Paralotniowy slang - słowniczek

Dział dla niezorientowanych, acz chętnych. Odpowiemy tu na najbardziej podstawowe pytania. Dla ułatwienia nam zadania prosimy o podanie jakiejś lokalizacji i innych szczegółów, które mogą okazać się istotne.
Awatar użytkownika
Chrzaszczu
Posty: 327
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:29
Reputation: 85
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: Chrzaszczu » 11 sierpnia 2017, 05:24

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Ciekawe co wymyślisz na warun :)


Szaleje mi wyświetlacz i wlepiłem Zbyszkowi kciuka w dół- jak to cofnąć?
Paweł Chrząszcz

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3225
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 440
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 11 sierpnia 2017, 06:42

Spoko. Jak przez przypadek to nie trzeba nic robić :)
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Chrzaszczu
Posty: 327
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:29
Reputation: 85
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: Chrzaszczu » 11 sierpnia 2017, 10:03

Dzięki! Zapraszam do rewanżu :)
Paweł Chrząszcz

JaroXS
Posty: 234
Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
Reputation: 190
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Akrobata

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: JaroXS » 11 sierpnia 2017, 10:33

Nie wiem czy znacie:

EL PLERO - wiatr wiejący na starcie w plecy ;-)

NA KOMORĘ - wiatr wiejący bezpośrednio na kierunek startu, na komory skrzydła ;-)

HYDRAULICY - ludzie rozkładający mniej znane nam urządzenia na starcie, zwykle dwie godziny skręcają rurki, czyli lotnie ;-)

LOKALESI - miejscowi piloci znający dobrze dany teren, miejsce do latania.

ORGASMIA - idealne miejsce do trenowania akrobacji paralotniowych które znajduje się w Hiszpanii czyli ORGANYA ;-)

MOTHERS GIFT / Prezent dla mamusi - cukierek, zapakowanie się do glajta po unieudanej akrobacji.

OVER THE NOSE / NOSE DOWN SPIRAL - spirala upadkowa (częsta nazwa używana poza granicami naszego kraju)

KPZ - krótkie przeciągnięcie w zakręcie. (nazwa używana w Czechach, Słowacji jak i również w Polsce) W Czechach i Słowacji pochodzi od kratkeho odtrzeni proudnic v zatacce.

DEEP STALL - spadochronowanie. Może się wydawać dziwne ale tak jest, i jest używane w typowych książkach akrobacyjnych odnośnie spadochronowania.

TAIL SLIDE - lot do tyłu

HYENA - paralotniarz polujący na każdym wyjeździe na płeć żeńską. Zwykle słaby pilot, gawędziarz ;-)

Dead spiral, death spiral, ground spiral - spirala śmierci, spirala do samej ziemi, zwykle kończona przeciągnięciem stabilem po ziemi.

Szmata - paralotnia

WINGWUJ - pilot który mówi że potrafi robić wingovery, ale jak się na nie patrzy to nie ma to nic z wingoverami wspólnego.

I może później jeszcze coś mi się przypomni.

Pozdrawiam,

Jarek Borowiec
Jarek Borowiec | www.flyordie.info

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3225
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 440
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 11 sierpnia 2017, 10:56

Co do hyena to zupełnie bez związku z tym określeniem mam kilku kolegów którzy utworzyli kiedyś klub towarzyski nazywając go hyena team :) Już chyba nikt z nich nie lata, ale grupa była wyjątkowo sympatyczna. Pozostała mi po nich fajna znajomość i koszulka grupowa. A co do wiatrów to oprócz el plerro to spotykam również el bocco. Równie bezużyteczny :)
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 878
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 65
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: prokopcio » 11 sierpnia 2017, 11:13

w filmiku bumata usłyszałem jeszcze pojęcie - GocioWarun :) - czyli warun, w którym daje radę polatać tylko jeden perfect-lokales ;)
Łukasz Prokop

Klement
Posty: 45
Rejestracja: 21 sierpnia 2016, 15:56
Reputation: 8
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: Klement » 12 sierpnia 2017, 19:20

Popsuję atmosferę kolejnym hasłem: cukierek.

JaroXS
Posty: 234
Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
Reputation: 190
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Akrobata

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: JaroXS » 12 sierpnia 2017, 20:01

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Co do hyena to zupełnie bez związku z tym określeniem mam kilku kolegów którzy utworzyli kiedyś klub towarzyski nazywając go hyena team :) Już chyba nikt z nich nie lata, ale grupa była wyjątkowo sympatyczna. Pozostała mi po nich fajna znajomość i koszulka grupowa. A co do wiatrów to oprócz el plerro to spotykam również el bocco. Równie bezużyteczny :)


No niestety chłopaki nie latają, ale nie zmienia to faktu że do Hyena Team nadal należę. Ostatnio bylem u Arka Ł. rok temu i dobrze poimprezowaliśmy w Łodzi. Tak czy inaczej Hyen jest sporo w naszym światku paralotniowym. W zasadzie to na każdym wyjeździe można poznać jakąś.
Motto Hyen to: "Jest gitara jest zabawa" ;-)

I ja tego się trzymam!

Pozdrawiam,

Jarek Borowiec
Jarek Borowiec | www.flyordie.info

Tomo
Posty: 133
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 19:47
Reputation: 22
Lokalizacja: WPI
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Przelotowiec
Kontaktowanie:

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: Tomo » 12 sierpnia 2017, 21:30

Hyena to pacjent, który wiezie się z grupą na przelocie ale w żaden sposób nie kontrybuuje. Tego okreslenia użyto wobec jednego z pilotów po raz pierwszy w 2009 r. :-) nie pytajcie wobec kogo bo teraz to dobry pilot i sam moze holowac Hyeny.

Tomo

Andrzejt
Posty: 229
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 12:17
Reputation: 8
Lokalizacja: Nawojowa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: Andrzejt » 12 sierpnia 2017, 21:39

Ta historia zapowiada się ciekawie :-D... ;-)
Pozdrawiam
Andrzej Turewicz

Awatar użytkownika
mucha
Posty: 73
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 19:18
Reputation: 10
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: mucha » 12 sierpnia 2017, 22:22

Piotrek Pokorny
prawie dobrze, ale muszę ostro zaoponować, gdyż balony to zawsze będą cycki i tu proszę nie dywagować.
Co nie mniej ważne balooning to (typowa dla Mieroszowa) sytuacja gdy spragniona latania gawiedź jedyne co może zrobić to po wyrywającym z butów starcie unosić się z zerową postępową i częstą okazją do użycia speeda w nadziei że nie przewieje. :)
Pozdrawiam Tomek Muszyński

Awatar użytkownika
micro
Posty: 346
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 22
Lokalizacja: Poznań
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Uczeń
Kontaktowanie:

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: micro » 12 sierpnia 2017, 22:45

Powróz - lina

@tomo ciekawie się zapowiada, prosimy o więcej, najlepiej w osobnym wątku :) .
Roman Michalak

Awatar użytkownika
Piotrek Pokorny
Posty: 105
Rejestracja: 06 września 2016, 11:48
Reputation: 24
Lokalizacja: Lublin
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Paralotniowy slang - słowniczek

Postautor: Piotrek Pokorny » 12 sierpnia 2017, 23:32

mucha pisze:Piotrek Pokorny
prawie dobrze, ale muszę ostro zaoponować, gdyż balony to zawsze będą cycki i tu proszę nie dywagować.
Co nie mniej ważne balooning to (typowa dla Mieroszowa) sytuacja gdy spragniona latania gawiedź jedyne co może zrobić to po wyrywającym z butów starcie unosić się z zerową postępową i częstą okazją do użycia speeda w nadziei że nie przewieje. :)


Wszystko da się skorygować - ja tylko zebrałem dotychczasowe wypowiedzi! Ja od balonów zawsze wolałem melony ;)


Wróć do „Wejście dla początkujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość