Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Dział dla niezorientowanych, acz chętnych. Odpowiemy tu na najbardziej podstawowe pytania. Dla ułatwienia nam zadania prosimy o podanie jakiejś lokalizacji i innych szczegółów, które mogą okazać się istotne.
michas
Posty: 17
Rejestracja: 20 kwietnia 2018, 11:31
Reputation: 1
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: michas » 20 kwietnia 2018, 18:34

Cześć wszystkim, to mój pierwszy post więc wybaczcie jeśli jakieś pytania okażą się "głupie" :).

Temat paralotniarstwa chodzi mi po głowie już od trzech lat i w tym roku w okolicach czerwca/lipca zamierzam w końcu wybrać się na pierwszy etap szkolenia. Wybrałem szkołę Alti w Międzybrodziu Żywieckim.
Interesuje mnie przede wszystkim latanie swobodne, problem tylko w tym, że mieszkam w Warszawie więc latanie "na miejscu" mam nieco utrudnione. W związku z tym oraz kilkoma innymi tematami miałbym do Was kilka pytań.

Pierwsza sprawa to trening po szkoleniu - jak trenować? Po pierwszym etapie nie będę posiadał ŚKPP, w związku z tym samodzielne latanie nie jest mi w głowie, myślałem ewentualnie o groundhandlingu pomiędzy pierwszym i drugim etapem, jednak nie posiadam własnego sprzętu i raczej do czasu zrobienia etapu drugiego nie doczekam się go. Czy praktykuje się w szkołach wypożyczanie sprzętu takim "wolnym strzelcom" żeby pobiegali sobie z nim po polu? Jeśli tak, to jak coś takiego załatwić?

Drugi temat to latanie w okolicach Warszawy - czytałem gdzieś w jakichś mirrorach pl.rec.paralotnie, że ktoś trenował zloty na górce na Natolinie (niejaka Kazurka - przewyższenie wynosi tam około 20 metrów), jednak temat był z roku 2012, z tego powodu chciałem zapytać czy ktoś z użytkowników forum ma jakąś wiedzę na temat tego miejsca i aktualnych możliwości tam. Czy to w ogóle dobry pomysł?
Oprócz wspomnianej górki niedaleko Warszawy znajduje się miejscowość Chrcynno w której znajduje się lotnisko aeroklubu. Tam z tego co wiem, uczy szkoła Skytrekking. Widziałem, że szkoła uczy między innymi latać na holu, składając jedno z drugim podejrzewam, że może tam być na miejscu jakaś wyciągarka, jednak nigdzie nie mogę znaleźć jakiejś wiarygodnej informacji dotyczącej tego tematu. Czy ktoś wie może coś na ten temat?
Czytałem oczywiście o Łękach Kościelnych, jednak 120 kilometrów trasy ciężko moim zdaniem nazwać "okolicami Warszawy", miło by było znaleźć coś bliżej.

Awatar użytkownika
calhal
Posty: 449
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:37
Reputation: 77
Lokalizacja: Grenoble, Francja
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: calhal » 20 kwietnia 2018, 20:18

W Wawie masz fajną szkołę: CloudBase. Z resztą instruktor z tejże szkoły, Marek Mastalerz, udziela się tu na forum. Widziałem w akcji (instruktora) patrząc z boku i polecam.
http://cloudbase.pl/kontakt/
Pogadaj z nim. Założę się, że doradzi co jak i gdzie. Wiem, że choluje gdzieś niedaleko Wawy. No i organizuje też wyjazdy.
Pozdro

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3917
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 547
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 20 kwietnia 2018, 20:29

calhal pisze:W Wawie masz fajną szkołę: CloudBase. Z resztą instruktor z tejże szkoły, Marek Mastalerz, udziela się tu na forum. Widziałem w akcji (instruktora) patrząc z boku i polecam.
http://cloudbase.pl/kontakt/
Pogadaj z nim. Założę się, że doradzi co jak i gdzie. Wiem, że choluje gdzieś niedaleko Wawy. No i organizuje też wyjazdy.
Pozdro


Popieram zdanie kolegi.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Marcus Biesioroff
Posty: 341
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 00:22
Reputation: 95
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: Marcus Biesioroff » 20 kwietnia 2018, 21:18

Biorąc pod uwagę Twoją lokalizację brałbym pod uwagę od razu szkolenie na holu, jednak tak głównie będziesz w przyszłości latał. W okolicach Warszawy masz kilka fajnych szkół choćby wspomniany wcześniej Cloud Base. Oczywiście potem możesz śmiało wybrać się na szkolenie do szkoły stricte górskiej więc połączysz przyjemne z pożytecznym
Lubię patrzeć na niebo, bo wiem, że go nie wyasfaltują

Awatar użytkownika
calhal
Posty: 449
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:37
Reputation: 77
Lokalizacja: Grenoble, Francja
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: calhal » 20 kwietnia 2018, 21:41

calhal pisze:Wiem, że choluje

a raczej holuje

michas
Posty: 17
Rejestracja: 20 kwietnia 2018, 11:31
Reputation: 1
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: michas » 21 kwietnia 2018, 01:45

Dzięki za odpowiedzi, CloudBase jakoś mi umknęło w temacie warszawskich szkół. Akurat na Alti jestem już zdecydowany i pierwszy etap chcę zrobić z nimi, ale spróbuję w takim razie skontaktować się z CloudBase żeby może jeszcze w tym roku kontynuować naukę po pierwszym podejściu w Międzybrodziu.

Co do tego czy rzeczywiście najczęściej będę latał na holu to nie jestem taki pewien, weekendy w górach to świetna perspektywa jeśli w grę wchodzi latanie :).

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3917
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 547
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 21 kwietnia 2018, 09:10

Kiedyś porównywałem cztery weekendu w naszych górach i jeden w Słowenii. Koszty wyszły wtedy podobne ale nalot w Słowenii trochę lepszy.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
der
Posty: 640
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 115
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 21 kwietnia 2018, 09:38

uwaga, długie

No to napiszę jak to zwykle wygląda (zakładając, że obierzesz drogę jaką sobie wymyśliłeś)

Szkolenie, pierwsze zapoznanie ze skrzydłem, pierwsze zloty, odbędziesz najpewniej na Jaworzynce.
Kurs na linie w Alti odbędziesz w miejscowości Zator. A właściwie jej okolicach na miejscowym lotnisku aeroklubowym. Lotnisko to mocno powiedziane, ale do powyższych się nadaje.
Szkolenie na holach przeprowadzi Paweł Trzęsowski vel PAT. Od wielu lat wykonuje to dla Tamary Dudek.Tej wydawałoby się krótkiej, dwudniowej znajomości nie warto ignorować, gdyż zapewne w przyszłości wasze drogi ponownie się skrzyżują.
Egzamin będziesz mógł odbyć również w Alti. To istotna informacja. Obecnie co raz więcej instruktorów stara/postarało się o uprawnienia egzaminacyjne, ale... nie zbyt chętnie godzą się na wykorzystanie tej funkcji na potrzeby obcej szkoły.

Kiedy już nauczysz się latać, a właściwie będzie Ci się tak wydawać, Odległość 120km ocenisz, za całkiem okazyjną. Tym bardziej, że holowanie w Łękach to obecnie rzeczywiście swoista okazja. Po kilkunastu, może kilkudziesięciu zlotach, okraszonych kilkoma bohaterskimi puszczeniami się z jednym kominem za drogę czy za las, w końcu dojrzejesz do oceny, że latać właściwie jeszcze nie potrafisz, i wybierzesz dwie popularne drogi.
Albo pójdziesz w PPG albo dojrzejesz do decyzji, że jedynym sensownym rozwiązaniem by zacząć będzie na początek pierwszy, a potem kolejne tygodniowe wypady na południe.
Pierwszym wypadem na jaki się zdecydujesz będzie już kultowy wypad nad Bohinjskie Jezioro do Słowenii. To niezwykle urokliwe, bardzo ulubione przez Tamarę, ale również bardzo kapryśne pogodowo miejsce. 15-20 minutowe zloty, podczas których będziesz się napawał widokami i za razem stresem z racji przewyższenia, będą Cię oswajały z powietrzem.
Zwykle jednak pod koniec takiego bardzo atrakcyjnego organizacyjnie i towarzysko wyjazdu stwierdzisz, że szukałeś czegoś więcej.
I tu prawdopodobnie ponownie, tak w każdym razie bywa często skrzyżują się wasze drogi z PATem. Dlaczego akurat z Nim ? Bo trudno go nie lubić, poza tym to taki kolejny poziom dydaktyki, który warto zaliczyć na swojej drodze do samodzielnego latania.
Następnym Twoim wyjazdem, może okazać się wypad na Lijak. Takie wielkie nic. Pagór, z przedpolem, z którego potencjału nie skorzystasz prawdopodobnie jeszcze przez 2-3 sezony. Ale to dobry szczebel rozwojowy, a wspomniany PAT to chyba jeden z niewielu już instruktorów, który organizuje regularne 3-4 co roczne wyjazdy w tym kierunku. Na Lijaku warto się wylatać. Jeśli będzie taka potrzeba, powtórzyć go 2 albo 3 krotnie, najlepiej w nie dużym odstępie czasu. To wydawałoby się nudne dla dobrze latającego pilota miejsce, daje wszystko to, czego potrzebuje świeżo upieczony kursant. Bezpieczeństwo dolotu, możliwość lotów zboczowych, kręcenia termiki na przedpolu, oswojenie się z innymi w powietrzu, w końcu przełamanie się w kwestii oderwania od "cycka" i możliwość podjęcia swoich pierwszych decyzji przelotowych.
Potem będziesz mógł podjąć decyzję co do odwiedzania innych miejsc. Unikając jednak jeszcze samodzielnych wypadów.
Z potencjału naszych polskich gór, nie skorzystasz zapewne jeszcze długo. Bo warunki przelotowe na więcej niż dwa dni pod rząd (a żeby jeszcze w w weekend pchiii) to jak wygrać w totka.
Etap, podczas którego miałbyś się spotkać z Markiem Mastalerzem vel Cloudbase, pozostawiłbym na deser po tym wszystkim co powyżej.
Podczas wypadów z Markiem nauczysz się latać przez duże L. Jednak na początek to może być dla Ciebie zbyt wiele.
Wybór wyjazdu z instruktorem daje nie tylko komfort własnego rozwoju, ale możliwość odpłatnego wypożyczenia sprzętu. Jednak warto pamiętać, że o taki sprzęt należy dbać bardziej niż o swój bo w razie uszkodzenia bardzo łatwo stać się jego właścicielem.
A o lataniu na linie w okolicy Warszawy po prostu zapomnij. Nie myśl o tym, bo takie zjawisko prawie nie istnieje.

michas
Posty: 17
Rejestracja: 20 kwietnia 2018, 11:31
Reputation: 1
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: michas » 21 kwietnia 2018, 11:07

Zbyszku, nie wiem czy dobrze zrozumiałem - nalot przez jeden weekend w Słowenii będzie większy niż przez cztery w Polsce?

der - ale się rozpisałeś, ale dzięki! Super przeczytać taki dłuższy tekst od kogoś kto się dobrze orientuje w środowisku. To o czym piszesz brzmi naprawdę atrakcyjnie - zaczynam rozważać zrobienie w tym roku nie tylko pierwszego etapu, ale również drugi na holu z Alti, a w przyszłym sezonie wyjazd do Słowenii. Wciąż nie wiem tylko co z tym groundhandlingiem, wydawało mi się, że dla takiego nieopierzeńca to będzie doskonałe ćwiczenie poza wyjazdami i niewymagające obecności kogoś doświadczonego, ale nie mam pojęcia jak taki temat ugryźć.

A co do holowania w okolicach Warszawy to mnie zmartwiłeś, trochę liczyłem, że jednak uda się coś znaleźć :(. Z czego właściwie wynika taki stan rzeczy? Ciągle mówi się o rosnącej popularności tego sportu, a przecież Warszawa największym miastem w Polsce jest, musi tu być sporo glajciarzy.

Co do Cloudbase to zerknąłem gdzie prowadzą szkolenia na wyciągarce - w Brzeskiej Woli, to zawsze trochę bliżej niż Łęki Kościelne (80 km).

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3917
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 547
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 21 kwietnia 2018, 11:56

Co do nalotu w Polsce to Der dość dobrze to opisał. Trudno kresy o dwa dni pod rząd żeby było dobre latanie. Poza tym w Polsce można fajnie polatać jak się już umie, ale uczyć się trzeba tam gdzie to jest łatwe, czyli kominy są w stałych miejscach i przez cały dzień. Oczywiście opieka instruktora jest nieoceniona, nawet przy ćwiczeniach na ziemi na początku.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
der
Posty: 640
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 115
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 21 kwietnia 2018, 12:16

To że się gdzieś holuje, wcale nie oznacza, że da się stamtąd odlecieć.
Dobrym przykładem jest wspomniany wcześniej przeze mnie Zator.
A Białobrzegi to miejsce, z którego choćby na abrolce czy malince da się coś sensownie przelecieć wyłącznie z wiatrem z NE. To kierunek wiatru, który najczęściej spotyka się w Polsce na przełomie Stycznia i Lutego.
Obrazek
Róża wiatrów dla Białobrzegów. jest to liczba godzin i prędkość wiatru w skali roku, w odniesieniu do kierunku z którego wieje. jak widać króluje Wi SW

Cała reszta jest naszpikowana strefami.
Takie miejsca stają się ekonomicznie nie opłacalne. Nawet w termiczny dzień z dobrym kierunkiem wiatru cieszą się nikłym zainteresowaniem.

Obrazek

W ogóle latanie z liny obecnie umiera śmiercią naturalną. W dobry termiczny dzień, z pewnym i dobrym kierunkiem odlotu ciężko znaleźć 10 chętnych do holi, a to taki teoretyczny próg spłacalności poniesionych kosztów, o nakładzie ludzkim i czasie nie mówiąc. Bo większość z nich po jednym holu odleci i tyle go widzieli. Zatem możesz niejednokrotnie spotkać się z odpowiedzią, że i owszem warunki lotne mają być, winda stoi ale holi nie będzie, bo nie ma dla kogo. Jesteś pierwszym czy drugim zainteresowanym, który dzwoni w tej sprawie.
Niemal wszystkie działające obecnie wyciągarki, są utrzymywane jedynie dzięki szkoleniom. Te które działały na zasadach klubowych zostały sprzedane, lub kurzą się się gdzieś po garażach.

michas
Posty: 17
Rejestracja: 20 kwietnia 2018, 11:31
Reputation: 1
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: michas » 21 kwietnia 2018, 20:57

Wow, bardzo Ci dziękuję za wyczerpujące wytłumaczenie, faktycznie wygląda to średnio, ale myślę że jak zrobię szkolenie na holu to mimo wszystko spróbuję powalczyć, może uda się coś ugrać, a jak nie to zostają wspomniane Łęki Kościelne i wyjazdy w największej możliwej ilości.

Swoją drogą - skąd mapka?

Awatar użytkownika
der
Posty: 640
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 115
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 21 kwietnia 2018, 21:38

Na Łękach nie polegaj. Bo te przez ostatnie dwa lata nie działały prawie wcale. A Łódź dojeżdżała do Michałkowa.

https://lecimy.bwilczek.eu/

michas
Posty: 17
Rejestracja: 20 kwietnia 2018, 11:31
Reputation: 1
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: michas » 21 kwietnia 2018, 22:36

der pisze:Na Łękach nie polegaj. Bo te przez ostatnie dwa lata nie działały prawie wcale. A Łódź dojeżdżała do Michałkowa.

https://lecimy.bwilczek.eu/


To gdzie dojeżdżała Warszawa :shock:?

Awatar użytkownika
der
Posty: 640
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 115
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 21 kwietnia 2018, 23:52

Do Konopek. Jednak to miejsce wg niektórych słynie z dość osobliwych zwyczajów co ich skutecznie zniechęca do jazdy tam. No i lata się tam zwykle gdy wieje E SE, rzadziej NW.

Bumat
Posty: 198
Rejestracja: 09 września 2016, 16:53
Reputation: 139
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: Bumat » 22 kwietnia 2018, 07:05

der pisze:Na Łękach nie polegaj. Bo te przez ostatnie dwa lata nie działały prawie wcale. A Łódź dojeżdżała do Michałkowa.

https://lecimy.bwilczek.eu/


Łódź, czyli kilka niedobitków ( inni się z latania wycofali : wiek, dzieci, praca, itp to tylko kilka osób ) jeździła nawet do PNW pod Opole ( zawsze bliżej niż w góry,a gdy wyjazd na jeden dzień, to jak polecieć xc, gdy rano do pracy? - na nizinach się da.) Problem też jest taki, że Michałków jest coraz częściej bazą zawodów szybowcowych. W tym roku "wypadnie z latania" też kilka tygodni lata, choć Pat się stara coś zaradzić. Łęki w tamtym roku działały 7 razy ( 90% to weekendy ). Ludzie, którzy organizują takie loty muszą z czegoś żyć : z pracy w tygodniu ( każdy chciałby w weekend odpocząć ), szkoleń, tandemów, pawyjazdów w ciepłe miejsca. Perspektywa ( odległa ) budowy Centralnego Portu Lotniczego pewnie położy kres startom z lin w centrum PL, tak jak łódzkie lotnisko-widmo położyło kres lotom pod Lutomierskiem. Paralotniarstwo stanie się jeszcze bardziej " elitarne" :)

Awatar użytkownika
der
Posty: 640
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 115
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 22 kwietnia 2018, 09:14

A taki Klin zadziałał 7 razy w przeciągu ostatniego miesiąca. A jeszcze kwiecień się nie skończył. I co tu się dziwić że Dolny Śląsk odwykł od liny.

Awatar użytkownika
marek mastalerz
Posty: 284
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 02:12
Reputation: 72
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: marek mastalerz » 23 kwietnia 2018, 02:58

der pisze:uwaga, długie

No to napiszę jak to zwykle wygląda (zakładając, że obierzesz drogę jaką sobie wymyśliłeś)

Szkolenie, pierwsze zapoznanie ze skrzydłem, pierwsze zloty, odbędziesz najpewniej na Jaworzynce [...]


Hej
Der, a myślałeś o tym żeby zarabiać jako jasnowidz? Widzę spory potencjał (żarcik ;-)
Zwracam uwagę na to co piszesz o egzaminowaniu. Egzaminator nie może egzaminować osób które sam szkolił (choćby częściowo), więc siłą rzeczy egzaminuje kursantów z obcych szkół.
No i w ramach "autopromocji" napiszę sprostowanie informacji na temat naszych szkoleń. Prowadzimy szkolenia na wszystkich poziomach, od zera do Maurera (no prawie :-), a nie tylko szkolenia zaawansowane jak można byłoby zrozumieć Twój wpis. Niemniej miło mi, że napisałeś że uczymy latania przez wielkie L. Dzięki.

A przy okazji, jestem ciekaw co skłania ludzi do tego żeby jechać przez całą Polskę (albo pół) żeby szkolić się w naszych górach? Mimo że często mają szkoły pod nosem.

pozdrawiam
marek mastalerz
szkoła paralotniowa cloudbase
http://cloudbase.pl/

Awatar użytkownika
der
Posty: 640
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 115
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 23 kwietnia 2018, 09:26

Co skłania ?... zapewne piękne okoliczności przyrody. Dla większości szkolących się to najczęściej wakacyjna przygoda. Najlepiej okraszona rodzinnym wypadem, w trakcie którego rodzinka sobie zwiedza, chodzi po górach a tatuś/mamusia ćwiczy siłę własnych zwieraczy.
Tak przynajmniej sobie to przyszły adept paralotniarstwa wyobraża. Rzeczywistość często weryfikuje te wyobrażenia.

Marek, nie jestem jasnowidzem, tylko jedną osób, która na przykład mogła to stwierdzić naocznie ?
Nie narzucam nikomu jakiegokolwiek wyboru. Autor wątku wytyczył sobie prawdopodobną drogę a ja jedynie opisałem mu jak ona będzie wyglądać. Bez jakichkolwiek sugestii czy dobry wybór czy zły. Jestem zdania, że w drodze do samodzielnego latania wręcz powinno się mieć kontakt z różnymi szkołami i różnymi instruktorami. A z każdego z takich kontaktów wyciągnąć to co najcenniejsze.
W kwestii egzaminów, dobrze wiesz jak to wyglądało w Lesznie, jak to wygląda od lat u Tamary i jak to będzie wyglądać u Ciebie i Cwudzińskiego. Nie ma co wybielać, bielsze nie będzie. I nie twierdzę, że to złe, odwrotnie, to bardzo dobry sposób na rozwiązanie trudnego problemu w ciężkich czasach.

Awatar użytkownika
calhal
Posty: 449
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:37
Reputation: 77
Lokalizacja: Grenoble, Francja
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: calhal » 23 kwietnia 2018, 10:01

der pisze:to bardzo dobry sposób na rozwiązanie trudnego problemu w ciężkich czasach.

Może i trudny problem, ok.
Ale w "ciężkich czasach"? Jakież to ciężkie czasy masz na myśli? Bieda, wolności brak, w sklepach brakuje nawet papieru toaletowego, no i wojna... gdzie tu czas i możliwości żeby o lataniu myśleć


Wróć do „Wejście dla początkujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości