Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Latanie bezsilnikowe
PrzemKam
Posty: 121
Rejestracja: 01 lutego 2016, 13:27
Reputation: 34
Lokalizacja: Trójmiasto i okolice
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Sympatyk
Kontaktowanie:

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: PrzemKam » 05 października 2016, 18:26

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Nie ma, choć swego czasu chwalili się holami na 1200 metrów, ale za malinką.



Holowałem sie w tandemie na 1500. ;) malinka, silny wiatr, lina 1700m. Pasażerem był drugi pilot, Dominik
http://xcc.paragliding.pl/module.php?id ... 4558a393f6

Art
Posty: 193
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 13
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Przelotowiec

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: Art » 06 października 2016, 09:44

xxddxx pisze:
Art pisze:czołem Panowie
Dopiero przejrzałem temat. Zrobienie wyciagrki prawie całej zautomatyzowanej- to jest coś. I musze wam powiedzieć, że szczęka opada , gdy widzi się to, czym holuja na Litwie.
Tam wszystko ustawiasz przed holowaniem i niczym sie nie przejmujesz! wszystko zautoamtyzowane. Zobaczcie sobie parawinch.eu
Ich maszyna kosztuje chyba 6-7 tyś eu :)

porównywanie malinki czy abrolki (bo o niej konkretnie piszesz) do wyciągarki stacjonarnej (z napędem) ma się jak piernik do wiatraka. W uproszczeniu:
1. MALINKA = STAŁY ODCINEK LINY uczepiony do pilota i samochodu przez siłomierz, siłą napędową jest silnik samochodu.
2. ABROLKA = szpulka z nawiniętą liną zamocowana do samochodu która PODCZAS HOLU WYWIJA SIĘ z siłą ustawioną hamulcem siłą napędową jest silnik samochodu
2. STACJONARKA = jak nazwa wskazuje nie przemieszcza się a lina podczas holu jest NAWIJANA na bęben za pomocą własnego napędu.

przy pomocy abrolki ustanowiono rekord świata w wysokości holu o którym wspomniał prokopcio ale wynosi już coś ok 4900m.
tu poprzednie wspomniane >3000m


Panowie
A czy ja gdzieś piszę o przewadze jednej nad 2-gą? stwierdzam po prostu fakt, że niektóre wyciągarki są bardzo zaawansowane technicznie.
choć widząc jakie są możliwości abrolki uważam ją osobiście za najlepsze rozwiązanie do holowania

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4123
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 568
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 06 października 2016, 09:52

Abrolka wymaga trzech osób do obsługi. To trochę dużo jeśli pilot planuje latać sam albo z jednym kolegą.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1259
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 120
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: prokopcio » 06 października 2016, 09:56

ja również nie widzę przewagi jednej nad drugą czy trzecią, każda ma zalety i wady.
Art pisze:...widząc jakie są możliwości abrolki uważam ją osobiście za najlepsze rozwiązanie do holowania

troszkę gorzej za autem samemu się wyholować ;) a właśnie o tym temat, choć kto wie, niedługo auto ze sterowaniem googla może nas będzie mogło samo wyholować.
Łukasz Prokop

Art
Posty: 193
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 13
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Przelotowiec

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: Art » 06 października 2016, 23:51

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Abrolka wymaga trzech osób do obsługi. To trochę dużo jeśli pilot planuje latać sam albo z jednym kolegą.

3 osoby?
mnie wyszło że max 2: wyciągarkowy i KS. A jeśli pilot jest KS to w sumie 1... :)

Art
Posty: 193
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 13
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Przelotowiec

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: Art » 06 października 2016, 23:56

[quote="prokopcio"]ja również nie widzę przewagi jednej nad drugą czy trzecią, każda ma zalety i wady.
tak , masz rację.
Każda z metod ma swoje wady i zalety. Choć dla mnie osobiście ( podkreślam - dla mnie) najmniej efektywna jest stacjonarna
Ta o której piszę - abrolka w wykonaniu Litwinów może praktycznie działać jako malinka( poprzez ustawienie odpowiedniej siły holowania) ale też jako abrolka.
A możliwośc holowania na drogach publicznych ( co miało miejsce np podczas Stratus Cup) wprawiła mnie z w osłupienie :)
Dlatego na ten sprzęt patrzę z zupełnie innej strony :)

demagu
Posty: 6
Rejestracja: 05 stycznia 2016, 04:37
Reputation: 0
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Uczeń

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: demagu » 07 października 2016, 03:27

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Abrolka wymaga trzech osób do obsługi. To trochę dużo jeśli pilot planuje latać sam albo z jednym kolegą.


Wydaje Ci sie :)



Oczywiscie wskazane jest by pilot mial lacznosc z kierowca. Tan na marginesie wyciagarka ktorej uzywaja to polaczenie abrolki ze stacjonarka.
Ma 14KM silnik Hondy ktory moze holowac jak stacjonarka.

Hole odbywaja sie na drogach publicznych.
--
pzdr
Darek M.

Zbigniew Gotkiewicz

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: Zbigniew Gotkiewicz » 07 października 2016, 09:30

Zgodnie z przepisami abrolka musi posiadać operatora. Wiem że są konstrukcje abrolek z ustawianą automatycznie siłą holu, ale u nas nie ma takich konstrukcji. Co do obecności ks to przy odrobinie dobrej woli można stwierdzić że pilot jest sam dla siebie ks. Oczywiście jeśli ma takie przeszkolenie jeśli już mamy trzymać się przepisów. Temat do przedyskutowania.

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1859
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 248
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: uriuk » 07 października 2016, 12:30

Widzialem konstrukcje z dzwonkiem od roweru. Obracajacy sie beben uruchamial dzwonek i kierowca regulowal predkosc na sluch ;)

Awatar użytkownika
baton
Posty: 17
Rejestracja: 12 września 2016, 15:08
Reputation: 1
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: baton » 09 października 2016, 17:59

Łukasz, mam pytanie.
Nie klei mi się do końca wymagana prędkość zwijania liny. Według jednego z wykresów zamieszczonych przez Gotka, w bezwietrzu na początku zwijania wystarczy 6m/s:

Obrazek
(X - odległość od startu po ziemi, wyciągarka 1km od startu; Y - prędkość zwijania liny)

Nie widzę jednak szans na to, żeby ta prędkość na początku była mniejsza od postępowej paralotni, czyli ~10m/s.
Możesz powiedzieć, jak to wygląda w praktyce? Jak szybko zwija się linę podczas startu i podczas przejścia przez "typowe" duszenie? Albo ogólnie - jaką trzeba założyć maksymalną wymaganą prędkość zwijania?
Bartosz Wawrzacz

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1259
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 120
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: prokopcio » 09 października 2016, 20:04

jak liczyłem to nie widziałem wykresów i chyba na szczęście liczyłem tak jak Ty napisałeś dla 10m/s ( wg intuicji bo nikt mi nie chciał/nie potrafił odpowiedzieć na pytanie ile prędkości potrzeba ). W duszeniach / przy podmuchach w plecy wychodzi mi ok 10-12m/s ale siła i tak ok.40kg i wznoszenie 0 a dla liczenia np 20m/s niestety wyjdzie moc za duża dla "fajnych warunków" przez co niebezpieczeństwo wzrasta. Zazwyczaj coś tam wieje a wtedy bardzo fajnie i wysoko się holuje przy prędkościach zwijania < 8m/s. a im wyżej tym potrzeba mniej prędkości.

Ciekawostka "bezwietrzna":
Intuicja podpowiada że owe 6m/s z wykresu czyli minimalna/poniżej minimalnej jest bez sensu (zero wznoszenia i zaciągnięte sterówki prawie pod dupę) jednak podczas holu skrzydło pracuje na innych kątach - jest odchylone do tyłu przez co zachowuje się podobnie jakby było wysoko a lina ciągnęła w dół (powiedzmy 60stopni) - prędkość zwijania już malutka a mimo to jest wznoszenie a skrzydło leci dużo szybciej niż prędkość zwijania liny - tak działa napęd żeglarski czy np kitesurfing - dzięki osi wiatru odchylonej sporo od kierunku płynięcia obiekt porusza się dużo szybciej niż prędkość wiatru. am nadzieję, że zrozumiesz jak nie to mogę coś tam narysować.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
baton
Posty: 17
Rejestracja: 12 września 2016, 15:08
Reputation: 1
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: baton » 09 października 2016, 21:27

Jasne, wizualizuję :) Czyli rzeczywiście może się okazać, że nawet tych 10m/s przy starcie nie trzeba będzie uzyskać.
Nie wiedziałem jak to wygląda w praktyce, więc założyłem max 12m/s na linie. Wygląda na to, że dobrze celuję.

Dzięki za dzielenie się doświadczeniami!
Bartosz Wawrzacz

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1259
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 120
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: prokopcio » 09 października 2016, 21:44

kiedyś sobie to jeszcze tłumaczyłem przykładem że jak np. na metrowym sznurku będziesz kręcił kulką to ona będzie miała prędkość o wiele większą niż napędzająca ją ręka.
12m/s czasami i tak może być za mało bo w duszeniu/przy podmuchu w plecy kąt robi się mały (lecimy płasko) i "moja" powyższa teoria nie działa - jak paralotnia porusza się równolegle do liny to wyciągarka musi ciągnąć szybciej niż aktualny punkt krzywej biegunowej a to może być >12m/s względem ziemi :( ale na szczęście to się rzadko zdarza.

baton pisze:Czyli rzeczywiście może się okazać, że nawet tych 10m/s przy starcie nie trzeba będzie uzyskać.

ps. 10m/s przy starcie ? kto by to pobiegł :lol:
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1259
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 120
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Zabezpieczenie przed szarpnięciami

Postautor: prokopcio » 22 stycznia 2017, 17:28

Czasami (zwłaszcza jak coś spieprzę w programie wyciągarki) zanim automatyka "zniweluje bezwładności bębna" dochodzi do szarpnięć na początku holu lub np przy nawrotach. Wpadłem na pomysł żeby od strony pilota zamiast na stałe linkę z niedużym zapasem przymocować przez mechanizm podobny (może identyczny) jak wspinaczkowe urządzenia zjazdowe które w momentach szarpnięć popuszczało by linkę a w momentach bardzo niebezpiecznych jak np nawroty linka mogłaby się wywinąć całkowicie.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Adam
Posty: 33
Rejestracja: 01 stycznia 2016, 16:02
Reputation: 1
Lokalizacja: Legionowo
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: Adam » 22 stycznia 2017, 22:55

Może coś takiego

absorber.jpg
może taki
absorber.jpg (111.69 KiB) Przejrzano 3428 razy

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1259
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 120
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: prokopcio » 23 stycznia 2017, 08:28

właśnie szukam kogoś doświadczonego we wspinaczce ( ja się nie znam ). Wydaje mi się że te najprostsze przyrządy działają tak, że im bardziej lina jest ciągnięta tym bardziej się zaciąga, są też takie ze "spustem" ale to czy da się jakoś zamontować linę żeby np powyżej 120kg się wywijała lina to już nie wiem, na pewno w jakiś sposób można to zrobić :) nie koniecznie alpinistyczny.

ps. Myślę bardziej w kierunku nawinięcia na rolkę 50m linki przyhamowaną podobnie jak szpulki kołowrotków wędkarskich.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1259
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 120
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: prokopcio » 23 stycznia 2017, 10:53

jaka jest szacunkowa siła na linie podczas 100% lockoutu ?
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4123
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 568
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 23 stycznia 2017, 12:00

Szacunkowo to może być i 300 kg. Bo czasem i lina się zerwie w trakcie lokautu. Wszystko zależy od ułożenia skrzydła i jego prędkości. Pobaw się kajtem to zobaczysz jaki może być przyrost sił.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1259
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 120
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: prokopcio » 23 stycznia 2017, 12:34

Zastanawia mnie czy patent o ktorym piszę czyli odwijający linę z siłą powiedzmy 100kg będzie w ogóle skuteczny
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4123
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 568
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Zdalnie sterowana wyciągarka MyWinch

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 23 stycznia 2017, 18:33

baton pisze:Łukasz, mam pytanie.
Nie klei mi się do końca wymagana prędkość zwijania liny. Według jednego z wykresów zamieszczonych przez Gotka, w bezwietrzu na początku zwijania wystarczy 6m/s:

Obrazek
(X - odległość od startu po ziemi, wyciągarka 1km od startu; Y - prędkość zwijania liny)

Nie widzę jednak szans na to, żeby ta prędkość na początku była mniejsza od postępowej paralotni, czyli ~10m/s.
Możesz powiedzieć, jak to wygląda w praktyce? Jak szybko zwija się linę podczas startu i podczas przejścia przez "typowe" duszenie? Albo ogólnie - jaką trzeba założyć maksymalną wymaganą prędkość zwijania?


Mierzyłem prędkość paralotni z napędem i profilem klasycznym. W locie ślizgowym leciała około 37 km/h. Po dodaniu gazu tak, aby leciała poziomo, albo się wznosiła prędkość postępowa spadała o 5 km/h. Tym niemniej trzeba przyjąć maksymalną prędkość zwijania liny na poziomie 12 m/s, choćby dla ściągania liny po wyczepieniu.
Zbyszek Gotkiewicz


Wróć do „PG”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: JaroXS i 2 gości