Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Dział dla niezorientowanych, acz chętnych. Odpowiemy tu na najbardziej podstawowe pytania. Dla ułatwienia nam zadania prosimy o podanie jakiejś lokalizacji i innych szczegółów, które mogą okazać się istotne.
Awatar użytkownika
der
Posty: 576
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 96
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 25 kwietnia 2018, 17:17

Ten nieszczęśnik bez uprawnień niestety nie latał wystarczająco dobrze. Gdyby miał uprawnienia, ktoś inny nie miałby zawieszonych swoich uprawnień, następnie postawionych prokuratorskich zarzutów a część szkolącej Polski nie dostałaby sraczki egzaminacyjnej, bo tak się złożyło, że owy ją akurat obsługiwał.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3222
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 439
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 25 kwietnia 2018, 17:50

Według mnie system z egzaminatorami państwowymi jest zły. Problem w tym że tym którzy do niego się dostosowali to już nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Wszelkie trudności dla potencjalnej konkurencji zaczynają być postrzegane jako zaleta systemu. Dlatego jedyną siłą która może chcieć zmiany tego stanu będą piloci bez egzaminów, instruktorzy bez zaprzyjaźnionego egzaminatora i ewentualnie przeciwnicy nadmiernych regulacji i patologii do jakiej takie regulacje prowadzą. Dlatego w obecnej sytuacji nie widzę siły którą mogłaby wpłynąć na zmianę tego stanu.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
marek mastalerz
Posty: 252
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 02:12
Reputation: 63
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: marek mastalerz » 25 kwietnia 2018, 20:12

der pisze:Ten nieszczęśnik bez uprawnień niestety nie latał wystarczająco dobrze. Gdyby miał uprawnienia, ktoś inny nie miałby zawieszonych swoich uprawnień, następnie postawionych prokuratorskich zarzutów a część szkolącej Polski nie dostałaby sraczki egzaminacyjnej, bo tak się złożyło, że owy ją akurat obsługiwał.


Wg tego co piszesz, to lepiej w ogóle nie szkolić, bo każdy nieszczęśnik zanim nauczy się latać "nie lata wystarczająco dobrze". Bez względu na to czy robi to na wyjeździe czy na holu pod miastem w którym mieszka. Każdemu instruktorowi może się przydarzyć fatalny wypadek ucznia, bo uczniowie generalnie nie umieją latać i są łatwym kąskiem dla fortuny. Piloci ze świeżutkim ŚK w kieszeni też zazwyczaj jeszcze nie umieją.

Zastanawiam się czy niechęć do jakiegoś instruktora, czy egzaminatora nie przesłania ci faktów? Nie sądzisz?

pozdrawiam
marek mastalerz
szkoła paralotniowa cloudbase
http://cloudbase.pl/

Awatar użytkownika
der
Posty: 576
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 96
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 26 kwietnia 2018, 11:15

Marku, o faktach przecież cały czas piszę.
To Ty piszesz co może się zdarzyć, albo co nie powinno, co raczej a co zazwyczaj.
Był człowiek i nie ma człowieka. A posiadanie przez niego uprawnień, w mojej ocenie nie miało by żadnego wpływu na feralny ciąg zdarzeń w związku z jego życiem czy zdrowiem. Ale miało by niebagatelny wpływ na dalsze okoliczności w kwestiach formalnych, które wydarzenie to za sobą pociągnęło.

Jedyną drogą do normalności, było by umożliwienie przeprowadzania egzaminów wewnętrznych przez samych instruktorów.
Aby móc uniknąć potencjalnych konfabulacji, można by było zabronić egzaminowania własnych kursantów, lub idąc dalej kursantów po przeprowadzonych szkoleniach pod tym samym adresem. Tylko tyle i aż tyle.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3222
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 439
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 26 kwietnia 2018, 11:33

Nie da się ukryć że gdyby kursanci nie zostali zwabieni na wyjazd zagraniczny pod pretekstem odbycia egzaminu (co jest niezgodne z prawem i o czym egzaminator zapewne wiedział gdyż był jednym z twórców tych przepisów) to by nie doszło do tragedii. To jeden wątek. Drugi bardziej istotny dotyczy często powtarzanego przez niektórych instruktorów kłamstwa że nie można szkolić w termice co powoduje że dopuszczamy do samodzielnego latania pilotów bez podstawowych umiejętności.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
marek mastalerz
Posty: 252
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 02:12
Reputation: 63
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: marek mastalerz » 26 kwietnia 2018, 18:50

der pisze:Marku, o faktach przecież cały czas piszę.
To Ty piszesz co może się zdarzyć, albo co nie powinno, co raczej a co zazwyczaj.


Taaa... no to widzę że się nie dogadamy.

pozdrawiam
marek mastalerz
szkoła paralotniowa cloudbase
http://cloudbase.pl/

Awatar użytkownika
CichyBart
Posty: 15
Rejestracja: 24 kwietnia 2018, 10:36
Reputation: 4
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Uczeń

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: CichyBart » 29 kwietnia 2018, 22:20

Jako początkujący tak sobie czytam ten temat i nie wierzę, że ktoś może nie robić pełnego zakresu. Ja na szkolenie będę mieć niecałe 100km więc nieźle. Niestety czekam do połowy czerwca o niestety nie będę mógł robić na moim skrzydle (itv boxer) ale to już wewnętrzne regulacje szkoły, które należy uszanować.
Najważniejsze to jednak wymagać od siebie i wtedy może zostanie to docenione. Ja liczę na pełen zakres podczas I etapu.
Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.

Awatar użytkownika
der
Posty: 576
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 96
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 30 kwietnia 2018, 13:19

Jeśli ktoś planuje "posmakować" paralotniarstwa i wybrać się jedynie na pierwszy etap, to dlaczego nie. Jego pieniądze i jego sprawa.
Spodoba się, pójdzie dalej, nie spodoba, zapomni o tym, jak o przyśpieszonym kursie nurkowania na tygodniowym wyjeździe do Egiptu.

Z pozytywów takiego szkolenia, to za tę samą kwotę dostanie połowę mniej i to często nie wiele dłuższych lotów z liny w tandemie, a tu, będzie mógł nie tylko nauczyć się startować, sterować i lądować, ale otrzyma masę wiedzy na temat dlaczego właściwie takie coś lata.

Awatar użytkownika
CichyBart
Posty: 15
Rejestracja: 24 kwietnia 2018, 10:36
Reputation: 4
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Uczeń

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: CichyBart » 30 kwietnia 2018, 21:59

Może i tak, ale dla mnie to zwykła kradzież. Skoro płaci się za usługę, to powinna zostać wykonana lub koszt obniżony.
Pierwszy etap też nie należy do tanich. Do tego używane skrzydło i napęd. Wczoraj sprawdziłem ceny kombinezonów, kasków. Kupię tez radio, gdyż u mnie lata kilka osób z łącznością, zresztą od jednego z nich biorę glajta i to ich będę męczyć na pierwszych lotach.am wrażenie, że sporo osób lata bez licencji, by doszkolić się przed egzaminem. Zapewne i mnie będzie kusić, dlatego też szukam napędu do 3 tyś, by zdążyć zrobić drugi etap i egzamin.
Mam to szczęście, że mam kogo pytać...
Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.

Awatar użytkownika
der
Posty: 576
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 96
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 30 kwietnia 2018, 22:19

Możesz jaśniej? Co twoim zdaniem jest kradzieżą?

Awatar użytkownika
CichyBart
Posty: 15
Rejestracja: 24 kwietnia 2018, 10:36
Reputation: 4
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Uczeń

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: CichyBart » 30 kwietnia 2018, 22:28

Ktoś wyżej pisał, że program nie jest prowadzony do końca. Nie wiem, jakoś mi się wierzyć nie chce, że jakaś szkoła mogłaby tak postąpić.
Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.

Awatar użytkownika
der
Posty: 576
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 96
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 01 maja 2018, 13:03

Mógłbyś zacytować w całości? Bo chyba ktoś tu czegoś nie zrozumiał albo nie doczytał.

Awatar użytkownika
CichyBart
Posty: 15
Rejestracja: 24 kwietnia 2018, 10:36
Reputation: 4
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Uczeń

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: CichyBart » 01 maja 2018, 22:21

Na szybko odpisując chyba pomyliłem z grupą dyskusyjną faktycznie. Tamto przestałem śledzić a pamięć splatała mnie figle. Jutro postaram się wkleić link do wspomnianej dyskusji.

edit:
viewtopic.php?t=592#p19079
viewtopic.php?t=592#p19144
viewtopic.php?t=592#p19146

Ten post trochę ostudził moim zdaniem atmosferę: viewtopic.php?f=32&t=592&start=20#p19149.

Na szczęście dzięki takim postom jestem świadom, do czego muszę dążyć na kursie (zaznaczam >muszę dążyć<, gdyż to mi zależy, by się nauczyć, a gdy ktoś jedzie "na wycieczkę", to niech olewa co mówi instruktor) i wybrałem taką szkołę, która ma na swojej stronie internetowej jasno wypisane, co jest na konkretnych etapach. Słyszałem też opinie, że w przypadku braku odpowiednich warunków pogodowych kursanci podjeżdżają na inne terminy, by wyrobić liczbę lotów za wyciągarką; i tutaj kolejne nieporozumienia mogą się pojawiać - jeśli ktoś nie chce, to nie przyjedzie...
Z instruktorem pisałem już zarówno przez komunikator jak i przez telefon.

Wniosek: jeśli ktoś jedzie "na wakacje", to jego sprawa. Jeśli ktoś chce się nauczyć latać, to przede wszystkim należy >wymagać od siebie<.

Tak zupełnie na marginesie: szkolenie w połowie czerwca, a już miałem okazję kupić pewne skrzydło od znajomego i tak teraz sobie skrzydełko będzie leżeć... jeszcze skrzydło nie jest u mnie a już zgłosiłem jego przegląd... Dotychczas bawiłem się w modelarstwo, następnie (myślałem, że docelowo) FPV, lecz "stanie na ziemi z głową w chmurach" to jednak nie to samo, o czym się przekonałem po locie w tandemie (jak by ktoś chciał jakieś piankoloty, to proszę o info, zbieram na napęd ;/).
Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.

Awatar użytkownika
der
Posty: 576
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 96
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: der » 02 maja 2018, 09:45

Może tak w żołnierskim skrócie.
kto kradł, co ukradł i kto czuje się okradziony.
Bo zaczyna się z tego robić radio erewań.
W tym wątku żadnego z powyższych nie wyczytałem. Poza słusznym wnioskiem, że I etap jest szkoleniem zapoznawczym, a nie zaawansowanym kursem przelotowym.

Awatar użytkownika
micro
Posty: 344
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 22
Lokalizacja: Poznań
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Uczeń
Kontaktowanie:

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: micro » 02 maja 2018, 11:11

"... Dotychczas bawiłem się w modelarstwo, następnie (myślałem, że docelowo) FPV, lecz "stanie na ziemi z głową w chmurach" to jednak nie to samo, o czym się przekonałem po locie w tandemie (jak by ktoś chciał jakieś piankoloty, to proszę o info, zbieram na napęd ;/)."

Ho, ho, jedziesz Bartek po całości :D .
Roman Michalak

Awatar użytkownika
CichyBart
Posty: 15
Rejestracja: 24 kwietnia 2018, 10:36
Reputation: 4
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Uczeń

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: CichyBart » 02 maja 2018, 12:40

der pisze:Może tak w żołnierskim skrócie.
kto kradł, co ukradł i kto czuje się okradziony.
Bo zaczyna się z tego robić radio erewań.
W tym wątku żadnego z powyższych nie wyczytałem.


Masz rację, w tym wątku nie, lecz ogólnie czytając o szkoleniach paralotniowych.

micro pisze:Ho, ho, jedziesz Bartek po całości.


Wiem, czego chcę i do tego będę dążyć. Miałem baaardzo duże obawy o bezpieczeństwo, lecz odpowiednia lektura (pozdrowienia dla Z. Gotkiewicza), kilkanaście godzin spędzonych przy opisach, filmikach, kilka godzin wygadanych ze znajomymi paralotniarzami pozwoliło mi wyrobić opinię o bezpieczeństwie.
Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.

Kursant

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: Kursant » 08 maja 2018, 20:43

Witam,

Odnośnie Alti to bardzo dobrze wybrałeś polecam tą szkołę.

Wystrzegaj się natomiast szkoły Albatros bo to nie są słowni ludzie.
Przez telefon obiecają ci góry (albo górę żar) a później jest całkiem inaczej i jeszcze chcą kasę wyciągnąć.

Pozdrawiam,

Marcin Ch

Re: Początek drogi - trening po pierwszym etapie i latanie w okolicach Warszawy

Postautor: Marcin Ch » 09 maja 2018, 11:54

Robiłem kurs w szkole Albatros na górze Żar w sierpniu 2014 roku. Kurs był bardzo fajnie i ciekawie prowadzony, nie było się do czego przyczepić. Moje doświadczenia mówią co innego. Polecałem tą szkołę swoim znajomym.


Wróć do „Wejście dla początkujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości