Pomoc przy starcie, jak i czy w ogóle ?

Dział dla niezorientowanych, acz chętnych. Odpowiemy tu na najbardziej podstawowe pytania. Dla ułatwienia nam zadania prosimy o podanie jakiejś lokalizacji i innych szczegółów, które mogą okazać się istotne.
Awatar użytkownika
Lucjan Piekutowski
Posty: 1023
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:11
Reputation: 67
Lokalizacja: Krawężniki Pomorskie
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Pomoc przy starcie, jak i czy w ogóle ?

Postautor: Lucjan Piekutowski » 17 lutego 2017, 20:10

Temat jest trochę spowodowany emocjami. Ostatnio prawie pokłóciłem się z kolegą o to że nie proszony zaczął mi rozkładać glajta z różyczki, kiedy podpięty stałem na starcie klarując linki i zakładając rękawiczki, skutek był taki że glajt zaczął mi wstawać na wietrze i ciągnąć a ja nie byłem gotowy wystartować. Skończyło się na pozwijaniu glajta odejściu na bok i ponownym przygotowaniu. Kumpel do teraz nie może zrozumieć bo on "przecież chciał pomóc".
Od jakiegoś czasu nie lubię gdy mi się pomaga, chyba ze poproszę o to żeby ktoś zerknął na zawinięty stabil lub odplątał linkę, to co innego. Uważam że pomoc jest większą szkodą niż pożytkiem, chyba że wcześniej się dogadamy że np ktoś rozkłada glajta albo przytrzymuje, lub gdy jest jakaś niebezpieczna sytuacja, wywrotka, krzaki.

Co myślicie?

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4067
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 564
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Pomoc przy starcie, jak i czy w ogóle ?

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 17 lutego 2017, 20:32

Trzeba mówić, że podczas przygotowań nie należy zbliżać się do sprzętu i pilota chyba że sam o to poprosi. Przyczyn jest kilka. Jedna z nich to ta, którą podałeś, ale są też takie jak to, że piloci ma swoje procedury i przerwanie ich wykonywania z powodu czyjejś interwencji może w rezultacie doprowadzić do nieszczęścia. Oczywiście uwagi w rodzaju zapnij kask, udówki albo zapas ci wypada należy jak najbardziej przekazać pilotowi. Nawet podczas startu jeśli zauważymy coś niebezpiecznego dla pilota startującego należy gromkim krzykiem oznajmić trzykrotnie pilotowi stop stop stop. To chyba tyle ode mnie na temat pomocy pilotowi przy starcie.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Lucjan Piekutowski
Posty: 1023
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:11
Reputation: 67
Lokalizacja: Krawężniki Pomorskie
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Pomoc przy starcie, jak i czy w ogóle ?

Postautor: Lucjan Piekutowski » 17 lutego 2017, 20:45

Ja kiedyś usłyszałem że muszę sobie sam poradzić dlatego że w powietrzu jest się samemu i to moim zdaniem jest dobra praktyka bo pozostawia przygotowania do startu w rękach pilota pozwalając się skupić. Ja ostatnio miałem taki stres (a przypomnę że od pół roku nie latałem) że rozpraszało mnie wszystko: dzwoniący co chwilę telefon, kumpel co chciał pomóc, ogrzewacze wpadające do skrzydła itd... że jak już wystartowałem to stwierdziłem z ulgą że wszystkie taśmy są na miejscu karabinki prawidłowo zapięte i nic przy starcie nie było poplątane. Dodatkowo wkurza mnie jak ktoś do mnie coś gada przy starcie, ale może ja jestem jakiś dziwny, po**bany ? Przed startem chcę być sam.

Awatar użytkownika
starry
Posty: 386
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 18:17
Reputation: 59
Lokalizacja: Blisko Klina
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Pomoc przy starcie, jak i czy w ogóle ?

Postautor: starry » 17 lutego 2017, 20:58

Ja zawsze lubię samemu, z wyłączeniem tego co należy robić we dwoje :)
Jednak, jeśli ktoś mi pomaga zgodnie z moimi zasadami w trudnych warunkach, lub gdy na starcie tłok i pomoc usprawnia procedurę, zawsze jestem za. Sam pomagam, ale zawsze pytam czy pilot sobie życzy, lub widzę jego aprobatę.
Często też krzyczę, że "dobry" albo "stop" gdy trzeba. Uważam to za normalne.
Nie wyobrażam sobie też, aby nie zareagować, gdy się widzi zagrożenie na starcie.
Nigdy też nie spotkałem się z sytuacją, aby ktoś pomagał mi na siłę, ale za to przeszkadzał bezwiednie to i owszem.
Darecki -starry
------------------------------
http://glajtem.pl

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1226
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 110
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Pomoc przy starcie, jak i czy w ogóle ?

Postautor: prokopcio » 17 lutego 2017, 21:39

Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Lucjan Piekutowski
Posty: 1023
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:11
Reputation: 67
Lokalizacja: Krawężniki Pomorskie
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Pomoc przy starcie, jak i czy w ogóle ?

Postautor: Lucjan Piekutowski » 17 lutego 2017, 21:59

prokopcio pisze:https://www.youtube.com/watch?v=7qcg6cLkfzY


Z kobietami to wiesz... Nie nie,
Mam przestać?
Nie , nie !

kstepien74
Posty: 5
Rejestracja: 24 stycznia 2016, 18:57
Reputation: 10
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Przelotowiec

Re: Pomoc przy starcie, jak i czy w ogóle ?

Postautor: kstepien74 » 18 lutego 2017, 18:24

Lucjan Piekutowski pisze:Temat jest trochę spowodowany emocjami. Ostatnio prawie pokłóciłem się z kolegą o to że nie proszony zaczął mi rozkładać glajta z różyczki, kiedy podpięty stałem na starcie klarując linki i zakładając rękawiczki, skutek był taki że glajt zaczął mi wstawać na wietrze i ciągnąć a ja nie byłem gotowy wystartować. Skończyło się na pozwijaniu glajta odejściu na bok i ponownym przygotowaniu. Kumpel do teraz nie może zrozumieć bo on "przecież chciał pomóc".
Od jakiegoś czasu nie lubię gdy mi się pomaga, chyba ze poproszę o to żeby ktoś zerknął na zawinięty stabil lub odplątał linkę, to co innego. Uważam że pomoc jest większą szkodą niż pożytkiem, chyba że wcześniej się dogadamy że np ktoś rozkłada glajta albo przytrzymuje, lub gdy jest jakaś niebezpieczna sytuacja, wywrotka, krzaki.
Co myślicie?


Zalezy troche od tego na jakim etapie przygotowan przedstartowych jest pilot.
Nieproszona pomoc przy podpinaniu glajta albo klarowaniu linek moze byc nie tylko denerwujaca ale i niebezpieczna. O ile oczywiscie pilot nie popelnil jakiegos bledu.
Inaczej ma sie sprawa z pomoca przy ponownym ulozeniu glajta po tym gdy nagly podmuch zrobil balagan ze skrzydlem lub rozlozenie skrzydla w trudnym terenie (np. maty w Bassano). W niektorych rejonach z uwagi na duza ilosc pilotow pomoc przy rozkladaniu glajta nastepuje "automatycznie", aby skrocic start do minimum - np. w Annecy. A propos Annecy - w ub. roku kierownik startu z gory zapowiedzial, ze na start mam maks. 2 minuty (na szczescie przydzielony czas okazal sie w zupelnosci wystarczajacy)

Pozdrawiam,
Kamil


Wróć do „Wejście dla początkujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości