Alpejka - cztery błędy

Porady dla początkujących dotyczące techniki w czasie lotu i na ziemi. Sprawy szkoleniowe.
Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3276
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 445
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 18 listopada 2016, 07:57

Bez trzymania za tylne taśmy też można siebie doskonale radzić stosując tylko sterówki. Powodem wyrwania z butów jest nadanie skrzydłu zbyt dużej energii na początku podczas wyciągania i brak odpowiednio szybkiego podbiegania z wiatrem w czasie wyciągania skrzydła nad głowę. Pilot powinien cały czas kontrolować siłę z jaką skrzydło go ciągnie. Nie może być za duża. Problem z tym jest w miejscach gdzie skrzydło wyciągamy z cienia aerodynamicznego i trzeba na początku użyć dużej energii do zainicjowania startu a jak tylko skrzydło wejdzie w opływ to należy natychmiast tej siły ująć.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
starry
Posty: 360
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 18:17
Reputation: 53
Lokalizacja: Blisko Klina
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: starry » 18 listopada 2016, 07:59

uriuk pisze:Nie bylbym taki kategoryczny :)
Powod jest, mianowicie start przy bardzo silnym wietrze. W takim przypadku nie mozna trzymac sterowek w rekach, poniewaz nawet lekko przyhamowane skrzydlo zwieksza sile nosna i "wyrywa" pilota z butow, a pozniej przelatuje mu nad glowa i wali komorami za plecami.
W takim przypadku startuje sie metoda Mike'a Kunga, tzn nie trzymajac sterowek w rekach, a hamujac tasmami. Pozniej jednak trzeba te starowki jakos zlapac
Jest tez inna metoda, czyli cobra. Tutaj rowniez trzeba rzelozyc sterowki.


Chyba jednak powinieneś się przełamać i przypomnieć sobie jak się lata na miekkim ;)
Może nie jestem mistrzem, a nawet na pewno ;) ale jakieś 100 startów temu


i nigdy w takich czy mocniejszych warunkach nie puszczam starówek ( o sory, raz w Srebrnej mi wypadła, ale to ze starości )
Darecki -starry
------------------------------
http://glajtem.pl

Awatar użytkownika
arekgarbacz
Posty: 163
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:36
Reputation: 30
Lokalizacja: Genewa
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Przelotowiec
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: arekgarbacz » 18 listopada 2016, 08:57

uriuk pisze:Nie bylbym taki kategoryczny :)
Powod jest, mianowicie start przy bardzo silnym wietrze. W takim przypadku nie mozna trzymac sterowek w rekach, poniewaz nawet lekko przyhamowane skrzydlo zwieksza sile nosna i "wyrywa" pilota z butow, a pozniej przelatuje mu nad glowa i wali komorami za plecami.
W takim przypadku startuje sie metoda Mike'a Kunga, tzn nie trzymajac sterowek w rekach, a hamujac tasmami. Pozniej jednak trzeba te starowki jakos zlapac

Przyznaje, że nie zdarzyło mi się tak startować, ale czy w takim przypadku nie lepiej mieć przełożone sterówki przez dłonie/nadgarski? trzymamy taśmy przy deltkach, wiec sterówki nie są zaciągnięte, a jednak są pod ręką.

uriuk pisze:Jest tez inna metoda, czyli cobra. Tutaj rowniez trzeba rzelozyc sterowki.

Tu bym się jednak nie zgodził. Różne są szkoły, ale ja startuję alpejką trzymając w jednej ręce taśmy, a w drugiej sterówkę jednej strony + palec na lince sterówki drugiej strony. Ta metoda pozwala też na startowanie cobra, jedyna różnica to ciągnięcie za jedną taśmę, "praca" na sterówkach wygląda identycznie. Chyba, że masz tu na myśli stawianie conbry samymi taśmami?
Pozdr!
ArekG

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1588
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 201
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: uriuk » 18 listopada 2016, 11:35

Jakiekolwiek dotkniecie sterowek skutkuje przestrzeleniem glajta. Moze nie poprawiajmy Mike Kunga? Startuje ta metoda od lat i jest dobra.
Po prostu rady dla poczatkujacych niekonicznie dotycza zawodowcow i artystow ;).
Co do cobry, to nie wyobrazam sobie startu przy wietrze 10 m/s metoda opisana przez ciebie.

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1588
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 201
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: uriuk » 18 listopada 2016, 11:37

starry pisze:
Chyba jednak powinieneś się przełamać i przypomnieć sobie jak się lata na miekkim ;)
Może nie jestem mistrzem, a nawet na pewno ;) ale jakieś 100 startów temu


i nigdy w takich czy mocniejszych warunkach nie puszczam starówek ( o sory, raz w Srebrnej mi wypadła, ale to ze starości )


Doloz ze 3-4 m/s wiatru, sprawdz i wrocimy do tematu ;)
Toz tu prawie nie wieje.

Dziubdzius
Posty: 129
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 19:10
Reputation: 5
Lokalizacja: Jarrow, UK
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: Dziubdzius » 18 listopada 2016, 13:29

hey
Uriuk ma racje.
Jestem stosunkowo niski 173 cm i latam na francy tequili 4 rozmiar Large 30.3 m2.
Moja franca jest wspaniała w alpach i przy słabym wietrze i w powietrzu tyz.
Ale gdy startuje z wiatrem powyżej 12 mil ( przeliczycie sobie ) wyrywa mnie z botów.
Na pochyłości jest ok ale na płaskim to masakra.
I tak jak Uriuk pisze całkowite odpuszczenie sterówek pomaga, lub cobra świetnie daje rade.
Jest jeszcze fajna technika startu na uszach. Stawiasz skrzydło ciągnąc za uszy zmniejszasz powierzchnie glajta.
No i jest pewien sekret w podbieganiu pod skrzydło.
Rozmiar skrzydła ma kolosalne znaczenie starty do powierzchni 28 m2 sa do wmiare łatwe do ogarnięcia, powierzchnie powyzej 28m2 juz trzeba dobrze ćwiczyć.
pozdrowienia
Pozdrawiam Pawel Cypel

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3276
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 445
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 18 listopada 2016, 14:02

Dziubdzius. A ile ważysz, bo coś mi się wydaje że skrzydło masz trochę za duże.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
starry
Posty: 360
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 18:17
Reputation: 53
Lokalizacja: Blisko Klina
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: starry » 18 listopada 2016, 15:08

Dziubdzius pisze:...
Ale gdy startuje z wiatrem powyżej 12 mil ( przeliczycie sobie ) wyrywa mnie z botów.
...


Czyli nieco ponad 5 m/s to według Maćka prawie bezwietrznie ;) więc jakim cudem wyrywa Cię z butów ? Chyba faktycznie masz za duże skrzydło :lol:
Darecki -starry
------------------------------
http://glajtem.pl

Awatar użytkownika
tom.beluzi
Posty: 151
Rejestracja: 07 stycznia 2016, 15:07
Reputation: 24
Lokalizacja: Po płaskim.
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: tom.beluzi » 18 listopada 2016, 15:10

uriuk pisze:(...) Doloz ze 3-4 m/s wiatru, sprawdz i wrocimy do tematu ;)
Toz tu prawie nie wieje.


Też się z tobą Uriuk nie zgodzę do końca z tym przekładaniem, ale to może kwestia punktu widzenia. To o czym piszesz to sytuacje szczególne, gdzie start wymaga już dobrego opanowania skrzydła od pilota, na tyle dobrego że przekładanie sterówek nic w jego sytuacji nie zmienia.
Ale nie można powiedzieć że jak ktoś sobie tylko trochę radzi, to we wspomnianych warunkach przekładając sterówki da radę a nie przekładając polegnie.
Na pewno natomiast można powiedzieć, że brak konieczności przełożenia sterówek przy starcie upraszcza temat i zwiększa bezpieczeństwo.

Co do startów przy "dymającym"wietrze - ostatnio musiałem wystartować trzymając skrzydełko za mordę właśnie taśmami D i to do tego stopnia, że trzymałem je dwoma rękami (bardzo się wyrywało :)) Z braku trzeciej ręki, skrzydło stawiałem "z biodra", sterówki cały czas na nadgarstkach. Ewentualne wyrywanie z butów było wtedy dla mnie mniej ważne niż to żeby skrzydło równo wyszło.
Pozdrawiam,
Tomasz B.

Dziubdzius
Posty: 129
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 19:10
Reputation: 5
Lokalizacja: Jarrow, UK
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: RE: Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: Dziubdzius » 18 listopada 2016, 15:11

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Dziubdzius. A ile ważysz, bo coś mi się wydaje że skrzydło masz trochę za duże.

Hey
Jestem grubaskiem ;)
Na golaska waze 108 kg plus reszta i dociagam do 125 kg.

Sent from my SM-G920F using Tapatalk
Pozdrawiam Pawel Cypel

Dziubdzius
Posty: 129
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 19:10
Reputation: 5
Lokalizacja: Jarrow, UK
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: RE: Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: Dziubdzius » 18 listopada 2016, 15:23

starry pisze:
Dziubdzius pisze:...
Ale gdy startuje z wiatrem powyżej 12 mil ( przeliczycie sobie ) wyrywa mnie z botów.
...


Czyli nieco ponad 5 m/s to według Maćka prawie bezwietrznie ;) więc jakim cudem wyrywa Cię z butów ? Chyba faktycznie masz za duże skrzydło

Nie wiem czy mam racje ale wysokosc raczek hamulca w L- ce jest prawie o 4 cm wyzej niz w M - ce. Poprostu skrzydla Large sa zaprojektowane na wysokich roslych facetow a ja "konusie jeden" jestem ;)
Ogarniam to ale czasami zdarza mi sie spalic start na plaskim!!!. Ten problem nie istnieje nawet na niewielkiej pochylosci. Piloci tandemow wiedza co mam na mysli gdy mam na mysli start na plaskim.
Pozdrowienia

Sent from my SM-G920F using Tapatalk
Pozdrawiam Pawel Cypel

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1588
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 201
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: uriuk » 18 listopada 2016, 15:35

Ja sie naumialem od niemieckich pilotow testowych, ktorzy przyjezdzali do mnie do Maroka. Pozniej okazalo sie ze metode wymyslil Mike Kung. Latam tak juz z 7 lat (czyli naumialem sie zanim powstal ten filmik). Radze kazdemu poprobowac.


Awatar użytkownika
der
Posty: 584
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 96
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: der » 18 listopada 2016, 16:15

Na tym filmie ledwo co wieje. Nie ujmuję to umiejętnościom mistrza, ale ten film słabo obrazuje to o czym piszą tu niektórzy.

Dziubdzius
Posty: 129
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 19:10
Reputation: 5
Lokalizacja: Jarrow, UK
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: RE: Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: Dziubdzius » 18 listopada 2016, 16:21

der pisze:Na tym filmie ledwo co wieje. Nie ujmuję to umiejętnościom mistrza, ale ten film słabo obrazuje to o czym piszą tu niektórzy.

No i chętnie bym mistrza Kunga na tequili albo innym agresywnym dziadostwie zobaczył.
Taki wiaterek jak na filmie nie stanowi problemu. Cudacznie sie dzieje gdy trzeba skrzydlo dusic do ziemi bo ono samo wstaje bez najmniejszej pomocy.
A jak dasz 20 kilo na wstawanie to skrzydlo mnozy razy 5 i oddaje 100-ka w pysk kolo 45 stopni. Heh.

Sent from my SM-G920F using Tapatalk
Pozdrawiam Pawel Cypel

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1588
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 201
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: uriuk » 18 listopada 2016, 16:43

Zaloze sie, ze by sobie poradzil.
Tam metoda ma jedna zalete. Uczy panowania nad skrzydlem, a nie ktorejs z metod alpejki. Po opanowaniu tego sposobu nie myslisz jak startowac ani jak lezy skrzydlo. W sumie moze nawet lezec w rozyczce. Bierzesz i lecisz. Pieknie widac to na oceanicznych klifach, kiedy pizdzi po chuju. Piloci wtedy dziala sie na dwa rodzaje: artystow startu i kupki nieszczecia panierowane w piachu. Roznica miedzy nimi jest taka, ze ci artysci nie stosuja zadnej metody, oni po prostu rozumieja skrzydlo. Reszta usiluje zastosowac ta swoja jedynie sluszna metode do panujacych warunkow.
Wiem, bo na poczatku nalezealem do tej grupy ;)

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1588
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 201
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: uriuk » 18 listopada 2016, 16:49

tom.beluzi pisze:
uriuk pisze:(...) Doloz ze 3-4 m/s wiatru, sprawdz i wrocimy do tematu ;)
Toz tu prawie nie wieje.


Też się z tobą Uriuk nie zgodzę do końca z tym przekładaniem, ale to może kwestia punktu widzenia. To o czym piszesz to sytuacje szczególne, gdzie start wymaga już dobrego opanowania skrzydła od pilota, na tyle dobrego że przekładanie sterówek nic w jego sytuacji nie zmienia.
Ale nie można powiedzieć że jak ktoś sobie tylko trochę radzi, to we wspomnianych warunkach przekładając sterówki da radę a nie przekładając polegnie.
Na pewno natomiast można powiedzieć, że brak konieczności przełożenia sterówek przy starcie upraszcza temat i zwiększa bezpieczeństwo.

Co do startów przy "dymającym"wietrze - ostatnio musiałem wystartować trzymając skrzydełko za mordę właśnie taśmami D i to do tego stopnia, że trzymałem je dwoma rękami (bardzo się wyrywało :)) Z braku trzeciej ręki, skrzydło stawiałem "z biodra", sterówki cały czas na nadgarstkach. Ewentualne wyrywanie z butów było wtedy dla mnie mniej ważne niż to żeby skrzydło równo wyszło.


Masz racje. Nie propaguje przekladania sterowek. Nie zgodzilem sie tylko z teza ze w przyrodzie nie wystepuja warunki usprawiedliwiajace przekladanie.
Sa takie warunki, i sa tacy piloci ktorym wafel czy przekladaja czy nie. Ale tacy piloci nie czytuja poradnikow, tylko je pisza ;)

Dziubdzius
Posty: 129
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 19:10
Reputation: 5
Lokalizacja: Jarrow, UK
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: RE: Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: Dziubdzius » 18 listopada 2016, 16:55

uriuk pisze:Zaloze sie, ze by sobie poradzil.
Tam metoda ma jedna zalete. Uczy panowania nad skrzydlem, a nie ktorejs z metod alpejki. Po opanowaniu tego sposobu nie myslisz jak startowac ani jak lezy skrzydlo. W sumie moze nawet lezec w rozyczce. Bierzesz i lecisz. Pieknie widac to na oceanicznych klifach, kiedy pizdzi po chuju. Piloci wtedy dziala sie na dwa rodzaje: artystow startu i kupki nieszczecia panierowane w piachu. Roznica miedzy nimi jest taka, ze ci artysci nie stosuja zadnej metody, oni po prostu rozumieja skrzydlo. Reszta usiluje zastosowac ta swoja jedynie sluszna metode do panujacych warunkow.
Wiem, bo na poczatku nalezealem do tej grupy ;)

No ja mialem regres zamiast progresu.
Nie palilem startow na innym skrzydle. Po przesiadce bylo slabiej ale nie tragicznie. Co do Kunga moze i by poradzil ale milo bylo zobaczyc coacha z mojego klubu jak na mordzie sie przejechal mowiac mi ze zle cos robie hehe. Teraz jako rozrywke podpuszczam specow zeby mi pokazali jak to zrobic poprawnie i ochoczo daje im skrzydlo. Zawsze jest wesolo bo ludziska nie ogarniaja ze M ka a L ka to zupelnie inne skrzydla choc sie taksamo nazywaja.

Sent from my SM-G920F using Tapatalk
Pozdrawiam Pawel Cypel

Dziubdzius
Posty: 129
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 19:10
Reputation: 5
Lokalizacja: Jarrow, UK
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: Dziubdzius » 18 listopada 2016, 17:11

Jednak przyznaje racje ze calkowite odpuszczenie sterowek to jest to ale nie stosuje tego gdy mam malo miejsca.

Sent from my SM-G920F using Tapatalk
Pozdrawiam Pawel Cypel

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 1588
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 201
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: uriuk » 18 listopada 2016, 17:25

der pisze:Na tym filmie ledwo co wieje. Nie ujmuję to umiejętnościom mistrza, ale ten film słabo obrazuje to o czym piszą tu niektórzy.



Chcesz i masz


Dziubdzius
Posty: 129
Rejestracja: 31 grudnia 2015, 19:10
Reputation: 5
Lokalizacja: Jarrow, UK
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: RE: Re: Alpejka - cztery błędy

Postautor: Dziubdzius » 18 listopada 2016, 17:35

uriuk pisze:
der pisze:Na tym filmie ledwo co wieje. Nie ujmuję to umiejętnościom mistrza, ale ten film słabo obrazuje to o czym piszą tu niektórzy.



Chcesz i masz


Ten facet ma metrowego i nogi jak zyrafa. Widziales jak pogania w poprzeg wzgórza? Jeden jego krok to 3 moje a o fujarce nie wspomne.

Sent from my SM-G920F using Tapatalk
Pozdrawiam Pawel Cypel


Wróć do „Szkolenie i technika latania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość