MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Latanie bezsilnikowe
Awatar użytkownika
der
Posty: 857
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 175
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: der » 01 kwietnia 2019, 09:38

Już dwa tygodnie od ostatniej wzmianki.
Nie Wiesiek, nie odpuściłem projektu :)

Zamontowałem manetki do sterowania ręcznego, pracują tak


Wstępnie ustaliłem zakres pracy serwomotorów, testując je na prostym testerze serw kupionym wcześniej.


Na prowizorycznej instalacji odpalającej, która będzie przerobiona z "dodatniej" na ujemną, czyli sterowanie masą i to w innym miejscu, wyciągarkę odpaliłem i trochę nią na sucho "pojeździłem".


Pojawił się problem, którego się obawiałem.

Na filmie tego zbyt wyraźnie nie widać, ale niestety spawy pościągały rurę aluminiową, z której został zrobiony bęben na tyle, że pojawiło się bicie osiowe. Objechałem już kilka zakładów i żaden nie chce się podjąć prostowania tego. Co prawda działa, ale nie chcę w ten sposób wybić łożysk na wałku.
Jak można było tego uniknąć ?
Przede wszystkim stosować punktowe spawy po obwodzie. A nie ciągły po całości. Niestety nie ja to robiłem i nie ja spieprzyłem. Po drugie dotoczyć stalowy krążek skręcony z piastą na tulejce z rurki z drugiej strony bębna, stabilizujący rurę w trakcie spawania z talerzami.
Pozostaje zbudować nowy, podobny bęben, albo dużo cięższy, ale skręcany. Również na bazie oryginalnej piasty ze skutera.
~dwie godziny pracy

Dotychczasowe koszty
2440zł
i 41 godzin.

Awatar użytkownika
der
Posty: 857
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 175
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: der » 15 kwietnia 2019, 11:52

Kolejne dwa tygodnie...

Łukasz w prywatnej rozmowie rozczarowany zwraca uwagę. że na forum w temacie wieje nudą. Nic nie piszę. Nic się nie dzieje.

A o czym tu pisać ?


Wyciągarki nie ma.

Tak, nie ma.

Można by rzec, ta w proszku.


Serio

Serio

Dosłownie


Czarny lekki połysk (100zł).
Obrazek
Obrazek

Przy wyciągarce Łukasza, moja będzie wyglądała jak opasła afro-amerykanka. Ciemna, duża, ciężka (oj tak oj tam, ważne by tym i owym nieźle kręciła), ale to nie znaczy, że nigdy się nie stara. Czasem wyjdzie na spacer. W tym celu zakupiłem jej troszkę lżejsze getry. Tak by łatwiej puszczało się jej bąki (120zł).
Obrazek

Wiesiek wszedł mi na ambicję. Teraz już wiem. Prawdziwy projektant nigdy nie pozbywa się ołówka za uchem ! Nosze, ćwiczę. Jeszcze uwiera. Zatem by dać uchu trochę odpocząć postanowiłem go wykorzystać.
Narysowałem sobie przekrój nowego bębna.
Obrazek
Nowego, a no tak, zanim ciąg dalszy, kilka słów wyjaśnień.
Ostatecznie porzuciłem pomysł bardzo lekkiej konstrukcji bębna. W sumie pomysł był dobry, ale wykonanie z dostępnym mi zapleczem "specjalistów" trudniejsze. Zgodnie z hasłem rodem z psiego patrolu "nie wyrzucaj - wykorzystaj!", wyciąłem starą piastę.
Następnie udałem się do oddalonej o 30km składnicy materiałów "lekkich" po wałek o szerokości 11 średnicy 23cm z PA9 (340zł). Dodatkowo zakupiłem arkusz blachy stalowej 3mm (70zł). Bo kolejny bęben będzie elementem toczonym, a talerze z blachy doń przykręcane.
W kroku desperacji udałem się do niedaleko mieszczącego się warsztatu ślusarskiego, w którym na co dzień wykonuje się komponenty do obrabiarek numerycznych koncernu DMG.
Oni takie rzeczy, a ja ... z taką popierdółką. Okazało się, że jednak współwłaściciel firmy to "swój chłop" i zadeklarował się, że pomoże.
No i pomógł. Pospawać i wytoczyć takie oto cudo (półtora litrowa whisky równowartości hmm, nie wiem, nie piję, darowana była).
Obrazek
Plazmą wycięte talerze i pomalowane proszkowo na kolor "technicznego podkładu" (50zł), zamontowane, prezentują się tak
Obrazek

Rozbiórka "w proszek" ~1,5 godziny. Oszlifowanie, oczyszczanie, bo spawaczu partaczu (czyt. mnie), kolejne 2,5 godziny. Kilkukrotne podróże dalsze i bliższe "w sprawie" - 3 godziny. Razem 7 godzin.
Materiał, paliwo, 750zł. Flaszki nie liczę, no, no bo jak ?

Dotychczasowe koszty
3190zł
i 48 godzin.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5262
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 747
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 15 kwietnia 2019, 14:53

Mogłeś zrobić lila róż :)
Zbyszek Gotkiewicz

ciacholot
Posty: 1136
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 193
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: ciacholot » 15 kwietnia 2019, 15:20

Nie do końca wiem czy jest różnica ale fuksja by była chyba lepsza bo to coś jak loreal elsew pari plemitidaksją lipozą micelarny bo rozumiem że ma być szczelny z gwarancją pewności
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5262
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 747
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 15 kwietnia 2019, 15:57

A różowy jazz choć na wierzch.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
der
Posty: 857
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 175
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: der » 15 kwietnia 2019, 16:59

A widział Ty kiedy różową tłustą murzynkę ?

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5262
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 747
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 15 kwietnia 2019, 17:02

Może być różowa. Byleby dobrze ciągnęła.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
der
Posty: 857
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 175
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: der » 15 kwietnia 2019, 17:05

Improwizacja jest już passe. Liczy się projekt i przygotowanie. Zatem zrobiłem.
No nie pasuje.
Obrazek

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5262
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 747
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 15 kwietnia 2019, 17:18

Mocno bije. Problemy z wyważeniem.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
der
Posty: 857
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 175
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: der » 15 kwietnia 2019, 17:56

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Mocno bije. Problemy z wyważeniem.

Bo to jeszcze na starym bębnie. Skup się na kolorach.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5262
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 747
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 15 kwietnia 2019, 18:20

Czarno to widzę.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
micro
Posty: 590
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 39
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: micro » 15 kwietnia 2019, 18:50

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Czarno to widzę.

Eee, no trochę czerwonego przebija :) .
Roman Michalak

ciacholot
Posty: 1136
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 193
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: ciacholot » 15 kwietnia 2019, 20:02

widzisz? Przecież do pasa jest
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1649
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 178
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: prokopcio » 16 kwietnia 2019, 12:13

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Mocno bije. Problemy z wyważeniem.

Padłem.

Bęben miodzio :)
Mój też trochę pościągało, zobaczę na obrotach czy jest akceptowalne ale muszę zrobić ramę w pierwszej kolejności.


Myślałem chwilkę o Twoim ciekawym rozwiązaniu montażu na aucie ale logistycznie nie pasuje mi to.
1. rozwijanie - przytwierdzam linę na starcie,
2. jadę autem z wyciągarką rozwijając linę 1km
3. idę z buta 1km na start.
4. startuję, lina się zwija, jeśli się nie zabiorę to są dwie opcje:
4a. Ląduję przy aucie z wyciągarką, pakuję sprzęt, jadę na start 1km i od pkt.1
4b. Ląduję na starcie, idę po linę 1+1km, i od pkt.4

z małą/lekką kotwioną logistycznie wygląda tak:
1. kotwimy wyciągarkę
2. rozwijamy linę autem/skuterem na start
3. startuję, jak się nie zabiorę to ląduję na starcie, jadę po linę i pkt.2.
Łukasz Prokop

Gość.

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: Gość. » 16 kwietnia 2019, 12:48

prokopcio pisze:Myślałem chwilkę o Twoim ciekawym rozwiązaniu montażu na aucie ale logistycznie nie pasuje mi to.
1. rozwijanie - przytwierdzam linę na starcie,
2. jadę autem z wyciągarką rozwijając linę 1km
3. idę z buta 1km na start.
4. startuję, lina się zwija, jeśli się nie zabiorę to są dwie opcje:
4a. Ląduję przy aucie z wyciągarką, pakuję sprzęt, jadę na start 1km i od pkt.1
4b. Ląduję na starcie, idę po linę 1+1km, i od pkt.4

z małą/lekką kotwioną logistycznie wygląda tak:
1. kotwimy wyciągarkę
2. rozwijamy linę autem/skuterem na start
3. startuję, jak się nie zabiorę to ląduję na starcie, jadę po linę i pkt.2.

Ale nie oszukujmy się też mało ważyć nie będzie więc uszarpać się też trzeba trochę. Ciężko zdecydować co jest mniejszym złem. Jak będą nawroty to nie trzeba kilometra liny i przewagę ma wtedy ta na aucie.

Awatar użytkownika
der
Posty: 857
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 175
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: der » 16 kwietnia 2019, 14:30

prokopcio pisze:


Myślałem chwilkę o Twoim ciekawym rozwiązaniu montażu na aucie ale logistycznie nie pasuje mi to.
1. rozwijanie - przytwierdzam linę na starcie,
2. jadę autem z wyciągarką rozwijając linę 1km
3. idę z buta 1km na start.
4. startuję, lina się zwija, jeśli się nie zabiorę to są dwie opcje:
4a. Ląduję przy aucie z wyciągarką, pakuję sprzęt, jadę na start 1km i od pkt.1
4b. Ląduję na starcie, idę po linę 1+1km, i od pkt.4

z małą/lekką kotwioną logistycznie wygląda tak:
1. kotwimy wyciągarkę
2. rozwijamy linę autem/skuterem na start
3. startuję, jak się nie zabiorę to ląduję na starcie, jadę po linę i pkt.2.


To teraz już wiesz po co mi druga manetka. Latający, zmotoryzowany kolega, z wrodzoną awersją do zbytniego oddalania się od lotniska to spełnienie wszystkich potrzeb. Poza tym druga osoba na ziemi czy w powietrzu, to ewentualne 200% zaplecza technicznego czy też w kwestii tfu ! ratownictwa.
W najgorszym wypadku kupię jakiegoś dyżurne wigry za stówkę i ciepnę w trawę.
Jednak założenie jest takie. Mam się zabrać. Jak za pierwszym ciągiem się nie uda, po to nawroty. Jeśli dzień jest na tyle atermiczny, że przez kolejnych dwa czy trzy nawroty się nie da, to znaczy, że jestem w złym miejscu o złej porze i powinienem się spakować a następnie wrócić do domowych obowiązków.

Gość

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: Gość » 24 kwietnia 2019, 11:10

Śledzę tematy bardzo intensywnie od początku a sam bardzo chciałbym zbudować tą genialną zabawkę ale coś widzę że chyba jest tak jak wiele osób wspomina. Wiele osób buduje, buduje, buduje i h... Z tego jest.
Zastój we wszystkich tematach a sezon zaczęty.
Chyba nie warto tracić czas i pieniądze.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5262
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 747
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 24 kwietnia 2019, 11:35

Masz podane wszystkie rozwiązania. Nic nie musisz sam wymyślać, a to czy przeprowadzisz cały pomysł do końca to już Ty powinieneś wiedzieć :)
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
der
Posty: 857
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 175
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: der » 24 kwietnia 2019, 12:58

Gość pisze:Śledzę tematy bardzo intensywnie od początku a sam bardzo chciałbym zbudować tą genialną zabawkę ale coś widzę że chyba jest tak jak wiele osób wspomina. Wiele osób buduje, buduje, buduje i h... Z tego jest.
Zastój we wszystkich tematach a sezon zaczęty.
Chyba nie warto tracić czas i pieniądze.

Nie znam wielu osób. Znam tylko dwie. Łukasza Prokopa i gościa z lustra.
Budowa obu jest w trakcie. Jako, że jest to konstrukcja wybitnie hobbystyczna, to odbywa się w czasie wolnym, w którym już na prawdę człowiek nie wie co ze sobą zrobić. Mogę jednak zapewnić Cię Gościu, że w obu przypadkach coś z tego będzie. I nie ważne przez jakie ch.

Awatar użytkownika
der
Posty: 857
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 175
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: MojaWinda czyli wyciągarka na sterowniku Proma - po mojemu.

Postautor: der » 24 kwietnia 2019, 14:24

"Chyba nie warto tracić czas i pieniądze"
Na szczęście to mój czas i moje pieniądze, zatem znów zmarnowałem trochę tego i tego, by dokonać zakupy kilku niezbędnych pierdół.
Oryginalne serwomotory są dostarczane z plastykowymi, dość cherlawymi orczykami, zatem warto je wymienić na orczyki aluminiowe (20zł)

Coś mnie tknęło, by przy okazji "wyciągarki w proszku" sprawdzić termik chłodnicy (włącznik wentylatora chłodzenia cieczy). Gdzieś kiedyś doczytałem, że to słaby punkt instalacji chłodzenia silników Piaggio Aprillia. No i sprawdziło się. Pomimo wrzuceniu go do wrzątku, ten nie zadziałał. I w ten oto sposób łatwo przegrzać silnik i narobić sobie kłopotów. Oryginalny czujnik ma trzy wady.
* Używanego nie ma sensu kupować, bo zapewne nic lepszy nie będzie.
* Nowy jest trudno dostępny a co za tym idzie drogi.
* Zakres działania jest bliski temperaturze wrzenia wody.
Ostatecznie zdecydowałem się kupić czujnik, który będzie pozbawiony wszystkich tych wad.
Uniwersalny termik rodem z samochodówki o lepszym, niższym zakresie pracy 80-85 stopni. (40zł)
Nadchodzi ten dzień, czyli... sterownik w drodze :)
Znam już rozmiary, zatem czas dobrać odpowiednią skrzynkę, oraz kilka innych pierdół które z pewnością się do montażu przydadzą.
Obudowa uniwersalna Z74J
przewód pleciony
magnesy neodymowe do czujnika prędkości bębna
przepusty kablowe do przewodów zasilania
przełącznik główny do wyboru trybu "ręczny/automatyczny"
przycisk chwilowy do sterowania rozrusznikiem w trybie ręcznym
przełącznik on/off z z osłoną typu "lotniczego" do ręcznego wyzwalania gilotyny.
programator ISP do programowania wszelkich zmian wprowadzanych w pracy sterownika
(80zł)
łącznie 140zł i godzina spędzona przy komputerze.

Dotychczasowe koszty
3330zł
i 49 godzin.


Wróć do „PG”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości