Strona 1 z 1

A tymczasem w Borowej...

: 04 lipca 2018, 22:26
autor: uriuk

Re: A tymczasem w Borowej...

: 07 lipca 2018, 01:24
autor: Marcin.
Niesamowite...
A tam w zakladce flight przy max. climb : 14.3 m/s. Czy to takie noszenie bylo moze? Czy to o co innego chodzi?

Re: A tymczasem w Borowej...

: 08 lipca 2018, 09:33
autor: Marcus Biesioroff
Marcin. pisze:Niesamowite...
A tam w zakladce flight przy max. climb : 14.3 m/s. Czy to takie noszenie bylo moze? Czy to o co innego chodzi?


Tego dnia wchodziła terma jeszcze na holu więc takie strzały się zdarzały...

Re: A tymczasem w Borowej...

: 08 lipca 2018, 14:03
autor: Chrzaszczu
Marcus Biesioroff pisze:
Marcin. pisze:Niesamowite...
A tam w zakladce flight przy max. climb : 14.3 m/s. Czy to takie noszenie bylo moze? Czy to o co innego chodzi?


Tego dnia wchodziła terma jeszcze na holu więc takie strzały się zdarzały...


Z całym szacunkiem, ale Ci nie wierzę ;)

Re: A tymczasem w Borowej...

: 08 lipca 2018, 14:41
autor: Marcus Biesioroff
Chrzaszczu pisze:
Marcus Biesioroff pisze:
Tego dnia wchodziła terma jeszcze na holu więc takie strzały się zdarzały...


Z całym szacunkiem, ale Ci nie wierzę ;)


Uwierz, byłem, latałem ;) sam hol miałem przecięty trzema bąblami a zakończony kominem który dał mi 1736 AMSL prosto po wyczepieniu, choć ja 14 m/s nie miałem. To był pro dzień.

Re: A tymczasem w Borowej...

: 08 lipca 2018, 14:41
autor: Marcin.
To jest 5 dych na h. I w dodatku max. sink jest 14.6 m/s , wiec tez 50km /h opadania? ;)

Re: A tymczasem w Borowej...

: 08 lipca 2018, 14:53
autor: Andrzejt
Może to podane graniczne wartości które technicznie jest w stanie obsłużyć warto? ;-)

Re: A tymczasem w Borowej...

: 08 lipca 2018, 14:55
autor: Chrzaszczu
Chcesz mi powiedzieć, że Łukasz miał tego dnia też opadnie 14,6m/s?
Latam długo, bardzo intensywnie, zazwyczaj w bardo ostrych warunkach, ale vario zamykam (10m/s) tylko kilka razy w sezonie. Zakładając nawet, że holują Was po 8/s, jest komin 4 m/s, niedoświadczony pilot zaciągnie sterówki to nie widzę tych 14,3m/s. W takich warunkach wyciągarkowy też reaguje przestając ciągnąć. Wędkarzem byś był dobrym. Naciągając nawet nie daje Wam na holu więcej niż 10m/s ;)
Jest to standardowy błąd zapisu GPS, który często się pojawia przy pomiarach wysokości. Zobacz co Ci wariometr pokazał, to pewnie jeszcze masz w pamięci urządzenia.

Re: A tymczasem w Borowej...

: 08 lipca 2018, 15:09
autor: Marcus Biesioroff
Chrzaszczu pisze:Chcesz mi powiedzieć, że Łukasz miał tego dnia też opadnie 14,6m/s?.

Nie wiem, nie analizowaniem jego tracka, takie opadania mógł mieć w spirali na przykład. Jak się przyjrzę być może więcej będę wiedział.

Re: A tymczasem w Borowej...

: 08 lipca 2018, 15:13
autor: Chrzaszczu
Faktycznie, na rekordowym przelocie ćwiczył z pewnością spirale, albo uciekał przed tymi plackowatymi cumulami ;)

Re: A tymczasem w Borowej...

: 09 lipca 2018, 08:29
autor: rg
Marcin. pisze:Niesamowite...
A tam w zakladce flight przy max. climb : 14.3 m/s. Czy to takie noszenie bylo moze? Czy to o co innego chodzi?


Bardzo możliwe, że urządzenie GPS chwilowo załapało złą wysokość i potem szybko wróciło do normalnego poziomu, stąd mogą wynikać bardzo zbliżone wartości maksymalnego wznoszenia i opadania.

Re: A tymczasem w Borowej...

: 09 lipca 2018, 19:44
autor: Marcus Biesioroff
Przejrzałem track w dużej rozdzielczości, w kilku miejscach pojawiają się błędy zapisu (po kilkadziesiąt metrów noszeń/duszeń) więc może to stąd wynikać

Re: A tymczasem w Borowej...

: 10 lipca 2018, 13:23
autor: Zbyszek Gotkiewicz
Nie ma się co podniecać zapisem wysokości według gps. W Macedonii oglądałem jak zapis głupieje w czasie krążenia. Było tak że przed otwarciem cylindra startowego kontakt z satelitą był na tyle kiepski że nie miałem godziny na Kobo i nie wiedziałem kiedy ruszyć na trasę

Re: A tymczasem w Borowej...

: 10 lipca 2018, 22:32
autor: Chrzaszczu
Uf, już się bałem że to prawda i piloci z Borowej zawstydzili nawet Felixa nad pożarem w Kolumbii! :)

To jakie te strzały się zdarzały wreszcie? :D
Dobrej nocy!


Re: A tymczasem w Borowej...

: 11 lipca 2018, 12:10
autor: Zbyszek Gotkiewicz
Wszystko zależy od charakteru komina. W Pedrahita miałem ponad 10 w spokojnym laminarnym noszeniu i gdyby nie góry które opuszczały się jak teatralne dekoracje to bym nie wiedział że się wnoszę. A teraz w Kruszewie miałem ponad 6 ale tak szarpało że nie wytrzymałem do podstawy.