minimalna odległość od wyciągarki

Porady dla początkujących dotyczące techniki w czasie lotu i na ziemi. Sprawy szkoleniowe.
Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1056
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 81
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: prokopcio » 22 czerwca 2016, 22:06

tom.beluzi pisze:Hmm... Lepszy hol na 300m niż żaden. ..... fajne ustrojstwo uniezależniające go od wszystkiego poza pogodą - ... Nawet pomimo tych 300m :)
hole na 300 mamy z 600-700 metrów liny, może uda mi się jutro znaleźć czas na wywinięcie całej szpulki ( sporo ponad kilometr ) to sprawdzę ( ma być prawie zero wiatru więc wszystkie dłuugiee polne się nadadzą )...
Tylko strasznie umiejętności mi brak :( a na dodatkowe szkolenie teraz czasu szybko nie wydutkam.

Mogę prosić Was o jakieś przykładowe track'i z kręceniem pierwszych kominków po holu ?
Łukasz Prokop

Przemek

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: Przemek » 22 czerwca 2016, 22:29

dla mnie to i tak jest wielkim sukcesem stworzone przez Ciebie ustrojstwo wyglądające jak zabaweczka dla modelarzy ( widziałem podobną ) - na filmiku widać że prędkość wznoszenia nie odbiega znacząco od zwykłych stacjonarek, wiatr też nie wygląda żeby głowę urywał a tym samym pracował za wyciągareczkę. Też mi się marzy bez planowania wyjść przed dom i wyholować się choć na 300m bo są warunki bez czekania w kolejce na hol, ogólnie jechania w góry czy do najbliższej wyciągarki... jeśli do tego uda się zdalne sterowanie to szacun bo niewiele takich samoróbek na świecie ( w Polsce chyba jedna albo dwie podobne powstały ale nie widziałem żeby latali na nich ).

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1056
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 81
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: prokopcio » 23 czerwca 2016, 19:57

Dziś z kilometra liny w termice hole na jedyne 330-350 m ale za to na 4 hole tylko jedno nieudane poszukiwanie komina ( całkowicie bezchmurne niebo ) więc wysokość jest w porządku. Jak termika ustała w zerowym wietrze ostatni hol był na 450m dla sprawdzenia już bez nadziei na polatanie...
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
der
Posty: 622
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 106
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: der » 23 czerwca 2016, 20:11

Hmm. Łukaszu,nie wiem czy nas wkręcasz, czy...


... http://xcportal.pl/user/6040

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1056
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 81
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: prokopcio » 23 czerwca 2016, 21:49

der pisze:Hmm. Łukaszu,nie wiem czy nas wkręcasz, czy...


... http://xcportal.pl/user/6040


Ahh dobre :) gdzieś wspomniałem ale nie tutaj, że to nie ja jestem mistrzem przelotowym ( Respekt przez duże R ) :)
to zbieżność imion i nazwisk, ja jestem świeżo po kursie i zmieniłem w profilu że "nie latam", bo jak widzę co robicie Wy to moje desperackie próby utrzymania się w noszeniu po prostu nie pozwalają przez samokrytykę wybrać z listy rozwijanej cokolwiek związanego z lataniem :)
Pozdrowienia dla Łukasza Prokopa nr 1 :) nie dorastam mu do pięt
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
der
Posty: 622
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 106
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: der » 23 czerwca 2016, 22:02

No to kilka pytań. Jak rozwiązałeś automat zwijania liny przy samodzielnym holu ? Bo na jedynym filmiku obrazującym hol od strony wyciągarki widać że sobie opada gdzieś na pole a to słaby pomysł. Myślałeś już nad tym co zrobisz ze sprzętem kiedy już uda ci się gdzieś polecieć? U nas na lotnisku a nie w szczerym polu w przerwie opadowej spędzonej w barze ktoś zajumał rękaw. Ponoć ktoś go widział potem u jakiegoś rolnika,po cholerę mu nie wiem ale taka kupa żelastwa to... może i na flaszke styknie.. I ostatnie. W jakim rejonie Polski podejmujesz próby?

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1056
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 81
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: prokopcio » 23 czerwca 2016, 22:29

próby podejmujemy w Grodkowie ( woj.opolskie ) polne drogi przy obwodnicy po stronie zachodniej bo niema linii energetycznych. Marzeniem są hole z nawrotami na "naszej" krótkiej łące (450-500m) ale to może kiedyś.
wybieram drogi które są w osi wiatru dzięki czemu jak nie zwijam liny to spada prawie na drogę ( przy wietrze 4m/s spada na linii startu :) ) co znacznie ułatwia transport liny ( rowerek i heja kilkaset metrów :) )...
puki co latamy na zmianę a poza tym nasze ekstra umiejętności pozwalają na kręcenie się niedaleko... nie wiem co wymyślę jak będę gdzieś potrafił odlecieć, postawię komuś czteropaka i niech sobie "pifkuje pod parasolkiem", jak kumatszy to i linę zwinie. O holowniczego już nie tak łatwo...
ps. nie wszystkie próby są dobre - ostatnio chyba na 6 prób jedna jako taka ale bez rewelacji
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
der
Posty: 622
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 106
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: der » 23 czerwca 2016, 22:55

Pifkuje powiadasz.
W przeciągu ostatniego miesiąca czy półtora zdarzyło mi się z przelotu wracać i o 1.30 w nocy. A ostatni sobotni powrót przed 23cią w odniesieniu do odległości był swoistym rekordem, który do jego osiągnięcia wymagał użycia intercity i pośpiesznego autobusu relacji Kołobrzeg Zakopane, których odjazdy mi się niesamowicie dobrze pokryły. I to wszystko przy założeniu, że jestem właściwie tylko weekendowym i w dodatku popołudniowym lataczem bez jakiejkolwiek napinki.
Samochód w takiej sytuacji staje się niepotrzebnym balastem, o wyciągarce nie mówiąc. Ja swój po sobocie odebrałem dopiero wczoraj.

W podobnych sytuacjach 4 piwa mogą się okazać zdecydowanie zbyt małą ilością, albo musisz szukać kogoś z bardzo słabą głową.

Generalna zasada jest taka, że jeśli na powrót zmarnujesz tyle czasu ile spędziłeś w powietrzu to wynik jest wyśmienity.
Zwykle trwa to do dwóch razy dłużej. Chyba że oprócz stróża opłacisz sobie kogoś w funkcji zwózkowego.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1056
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 81
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: prokopcio » 23 czerwca 2016, 23:20

nie wybiegam aż tak daleko - startuję praktycznie spod domu bo takie było założenie projektu - myślę, że jak już będę miał Twoje umiejętności to znajdę kogoś kto zwinie i zabierze do domu tą "kieszonkową" wyciągarkę mieszczącą się w bagażniku ( może za ten czas syn dorośnie :) ). Po zakotwieniu nie jest łatwo bez narzędzi ją wytargać z podłoża, choć pewnie dla "głodnego" to nie problem.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
der
Posty: 622
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 106
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: der » 23 czerwca 2016, 23:29

Trakcję kolejową nocami potrafią zajumać a i wykopać 100 metrów kabla. Spod domu masz pomijając kwestię długości łąki opcję startu na wszystkie kierunki ?
Wiatr S z odchyłkami widzę, że w parze tylko z niskimi podstawami, a S-SE właściwie dyskwalifikuje dalszy przelot bo za miedzą strefy.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1056
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 81
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: prokopcio » 23 czerwca 2016, 23:48

Tak, dlugie drogi praktycznie na wszystkie kierunki... każda droga załatwia przeciez dwa kierunki więc ich dużo nie potrzeba akceptując drobe odchyłki. Najlepsze dla nas W i E ( mogą byc z odchyłkami )...
Łukasz Prokop

Smile

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: Smile » 24 czerwca 2016, 08:14

a czy zamiast tak próbować, kombinować, tracić czas ... nie lepiej pojechać na jakiś porządny hol w porządne miejsce i porządnie polatać ?

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3748
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 518
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 24 czerwca 2016, 09:34

Zawsze warto próbować zrobić coś nowego :)
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
der
Posty: 622
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 106
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: der » 24 czerwca 2016, 10:53

Smile pisze:a czy zamiast tak próbować, kombinować, tracić czas ... nie lepiej pojechać na jakiś porządny hol w porządne miejsce i porządnie polatać ?

Facet próbuje zrealizować marzenie każdego weekendowego przelotowca. Hol spod domu. Z tego co widać ograniczeniem obecnie nie jest już porządny hol, cokolwiek by to miało znaczyć, ale umiejętności jego wykorzystania. Próby z własnej liny dają kilkukrotnie większą możliwość ćwiczeń i eksploracji terenu. Faktem jest, że robienie tego samodzielnie nie ułatwia mu zadania. Holując się gdzieś łatwiej choćby podejrzeć gdzie są najczęściej pierwsze kominy jeśli samemu nie potrafi się jeszcze ich wytypować.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3748
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 518
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 24 czerwca 2016, 11:11

To można zrobić tak: pojechać do Ziębic na ulicę Klasztorną. Tam jest kwiaciarnia. Trzeba tam wejść i zapytać o Romka. Jak się uda z nim spotkać to trzeba go zaprosić. Myślę że pomoże znaleźć komin.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1056
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 81
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: prokopcio » 24 czerwca 2016, 11:22

Na obronę zadam pytanie na czasie bo gorąco :)
Po co rozkładać basen przed domem skoro i tak się nie za bardzo da popływać, cena samej wody chemii i samego basenu w rozbiciu na kilka lat pewnie przewyższa ceny karnetów - lepiej pojechać na jakąś komercyjną pływalnię.

oczywiście nie chcę żeby wszyscy wzdychali z zachwytu jakie to to jest fajne... - wiąże się z tym cała masa problemów, niedogodności, ale w innym wypadku nie latałbym wcale. jeśli ktoś ma czas i blisko możliwość polatania to niema sensu taka zabawa "spod domu". bywają dni, że człowiekowi się odechciewa wszystkiego....

ps. "stałe" kominy wczoraj mieliśmy tylko trzeba je jeszcze lepiej umieć ujarzmić :) - kolega wczoraj w bezchmurny dzień wywindował się na 1400m nad ziemię, a i przelatywał ktoś tędy na żółtym skrzydełku tydzień temu ( pozdrawiamy ) więc się da :)
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
der
Posty: 622
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 106
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: der » 24 czerwca 2016, 11:32

Dlatego nigdy nie miałem, nie mam i nie będę miał basenu .. i trampoliny dla dzieci :)
Nie mam też kilometrowej łąki za płotem, a pola u nas są niesamowicie poprzecinane liniami energetycznymi i zagajnikami leśnymi. Tak jak te drugie w przypadku latania kiedy jest się już w powietrzu to same potencjalne plusy, tak pierwsze dyskwalifikuje tę okolicę z prób holowania.
Czy na pewno nie ma żadnej kilometrowej drogi ? Pewnie jest. Ale wtedy trzeba by znaleźć jej właściciela i prosić o zgodę. Gorzej, jeśli właścicielem będzie ARiMR, nie będzie z kim gadać, a złośliwców i podpierdalaczy wszędzie pełno.

Jednak podziwiam samozaparcie, gratuluję realizacji i trzymam kciuki za rozwój. Jak bym miał bliżej (a mam 160km) to bym z pewnością Cię odwiedził. Tam muszą być jakieś kominy ;)
... Choć kto wie, może kiedyś, jeśli wyrazisz dobrą wolę a ja chęć wycieczki, najlepiej przy jakimś wietrze SW.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1056
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 81
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: prokopcio » 24 czerwca 2016, 11:45

przyleć :) co to 160km...
a tak na serio teraz jeszcze jest to zabawa i mógłbyś się rozczarować mocno albo wręcz przeciwnie :) to jak rzut monetą z przewagą, że nie będzie dobrze... ale mam nadzieję, że już niedługo będę mógł zaprosić "na pewniaka" albo chociaż z przewagą szansy załapania się na noszenie. wymyślcie lepiej wygodny sposób na rozwianie liny :) pedalcowanie w takie upały nie należy do przyjemności a to nie asfalt...
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
der
Posty: 622
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 106
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: der » 24 czerwca 2016, 12:40

W linii prostej to już nie 160 a ze 100-110km z EPOM, ale co mi z tego jak dolecę do Ciebie o 18tej :)?
Załapanie się na noszenie leży w gestii paralotniarza a nie wyciągarki. A na to składa się wiele zmiennych, od wyboru dnia, jego pory i pogody, przez wybór momentu holowania wstrzeliwując się lub nie w fazy, po chęć szukania po już uprzednio upatrzonych i wytypowanych miejscach. U ciebie jeszcze dochodzi zmienna w postaci wyboru miejsca. Sprzęt ma działać, robić swoje i tyle.
W temacie liny, można się pokusić o kolejne ustrojstwo w postaci ściągarki do liny, ale to spora rozbudowa i skomplikowanie konstrukcji i nie mały wydatek.
Taniej będzie tego od czterech piw wsadzić na taki drugi chiński skuter, ten już kompletny z silnikiem :) . Jednak wtedy dla uproszczenia warto by było rozwiązać temat ściągania liny w kierunku wyciągarki a samą wyciągarkę ... na przykład dostosować do przewozu na małej przyczepce. Ciągniętej przez ten sam chiński skuter. Voila !

A piwa powinny czekać na gościa w domowej lodówce. Tak by miał motywację do powrotu do domu ze sprzętem.
Niestety, jak widać sukcesywnie zbliżamy się do zjawiska pod tytułem ... wyciągarka stacjonarna na przyczepce i lina przewożona w bagażniku auta na start. I koło się zamyka.

Awatar użytkownika
tom.beluzi
Posty: 151
Rejestracja: 07 stycznia 2016, 15:07
Reputation: 24
Lokalizacja: Po płaskim.
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: minimalna odległość od wyciągarki

Postautor: tom.beluzi » 24 czerwca 2016, 12:47

Jeżeli mówimy o przelotach z takiej mikro wyciagarki, to założenia są jak najbardziej OK pod jednym warunkiem - na starcie musi być kierowca, który toto spakuje, a potem po Ciebie pojedzie :)
Ideałem byłoby zamontować ta wyciągarkę na pace lub w bagażniku tak by nie musieć jej kotwiczyć do gruntu, wtedy może i żonę/dziewczynę dałoby się namówić do współpracy ;)
Pozdrawiam,
Tomasz B.


Wróć do „Szkolenie i technika latania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość