Z całą pewnością problematycznych momentów będzie więcej i łatwo nie jest. Jestem daleki od forsowania na Tobie swojego zdania bo to Ty koństruktor, ale wrzucam co myślę bo wydaje mi się, że etap wznoszenia nie jest tutaj nowatorski i ważny. Wypięcie i powrót będzie przecież od momentu "maszyny stop".
Mariusz Kilian


Wróć do „Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość