Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Jaki sprzęt wybrać na początek przygody z lataniem.
JakubM
Posty: 427
Rejestracja: 03 stycznia 2016, 22:31
Reputation: 47
Lokalizacja: Jasło/Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: JakubM » 25 września 2016, 18:43

Przy okazji poszukiwań uprzęży zaintrygowała mnie różnica w ich budowie: te szkolne maja deskę, bardziej zaawansowane albo maja opcje deski węglowej, albo deskę dzieloną a najlżejsze deski nie maja wcale. Każdy chwali swoje rozwiazanie.

Jaka jest praktyczna różnica tych konfiguracji? Jak zachowują się w locie? Co dla kogo, a w szczególności co dla osób przesiadających się ze szkolnego sprzętu ?

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3152
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 433
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 27 września 2016, 14:53

Widzę że nikt nie rwie się do odpowiedzi. Uprząż z deską jest najlepsza jeśli chodzi o sterowanie.
Bezdeskowa i z rozdzielomymi udami dają gorsze sterowanie ciałem, szczególnie gdy liczy się czas reakcji.
Zbyszek Gotkiewicz

JakubM
Posty: 427
Rejestracja: 03 stycznia 2016, 22:31
Reputation: 47
Lokalizacja: Jasło/Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: JakubM » 27 września 2016, 15:47

Dzięki za wyjaśnienie.

Po tym jak obejrzałem kilka reklam uprzęży bez deski jako lepszych i skuteczniejszych w sterowaniu ciałem , z animacjami pokazującymi i zachwalających jak to dobrze ze przy turbulencjach zapada sie tylko jedna noga a nie cała deska jestem w lekkim szoku.
To ze reklamy nie mówią prawdy to nic nowego , ale ze opisują dokładnie coś przeciwnego...
Chyba ze ja czegoś tu nie kumam. Jak żyć ???

Pytanie pomocnicze: Jak należy rozumieć taki opis?
Konstrukcja siedziska ze zredukowaną, elastyczną deską zastosowana w uprzęży to rozwiązanie pośrednie pomiędzy uprzężami typu hamak i tradycyjnymi z siedziskiem z deską. Pozwala ono na zachowanie komfortu przy niewielkiej wadze.

Mam obecnie na oku Dudkowe funky i sup air escape airbag (poprzednia wersja) i zastanawiam sie jaka jest różnica w pilotarzu.
Mogę tez polować dalej - nie spieszy mi sie z zakupem.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3152
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 433
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 27 września 2016, 16:25

Piloci wyczynowi którzy wsiedli na hamaki to zaczęli mieć problemy z podwinięciami. Ich wyuczone odruchy które były do tej pory wystarczające, a po przejściu na hamak skrzydło zaczęło się podwijać. Jeśli chodzi o uprzęże Dudka dla mnie są troszkę za mało reaktywna, ale wielu pilotów twierdzi że zbyt łatwo reagują na ruchy ciałem. Czyli prawda leży gdzieś po środku.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
calhal
Posty: 378
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:37
Reputation: 72
Lokalizacja: Grenoble, Francja
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: calhal » 27 września 2016, 16:36

Należy jeszcze dodać, że praktycznie żadne skrzydło nie jest certyfikowane z uprzężą typu hamak lub z dzieloną deską. Co za tym idzie, potencjalnie latanie z taką uprzężą może oznaczać, że latamy na niecertyfikowanym skrzydle, i.e., niewiadomo jak będzie się zachowywać w razie atrakcji.

Kilku instruktorów SIV/XC z Annecy twierdzi, że w razie problemów odzyskanie panowania nad skrzydłem może być trudne, a w skrajnych wypadkach nawet niemożliwe.

Z innej bajki: skrzydła do speedflyingu i speedridingu mają odwrotnie - raczej nie nadają się do latania z deską, a raczej powinny mieć uprząż z dzielonym siedziskiem.

Awatar użytkownika
Chrzaszczu
Posty: 325
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:29
Reputation: 85
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: Chrzaszczu » 29 września 2016, 09:03

Temat był już poruszany przy impresie 3. Napisałem moje odczucia i jak zachowuje się to przy glajtach od b do wyczynowych. Dla rekreacyjnego pilota noim zdaniem wasze argumenty nie są istotne. Natomiast nic nie mówicie o istotnych różnicach jakim jest zdecydowalnie większa "gadatliwość" bezdeskowych i wyłącznie w teorii gorsza protekcja. Wspomniani wyczynowi piloci latają na deskach bo są bardziej stabilne, na pełnej belce mniej gadatliwe (straszące), a różnica w strowaniu jest minimalna.
Gdyby impress miał dmuchany nosek i dwie paki pod dupą, a advance by wciskał ją jako uprząż zawodniczą pilotom była by tak samo popularna jak inne uprzęże :)
Paweł Chrząszcz

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3152
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 433
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 29 września 2016, 11:25

Ta protekcja, czyli jak rozumiem przekazywanie ruchu biodrami na skrzydło jest dla mnie odczuwalne mniejsza w hamaki czy przy rozdzielonych udach, szczególnie gdy jest potrzeba szybkiej reakcji.
Zbyszek Gotkiewicz

Krzycha
Posty: 189
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:22
Reputation: 56
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: Krzycha » 29 września 2016, 16:18

Hamak dał mi znacznie więcej przyjemności z lotów (zwłaszcza tych powyżej 5 godzin) niż uprząż z deską. Do tego w hamaku jestem znacznie mniej zmęczony niż w poprzedniej uprzęży. Ale mogą to być uwarunkowania osobnicze.
Moim zdaniem do póki się nie ścigasz to różnic pomiędzy tymi dwoma typami siodełek nie rozeznasz. Ale kto wie? Może masz wyjątkowo wrażliwą doopę ;)

Smile
Posty: 24
Rejestracja: 09 lipca 2016, 22:48
Reputation: 0
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Sympatyk

Re: Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: Smile » 30 września 2016, 12:09

słyszałem o przypadku gdzie deska automatycznie podczas spirali zrobiła się dzielona, niestety chyba to był przypadek śmiertelny gdzie zablokowała zapas na dobre.

Awatar użytkownika
calhal
Posty: 378
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:37
Reputation: 72
Lokalizacja: Grenoble, Francja
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Deska, deska dzielona, brak deski w uprzęży - czym to się je?

Postautor: calhal » 30 września 2016, 14:07

Smile pisze:słyszałem o przypadku gdzie deska automatycznie podczas spirali zrobiła się dzielona, niestety chyba to był przypadek śmiertelny gdzie zablokowała zapas na dobre.

Bo o sprzęt, od którego zależy Twoje życie i zdrowie, należy dbać i go kontrolować. Ta deska ponoć była już nadłamana (kilka twardych lądowań).
Pozdro i bezpiecznych lotów


Wróć do „Sprzęt”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość