Ostatnia faza lądowania- przyziemienie?

Porady dla początkujących dotyczące techniki w czasie lotu i na ziemi. Sprawy szkoleniowe.
Awatar użytkownika
Lucjan Piekutowski
Posty: 1025
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:11
Reputation: 67
Lokalizacja: Krawężniki Pomorskie
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Ostatnia faza lądowania- przyziemienie?

Postautor: Lucjan Piekutowski » 05 kwietnia 2017, 21:45



A To ?

Chicago
Posty: 144
Rejestracja: 01 stycznia 2016, 17:16
Reputation: 44
Lokalizacja: Karkonosze
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Sympatyk

Re: Ostatnia faza lądowania- przyziemienie?

Postautor: Chicago » 06 kwietnia 2017, 20:27

fajny filmik do oglądnięcia ale pod koniec jest lądowanie przez napędzenie skrzydła i lot przez 50 m metr nad ziemia
Pozdr Grzegorz


Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1385
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 133
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Ostatnia faza lądowania- przyziemienie?

Postautor: prokopcio » 06 kwietnia 2017, 20:50

Chicago pisze:... pod koniec jest lądowanie przez napędzenie skrzydła....

co to lądowanie przez napędzanie?
czy masz namyśli rozpędzenie (zwiększenie energii kinetycznej kosztem potencjalnej ) przed lądowaniem (przez obniżenie wysokości) i stopniowe hamowanie tuż nad ziemią / przekładanie energii kinetycznej w potencjalną/wznoszenie (zerowe opadanie)....

czy jakieś napędzanie, bo nie kumam ?
Łukasz Prokop

Chicago
Posty: 144
Rejestracja: 01 stycznia 2016, 17:16
Reputation: 44
Lokalizacja: Karkonosze
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Sympatyk

Re: Ostatnia faza lądowania- przyziemienie?

Postautor: Chicago » 07 kwietnia 2017, 17:46

Ja tez nie kumam , raczej prędzej RECHOCZE A co jest zamieniane w co i kiedy - to zależy co komu jest potrzebne
Na filmie to taki trik jest ze speedem w odpowiednim czasie a potem z hamulacami a potem jak się UMIE to jest taki efektowny lot resztę możesz ubrać w fachowe nazewnictwo . Najlepiej i efektownie wychodzi to z lekkim wiatrem w plecy lub bezwietrzu. Prędkość jaką można uzyskać metr nad ziemia przyspiesza bicie serca .

Klement
Posty: 47
Rejestracja: 21 sierpnia 2016, 15:56
Reputation: 8
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Ostatnia faza lądowania- przyziemienie?

Postautor: Klement » 07 kwietnia 2017, 18:40

Chicago pisze: Na filmie to taki trik jest ze speedem w odpowiednim czasie a potem z hamulacami a potem jak się UMIE to jest taki efektowny lot (...) Najlepiej i efektownie wychodzi to z lekkim wiatrem w plecy lub bezwietrzu. Prędkość jaką można uzyskać metr nad ziemia przyspiesza bicie serca .


Myślę że jak się nie umie a próbuje też wychodzi bardzo efektownie, tylko o inny efekt chodzi, a i filmy są wówczas inaczej otagowane ;)

A tak na poważnie - jakie są zalety takiego lądowania, poza efektownością (czytaj - zawistne komentarze wysyczane pod nosem przez innych pilotów i mokra bielizna u płci pięknej ;) )?

Chicago
Posty: 144
Rejestracja: 01 stycznia 2016, 17:16
Reputation: 44
Lokalizacja: Karkonosze
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Sympatyk

Re: Ostatnia faza lądowania- przyziemienie?

Postautor: Chicago » 07 kwietnia 2017, 19:14

Przy szybkich skrzydłach to oczywiście robimy ale bez speeda - takie lądowanie jest konieczne przy bezwietrzu ,żeby wytracić szybkość do zera w kontrolowany sposób .
( Ze speedem to pod publiczkę :D )
Tak trochę po lotniowemu dlatego ze zahamowanie od razu po zbliżeniu się do ziemi spowoduje wyskok do góry nawet na 2/3m i potem huśtawka do przodu i efektowny kret w wersji soft to Irena Szewińska by się za ciebie nie wstydziła lub ryzykowne lądowanie na mocno zhamowanym na granicy przeciągnięcia z możliwym upadkiem na plecy.
Takie lądowanie to tak jak na lotni , czyli kiedy zbliżamy się do ziemi np., na 5/6 m ( każdy glajt inaczej )zaczynamy odpuszczać glajta tzw. napędzamy go , glajt przyspiesza do prędkości trymowej lecimy nisko nad ziemia kiedy czujemy ze po długim ślizgu skrzydło zaczyna przepadać i tonąć a prędkość zeszła do minimalnej wybieramy resztkę siły nośnej i zatrzymujemy się prawie w miejscu , na lotni w tym momencie pilot robi flarę czyli wypycha lotnie do góry i staje na nogach .
Bo w brew opinii - do bezpiecznego lądowania też przydaje się prędkość a tym samym kontrola nad glajtem,
Nie ma tego problemu kiedy lądujemy pod wiatr i im silniejszy tym mniej zachodu i łatwiej ( oczywiście w granicach rozsądku) Po przekroczeniu rozsądku speed też jest potrzebny :( ale i pampers też by się przydał.
Przydaje się taka umiejętność jako ze nawet glajty klasy B potrafią szybko latać. a im większa prędkość punktu przeciągnięcia tym umiejętność cenniejsza .
Bezpiecznego treningu .

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4622
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 673
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Ostatnia faza lądowania- przyziemienie?

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 07 kwietnia 2017, 21:37

Klement pisze:A tak na poważnie - jakie są zalety takiego lądowania, poza efektownością (czytaj - zawistne komentarze wysyczane pod nosem przez innych pilotów i mokra bielizna u płci pięknej ;) )?


Mokra bielizna warta jest każdych wysiłków. Tylko trzeba uważać, bo posikać się ze śmiechu to też bardzo kobiece.
Zbyszek Gotkiewicz

Bali88
Posty: 2
Rejestracja: 20 grudnia 2018, 08:59
Reputation: 0
Doświadczenie: Sympatyk

Re: Ostatnia faza lądowania- przyziemienie?

Postautor: Bali88 » 28 stycznia 2019, 09:36

Lucjan Piekutowski pisze:Instruktorzy uczą tak - leć na trymowej - sterówki odpuszczone - metr nad ziemią zaciągnij. Co robi kursant? Albo robi to za wcześnie albo za późno.
Za wcześnie - robi górkę i przeciąga, za późno - wali w glebę zanim wybierze luz na sterówkach.
Dlatego ja staram się najpierw wybrać luz, delikatnie i płynnie zaciągnąć - to się chyba nazywa wyrównanie/wytrzymanie? W każdym razie skrzydło wtedy wyrównuje, nie opada i kończę jak już stopy mam prawie na glebie - pełnym zaciągnięciem sterówek.
Dobrze?

P.S. To trzeba zrobić płynnie i spokojnie. Szarpanie powoduje różnego rodzaju twarde lądowania o których sam niestety boleśnie się przekonałem.

ja właśnie nie mogę opanować tego.. za bardzo szarpię, mam nadzieję, że niebawem nauczę się, bo ileż można twardo lądować :p


Wróć do „Szkolenie i technika latania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość