Dron zamiast wyciągarki

Dyskusja na tematy nie pasujące w żaden sposób do pozostałych kategorii na forum. Dyskusje niezwiązane z glajtami, a nawet nielotnicze proszę umieszczać w "Szwarc, mydło i powidło"
rg
Posty: 51
Rejestracja: 08 grudnia 2017, 08:48
Reputation: 6
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: rg » 07 czerwca 2019, 13:53

der pisze:TEN WĄTEK BYŁ JUŻ x RAZY WAŁKOWANY.

Czytajcie ludzie !
To nie zadziała ! Litewski dron z 4 dronów ma wznoszenie rzędu 1.5-2 m/s wznosząc w pionie samego siebie. Przy masie pewnie pod 150 albo i więcej kilogramów. A tu ma jeszcze działać jako holownik.
To wszystko jest w tym wątku. Czytać !


Skoro litewski dron jest w stanie utrzymać się w powietrzu przy masie 150kg i jeszcze wznosić się to znaczy że chyba odpowiednio przeprogramowany spokojnie mógłby uciągnąć pilota wzdłuż liny holujacej (nie będzie to lot w standardowej pozycji - dron obrócony o 90 stopni)
https://leonardo.pgxc.pl <- książka lotów z generatorem raportów do IPPI

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5175
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 731
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 07 czerwca 2019, 13:59

Rg. Jak obrócisz drona o 90 stopni to co będzie go trzymać w powietrzu?
Zbyszek Gotkiewicz

rg
Posty: 51
Rejestracja: 08 grudnia 2017, 08:48
Reputation: 6
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: rg » 07 czerwca 2019, 14:07

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Rg. Jak obrócisz drona o 90 stopni to co będzie go trzymać w powietrzu?


Masz rację, troche to przemyślałem i faktycznie chyba nigdy nie bedzie w trakcie holu pod katem 90stopni. Ale będzie i tak bardziej pochylony niż zwykły dron.
https://leonardo.pgxc.pl <- książka lotów z generatorem raportów do IPPI

Awatar użytkownika
der
Posty: 847
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 163
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: der » 07 czerwca 2019, 17:36

I wtedy ciąg (w odniesieniu do ziemi) zmaleje a zapotrzebowanie na moc, czyt. masa drona drastyczne wzrośnie.

Ale o tym też było już w tym wątku.
Ludzie. Zlitujcie się.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 07 czerwca 2019, 17:50

Der, spokojnie temat liczy 345 Postów. Jak ktoś nie śledzi na bieząco to Ciężko odnaleźć konkretną informację.
Łukasz Prokop

Przemo RC

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Przemo RC » 08 czerwca 2019, 14:32

Czy coś ruszyłeś?
Mam pytanie czy nie łatwiej było by kupić działający napęd elektryczny i dodać mu Twoją elektronikę?

Awatar użytkownika
der
Posty: 847
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 163
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: der » 08 czerwca 2019, 15:17

A widziałeś kiedykolwiek autonomicznie latające napędy ppg? Przeczytaj pierwszy post tematu. Tam masz wszystko.

Grzesiek666
Posty: 37
Rejestracja: 30 marca 2016, 19:18
Reputation: 1
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Grzesiek666 » 08 czerwca 2019, 15:31

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Rg. Jak obrócisz drona o 90 stopni to co będzie go trzymać w powietrzu?


A czy helikopter lata w poziomie obracając śmigło o 90 stopni?

Awatar użytkownika
der
Posty: 847
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 163
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: der » 08 czerwca 2019, 16:34

Zmiana kąta natarcia wiropłata powoduje wzrost jego prędkości kosztem mocy silnika i spadku ciągu pionowego. To ma holować na wysokość a nie na odległość. Dzięki napędowi pchającemu takiemu układowi bliżej do samolotu niż do śmigłowca. O różnicy zapotrzebowania na moc obu rozwiązań chyba nie trzeba się wypowiadać.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 08 czerwca 2019, 18:35

:lol: :lol: :lol:

Mam pomysł na konkurs :) do wygrania - pifko w miłym towarzystwie :lol:

A: Nadal nie udało się polecieć
B: Udało się polecieć ale zrzut się nie powiódł
C: Udało się polecieć, zrzut się powiódł ale stabilizacja i powrót nie
D: Wszytko się udało

podpowiem, że wszystkie są jednakowo prawdopodobne :lol:
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5175
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 731
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 08 czerwca 2019, 18:47

Jestem.dziwnie spokojny że D :)
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
micro
Posty: 581
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 38
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: micro » 08 czerwca 2019, 19:06

Ja też stawiam na D, aczkolwiek podpucha jest :) .
Roman Michalak

AndRand
Posty: 72
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 1
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 08 czerwca 2019, 22:02

prokopcio pisze:Czy się umęczę - nie :) wręcz przeciwnie - dawno tak nie odpocząłem - to czas z dziećmi i żoną na łonie natury :)
Mój dwuletni synek jak mówię, że idziemy puszczać drona czy tam paralotnię już się cieszy krzycząc BAM, BAM bo te spadające mu się najbardziej podobały :)

"Chodź, jedziemy się pobawić dronem"
I się bawi :lol:

Problemy z wyważeniem powinna załatwić konstrukcja zbliżona do tej wyciągarki dla wakeboarda - ten dron jest chyba symetryczny w rozkładzie masy - mógłby latać do góry nogami.

Ostatnio zmieniony 08 czerwca 2019, 22:17 przez AndRand, łącznie zmieniany 1 raz.

AndRand
Posty: 72
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 1
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 08 czerwca 2019, 22:16

prokopcio pisze:Mam pomysł na konkurs :) do wygrania - pifko w miłym towarzystwie :lol:

D: Wszytko się udało

podpowiem, że wszystkie są jednakowo prawdopodobne :lol:

Masz za dobry humor na nieudana próbę

Grzesiek666
Posty: 37
Rejestracja: 30 marca 2016, 19:18
Reputation: 1
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Grzesiek666 » 08 czerwca 2019, 22:24

der pisze:Zmiana kąta natarcia wiropłata powoduje wzrost jego prędkości kosztem mocy silnika i spadku ciągu pionowego. To ma holować na wysokość a nie na odległość. Dzięki napędowi pchającemu takiemu układowi bliżej do samolotu niż do śmigłowca. O różnicy zapotrzebowania na moc obu rozwiązań chyba nie trzeba się wypowiadać.


Nie che tutaj zaśmiecać wątku ale hasło ze to ma holować na wysokość a nie na odległość trochę mnie rozwaliło. Czy standardowy hol ciągnie paralotnie do góry jak balon czy ją ciągnie jak latawiec/profil areo... będąc na ziemi a paralotnia dzięki temu ze jest ciągnięta i heble są lekko zaciągnięte + prędkość zaczyna się wznosić? Czy latając na żaglu potrzebujemy prądów wznoszących? Czyli jednak wystarczy nam odpowiednia prędkość postępowa żeby można było wytworzyć sile nośną skrzydła i zacząć sie wznosić? Oczywiście najlepiej by było żeby układ ciągnący wznosił się razem z paralotnia ( patrz krótka lina...)
Co do wywodu odnośnie zapotrzebowania na moc przy locie w poziomie i pionie wiropłat nie wypowiadam się bo chyba nie ma o czym mówić jeśli nie jest wytwarzana siła nośna np przez skrzydła, których w tym przypadku nie ma to straty są ogromne ( np Osprey podczas pionowego startu).

ps. prokopcio soki za zaśmiecanie wątku moimi wywodami ale musiałem to napisać...

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 08 czerwca 2019, 22:52

Do konkursów się nie nadajecie ale miło że we mnie wierzycie :)
niestety najdalej od prawdy jak się dało ... odpowiedź prawidłowa do nie D tylko A
Chiaholotowi chyba pogratuluję, że modelowanie wyniesienia zaczyna robić się najbardziej "pochłaniające" moce eksperymentalno-rozwojowe.

Poprzedni problem z przeciągnięciami zażegnany całkowicie i to uważam za duży sukces.

Problem nowy to problem prawdopodobnie wynikający ze stosunku masy/wielkości/udziału drona w modelu - jest na tyle wpływowy, że drobna różnica w ciągu śmigieł powoduje, że dron schodzi z kursu przy dodawaniu mocy - czasami w lewo czasami w prawo podczas gdy paralotnia leci prosto, nie jestem na tyle wprawnym pilotem tego nowego latadła żeby zdążyć paralotnią nadążyć za drone a zresztą nie o to tutaj chodzi.
filmik tego nie oddaje ale odpuszczam gaz gdy dron jest już obrócony ponad 45st w stosunku do lecącej paralotnia ( raz nawet 90 stopni ) i ląduję delikatnie baz najmniejszych uszkodzeń w zbożu.

Docelowy napęd dla mojej masy startowej będzie stanowił ok 10% masy i ok 10% powierzchni ( w modelu 50% masy i 25% powierzchni )
wydaje mi się, że to jest główną przyczyną obracania się drona.
Spróbuję dużo szerzej rozmieścić punkty podwieszenia ( przetestowałem że mogę trzykrotnie szerzej ) co powinno wymusić lot drona tam gdzie paralotnia lub paralotni tam gdzie dron.

wznoszenie jest piękne, tylko skręca taśmy.

Oto filmiki z 3 prób - słabo oddają to skręcenie pięknie widoczne w realu. Zdejmuję gaz żeby nic nie uszkodzić.
Zauważam, że ostatnio więcej biegam niż latam :)

Łukasz Prokop

AndRand
Posty: 72
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
Reputation: 1
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: AndRand » 08 czerwca 2019, 22:54

Grzesiek666 pisze:Co do wywodu odnośnie zapotrzebowania na moc przy locie w poziomie i pionie wiropłat nie wypowiadam się bo chyba nie ma o czym mówić jeśli nie jest wytwarzana siła nośna np przez skrzydła, których w tym przypadku nie ma to straty są ogromne ( np Osprey podczas pionowego startu)

To już są rozważania wydajnościowe.
Czy bardziej wydajny jest dron unoszący siebie i ciągnący poziomo paralotnię z pilotem, czy ten sam dron obrócony o 90° pchający w poziomie układ paralotnia-pilot-dron?
Moim zdaniem ten drugi układ jest wydajniejszy dlatego, że napęd jest wykorzystywany wydajniej do napędu poziomego (siłę nośną również dla masy drona daje skrzydło), natomiast w przypadku ciągnięcia dron poświęca część składowej no unoszenie samego siebie i pokonanie swoich oporów powietrza, które generuje mniejsze gdy jest na plecach.

Choć to mogą być wielkości dyskusyjne. W układzie ciągnącym dron wydatkuje energię na unoszenie siebie oraz na mniejszą prędkość holowania, bo skrzydło mniej dociążone, w przypadku plecaka - dron nie unosi siebie, ale musi nadać większą prędkość układowi paralotnia-pilot-dron bo jest większe obciążenie skrzydła.
Co jest bezdyskusyjne to kwestie sterowania dronem ciągnącym. Proste wiśta-wio! mogłoby być za mało.
Ostatnio zmieniony 09 czerwca 2019, 14:23 przez AndRand, łącznie zmieniany 5 razy.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1625
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 166
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: prokopcio » 08 czerwca 2019, 23:08

jeszcze z pokładu lepiej widać to skręcanie taśm po których zauważeniu od razu odpuszczam dalszy lot.



W mojej ocenie rozstaw śmigieł jest zbyt duża przez co wpływ drobnej różnicy sił jest znaczącą, przeskalowując to tak jakby napęd czterośmigłowy miał 2,5x2,5m
Ostatnio zmieniony 08 czerwca 2019, 23:35 przez prokopcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
der
Posty: 847
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 163
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: der » 08 czerwca 2019, 23:21

Grzesiek666 pisze:Nie che tutaj zaśmiecać wątku ale hasło ze to ma holować na wysokość a nie na odległość trochę mnie rozwaliło. Czy standardowy hol ciągnie paralotnie do góry jak balon czy ją ciągnie jak latawiec/profil areo... będąc na ziemi a paralotnia dzięki temu ze jest ciągnięta i heble są lekko zaciągnięte + prędkość zaczyna się wznosić? Czy latając na żaglu potrzebujemy prądów wznoszących? Czyli jednak wystarczy nam odpowiednia prędkość postępowa żeby można było wytworzyć sile nośną skrzydła i zacząć sie wznosić? Oczywiście najlepiej by było żeby układ ciągnący wznosił się razem z paralotnia ( patrz krótka lina...)

Standardowy hol czy puszczanie latawca nie ma nic wspólnego z dronem ciągnącym. Wyciągarkę osobistą Łukasz już zbudował. Pomówmy o czymś co ma latać. Taki dron musi pokonać nie tylko opory paralotni czy masy oraz powierzchni czołowej pilota, nabrać odpowiedniej prędkości ale przede wszystkim wytworzyć siłę nośną unoszącą go samego, która w miarę wzrostu wysokości musi być co raz większa. W przypadku drona pchającego siłę nośną wytwarza paralotnia. Potrzebna jest jej tylko prędkość.
W trakcie ewentualnej awarii w trakcie wznoszenia, pilot ląduje jak ppg ze zgaszonym silnikiem, a nie zostaje nagle pociągnięty co najmniej 100 a nie 20 kilogramowym badziewiem do ziemi.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5175
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 731
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dron zamiast wyciągarki

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 08 czerwca 2019, 23:38

Skręcenie może wynikać z sił żyroskopowych.. Trzeba by to przeanalizować.
Zbyszek Gotkiewicz


Wróć do „Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości