Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Latanie bezsilnikowe
Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1972
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 269
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: uriuk » 04 stycznia 2019, 14:21

Pilotom testowym zdarza sie tumbling, najczesciej niechcacy :)

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4389
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 619
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 04 stycznia 2019, 15:13

Czyli trzeba ustalić dwie rzeczy. Zestaw ćwiczeń do zaliczenia i sposób zaliczenia. Jeśli chodzi o zestaw ćwiczeń to trochę propozycji już padło, trzeba tylko zebrać wszystko i podzielić na dwie części. Co do ewidencji pracy to są trzy możliwości: dotychczasowa karta pracy instruktora w której zalicza wykonane ćwiczenia, proponowany przez Mariusza indeks książka lotów oraz dobrowolna ankieta po szkoleniu. Można też połączyć ankietę z egzaminem teoretycznym online.
Zbyszek Gotkiewicz

JaroXS
Posty: 456
Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
Reputation: 241
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Akrobata

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: JaroXS » 04 stycznia 2019, 15:37

Zrobita jak chceta, ale weźcie pod uwagę co Wam mówię że ankiety się nie sprawdziły w Czechach. Raport ma zawierać mnóstwo zagadnień teoretycznych i praktycznych. Mój w dokumencie to początek, bo miały tam być rzeczy również z teorii ale nie chciało mi się już tworzyć bo nie wiedziałem jaka z tego będzie gówno burza. W moim raporcie brakuje wielu rzeczy o których mówiliście np. speed, odnalezienie linki stabila itp. Darek podesłał mi właśnie poprawki do mojego dokumentu. Dostosował niektóre punkty do prawa polskiego i rozporządzenia. Muszę to przeredagować jak znajdę czas.

Postępowanie jest proste z raportem. Drukujesz sobie wszystkie przed szkoleniem. Masz je zawsze przy sobie. Jak idziesz na kolejne ćwiczenia z kursantem to zapisujesz oceny. Kursanci muszą być oceniani! I swojego zdania w tej kwestii nie jestem w stanie zmienić, bo to jest normalna pedagogika na podstawie której pobierana jest kasa. Oceny działają motywująco. Pała z uszu ma mobilizować kursanta do poprawek. Kursant będzie wiedział co robi źle bo zawarłem początkową cześć metodyki w moim dokumencie (i nie jest kompletna będę ją rozwijał). Teraz chyba lepiej czaicie jaki miałem zarys jak pisałem mój dokument. Metodyka musi być dostępna bo niby skąd kursant będzie wiedział czemu otrzymuję ocenę DOBRĄ. U mnie w dokumencie jest definicja oceny dobrej tj. " Dobrze – błędy naprawione w dostatecznym zakresie czasowym," ale to wcale nie oznacza jest CELUJĄCO. Instruktor wie co to jest dobrze, bardzo dobrze i celująco ale ludzi trzeba oceniać.

Ty mi tutaj kiedyś napisałeś że to jest niepotrzebny stres zdaje się, ale zastanów się nad tym jak chcesz stworzyć całą metodykę z raportami i nadzorem? Jak chcesz stworzyć całe studia e-learningi i inne podobne rzeczy? Jak chcesz sprawdzić aby do Ciebie wracali po wiedzę? Na podstawie skali ocen tylko. Tak działają wszystkie instytucje pedagogiczne a wy jesteście pedagogami. I masz rację nie ma znacznia że ja potrafię zrobić tumbling a Ty nie. Jest udowodnione nawet że zawodnicy często się nie nadają do bycia instruktorem bo nie są w stanie zniżyć się do poziomu małpy. Ja to wszystko wiem, ale po prostu mnie wkurwiają niektóre Twoje wypowiedzi dlatego często reaguję jak reaguję ;)
Jarek Borowiec | www.flyordie.info

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4389
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 619
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 04 stycznia 2019, 15:56

Jaro napisał: "Jest udowodnione nawet że zawodnicy często się nie nadają do bycia instruktorem bo nie są w stanie zniżyć się do poziomu małpy. "

Mógłbyś rozwinąć tą myśl?

A co do zaliczenia nabprzykład uszu to ja mam ocenę zero- jedynkową. Czyli albo pilot potrafi założyć uszy albo nie potrafi i ćwiczy aż będzie potrafił.
Zbyszek Gotkiewicz

JaroXS
Posty: 456
Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
Reputation: 241
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Akrobata

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: JaroXS » 04 stycznia 2019, 16:12

Zbyszek nie chce mi się. Możesz poczytać sobie w sieci jakieś ekspertyzy na temat zawodników, wyczynowców itp.

0 - 1 system nie nadaje się w mojej ocenie dla figur. Ponieważ każdą figurę piloci wykonują w różnym czasie z różnymi błędami. Założenie uszu jednemu zabierze 2 sekundy, drugiemu 10. I jeden potrafi i drugi potrafi ale jest różnica w jakości wykonania oraz precyzji. To samo dotyczy np. huśtawki. 0 - 1 to za mało. Jeden będzie się bujał bardzo mocno i zatrzyma oscylację od razu w tempo, a drugi zatrzyma z lekkim opóźnieniem albo będzie miał problemy z poprawnym rozhuśtaniem skrzydła. Jeden ode mnie otrzymuje CEULUJĄCY a ten słabszy sorry ale dostaje DOSTATECZNY i przyjeżdża za tydzień na doszkolenie.

Znowu mamy odmienne zdanie co do tak prostej rzeczy. Ty uważasz że 0 - 1 jest ok a ja nie, bo wiem jakie to ma przełożenie na kasę i motywację kursanta do kolejnych ćwiczeń. Ja bym się posuwał nawet tak daleko ze swoim marketingiem, że jak DOKTOR dzwonisz do swoich klientów albo ich spamujesz newsletterami że nie opanowali jeszcze tego i tego i dajesz im jasny raport na monitor. Tak widzę przyszłość, elektronicznie, z tabletem na ziemi gdzie siedze i klikam w guziki z ocenami ewentualnie szybko piszę notatki i dodatkowe zastrzeżenia. Tak sobie wyobrażam dobrze działającą szkołę której zależy na swoich klientach. Jeżeli z jakiś powodów Twoja szkoła nie daje SIV figur to odsyłasz ją do innych ale kursant ma taką samą wszędzie kartę swojej choroby/edukacji - to jest standaryzacja która w mojej ocenie ma sens.
Jarek Borowiec | www.flyordie.info

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4389
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 619
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 04 stycznia 2019, 16:35

Jaro, ty marzycielu ;) wracając do ocen to ćwiczę do tej pory aż ćwiczenie jest wykonywane zadowalająco. Takie bujanie skrzydłem będzie różnie wyglądało w zależności od obciążenia powierzchni i trudno źle oceniać pilota, który ma za mało masy żeby bujać skrzydłem. A z tym rozwinięciem myśli to nie chodziło mi o wyjaśnienie dlaczego nie wszyscy wyczynowcy nadają się do szkolenia, ale o co chodziło z tym zniżeniem się do poziomu małpy.
Zbyszek Gotkiewicz

ciacholot
Posty: 918
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 156
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: ciacholot » 04 stycznia 2019, 17:50

jeśli ocena bieżąca na podstawie tego co widzi instruktor będzie zapisana w "indeksie" to wtedy uczeń też na bieżąco będzie wiedział co danego dnia było robione i czy zrozumiał czy nie. Raport końcowy będzie opierał się na pamięci i nie będzie możliwości powrotu do zagadnienia. Taki "indeks" też można podłączyć do egzaminu, a przy okazji jest to pierwszy krok do likwidacji egzaminów. Chodzi o to, że boskość egzaminatora przechodzi na instruktora co i tak już jest w niektórych przypadkach. Zapis na indeksie o obligatoryjnej konieczności dopytania o wpis przez niepewnego ucznia daje "pewność", że kursant wie i nie przemknął się przed czujnym okiem instruktora. Ten zaś jak będzie widział bystrego z "ptasim mózgiem" to mu w kilka lotów zaliczy połowę z indeksu bo i tacy się zdarzają.

Jeśli nawet nie było by obowiązku prowadzenia takiego indeksu to moim zdaniem jest to fajna reklamowo karta przetargowa.

No i ostatnia myśl. Na wyjazdach szkoleniowych z dobrymi szkołami narciarskimi jest zwyczaj (a to dziś jest banalnie proste) robienia zdjęć i filmowania uczestnika w akcji. Wieczorne spotkania integracyjne poświęcane są na oglądanie tych materiałów i uwidacznianie kursantom tego co widzi instruktor. Takie materiały są publikowane w sposób zamknięty w sieci i kursant może sobie to ściągnąć. Gdyby szkoła przez jakiś czas archiwizowała takie materiały to było by potwierdzenia indeksu, a to Wasz dupochron i następny krok do likwidacji egzaminów bo pliki można wysłać i urzędnik w swoim gabinecie na podstawie wideo i indeksu wystawi świadectwo. Przy okazji urząd będzie widział kto był instruktorem i jakie materiały dostarczył i czy to lipa czy nie.
Mariusz Kilian

Bumat
Posty: 227
Rejestracja: 09 września 2016, 16:53
Reputation: 145
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Bumat » 04 stycznia 2019, 18:28

Zbyszek Gotkiewicz pisze:, ale o co chodziło z tym zniżeniem się do poziomu małpy.


Może się mylę, ale wygląda, że to chodziło o poziom 99% latających kolegów i potencjalnych klientów, którzy nie potrafią zrobić tumblingu ;)

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4389
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 619
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 04 stycznia 2019, 19:24

1% to by było około 40 akropilotów w Polsce, a jeśli jest pięciu akrobatów, to wszystko. To tak jeśli chodzi o liczby, bo nadal nie wiem o co chodzi z tym zniżeniem się do poziomu małpy. Ciekawe też czy wszystkie małpy są na jednym poziomie, czy też jakoś się to różnicuje na małpy wąsko i szerokonose i na przykład małpiatki. Linneusz miałby co robić gdyby dożył naszych czasów.
Zbyszek Gotkiewicz

ciacholot
Posty: 918
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 156
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: ciacholot » 04 stycznia 2019, 19:56

Małpy,leszcze, misiaczki, nieloty i pewnie określeń było więcej. Oni w tym poważnym temacie są Waszymi klientami, a jak powszechnie wiadomo to oni i wyłącznie oni są uzasadnieniem działalności instruktorskiej jak każdej innej.

Wracając do tematu rejestracji przebiegu szkolenia.
Widziałem przy pracy kilku bardzo różnych instruktorów i np. pan X tłumaczył kursantom, że dziś będzie taki, a taki program szkolenia. Warunki pasowały i uczniowie wykonali swoje zaplanowane loty. Na to jeden roszczeniowy złotousty wierszokleta z poczuciem samozajebistości i nieomylności wychowany w ideologii pokolenia Brawo wyszczekał, że on nie robił czegoś tam. I dyskusja zbędna bo facet nie zajarzył w czym rzecz. Gdyby był filmik z jednego lotu to instruktor pokazał by uczniowi i wytłumaczył jak krowie na granicy co zrobił, albo czego nie zrobił, i że nie chce go dalej szkolić bo to orka na ugorze i wice wersa jeśli kursant dojdzie do wniosku, że jego oczekiwania są inne.

Znowu dodam, że należy spojrzeć na problem oczyma kursanta lub własnymi gdybyśmy to my chcieli posiąść nowe umiejętności.
Mnie też się wydawało, że skoro zjeżdżam z każdej góry na nartach to jestem narciarzem do momentu, aż nie zobaczyłem tego na filmie. Teraz wiem, że zsuwam się po śniegu w przepaść permanentnie walcząc o przetrwanie w pozycji bardzo wątpliwej. :lol:
Mariusz Kilian

Bumat
Posty: 227
Rejestracja: 09 września 2016, 16:53
Reputation: 145
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Bumat » 04 stycznia 2019, 20:41

Zbyszek Gotkiewicz pisze:1% to by było około 40 akropilotów w Polsce, a jeśli jest pięciu akrobatów, to wszystko. To tak jeśli chodzi o liczby, bo nadal nie wiem o co chodzi z tym zniżeniem się do poziomu małpy. Ciekawe też czy wszystkie małpy są na jednym poziomie, czy też jakoś się to różnicuje na małpy wąsko i szerokonose i na przykład małpiatki. Linneusz miałby co robić gdyby dożył naszych czasów.


Tak zażartowałem. A na poważnie, to tak , jak napisałeś, świata się nie naprawi ,mnożąc przepisy i papierologię. Faktem jest, że system egzaminowania to potworek, który oddala od ludzi możliwość legalnego latania. Także uważam, choć z poziomu małpy, że większość ludzi idzie na kurs, bo chce sobie po prostu polatać, a tu szykuje się niby "dla nich" potworna wizja uregulowania, raportowania i być może certyfikowania wszystkiego potrzebnego i zbytecznego, co jest wodą na młyn urzędasów.
Dawno też przestano wierzyć w "niewidzialną rękę kapitalizmu", która ma niby "uregulować rynek".Są miejsca, które nie cieszą się dobrą opinią, ale pomimo tego, mają nabór kursantów, bo są bliskie,tanie jak Biedronka, i łatwo je znaleźć w przeglądarce. Nie wiem z kim rozmawiał Jaro. Kursanci, którzy ze mną rozmawiali chcieli 1. przeżyć przygodę 2.dostać glejt na legalne latanie. Dla ambitniejszych jest droga ; indywidualne szkolenie SIV czy "tydzień" z Maurerem, ale to już inna kasa.
Za długo też żyję, by nie zauważyć, że rzeczy, zwłaszcza gdy idzie o kasę, nie dzieją się bez powodu. Tylko trzeba znaleźć pretekst, np niedoszkoleni polscy piloci lub śmiertelny wypadek kursanta, który mógłby przydarzyć się wielu innym instruktorom, gdzie czasami tylko cudem skończyło się to inaczej.
Widzę też otwierającą się nową niszę rynkowa dla kamerzystów podczas szkoleń, bo to zadanie niełatwe a rozpraszające.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4389
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 619
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 04 stycznia 2019, 21:17

No właśnie jest to problem z robieniem filmów z ćwiczeń. Ja bardzo nie lubię tego robić, bo jak patrzę w kamerę to nie jestem w stanie oceniać co pilot robi, a tym bardziej wydawać jakieś polecenia choćby w postaci przerwania startu. Czasem film robią kursanci lub piloci którzy akurat nie mają nic lepszego do roboty, ale to tak rzadkie sytuacje, że nie ma co na nie liczyć. Poza.tym jeśli kamerzysta ma jechać razem z ekipą na szkolenie za granicą to zajmuje jedno miejsce w samochodzie na którym mógłby jechać pilot lub uczeń. Wychodzi na to że taka produkcja filmowa byłaby dość droga. Oczywiście nie ma problemu jeśli ktoś za to zapłaci.
Zbyszek Gotkiewicz

ciacholot
Posty: 918
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 156
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: ciacholot » 04 stycznia 2019, 21:21

Nie potrzebny jest żaden kamerzysta. To też nie generuje wielkich kosztów o ile nie żadnych. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu i każda normalna szkoła sama będzie to robić. Tomek w naszym wieku ludzie rzadko chcą cokolwiek zmieniać za to młodzi wszystko. Stąd jemy banany z Biedronki, a filmy młodziaki robią i składają nie mając jednego procenta Twojego przygotowania. Pozostaje kwestia jakości i "artyzmu", ale tu nie o to chodzi. Poza tym dzisiejsze zabawki dają z automatu ogromne możliwości i nosimy je w kieszeni.
Mariusz Kilian

Bumat
Posty: 227
Rejestracja: 09 września 2016, 16:53
Reputation: 145
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Bumat » 04 stycznia 2019, 21:50

ciacholot pisze:Nie potrzebny jest żaden kamerzysta. To też nie generuje wielkich kosztów o ile nie żadnych. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu i każda normalna szkoła sama będzie to robić. Tomek w naszym wieku ludzie rzadko chcą cokolwiek zmieniać za to młodzi wszystko. Stąd jemy banany z Biedronki, a filmy młodziaki robią i składają nie mając jednego procenta Twojego przygotowania. Pozostaje kwestia jakości i "artyzmu", ale tu nie o to chodzi. Poza tym dzisiejsze zabawki dają z automatu ogromne możliwości i nosimy je w kieszeni.



Szkoła, to pojęcie abstrakcyjne. Abstrakcja nie uczy,to uczy konkretny instruktor/ nauczyciel. Szkoła też nie nakręci filmu ze szkolenia; to musi zrobić oddelegowana osoba, która rozumie cel swego działania, i też nie szerokokątną sport kamerką, ale sprzętem z zoomem na statywie. Inaczej, to sobie można takie materiały oglądać z wujkiem Cześkiem w czasie grilla, a nie analizować zachowanie glajta i kursanta. A to już generuje koszta.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4389
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 619
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 04 stycznia 2019, 21:57

Tu się zgodzę z Tomkiem. Szeroki kąt niewiele pokaże, a jak się będzie chciało zrobić zbliżenie to obiekt wyjdzie z kadru jeśli nie będzie operatora. Poza tym potrzebny byłby choćby najprostszy montaż żeby pokazywać te rzeczy które są istotne. Najczęściej to co omawiane jest wieczorem nie ma przełożenia na zadania przewidziane na kolejny dzień. Czyli fajny pomysł bo mógłby wzbogacić szkolenie, ale widzę sporo problemów w jego zrealizowaniu. A jak kiedyś nagrałem pilotów którzy pojechali z nami i pokazałem.im jakie błędy robią na starcie to miałem wrażenie, że zrobiłem im przykrość :)
Zbyszek Gotkiewicz

Bumat
Posty: 227
Rejestracja: 09 września 2016, 16:53
Reputation: 145
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Bumat » 04 stycznia 2019, 22:21

Zbyszek Gotkiewicz pisze:. A jak kiedyś nagrałem pilotów którzy pojechali z nami i pokazałem.im jakie błędy robią na starcie to miałem wrażenie, że zrobiłem im przykrość :)


Wizyta u dentysty też jest przykra, ale się chodzi ;) Natomiast z całości tego i pochodnych wątków wyłania się utopijny obraz para-szkoły, gdzie : 1. jest ambitny program i metody szkolenia z fikołkami, 2. jest ambitny, zdolny i bogaty klient, świadomy jakości za którą płaci,3. jest "everlasting warun", gdzie nie trzeba nic odkładać i udawać, że się odbyło, 4. jest Rada Starszych obiektywnie czuwająca nad jakością, 5. Na szkoleniu jest kamerzysta i materiał do omówienia i dołożę ... 6. jeden instruktor na jednego kursanta, który zapłaci 15 000 pln za miesięczny kurs latania. Bo czy jeden instruktor szybowcowy szkoli jednocześnie 8 kursantów ? I doszliśmy do wspólnego wniosku; bez kasy idącej za szkoleniami niewiele się nie zmieni. Młodzi chcą zmieniać świat, i często wynajdują koło.Etapy, licencje wewnętrzne itp - to już było.
Właśnie dzisiaj z kolegą o tym rozmawialiśmy ; jaki specyficzny sport to nasze glajcenie! Nie da się ominąć puszczania ucznia samodzielnie w powietrze.I wielu dobrych instruktorów, a miałem czas poznać ich wielu, informuje o tym kursantów ; w glajceniu, w powietrzu jest się zawsze samemu. A jako osoba od 1994 roku zajmująca się praktycznym uczeniem i metodyką, mam świadomość, którą idealiści tutaj pomijają, że tylko skromna część wiedzy ze szkolenia jest przyswajana, a przeciętny człowiek może być w pełni skoncentrowany ok 20 minut/z każdej godziny. Starzy za dużo widzieli, żeby się ekscytować, tak jak to robią młodsi.

RyszardF
Posty: 12
Rejestracja: 28 sierpnia 2017, 16:13
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: RyszardF » 04 stycznia 2019, 22:37

Dobrze mądrego poczytać :):):)

ciacholot
Posty: 918
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 156
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: ciacholot » 04 stycznia 2019, 23:01

A zamieszczane tutaj analizy różnych stanów lotu ja pisałem wielokrotnie i to na podstawie profesjonalnych materiałów filmowych umieszczanych na YouTube po tym jak piloci tam występujący zaprosili na swoje latanie kamerzystę, rezysera, scenarzystę dźwiękowca i swój wypadek realizowali w ściśle określony sposób tak, aby kamera nie patrzyła pod światło i kamerzysta miał czas na zbliżenia, a montażysta wybrał ujęcia z kamery dającej najlepszą perspektywę i drugi plan...
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4389
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 619
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 04 stycznia 2019, 23:18

Mariusz. Ja nie mówię że się nie da. Ja nie wiem jak to zrobić.
Zbyszek Gotkiewicz

ciacholot
Posty: 918
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 156
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Metodyka szkolenia paralotniowego w locie i nadzór instruktorski

Postautor: ciacholot » 04 stycznia 2019, 23:22

Bumat pisze:
ciacholot pisze:Nie potrzebny jest żaden kamerzysta. To też nie generuje wielkich kosztów o ile nie żadnych. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu i każda normalna szkoła sama będzie to robić. Tomek w naszym wieku ludzie rzadko chcą cokolwiek zmieniać za to młodzi wszystko. Stąd jemy banany z Biedronki, a filmy młodziaki robią i składają nie mając jednego procenta Twojego przygotowania. Pozostaje kwestia jakości i "artyzmu", ale tu nie o to chodzi. Poza tym dzisiejsze zabawki dają z automatu ogromne możliwości i nosimy je w kieszeni.



Szkoła, to pojęcie abstrakcyjne. Abstrakcja nie uczy,to uczy konkretny instruktor/ nauczyciel. Szkoła też nie nakręci filmu ze szkolenia; to musi zrobić oddelegowana osoba, która rozumie cel swego działania, i też nie szerokokątną sport kamerką, ale sprzętem z zoomem na statywie. Inaczej, to sobie można takie materiały oglądać z wujkiem Cześkiem w czasie grilla, a nie analizować zachowanie glajta i kursanta. A to już generuje koszta.




Szkoła to w naszym sporcie najczęściej instruktor więc nie bardzo widzę tu abstrakcję. Poza tym jeśli nawet szkoła zatrudnia więcej instruktorów to cały czas szkoła nakreśla charakter, kierunki i zachowania podczas szkolenia i to szkoła decyduje kogo zatrudni. To jest wszędzie w każdym przedsięwzięciu wg. prostej zasady: jaki Pan taki kram.
Odnośnie wujka Cześka przy grillu to napisałem w poprzednim poście. Dokładniej mówiąc mamy wśród naszych autorytetów samych wujków Cześków skoro potrafią przeanalizować materiał z byle smartfona czy aparatu fotograficznego idiotoodpornego
Mariusz Kilian


Wróć do „PG”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: jigaman i 9 gości