Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Latanie silnikowe
Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: prokopcio » 08 sierpnia 2017, 23:56

Witam,
Za namową Gotka chciałbym opisać jak i po co bardzo prymitywnym sposobem zmieniłem kąt śmigła z bardzo dobrymi efektami. Podkreślam, że nie jestem specjalistą od śmigieł i to jedyne moje śmigło w życiu z jakim eksperymentowałem więc jestem przygotowany na krytykę pod każdą postacią :), część krzyknie lub choć pomyśli : IDIOTA :) to też wiem.

OPIS DOTYCZY MOJEGO PRZYPADKU I LATANIA NA PRZECIĄŻONEJ PARALOTNI KLASYCZNEJ Z NAPĘDEM RAKET120 1:4 I NIE NALEŻY BEZMYŚLNIE GO INTERPRETOWAĆ DLA INNYCH NAPĘDÓW...

1. Po Co :
Mam napęd Raket120 z nietypowym przełożeniem 1:4 (można założyć większe śmigło i zyskać większy ciąg statyczny i tak też latałem bez większego zadowolenie - czułem, że coś jest nie tak ) .... Przekładnia 1:4 dla maksymalnej mocy Raketa daje jedynie 2250rpm na śmigle a standardowe śmigła są optymalizowane dla ok 3000rpm - najlepsze przełożenie było by 1:3 ale napęd jest za słaby więc optymalne dla raketa jest 1:3.6 - pojawiła się złota myśl - przecież wg praw fizyki zamiast zmieniać moją przekładnię można podobny efekt uzyskać stosując śmigło o większym kącie które dla prędkości 2250rpm będzie się "wkręcać w powietrze" podobnie jak standardowe na optymalnej przekładni.

2. Wyliczenia :
Nie będę w pierwszym poście robił wykładów z matmy i fizyki ale policzyłem średni kąt natarcia śmigła przy mojej najczęstszej prędkości lotu 40km/h dla śmigła standardowego przy prędkości 3000rpm i "mojej" 2250rpm i różnica wychodzi 4,5 stopnia więc o tyle przydało by się zmienić kąt natarcia łopat żeby uzyskać efekt "książkowy". Przy okazji wyliczyłem dlaczego kiepsko wyszło mi ostre odejście na drugi krąg - bo w ostrym zakręcie moja prędkość (nie paralotni) przekroczyła prędkość dla której śmigło jeszcze mogło by pchać na tyle żeby mieć wznoszenie - wręcz przeciwnie - raczej mnie przyhamowało.

3. Do roboty, eksperymentowania i testowania.
Śmigło 124cm z którym kupiłem napęd było w opłakanym stanie, silnik się przekręcał bo z tym przełożeniem miał za lekko, po szpachlowaniu i wyważeniu idealny dawca swojego ciała do testów... Eksperymenty zacząłem od przestawienia o 1 stopień - zero efektów... po kilku testach i eksperymentach zostałem przy najbardziej optymalnym dla mnie zwiększeniu kąta o ok.6 stopni - zakleiłem na stałe.

4. Efekty i wrażenia:
Teraz stare śmigło jest moim NOWYM Śmigłem :). Okazało się że przez dość znaczne zwiększenie Kąta natarcia Łopat ciąg statyczny spadł do 38kg (zrywają się strugi powietrza) ale jak tylko zaczynam rozbieg a zwłaszcza w momencie oderwania nóg od ziemi i przyspieszenia (przez dociążenie skrzydła) nagle zaczyna ciągnąć dużo mocniej niż to większe śmigło (130) - w locie bajka - trzeba naprawdę mało gazu dla lotu poziomego, w końcu mogę dość ciasno zakręcać bez utraty wysokości, zużycie paliwa radykalnie spadło poniżej deklarowanego przez producenta. Silnik nie przekręca już śmigła i pracuje na sporo mniejszych obrotach.

O dziwo śmigło nie wymagało żadnej kalibracji ani wyważania :shock:

5. Kilka uwag dla tych co będą chcieli kombinować:
- MYŚL i PYTAJ ! Można więcej spieprzyć niż poprawić.
- Nie próbuj polepszać napędu DOBREGO
- Jeśli mierzysz/liczysz do kąta śmigła dodawaj 5 stopni bo profil lotniczy ma to do siebie, że wytwarza ciąg/siłę nośną również dla zera stopni a przy -5stopniach ta siłą jest dopiero równa zeru
- średni kąt natarcia śmigła mierzymy w 2/3 długości łopaty.
- Śruby mocujące musisz mieć odpowiednio dłuższe o grubość podkładek !!!
- finalnie wolną przestrzeń między podkładkami należy uzupełnić np.żywicą, żeby podkładki z czasem się nie wgniatały w śmigło.
- będę powtarzał na okrągło - OLEJ CIĄG STATYCZNY !!! JEST PRZEREKLAMOWANY I O NICZYM PRAKTYCZNYM NIE ŚWIADCZY !!!
- pamiętaj że napęd ma działać dobrze jak się porusza a nie jak stoi w miejscu !

Już wiem że dla mojego przyszłego skrzydła samostatecznego (niewyczynowego) jeszcze bardziej zwiększę skok lub wymienię napęd :)

IMG_20170730_102436.jpg
IMG_20170730_102436.jpg (129.75 KiB) Przejrzano 3046 razy

IMG_20170730_102551.jpg
IMG_20170730_102551.jpg (177.79 KiB) Przejrzano 3046 razy

IMG_20170808_204602.jpg
IMG_20170808_204602.jpg (393.1 KiB) Przejrzano 3046 razy
Ostatnio zmieniony 09 sierpnia 2017, 10:58 przez prokopcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
der
Posty: 644
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 115
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: der » 09 sierpnia 2017, 10:32

Ciekawe kiedy ci te podkładki wygniotą dziurę a całość odleci razem z przekładnią.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: prokopcio » 09 sierpnia 2017, 10:52

der pisze:Ciekawe kiedy ci te podkładki wygniotą dziurę a całość odleci razem z przekładnią.

nigdy jak przestrzeń między podkładkami uzupełnisz :), rzeczywiście ważna uwaga już dodałem do opisu - fotkę robiłem przed uzupełnieniem, żeby było widać co i jak ale po kilku krótkich lotach próbnych tak jak na foto nie zauważyłem najmniejszego poluzowania - podkładki się nie wgniatały nic więcej niż przed lotem porządnie dokręcone. Nic się nie luzuje.
Łukasz Prokop

ciacholot
Posty: 864
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 139
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: ciacholot » 09 sierpnia 2017, 11:03

Bardzo podoba mi się podejście badawcze Łukasza. Mam wrażenie, że w moim napędzie też ciąg statyczny jest ok, ale dynamicznie niema już takiego zdecydowanego przyrostu ciągu, a wydaje się, że być powinien.
Podkładkowe rozwiązanie jak rozumiem nie służy do latania tylko do prób, to też nie odleci, a jeśli nawet to prokopcio z pewnością zakłada takie ryzyko.
Mariusz Kilian

Awatar użytkownika
der
Posty: 644
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
Reputation: 115
Lokalizacja: EPOM
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: der » 09 sierpnia 2017, 11:09

Pełne krążki ludziom się luzują bo śmigło się ugniata. Rozkręca się, wibruje i odlatuje w siną dal. A gdzie takie podkładkowe coś. No,ale ja tu nie mówię o przypadkach 3 godzinnej euforii niedzielnego latacza, ale świrach którzy potrafią przez dwa sezony zalatać nowy napęd. Weź Ty sobie wytnij na tej swojej obrabiarce zwymiarowane kliny i nie pozwalaj nam patrzeć na te podkładki , ok ? I nie o estetykę tutaj chodzi. Oj nie.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: prokopcio » 09 sierpnia 2017, 12:17

1. Nie staram się namówić nikogo do przeróbek śmigła.
2. Dlatego tytuł brzmi - "jak zmieniłem" .... a nie "jak zmienić".
3. Tak dopuszczam myśl, że w każdej chwili się może coś rozpier....
4. Czysto praktycznie chciałem udowodnić głównie samemu sobie, że rzeczywiście coś jest nie tak i niekoniecznie w ślepo ufać każdemu specjaliście co mi mówił - załóż pan do "większej" przekładni większe śmigło i będzie pan zadowolony - to nie jest Prawda i wnosi więcej złego niż dobrego !!!
5. Z frezowaniem klinów okazało się sporo więcej kłopotów niż przypuszczałem a prymitywna metoda podkładkowa po uzupełnieniu klejem/żywicą okazuje się naprawdę genialna w swojej prostocie i skuteczności.
6. Jeśli komuś rozpada się nowy napęd czy luzują całe krążki to należało by wyjaśnić dlaczego.
7. Należy podkreślić bardzo mocno, że Raket 120 to malutki i słabiutki napęd...

Temat nie jest tematem "zrób to sam" i miał mieć charakter czysto merytoryczny.

ciacholot - miałem podobnie po założeniu większego śmigła - ciąg statyczny akceptowalny a w locie piłowanie napędu, rozwiązaniem okazało się mniejsze śmigło o większym kącie ( zwiększenie kąta w dopasowanym wymiarowo śmigle zaskutkuje "przeciążeniem" napędu ). O dziwo mimo mniejszego ciągu statycznego nie zauważyłem jakiegokolwiek utrudnienia w starcie (wręcz wydaje mi się łatwiejsze oderwanie od ziemi) ale to już nie jest układ statyczny.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3922
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 548
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 11 sierpnia 2017, 20:11

Gratuluję pionierskiego podejścia do problemu. A najważniejsze że wiedziałeś co robisz i dlaczego, co wśród pilotów paralotniowych jest rzadko spotykane. A wyliczanie kątów natarcia to już spore zagłębienie się w temacie. Jeśli chodzi o prędkość obrotową śmigła to z tego co się orientuję końcówka nie powinna przekraczać 800 km/h gdyż zaczynają się pojawiać już problemy falowe wynikające z dochodzenia końcówki do prędkości dźwięku.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Marcin.
Posty: 424
Rejestracja: 06 marca 2016, 17:43
Reputation: 11
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Sympatyk

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: Marcin. » 12 sierpnia 2017, 01:23

Ekstra post ,dzieki ,kciuk w gore :) A wie ktos moze czym sie rozni smiglo od wentylatora?

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: prokopcio » 12 sierpnia 2017, 13:32

Marcin. pisze:Ekstra post ,dzieki ,kciuk w gore :) A wie ktos moze czym sie rozni smiglo od wentylatora?
przeznaczeniem - wentylator przepompowuje dużą ilość powietrza ale wytwarza bardzo małe ciśnienie a o tej samej "mocy" śmigło przerzuci o wiele mniej powietrza ale dzięki profilowi lotniczemu wytworzy o wiele większą różnicę ciśnień. Podobnie jak pompy do wody może być pompa o ogromnym ciśnieniu ale małej wydajności albo identycznej mocy o wielkiej wydajnością ale znikomym ciśnieniu.
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
Marcin.
Posty: 424
Rejestracja: 06 marca 2016, 17:43
Reputation: 11
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Sympatyk

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: Marcin. » 12 sierpnia 2017, 14:56

Niektore smigla ppg z tworzywa przypominaja mi przy srodku wentylator. W chlodni czuje spory powiew. Ciekaw jestem czy na walku jest duza sila. Wydaje mi sie ze wentylator pcha powietrze jak wachlarz, a smiglo jak profil aerodynamiczny. Dla ktorego to podmuch jest chyba efektem ubocznym.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: prokopcio » 12 sierpnia 2017, 20:03

W skrzydle potrzebne jest ciśnienie tylko i wyłącznie, w wentylatorze potrzbna prędkość a w śmigle i jedno i drugie w odpowiednich proporcjach. Dlatego piszę, że ciąg statyczny (samo ciśnienie) nic nie wnosi.... ps, rozdłubałem jeszcze raz śmigło, zwiększyłem o kolejne 1,5-2 stopnie i jutro zabieram na krótki przelocik, wg mnie powinno troszkę gorzej sprawować się przy mniejszych prędkościach a polepszyć się te na speedzie ale to sprawdzę i opiszę o ile warunki pozwolą bo jakoś ta pogoda ostatnio dziwna i niepewna.
Łukasz Prokop

Paralot
Posty: 73
Rejestracja: 06 września 2016, 22:01
Reputation: 1
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: Paralot » 12 sierpnia 2017, 22:10

prokopcio pisze:Witam,
Za namową Gotka chciałbym opisać jak i po co bardzo prymitywnym sposobem zmieniłem kąt śmigła z bardzo dobrymi efektami. Podkreślam, że nie jestem specjalistą od śmigieł i to jedyne moje śmigło w życiu z jakim eksperymentowałem więc jestem przygotowany na krytykę pod każdą postacią :), część krzyknie lub choć pomyśli : IDIOTA :) to też wiem.

OPIS DOTYCZY MOJEGO PRZYPADKU I LATANIA NA PRZECIĄŻONEJ PARALOTNI KLASYCZNEJ Z NAPĘDEM RAKET120 1:4 I NIE NALEŻY BEZMYŚLNIE GO INTERPRETOWAĆ DLA INNYCH NAPĘDÓW...

1. Po Co :
Mam napęd Raket120 z nietypowym przełożeniem 1:4 (można założyć większe śmigło i zyskać większy ciąg statyczny i tak też latałem bez większego zadowolenie - czułem, że coś jest nie tak ) .... Przekładnia 1:4 dla maksymalnej mocy Raketa daje jedynie 2250rpm na śmigle a standardowe śmigła są optymalizowane dla ok 3000rpm - najlepsze przełożenie było by 1:3 ale napęd jest za słaby więc optymalne dla raketa jest 1:3.6 - pojawiła się złota myśl - przecież wg praw fizyki zamiast zmieniać moją przekładnię można podobny efekt uzyskać stosując śmigło o większym kącie które dla prędkości 2250rpm będzie się "wkręcać w powietrze" podobnie jak standardowe na optymalnej przekładni.

2. Wyliczenia :
Nie będę w pierwszym poście robił wykładów z matmy i fizyki ale policzyłem średni kąt natarcia śmigła przy mojej najczęstszej prędkości lotu 40km/h dla śmigła standardowego przy prędkości 3000rpm i "mojej" 2250rpm i różnica wychodzi 4,5 stopnia więc o tyle przydało by się zmienić kąt natarcia łopat żeby uzyskać efekt "książkowy". Przy okazji wyliczyłem dlaczego kiepsko wyszło mi ostre odejście na drugi krąg - bo w ostrym zakręcie moja prędkość (nie paralotni) przekroczyła prędkość dla której śmigło jeszcze mogło by pchać na tyle żeby mieć wznoszenie - wręcz przeciwnie - raczej mnie przyhamowało.

3. Do roboty, eksperymentowania i testowania.
Śmigło 124cm z którym kupiłem napęd było w opłakanym stanie, silnik się przekręcał bo z tym przełożeniem miał za lekko, po szpachlowaniu i wyważeniu idealny dawca swojego ciała do testów... Eksperymenty zacząłem od przestawienia o 1 stopień - zero efektów... po kilku testach i eksperymentach zostałem przy najbardziej optymalnym dla mnie zwiększeniu kąta o ok.6 stopni - zakleiłem na stałe.

4. Efekty i wrażenia:
Teraz stare śmigło jest moim NOWYM Śmigłem :). Okazało się że przez dość znaczne zwiększenie Kąta natarcia Łopat ciąg statyczny spadł do 38kg (zrywają się strugi powietrza) ale jak tylko zaczynam rozbieg a zwłaszcza w momencie oderwania nóg od ziemi i przyspieszenia (przez dociążenie skrzydła) nagle zaczyna ciągnąć dużo mocniej niż to większe śmigło (130) - w locie bajka - trzeba naprawdę mało gazu dla lotu poziomego, w końcu mogę dość ciasno zakręcać bez utraty wysokości, zużycie paliwa radykalnie spadło poniżej deklarowanego przez producenta. Silnik nie przekręca już śmigła i pracuje na sporo mniejszych obrotach.

O dziwo śmigło nie wymagało żadnej kalibracji ani wyważania :shock:

5. Kilka uwag dla tych co będą chcieli kombinować:
- MYŚL i PYTAJ ! Można więcej spieprzyć niż poprawić.
- Nie próbuj polepszać napędu DOBREGO
- Jeśli mierzysz/liczysz do kąta śmigła dodawaj 5 stopni bo profil lotniczy ma to do siebie, że wytwarza ciąg/siłę nośną również dla zera stopni a przy -5stopniach ta siłą jest dopiero równa zeru
- średni kąt natarcia śmigła mierzymy w 2/3 długości łopaty.
- Śruby mocujące musisz mieć odpowiednio dłuższe o grubość podkładek !!!
- finalnie wolną przestrzeń między podkładkami należy uzupełnić np.żywicą, żeby podkładki z czasem się nie wgniatały w śmigło.
- będę powtarzał na okrągło - OLEJ CIĄG STATYCZNY !!! JEST PRZEREKLAMOWANY I O NICZYM PRAKTYCZNYM NIE ŚWIADCZY !!!
- pamiętaj że napęd ma działać dobrze jak się porusza a nie jak stoi w miejscu !

Już wiem że dla mojego przyszłego skrzydła samostatecznego (niewyczynowego) jeszcze bardziej zwiększę skok lub wymienię napęd :)

IMG_20170730_102436.jpg
IMG_20170730_102551.jpg
IMG_20170808_204602.jpg


Co Ci przyszło do głowy ? Nie lataj na tym nie warto . To głupota. Można tak zrobić do testów na ziemi. Chociaż to też nie jest bezpieczne przy dużych obrotach.
Kup sobie do latania dobrane śmigłowcem to nie majątek. Pomyśl o tym co będzie jak to się rozleci w powietrzu i na kogoś spadnie.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: prokopcio » 12 sierpnia 2017, 22:15

Paralot pisze:.......To głupota. Można tak zrobić do testów na ziemi.........
Kup sobie do latania dobrane śmigłowcem to nie majątek.......

Wskaż mi Grześ ktòre śmigło mam kupić a zrobię to.
Wg testów naziemnych strasznie pogorszyłem ciąg :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 12 sierpnia 2017, 22:32 przez prokopcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Prokop

Paralot
Posty: 73
Rejestracja: 06 września 2016, 22:01
Reputation: 1
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: Paralot » 12 sierpnia 2017, 22:32

Znam to śmigło co zniszczyłeś. Poza tym czy ty przed tą swoją próbą wyważyłeś je chociaż ?wątpię .
Są ludzie co mają śmigła po naprawie. Wyślą do testów. Mirek np.
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2017, 08:51 przez Paralot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: prokopcio » 12 sierpnia 2017, 22:37

Wyważałem idealnie, nie czytasz co piszę. Ja mam źle / bezsensownie dobrane przełożenie w napędzie, inaczej nie było by tego tematu. Nie widzę stałych śmigieł dla mojego napędu. nastawne też są ròżne i jeszcze szukam optymalnego....
Zbyt wiele zmiennych, średnica, skok/kąt, szerokość, to daje zbyt wiele możliwości przy moim przełożenu pokręci werencowym 135 zyskując sporo większy ciąg statyczny ale co z tego jak na pełnym speedzie musi mieć cały czas max obroty żeby nie opadać.

Szkoda, że producenci śmigieł nie podają szczegółowych danych jak sprawa ma się w modelarstwie.
Ostatnio zmieniony 12 sierpnia 2017, 22:51 przez prokopcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Prokop

Paralot
Posty: 73
Rejestracja: 06 września 2016, 22:01
Reputation: 1
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: Paralot » 12 sierpnia 2017, 22:50

Coś się dobierze.
Znam kogoś kto może wytoczyć inne koło i będzie przekĺadnia ok. W tym kierunku trzeba iść . Nie trać czasu na eksperymenty.
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2017, 08:50 przez Paralot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: prokopcio » 13 sierpnia 2017, 08:05

Paralot pisze:Nie trać czasu na eksperymenty.
Ale ja to lubię :) - zwłaszcza zdobytą wiedzę.
Jak będę wiedział co konkretnie potrzebuję to i śmigło odpowiednie znajdę :). Teraz to najgorsze śmigło jakie miałem jest najlepsze z tych co przymierzałem :).
Zbyszek Gotkiewicz pisze:.... Jeśli chodzi o prędkość obrotową śmigła to z tego co się orientuję końcówka nie powinna przekraczać 800 km/h gdyż zaczynają się pojawiać już problemy falowe wynikające z dochodzenia końcówki do prędkości dźwięku.
Kiedyś też o tym czytałem ale po wzięciu kalkulatora do ręku uznałem to za mit przynajmniej w standardowych napędach...
Łukasz Prokop

nowakwojtek@op.pl

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: nowakwojtek@op.pl » 13 sierpnia 2017, 12:20

Bardzo fajny temat. Śledzę go od początku (pierwszy „dobór śmigła i napędu” też). Bardzo byłem ciekawy w którą stronę to pójdzie ponieważ próbowałeś nawiązać do modelarstwa, a ppg jest gdzieś.... nie wiadomo gdzie. Ogólnie wnioski nasuwają mi się takie, że jako społeczeństwo ppg nie wiele wiemy na temat śmigieł, a ci co wiedzą cicho siedzą bo poszli w komercję i teraz głupio by było się do tego przyznać.
Pozwolę sobie na kilka uwag:
1. Tak jak koledzy wcześniej pisali to co zrobiłeś jest nowatorskie, odważne i niebezpieczne. Chociaż Werenc też ciekawie mocuje swoje najnowsze śmigła http://werenc.pl/universal/
Miej na uwadze życie innych i swoje (kolejność nieprzypadkowa ). W twoim mocowaniu układ śrub bobrze pracuje na ścinanie (siła odśrodkowa) gorzej ma rozciąganie (ciąg).
2. Jeżeli masz śmigło przygotowane pod swój napę, to znajdź ludzi co mają kopiarki do śmigieł i zrobią ci fajne drewienko.
3. Producenci śmigieł rzadko podają skok śmigła i do jakiej mocy silnika jest dedykowane, ale helix coś tam podaje http://www.helix-propeller.de/paramotor ... matrix.pdf
Poszedłeś w kierunku śmigła przelotowego więc i z helixem nie będzie łatwo.
4. Tak naprawdę, to swoją operacją na śmigle przesunąłeś jego charakterystykę w kierunku większych prędkości - przelotów. Widać producent dobrze dobrał profil obrys i długość łopaty do mocy silnika skoro się udało.
5. Przełożeniem bym się nie martwił skoro już wiesz jakie śmigło cię interesuje. Chyba taniej jest zmienić koło niż śmigło i mieć dostęp do innych śmigieł ale... twoje śmigło kręci się wolniej więc może będzie mniej hałasować, może będzie sprawniejsze. Przełożenie 1:4 stosowane było w napędach do lotni przy starcie z nóg. Osobiście widziałem taki napęd i był on jeszcze dodatkowo z paskiem zębatym co w ppg w ogóle się nie przyjęło.
6. Niechcący albo chcący wywołałeś temat kąta ustawienia łopaty z czym związany jest skok. W ppg jakoś dziwnie te skoki są małe, pewnie wynikają z doświadczenia i trochę komercji http://www.smigla.com/ (zakładka śmigła do paralotni). Ciekawe, że skoki rosną wraz z mocą silnika co by wskazywało, że słabym silnikiem trzeba latać wolniej :).
7. Gdzieś w archiwum zawieruszyła mi się taka tabelka z artykułu o Raketach. Materiał jest bardzo stary ale chyba dość na czasie.
https://goo.gl/photos/s4b7aNmtddv2g6eU7
8. A tak na marginesie, miło by było gdyby sprzedawca napędów oferował różne śmigła dla różnego sposobu latania. Dawno temu na stronie Emilki Plak były dwa śmigła 110 do solo, obrysy łopat był inne i opis głosił że jedno jest dynamiczne a drugie do przelotów. Teraz na stronach niektórych producentów śmigieł jest jedno śmigło i lista silników od 15 do 25 koników.

Podsumowując, życzę Ci Łukaszu sukcesów, ale bądź uważny i rozważny.
Pozdrawiam.
Wojtek Nowak

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Jak zmieniłem kąt śmigła stałego i po co :)

Postautor: prokopcio » 13 sierpnia 2017, 15:16

Tak, zdaję sobie sprawę, że jest to niebezpieczne. Już rozmawiałem z kilkoma producentami bez skutku. Pomysł skopiowania mojej wersji śmigła bardzo mi się podoba. Nie do końca przelotowo bo w ostrym zakręcie pilot leci bardzo szybko i śmigło o małym skoku zbyt powoli kręcone bardziej przeszkadza niż pomaga. A jeszcze raz powtórzę, że często żeby dobrze wypaść na hamowni to śmigła są potrzebne tak dobrane, żeby dawały dużo ciągu statycznego. Tak czy inaczej czeka mnie niedługo zmiana napędu na mocniejszy bo rozglądam się za samostatkiem ale tym bardziej chcę spróbować wycisnąć z rakieta coś innego niż i tak kiepski ciąg statyczny właśnie jak słusznie zauważyłeś przesuwając charakterystykę w kierunku większych prędkości kosztem tych mniejszych. Zobaczymy co z tego wyniknie. Ja z rezultatów dla klasycznej paralotni 23m2 mocno przecjąŻonej jestem zadowolony
Łukasz Prokop

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 1181
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 108
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Testy zakończone ! Wnioski.

Postautor: prokopcio » 13 sierpnia 2017, 21:48

Pogoda bawiła się dziś z nami w ciuciubabkę ale się udało ponad godzinkę polatać.
Tym razem teoriu nie jebiot praktiku jak to uriuk mawia :)
Moje pierwsze wyliczenia i testy wypadły najlepiej i dalsze zwiększenie kąta przyniosło zły skutek bo zbyt mocno dociążyło silnik i obroty max były poniżej mocy maksymalnej co wymusiło na pełnym speedzie lot prawie na pełnym gazie a paliwo zaczęło znikać w oczach. Ale celowo przez godzinkę dość męczyłem z bardzo dużym wytężaniem słuchu i drgań i teraz nie czuję powodów do obaw o trwałość połączenia. Nic a nic nawet nie drgnęło mimo braku uzupełnienia szczelin, jedynie dałem podkładki mocno poszerzone te na styku ze śmigłem.
Wojtku - dlaczego wytrzymałość śrub miała by być gorsza na rozciąganie niż w oryginale ?
Łukasz Prokop


Wróć do „PPG”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości