Czym się kierować przy wyborze RSH

Jaki sprzęt wybrać na początek przygody z lataniem.
JakubM
Posty: 614
Rejestracja: 03 stycznia 2016, 22:31
Reputation: 68
Lokalizacja: Jasło/Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: JakubM » 15 maja 2019, 21:24

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Andrzej. Zadzwoń do Pecia i zapytaj. On ma chyba najwięcej do powiedzenia w tym temacie. Mnie się wydaje, że największe znaczenie dla stabilności będzie miało wypłaszczenie toroidu, wielkość kominka i rodzaje użytej tkaniny (przepuszczalność powietrza)


Odkąd Peciowi zacząłem przynosić inny zapas niż Dudkowy Globe (przy którym sam pracował) to mi tłumaczy, że Globe jest lepszy, bo ma więcej brytów, dzięki czemu mniej balonuje więc czynna powierzchnia hamująca jest większa.
Na zapasy certyfikowane do tej samej wagi, ale z mniejszą powierzchnię niż Globe i do tego z mniejszą ilością brytów (zwłaszcza tych "lekkich") wypowiada się per "przedłużacze cierpień".

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5071
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 726
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 15 maja 2019, 21:30

Niestety Peciu ma rację. Chodzi tylko o akcenty :)
Zbyszek Gotkiewicz

Andrzejt
Posty: 296
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 12:17
Reputation: 16
Lokalizacja: Nawojowa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Andrzejt » 15 maja 2019, 23:37

Przykład globe, i globe Light podałem ponieważ akurat mam wersję Light (poleciles ze jest ok i wierze ze tak jest ) i dzięki temu to mi utkwilo w pamięci Nie znam konstruktora, nie od niego to słyszałem.
Każdy przyznaje że są różnice w stabilności opadania, oscylacji, balonowania czy nie wiem czego tam jeszcze jednak nikt tego nigdzie nie podaje jak to wygląda. Jedynie zero jedynkowo traktowanie zagadnienie. Stąd próbuje ciągnąć temat żeby ktoś kto ma widzę i doświadczenie w tej kwestii coś więcej ten temat rozwinął
Ja o tym bladego pojęcia nie mam. Spełnia wymagania certyfikacji wiec wierzę że jest optymalnie bezpieczne.

Ps.
Jak pisze jest to informacja zasłyszana przy okazji jak dziesiątki, czy setki innych które krążą w środowisku w różnym skutkiem, póki ich nikt nie zweryfikuje, obali bądź potwierdzi Ale coś na temacie jest skoro krąży

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5071
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 726
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 16 maja 2019, 04:35

Z tego co wiem globe jest lepszy od globe light, ale jeśli waga jest priorytetem to lżejsza konstrukcja wygrywa. Nie wiem o ile gorsze parametry są w globe light, ale wydaje mi się że różnice nie są warte tej dyskusji.
Zbyszek Gotkiewicz

xyz

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: xyz » 16 maja 2019, 09:14

Zbyszek Gotkiewicz pisze:XYZ, a Ty nie chcesz czasem komuś anonimowo przyjebać?


Nie chcę nikomu przyjebać. Miałem okazję wietrzyć normalnej wielkości zapas przy umiarkowanym wietrze (5m/s) i dość mocno ciągnął. Podejrzewam, że lekka kobieta miałaby problem aby go utrzymać przy silniejszych szkwałach. Moim zdaniem w sytuacji awaryjnego lądowania w przygodnym terenie i mocnych podmuchów wiatru, lekka pilotka z zapasem tandemowym mogłaby mieć jeszcze większe problemy.

Zdziwił mnie fakt, że doświadczony instruktor nie odradza takich praktyk jak swobodne latanie z zapasem tandemowym tylko daje przekaz "z zapasem tandemowym awaryjne lądowanie solo będzie łagodniejsze/przyjemniejsze niż ze zwykłym". A chyba nie tylko prędkość przyziemienia może powodować zagrożenie dla pilota po rzuceniu RSH.

Dlaczego jako instruktor mający na uwadze aspekty bezpiecznego latania po poście Uriuka nie dodałeś komentarza odradzającego lekkim pilotom używania zapasów tandemowych? Czy moje podejrzenia dotyczące tego co może się stać po lądowaniu w przygodnym terenie z tandemowym zapasem (u zwykłego pilota) są aż tak nierealne?

kstepien74
Posty: 9
Rejestracja: 24 stycznia 2016, 18:57
Reputation: 11
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Przelotowiec

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: kstepien74 » 16 maja 2019, 12:22

Andrzejt pisze:Przykład globe, i globe Light podałem ponieważ akurat mam wersję Light (poleciles ze jest ok i wierze ze tak jest ) i dzięki temu to mi utkwilo w pamięci

W przypadku okraglych spadochronow zaleca sie byc min.15-20% ponizej maks. wagi.

Tabele porownawcza znajdziesz np. tutaj (nie obejmuje wszystkich zapasow dostepnych na rynku): http://www.gleitschirm-retter.de/retter-datenbank/

Mysle, ze warto poogladac takze filmy pokazujace zachowanie zapasu w praktyce. Przykladowy zbior znajdziesz tutaj: https://www.youtube.com/user/easygliderful/videos
W szczegolnosci polecam 3 filmy z serii Retterproblematik.
Zwroc uwage jak zmienia sie stabilnosc czaszy po wygaszeniu glajta oraz w zaleznosci od konstrukcji zapasu.


Kamil

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5071
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 726
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 16 maja 2019, 14:32

Zalecenie obniżenia o 20% wagi startowej względem maksymalnej wagi dla zapasu wzięli się po zmianie norm. Były zapasy certyfikowane dla starej normy na opadanie 6,3 metra. Normy zmieniono na 5,5 metra opadania dla masy maksymalnej, ale dalej sprzedawano stare zapasy ze starym certyfikatem i starymi oznaczeniami.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
marek mastalerz
Posty: 361
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 02:12
Reputation: 84
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: marek mastalerz » 16 maja 2019, 14:55

calhal pisze: Ja jakos osobiscie nie mam braku zaufania do Air Turquoise. Wrecz przeciwnie.


Ufff... Ale Artur dałeś tu ciekawą figurę stylistyczną :)
Chyba musimy się częściej spotykać na piwo i mocno pogadac po polsku :)

Pozrawiam i widzimy się na PMP w Levico :)
marek mastalerz
szkoła paralotniowa cloudbase
http://cloudbase.pl/

Awatar użytkownika
calhal
Posty: 558
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:37
Reputation: 103
Lokalizacja: Grenoble, Francja
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: calhal » 16 maja 2019, 16:22

marek mastalerz pisze:
calhal pisze: Ja jakos osobiscie nie mam braku zaufania do Air Turquoise. Wrecz przeciwnie.


Ufff... Ale Artur dałeś tu ciekawą figurę stylistyczną :)
Chyba musimy się częściej spotykać na piwo i mocno pogadac po polsku :)

Pozrawiam i widzimy się na PMP w Levico :)

No cóż. Większą część dnia gadam po francusku, mniejszą po angielsku, a w domu mam mix polsko-rosyjsko-francuski. Praktyki brakuje ;)

CichyBart
Posty: 102
Rejestracja: 24 kwietnia 2018, 10:36
Reputation: 15
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: CichyBart » 16 maja 2019, 20:12

Po piwie (o ile nie skończy się na czymś mocniejszym) wątpię, by to była polszczyzna...
Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.
PPG / [ITV Boxer (Green) - sprzedane], ITV Billy (Red), Solo 210

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5071
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 726
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 16 maja 2019, 20:39

calhal pisze:
marek mastalerz pisze:
calhal pisze: Ja jakos osobiscie nie mam braku zaufania do Air Turquoise. Wrecz przeciwnie.


Ufff... Ale Artur dałeś tu ciekawą figurę stylistyczną :)
Chyba musimy się częściej spotykać na piwo i mocno pogadac po polsku :)

Pozrawiam i widzimy się na PMP w Levico :)

No cóż. Większą część dnia gadam po francusku, mniejszą po angielsku, a w domu mam mix polsko-rosyjsko-francuski. Praktyki brakuje ;)


Do tego musisz jeść zapleśniałe sery, pić sfermentowany sok z winogron i jeździsz samochodem bez dachu.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 2221
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 331
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: uriuk » 16 maja 2019, 21:08

xyz pisze:
Zbyszek Gotkiewicz pisze:XYZ, a Ty nie chcesz czasem komuś anonimowo przyjebać?


Nie chcę nikomu przyjebać. Miałem okazję wietrzyć normalnej wielkości zapas przy umiarkowanym wietrze (5m/s) i dość mocno ciągnął. Podejrzewam, że lekka kobieta miałaby problem aby go utrzymać przy silniejszych szkwałach. Moim zdaniem w sytuacji awaryjnego lądowania w przygodnym terenie i mocnych podmuchów wiatru, lekka pilotka z zapasem tandemowym mogłaby mieć jeszcze większe problemy.

Zdziwił mnie fakt, że doświadczony instruktor nie odradza takich praktyk jak swobodne latanie z zapasem tandemowym tylko daje przekaz "z zapasem tandemowym awaryjne lądowanie solo będzie łagodniejsze/przyjemniejsze niż ze zwykłym". A chyba nie tylko prędkość przyziemienia może powodować zagrożenie dla pilota po rzuceniu RSH.

Dlaczego jako instruktor mający na uwadze aspekty bezpiecznego latania po poście Uriuka nie dodałeś komentarza odradzającego lekkim pilotom używania zapasów tandemowych? Czy moje podejrzenia dotyczące tego co może się stać po lądowaniu w przygodnym terenie z tandemowym zapasem (u zwykłego pilota) są aż tak nierealne?


Doswiadczony instrktor tak doradza poniewaz jest doswiadczony i wie co pisze i bierze za to odpowiedzialnosc.
Moje doswiadcznie bierze sie nie z jednokrotnego wietrzenia zapasow, a z kilkudziesieciu desantowan na spadochronie 82 m kw przy wadze wlasnej 50 kg. Jakie to straszne rzeczy groza w takim przypadku? Ano mozna sobie pojechac kilkadziesiat metow na brzuchu. Najgroziejsza rzecza jest wowczas klomb z rozami, bo mozna sobie pysk podrapac.W przeszkode zadna sie nie uderzy, poniewaz na takiej przeszkodzie zatrzyma sie wczesniej spadochron i przestanie ciagnac. Natomiast czym grozi ladowanie da dowazonym zapasie? Ano widzialem: zlamania nog ( w tym otwarte), zlamania nadgarstkow, zlamania obojczykow, skrecenia stawu skokowego (dziesiatki przypadow) i smiertelne przywalenie glowa w beton (to juz tylko z bardzo daleka w formie denata przykrytego przescieradlem). Jak to sie ma do podrapania pyska rozami, jak glosi pewien anonim przerazony jednokorotnym wietrzeniem skrzydla? Zdradzisz nam skad ta trauma? Cos cie zdeflorowalo analnie kiedy zapierales sie nogami, czy jak? Taka histeria musi byc powaznie uzasadniona.

Andrzejt
Posty: 296
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 12:17
Reputation: 16
Lokalizacja: Nawojowa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Andrzejt » 16 maja 2019, 22:43

No i sobie kolejny wątek ubijacie swoją prywata. Coraz częściej niestety mam wrażenie że robicie sobie z tego forum prywatny folwark, zapominając o założeniach u podstaw. A szkoda

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 2221
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 331
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: uriuk » 16 maja 2019, 23:22

Gdzie tu widzisz prywate? Spadochrony niezmiernie rzadko poosiadaja dolna granice wagowa. To, ze maja ja glajty nie oznaza, ze mozna ten schemat przenosic na inne rodzaje szmatolotnictwa. Odpieram powazne zarzuty postawione na podstawie wiedzy zdobytej podczas jednego wietrzenia spadochronu. Wiedza anonima jest znikoma, udokumetowanie argumentow zadne, ale za to na podstawie tych swoich wietrzen podwaza moje kwalifikacje z 25 lat latania.
W ten sposob rodza sie idiotyczne mity w naszej branzy.
Podpowiem ci jeszcze, ze predkosc opadania 5,5 m/s zostala ustalona dla wojsk powietrznodesantowych, jako najwieksza bezpieczna. Wojskowym zalezalo na jak najwiekszym opadaniu, bo do nich strzelano i dla wojaka lepiej bylo szybko znalesc sie na ziemi i okopac (mial saperke). Na dodatek czasze byly z jedwabiu i kosztowaly niesamowite pieniadze. Teraz mamy taniutkie tkaniny, nikt do nas nie strzela, ale do co poniektorych to nie dociera, dalek chca walic o glebe z predkoscia ratujaca zycie, ale zdrowie juz niekoniecznie.
Jak mam takiemu napisac, ze sieje zamieszanie, a wiedze ma zadna (a nawet ujemna, bo nawet sam nie wie z jakiego powodu sie upiera).

Poza tym nie znosze anonimow :)

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5071
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 726
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 17 maja 2019, 08:23

Andrzejt pisze:No i sobie kolejny wątek ubijacie swoją prywata. Coraz częściej niestety mam wrażenie że robicie sobie z tego forum prywatny folwark, zapominając o założeniach u podstaw. A szkoda


Andrzej, a skąd taki ciężki zarzut? Tylko dlatego bo mamy inne zdanie? Jeśli taki jest powód to walisz poniżej pasa.
Zbyszek Gotkiewicz

xyz

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: xyz » 17 maja 2019, 09:10

uriuk pisze:
xyz pisze:
Nie chcę nikomu przyjebać. Miałem okazję wietrzyć normalnej wielkości zapas przy umiarkowanym wietrze (5m/s) i dość mocno ciągnął. Podejrzewam, że lekka kobieta miałaby problem aby go utrzymać przy silniejszych szkwałach. Moim zdaniem w sytuacji awaryjnego lądowania w przygodnym terenie i mocnych podmuchów wiatru, lekka pilotka z zapasem tandemowym mogłaby mieć jeszcze większe problemy.

Zdziwił mnie fakt, że doświadczony instruktor nie odradza takich praktyk jak swobodne latanie z zapasem tandemowym tylko daje przekaz "z zapasem tandemowym awaryjne lądowanie solo będzie łagodniejsze/przyjemniejsze niż ze zwykłym". A chyba nie tylko prędkość przyziemienia może powodować zagrożenie dla pilota po rzuceniu RSH.

Dlaczego jako instruktor mający na uwadze aspekty bezpiecznego latania po poście Uriuka nie dodałeś komentarza odradzającego lekkim pilotom używania zapasów tandemowych? Czy moje podejrzenia dotyczące tego co może się stać po lądowaniu w przygodnym terenie z tandemowym zapasem (u zwykłego pilota) są aż tak nierealne?


Doswiadczony instrktor tak doradza poniewaz jest doswiadczony i wie co pisze i bierze za to odpowiedzialnosc.
Moje doswiadcznie bierze sie nie z jednokrotnego wietrzenia zapasow, a z kilkudziesieciu desantowan na spadochronie 82 m kw przy wadze wlasnej 50 kg. Jakie to straszne rzeczy groza w takim przypadku? Ano mozna sobie pojechac kilkadziesiat metow na brzuchu. Najgroziejsza rzecza jest wowczas klomb z rozami, bo mozna sobie pysk podrapac.W przeszkode zadna sie nie uderzy, poniewaz na takiej przeszkodzie zatrzyma sie wczesniej spadochron i przestanie ciagnac. Natomiast czym grozi ladowanie da dowazonym zapasie? Ano widzialem: zlamania nog ( w tym otwarte), zlamania nadgarstkow, zlamania obojczykow, skrecenia stawu skokowego (dziesiatki przypadow) i smiertelne przywalenie glowa w beton (to juz tylko z bardzo daleka w formie denata przykrytego przescieradlem). Jak to sie ma do podrapania pyska rozami, jak glosi pewien anonim przerazony jednokorotnym wietrzeniem skrzydla? Zdradzisz nam skad ta trauma? Cos cie zdeflorowalo analnie kiedy zapierales sie nogami, czy jak? Taka histeria musi byc powaznie uzasadniona.

Nigdzie nie napisałem, że tylko raz wietrzyłem w ten sposób zapas. Nigdzie nie napisałem, że byłem tym przerażony. Patrząc w sportowej terminologii klasyfikuję się do wagi półciężkiej, RSH Globe 120, a ciągnął całkiem mocno. Nie mierz wszystkich przez pryzmat swoich doświadczeń, nic nie zdeflorowało mnie analnie :)

Wracając do tematu. Paralotniarze rzucający RSH nie czekają z tym aż znajdą się nad elegancką łączką bez przeszkód, kamieni czy innych niebezpiecznych dodatków. Doświadczenie szeregowego wagi muszej w postaci uczestnictwa w kilkudziesięciu desantach na spadochronie o powierzchni 82m kw nie wnosi do tematu zupełnie nic, chyba że dwie przesłanki będą spełnione:
- lądowania miały miejsce przy mocnym porywistym wietrze (szkwały np do 15m/s) lub przy pogodzie burzowej,
- lądowania odbyły się w niebezpiecznym terenie przygodnym np. niedaleko torów kolejowych/tras szybkiego ruchu, stacji transformatorowych, ciernistych krzaków (nie różanych klombów, ale roślin z ostrymi, kilkucentymetrowymi cierniami), kaktusów, krawędzi zbocz, czy na samych zboczach itp

Miejmy nadzieję, że nikt zachęcony histoyjkami o miękkim lądowaniu solo na tandemowym zapasie nie będzie tak ciągnięty przez RSH w okolicach innych niż trawiaste łąki:


Jeśli przeszkadza Ci anonimowość (która nie skreśla merytoryczności) i bierzesz odpowiedzialność za to co piszesz to pomyśl o dodaniu w swojej stopce podpisu z Imienia i Nazwiska, a nie ukrywaj się ciągle za pseudonimem. Chyba, że wstydzisz się tego co piszesz, lub boisz się że ktoś wpisując w wyszukiwarkę Twoje imię i nazwisko trafi na Twoje wypowiedzi w sieci :)

Sław(ny)
Posty: 130
Rejestracja: 03 stycznia 2016, 11:08
Reputation: 21
Lokalizacja: Warszawa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Przelotowiec
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Sław(ny) » 17 maja 2019, 09:47

uriuk pisze:Doswiadczony instrktor tak doradza poniewaz jest doswiadczony i wie co pisze i bierze za to odpowiedzialnosc.
Moje doswiadcznie bierze sie nie z jednokrotnego wietrzenia zapasow, a z kilkudziesieciu desantowan na spadochronie 82 m kw przy wadze wlasnej 50 kg. Jakie to straszne rzeczy groza w takim przypadku? Ano mozna sobie pojechac kilkadziesiat metow na brzuchu. Najgroziejsza rzecza jest wowczas klomb z rozami, bo mozna sobie pysk podrapac.W przeszkode zadna sie nie uderzy, poniewaz na takiej przeszkodzie zatrzyma sie wczesniej spadochron i przestanie ciagnac. Natomiast czym grozi ladowanie da dowazonym zapasie? Ano widzialem: zlamania nog ( w tym otwarte), zlamania nadgarstkow, zlamania obojczykow, skrecenia stawu skokowego (dziesiatki przypadow) i smiertelne przywalenie glowa w beton (to juz tylko z bardzo daleka w formie denata przykrytego przescieradlem). Jak to sie ma do podrapania pyska rozami, jak glosi pewien anonim przerazony jednokorotnym wietrzeniem skrzydla? Zdradzisz nam skad ta trauma? Cos cie zdeflorowalo analnie kiedy zapierales sie nogami, czy jak? Taka histeria musi byc powaznie uzasadniona.


Uriuk, mój kolega miesiąc temu zawisł na zapasie na jebutnym drzewie.
Opowiadał mi, że miał spore kłopoty, z utrzymaniem się na czubke tego drzewa gdy zawiało i zapas ciągnął w bok.
Gdyby miał zadużego ;-) to mogłoby być jeszcze trudniej.
Zeznawał, że drugą czynnością do jakiej dążył po zakotwiczeniu do drzewa była chęć odpięcia się od żagla-zapasu.
Dziewczyna z zapasem tandemowym mogłaby nie zdążyć.
Sław(ny)

Przemysław

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Przemysław » 17 maja 2019, 09:49

Uriuk, a na tym wielkim spadochronie to desantowali Cię nad wysokimi górami/ jeziorem/ przy ruchliwej drodze?
Czy raczej tylko nad dużym płaskim polem?
I jeszcze pytanie (retoryczne zapewne) - czy kiedykolwiek przyznałeś się, że nie masz racji? :)

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 5071
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 726
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 17 maja 2019, 10:09

Panowie. Nie dajcie się wkręcać. Uriuk ma taką zdolność, że jak zaczyna dyskutować, to rozmówca szybko zapomina o temacie dyskusji i przenosi się na rozmowę o dyskutancie :) Uriuk jaki jest każdy wie i omawianie w kółko jego zalet i wad powoduje zazdrość innych samców alfa. Zapas nie powinien przekraczać masy startowej i już. Mój tylko trochę przekracza. Noszenie zapasu tandemowego to udręka której nikomu nie życzę.
Zbyszek Gotkiewicz

xyz

Re: Czym się kierować przy wyborze RSH

Postautor: xyz » 17 maja 2019, 10:31

uriuk pisze:
xyz pisze:Nie chcę nikomu przyjebać. Miałem okazję wietrzyć normalnej wielkości zapas przy umiarkowanym wietrze (5m/s) i dość mocno ciągnął. Podejrzewam, że lekka kobieta miałaby problem aby go utrzymać przy silniejszych szkwałach. Moim zdaniem w sytuacji awaryjnego lądowania w przygodnym terenie i mocnych podmuchów wiatru, lekka pilotka z zapasem tandemowym mogłaby mieć jeszcze większe problemy.

Zdziwił mnie fakt, że doświadczony instruktor nie odradza takich praktyk jak swobodne latanie z zapasem tandemowym tylko daje przekaz "z zapasem tandemowym awaryjne lądowanie solo będzie łagodniejsze/przyjemniejsze niż ze zwykłym". A chyba nie tylko prędkość przyziemienia może powodować zagrożenie dla pilota po rzuceniu RSH.

Dlaczego jako instruktor mający na uwadze aspekty bezpiecznego latania po poście Uriuka nie dodałeś komentarza odradzającego lekkim pilotom używania zapasów tandemowych? Czy moje podejrzenia dotyczące tego co może się stać po lądowaniu w przygodnym terenie z tandemowym zapasem (u zwykłego pilota) są aż tak nierealne?


Doswiadczony instrktor tak doradza poniewaz jest doswiadczony i wie co pisze i bierze za to odpowiedzialnosc.
Moje doswiadcznie bierze sie nie z jednokrotnego wietrzenia zapasow, a z kilkudziesieciu desantowan na spadochronie 82 m kw przy wadze wlasnej 50 kg. Jakie to straszne rzeczy groza w takim przypadku? Ano mozna sobie pojechac kilkadziesiat metow na brzuchu. Najgroziejsza rzecza jest wowczas klomb z rozami, bo mozna sobie pysk podrapac.W przeszkode zadna sie nie uderzy, poniewaz na takiej przeszkodzie zatrzyma sie wczesniej spadochron i przestanie ciagnac. Natomiast czym grozi ladowanie da dowazonym zapasie? Ano widzialem: zlamania nog ( w tym otwarte), zlamania nadgarstkow, zlamania obojczykow, skrecenia stawu skokowego (dziesiatki przypadow) i smiertelne przywalenie glowa w beton (to juz tylko z bardzo daleka w formie denata przykrytego przescieradlem). Jak to sie ma do podrapania pyska rozami, jak glosi pewien anonim przerazony jednokorotnym wietrzeniem skrzydla? Zdradzisz nam skad ta trauma? Cos cie zdeflorowalo analnie kiedy zapierales sie nogami, czy jak? Taka histeria musi byc powaznie uzasadniona.


Widzę, że jak jest merytoryczny anonimowy post to nie będzie zatwierdzony gdy jest niewygodny i anonima nie da się sprowokować wyzwiskami :) Być może chodziło o ten fragment, w którym poprosiłem o to aby uriuk nie patrzył na wszystkich przez pryzmat własnych doświadczeń (analne defloracje i takie tam).
Być może, chodziło o komentarz że osoba nie wstydząca się swoich wypowiedzi a brzydząca się anonimami mogłaby mieć swoje imię i nazwisko w stopce, zamiast ukrywać się pod pseudonimami.

Nie jest to jeszcze wyzywanie od debili, więc dziwne że zaniechano publikacji (post Przemysława później napisany został opublikowany więc rozumiem że efekt moderacji).

Wracając do tematu. Zapas wietrzyłem wielokrotnie, a w sportowej terminologii jestem wagi półciężkiej - siłą z jaką RSH ciągnął przy wietrzeniu na pewno nie byłem przerażony ale śmiem twierdzić że drobna niewiasta przy mocnym wietrze miałaby z nim problem, mimo że to tylko globe 120. Ale pewnie nie znam się. Lekkie pilotki gaszą swoje zapasy jak chłopcy desantowcy.

Warto zauważyć, że piloci rzucający RSH nie czekają z rzuceniem paki aż znajdą się nad rozległą polaną. Doświadczenie kilkudziesięciu desantowań szeregowego w wadze muszej wnosiłoby tu cokolwiek, gdyby zostały spełnione następujące przesłanki:
- desant miałby miejsce w warunkach szkwalistych (np burza, lub porywy ponad 10m/s),
- desant odbywałby się na trudnym terenie np. okolice stacji transformatorowych, skaliste polany, polany z ciernistymi krzewami (nie jakieś różyczki tylko rośliny z twardymi kilkucentymetrowymi kolcami), kaktusami, w okolicy ruchliwej drogi, okolicy lini kolejowych, czy stromych zboczy lub w pobliżu urwisk

Trzymam mocno kciuki, aby żadna niewiasta zachęcona łagodnym lądowaniem na tandemowym zapasie nie była miotana w trudnym terenie jak ten wojak dust devilem:


Zapas nie powinien przekraczać masy startowej i już. Mój tylko trochę przekracza. Noszenie zapasu tandemowego to udręka której nikomu nie życzę.


Początkujący zastanawiający się nad wyborem RSH - tego Instruktora słuchajcie, ma doświadczenie i mądrze pisze. Jak dla mnie tym komentarzem zamyka dyskusję.


Wróć do „Sprzęt”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości