Dyskusja o składaniu glajta

Jaki sprzęt wybrać na początek przygody z lataniem.
Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3340
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 452
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 28 listopada 2016, 10:06

Będę musiał w takim razie poprosić serwis żeby ocenił stopień zniszczenia skrzydła ze szczególnym uwzględnieniem środkowego brytu i stanu usztywnień. Skrzydło ma trzy sezony i od początku było składane w ten sam sposób. Pomiary powinny rozwiać wątpliwości.
Zbyszek Gotkiewicz

Dziubdzius
Posty: 140
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 19:10
Reputation: 5
Lokalizacja: Jarrow, UK
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Dziubdzius » 28 listopada 2016, 11:39

A ja mysle ze material bedzie sie najbardziej niszczyl od wyciskania powietrza. Samo skladanie nie bedzie tak szkodzic jak ciasne upychanie skrzydla do kompres bagow i wyciskanie powietrza przez material. No i linki powinny byc luzno ułożone w skrzydle zeby nie ciagly po zlozeniu.
Usztywnienia plastikowe obecnie stosowane szybko wracaja do swojego ksztaltu. Ozon stosowal mylar dlatego tak placza o to skladanie.
Z filmu Zbyszka wyeliminowalbym tylko dociskanie skrzydla kolanem. Mozna przeciac material o kamien pod spodem.

Sent from my SM-G920F using Tapatalk
Pozdrawiam Pawel Cypel

tooosh
Posty: 115
Rejestracja: 10 lutego 2016, 23:20
Reputation: 35
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: tooosh » 28 listopada 2016, 16:29

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Będę musiał w takim razie poprosić serwis żeby ocenił stopień zniszczenia skrzydła ze szczególnym uwzględnieniem środkowego brytu i stanu usztywnień. Skrzydło ma trzy sezony i od początku było składane w ten sam sposób. Pomiary powinny rozwiać wątpliwości.


O ile testy mają sens. W załączniku jest artykuł, po lewej na dole jest wykres z wynikami 40 testów przewiewności, jeden po drugim, tego samego kawałka materiału, w tym samym miejscu. Na osi X jest 0-40, na Y 0-2500. Wyniki wahają się od 500 do 2000...
Załączniki
20161128_160842.jpg
20161128_160842.jpg (795.14 KiB) Przejrzano 3479 razy

Awatar użytkownika
kris
Posty: 98
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:31
Reputation: 10
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Sympatyk
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: kris » 28 listopada 2016, 16:52

tooosh,
czyli jakie wnioski?
Kris

Awatar użytkownika
Lucjan Piekutowski
Posty: 1010
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:11
Reputation: 63
Lokalizacja: Krawężniki Pomorskie
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Lucjan Piekutowski » 28 listopada 2016, 17:04

tooosh pisze:
O ile testy mają sens. W załączniku jest artykuł, po lewej na dole jest wykres z wynikami 40 testów przewiewności, jeden po drugim, tego samego kawałka materiału, w tym samym miejscu. Na osi X jest 0-40, na Y 0-2500. Wyniki wahają się od 500 do 2000...


To się nadaje na nowy temat. Coś im graficzna interpretacja wyników nie zagrała,
choć doszli do wniosku, że 800 złożeń glajta to wzrost przewiewności o 10 procent, czyli że np. glajt ma 400 godzin i był składany na każdą godzinę dwa razy a założymy, że nowy glajt ma przepuszczalność 10 litrów, to taki po 400 h będzie jej miał 11 l.

Ale co ważniejsze zastanawiam się nad metodologią pomiarów, jeśli różnice w pomiarze tego samego kawałka mają takie rozbieżności to raz mamy glajta w stanie "dobry" a następny test może przejść "jak nowy" więc albo jest coś nie tak z metodami testowymi albo z interpretacją wyników.
Krótko mówiąc wychodzi tu, że materiał się czasem "zrasta" i jak tu teraz wierzyć testom ?

Awatar użytkownika
kris
Posty: 98
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:31
Reputation: 10
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Sympatyk
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: kris » 28 listopada 2016, 17:40

Dzięki
Kris

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 898
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 66
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: prokopcio » 28 listopada 2016, 22:09

Ja dopytywałem o składanie przy dokuczliwym wietrze i ogólnie wydaje mi się ok metoda bezpośrednio z różyczki (na Pomorzu usłyszałem kalafior). Nie na co dzień mocno wieje a też można przełożyć w dogodniejszym momencie. Nie analizowałem stopnia niszczenia ale raczej butem bym nie upychał w tym momencie.... chodziło o fakt spakowania jak wiatr się wzmógł i wyklucza "staranność" składania wg instrukcji producenta.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Maciej Pigulski
Posty: 49
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 00:01
Reputation: 9
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Maciej Pigulski » 28 listopada 2016, 22:44

tooosh pisze:O ile testy mają sens. W załączniku jest artykuł, po lewej na dole jest wykres z wynikami 40 testów przewiewności, jeden po drugim, tego samego kawałka materiału, w tym samym miejscu. Na osi X jest 0-40, na Y 0-2500. Wyniki wahają się od 500 do 2000...


Który to numer Cross Country?

EDIT: A dobra, widzę 166. Dzięki za nic ;-)

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3340
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 452
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 06 grudnia 2016, 14:32

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Będę musiał w takim razie poprosić serwis żeby ocenił stopień zniszczenia skrzydła ze szczególnym uwzględnieniem środkowego brytu i stanu usztywnień. Skrzydło ma trzy sezony i od początku było składane w ten sam sposób. Pomiary powinny rozwiać wątpliwości.


Pomiary zrobione.
Komora centralna 1012 s
Trzy komory dalej 1157 s
Sześć komór dalej1378 s

Jak widać są różnice, ale jak widać wynikają one ze zwykłego użytkowania glajta, bo większa jest różnica pomiędzy komorami składanymi w harmonijkę niż pomiędzy komorą centralną i komorami składanymi w harmonijkę. Jeszcze jako ciekawostkę podam że powyżej 270 s tkanina jest traktowana jak nowa. Pomiar był wykonywany na krawędzi natarcia tam, gdzie tkanina najszybciej się zużywa.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Marcin Kawula
Posty: 152
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:36
Reputation: 10
Lokalizacja: Tychy
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Marcin Kawula » 06 grudnia 2016, 20:18

Pamiętam jeszcze ze studiów (fizyka) jak przyniosłem wyniki laborki w postaci takiego prostego wykresu, to miałem to zaraz pokreślone. Wynik bez podania odchylenia standardowego są niewiarygodne. Odchylenie uwzględnione na wykresie może całkowicie zmienić jego kształt, sens i interpretację :-)

ciacholot
Posty: 765
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 106
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: ciacholot » 06 grudnia 2016, 20:46

Moim zdaniem nie potrzebne są wykresy i badania ponieważ większość materiałów niszczy się wielokrotnie szybciej od ekspozycji na promienie słoneczne niż na skutek składania. Wystarczy powiesić jakąkolwiek tkaninę na słońcu i po dwóch dniach zobaczyć jak się zachowuje. Nie wiem ile razy trzeba by składać glajta i jak mocno go tarmosić, aby osiągnąć zniszczenie porównywalne z godzinami na słońcu podczas lotu niejednokrotnie na wysokościach gdzie i gęba opala się szybciej niż na "dole". Można jeszcze rozpatrywać przechowywanie mokrego glajta, albo w aucie w wysokich temperaturach czy w garażu gdzie jest poniżej zera zimą, ale składanie w tym zestawieniu to pikuś.
Mówię tu o normalnym lataniu, a nie o zlotach kilu minutowych po x razy dziennie choć i w takim przypadku chyba nikt nie składa jakoś tam szczególnie.Podobnie tandemiarze tam gdzie naprawdę wożą dużo ludzi to i nie składają ściśle za to mają wiele godzin nalotu i to im niszczy glajty.
Zostaje jeszcze problem napięcia tkaniny podczas lotu i tutaj wydaje mi się, że przy składaniu nie bardzo da się łapkami tak mocno uszarpać materiał jak mocno działają nań siły w powietrzu.
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
starry
Posty: 364
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 18:17
Reputation: 56
Lokalizacja: Blisko Klina
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: starry » 06 grudnia 2016, 22:56

[quote="Zbyszek Gotkiewicz"]Pomiar był wykonywany na krawędzi natarcia tam, gdzie tkanina najszybciej się zużywa.[/quot

A dlaczego na natarciu najszybciej ?
Darecki -starry
------------------------------
http://glajtem.pl

obiektywny
Posty: 44
Rejestracja: 08 marca 2016, 08:42
Reputation: 1
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: obiektywny » 07 grudnia 2016, 08:47

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Pomiar był wykonywany na krawędzi natarcia tam, gdzie tkanina najszybciej się zużywa.


Nie składam skrzydła w sposób pokazany przez Ciebie na filmie, czy przy takim składaniu tkanina na natarciu jest tak samo napięta jak w połowie długości skrzydła (test chyba miał zailustrować wpływ takiego składania na zużycie)? Jak wyglądały wyniki pomiaru bliżej okolic spływu?

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3340
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 452
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 07 grudnia 2016, 09:04

starry pisze:
Zbyszek Gotkiewicz pisze:Pomiar był wykonywany na krawędzi natarcia tam, gdzie tkanina najszybciej się zużywa.[/quot

A dlaczego na natarciu najszybciej ?


Z racji największej różnicy ciśnień pomiędzy wnętrzem skrzydła a strona zewnętrzną tkaniny.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3340
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 452
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 07 grudnia 2016, 09:25

obiektywny pisze:
Zbyszek Gotkiewicz pisze:Pomiar był wykonywany na krawędzi natarcia tam, gdzie tkanina najszybciej się zużywa.


Jak wyglądały wyniki pomiaru bliżej okolic spływu?


Popatrz na wyniki. Pomiar w miejscach gdzie tkanina praktycznie w czasie użytkowania glajta nigdy nie ulegnie zużyciu nie ma sensu i tego po prostu się nie robi bo taki pomiar nie będzie żadną istotną informacją.
Zbyszek Gotkiewicz

tooosh
Posty: 115
Rejestracja: 10 lutego 2016, 23:20
Reputation: 35
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: tooosh » 11 grudnia 2016, 21:25

Patrząc na testy z trzeciego posta (mojego) z tej strony - czy pojedyncze pomiary przewiewności mają sens? Wystarczy zrobić próbę kilka razy i mamy protokoły ze stanem glajta "jak nowy" i "do śmieci"...

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3340
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 452
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 11 grudnia 2016, 21:44

Posłużyłem się doświadczeniem Michała który robi to od wielu lat. To zmniejsza rozrzut losowy :)
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
starry
Posty: 364
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 18:17
Reputation: 56
Lokalizacja: Blisko Klina
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: starry » 18 grudnia 2016, 22:08

Zbyszek Gotkiewicz pisze:...To zmniejsza rozrzut losowy :)


A cóż to jest za masło maślane?
Darecki -starry
------------------------------
http://glajtem.pl

Klement
Posty: 45
Rejestracja: 21 sierpnia 2016, 15:56
Reputation: 8
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: Klement » 08 stycznia 2017, 22:26

uriuk pisze:Zaczalem zwracac uwage na sposob zwijania glajta i zauwazylem, ze ma to zwiazek z ogolna kondycja psychiczna pilota. Im bardziej znerwicowany, tym dokladniej pakuje. W ciezkich przypadkach wstaje przed switem i jeszcze dodatkowo dokladnie sprzata auto :)
Zreszta co ja sie bede tu produkowal. Mamy na sali psychiatre, wiec moze on sie wypowie ;)
Robert, do tablicy!


Wywołany do tablicy wyjaśniam:

1. Jest coś takiego co kiedyś nazywano nerwicą natręctw, a dzisiaj zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi. Siłą napędową jest lęk, przejawiający się w tym przypadku natrętnymi myślami lub czynnościami (np. wielokrotne sprawdzanie czy drzwi zostały zamknięte albo wielokrotnym myciem rąk itp.). Jeżeli poddamy pacjenta oddziaływaniu stresora w.w. objawy mu się nasilają.
2. Oprócz tego istnieje tzw. osobowość anankastyczna, osoby posiadające takową to patologiczni perfekcjoniści (w zawodowych realiach jako podwładny jest idealny, jako szef koszmar ;) ). Na podłożu takiej osobowości często rozwija się zjawisko opisane w punkcie 1.

W związku z tym obserwacje Uriuka są jak najbardziej na rzeczy. Ale to na co instruktor (albo kierownik startów holowanych) powinien zwracać też uwagę to nadmierna wesołkowatość, gadatliwość, duża ruchliwość u pilotów. Z takim kursantem / pilotem na sznurku też możecie mieć problem, w dodatku mam subiektywne wrażenie że straci nad sobą kontrolę łatwiej niż ten perfekcjonista z natręctwami (bo ten Wam na bank najpierw wkuje na blaszkę procedury bezpieczeństwa, a w przypadku sytuacji kryzysowej raczej automatycznie będzie je wdrażać niż się zablokuje). Widziałem taki przypadek na zawodach na celność lądowania w Borowej Oleśnickiej jesienią zeszłego roku. Pilot (wyszpejony jak na przelot nad Hindukuszem) zaraz po starcie zaczął wchodzić w lockout i wylądował żywy w zasadzie tylko dzięki temu że po przerwaniu holu Uriuk sprowadził go na ziemię jak zdalnie sterowany samolocik. Stałem za nim w kolejce do startu i wcale nie byłem zdziwiony że tak się sprawy potoczyły, bo widoczne były wszystkie symptomy opisane na początku akapitu.

Niemniej co do samego zwijania glajta... Mam takie obserwacje z nurkowania. Tzw. środowisko nurkowe (najmniej przyjemny aspekt nurkowania to ludzie którzy je uprawiają) dzieli się z reguły na trzy kategorie: Tonych Halików ("Gdzie to ja nie nurkowałem..."), Szpejowców ("Ostatnio kupiłem sobie nowy...") i Wyrocznie ("Sam wiele razy pisałem o tym na forum..."). Szpejowcy nie tylko masturbują się zakupami nowego i jak najdroższego sprzętu, ale też i niesamowicie pieczołowicie o niego dbają, patrząc z pogardą na tych którzy szpej tak po prostu wrzucają do bagażnika. Liznąwszy latania mam wrażenie że podobny podział występuje też i wśród paralotniarzy :P

Z drugiej jednak strony jak schodzi się trzydzieści metrów pod wodę oddychając sprężonym powietrzem (na tej głębokości ciśnienie powietrza nabieranego do płuc jest niemal dwa razy większe niż ciśnienie powietrza w oponie samochodu), albo wisi się w powietrzu podwieszony do szmaty, człowiek dbający o sprzęt wykazuje się raczej rozsądkiem, czyż nie?

P.S. Nie mam na imię Robert, ale przywykłem już że dla Uriuka jestem Robertem i nie da się tego już zmienić ;)

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1603
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 203
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Dyskusja o składaniu glajta

Postautor: uriuk » 08 stycznia 2017, 22:43

Klement pisze:P.S. Nie mam na imię Robert, ale przywykłem już że dla Uriuka jestem Robertem i nie da się tego już zmienić ;)


Chetnie bym wysluchal opinii fachowca o tym moim wiecznym myleniu imion. Ciagle wpadam przez to w tarapaty ;(. Z facetami to jeszcze pikus, ale nie daj boze pomylic imie kobiety....


Wróć do „Sprzęt”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość