PG vs PPG

Tu można się naparzać do woli. W zasadzie tylko dla koneserów gatunku
Awatar użytkownika
Chrzaszczu
Posty: 327
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:29
Reputation: 85
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: PG vs PPG

Postautor: Chrzaszczu » 20 grudnia 2016, 10:53

Jestem za! :)
Trzeba tylko pomyśleć czy nie lepiej do Wisły wpier.. to wcześniej.

Dobra koniec tych głupich tekstów. Tylko mnie i może Ciebie to jeszcze bawi. Dostanę kiedyś śmigłem Ruslan przez plecy...
Paweł Chrząszcz

surmat
Posty: 124
Rejestracja: 28 grudnia 2015, 10:39
Reputation: 23
Lokalizacja: Wa-wa
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Sympatyk
Kontaktowanie:

Re: PG vs PPG

Postautor: surmat » 20 grudnia 2016, 11:18

Chrzaszczu pisze:Wierzę, że z napędem jest tak samo. Można latać przy stodole, a można zrobić też coś ambitnego. Slalomy, czasówki, konkurencje ekonomiczne w termie, loty przy chmurach, a nawet loty biwakowe!


No coś ty Paweł - ppg to onanizm - swobodne to jest to, nawet jeśli na żaglu można usnąć a w termie porzygać się od ganiania swojego ogona, ale jak ktoś lubi to niech mu tam - są różne zboczenia ;P Od dzisiaj jak ktoś powie że jest swobodny to ma u mnie +5 do zajebistości bo argumentacja tutaj przytaczana (w wątku), jest tak przekonywująca że nie mam złudzeń - PG musi być zajebiste!!!! Dlatego już na kursie wiedziałem, że chcę latać z napędem ;P

:)))))
_______
pozdr,TS

Awatar użytkownika
Chrzaszczu
Posty: 327
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:29
Reputation: 85
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: PG vs PPG

Postautor: Chrzaszczu » 20 grudnia 2016, 11:30

Fajnie, że są ludzie tacy jak Ty :)
Przed kursem myślałem też o ppg, ale nauczyłem się latać i już nie potrzebuje napędu.
Gdyby wszyscy latali na zajebistym pg to nikt by nie był zajebisty. Kontrasty muszą być! :)
Paweł Chrząszcz

Awatar użytkownika
calhal
Posty: 392
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:37
Reputation: 74
Lokalizacja: Grenoble, Francja
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: PG vs PPG

Postautor: calhal » 20 grudnia 2016, 11:37

surmat pisze:bo argumentacja tutaj przytaczana (w wątku), jest tak przekonywująca że nie mam złudzeń

Skoro to MMA to pozwolę sobie :twisted:
Argument (a zatem również argumentacja) może być przekonujący, rzadziej przekonywający. Przekonywujący niestety nie :P

A w temacie dodam, że chciałbym spróbować kiedyś latania z kosiarką na plecach, chociaż przyznać muszę, że to żelastwo tak blisko ciała trochę mnie przeraża.

Pozdro

surmat
Posty: 124
Rejestracja: 28 grudnia 2015, 10:39
Reputation: 23
Lokalizacja: Wa-wa
Latam: Tylko z Napędem
Doświadczenie: Sympatyk
Kontaktowanie:

Re: PG vs PPG

Postautor: surmat » 20 grudnia 2016, 11:43

calhal pisze:
surmat pisze:bo argumentacja tutaj przytaczana (w wątku), jest tak przekonywująca że nie mam złudzeń

Skoro to MMA to pozwolę sobie :twisted:
Argument (a zatem również argumentacja) może być przekonujący, rzadziej przekonywający. Przekonywujący niestety nie :P

A w temacie dodam, że chciałbym spróbować kiedyś latania z kosiarką na plecach, chociaż przyznać muszę, że to żelastwo tak blisko ciała trochę mnie przeraża.

Pozdro


Możliwe, ale po lekturze PWN sam nie wiem czy to błąd:
"Z punktu widzenia normy zapisanej w słownikach argument jest przekonujący, dużo rzadziej przekonywający. Z punktu widzenia normy zwyczajowej – a nie mówimy tu o zwyczaju ludzi z marginesu, lecz o użytkownikach tzw. kulturalnej polszczyzny – argument jest często przekonywujący. Ta trzecia forma jest używana równie często jak pierwsza, ale pryncypialnie nastawieni językoznawcy (i niektórzy laicy) dyskwalifikują ja jako kontaminację (skrzyżowanie) dwóch pierwszych.
Mirosław Bańko, PWN 20.11.2006"
http://sjp.pwn.pl/slowniki/przekonywuj%C4%85cy.html
_______
pozdr,TS

Awatar użytkownika
Lucjan Piekutowski
Posty: 1010
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:11
Reputation: 63
Lokalizacja: Krawężniki Pomorskie
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: PG vs PPG

Postautor: Lucjan Piekutowski » 20 grudnia 2016, 11:45

A wy się W OGÓLE nie znacie. Tu chodzi przecież o
ZA BA WE ! Jestescie NIEKUMACI.

...

:D

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 3227
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 440
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: PG vs PPG

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 20 grudnia 2016, 13:03

Ja swojego czasu latałem równolegle z napędem i swobodnie. Może nawet więcej z napędem. Traf chciał, że w tym samym czasie zacząłem coraz lepiej radzić sobie swobodnie, poznałem kilku fajnych kolegów też latających swobodnie i szybko okazało się, że w lataniu swobodnym dużo więcej dostaję niż w silnikowym. Wniosek, a właściwie jak dla mnie dwa wnioski, to że aby docenić uroki latania swobodnego, najpierw trzeba przekroczyć pewien próg umiejętności, a drugi wniosek, to że towarzystwo z którym się lata a nawet czeka na latanie jest czasem ważniejsze niż samo latanie.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Michał Dałb
Posty: 17
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:27
Reputation: 5
Lokalizacja: Wroclaw
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontaktowanie:

Re: PG vs PPG

Postautor: Michał Dałb » 20 grudnia 2016, 14:56

Zbyszek Gotkiewicz pisze:...to że aby docenić uroki latania swobodnego, najpierw trzeba przekroczyć pewien próg umiejętności, a drugi wniosek, to że towarzystwo z którym się lata a nawet czeka na latanie jest czasem ważniejsze niż samo latanie.


Jest dokładnei tak jak napisałeś ;)

Również latałem z napędem i było to nawet podwieszenie niskie, czyli sportowe.. a niestety skrzydło i tak nie czulem. Troche jak seks z guma.

Bardziej trzeba było patrzeć w glajta co robi.. przezwyczajać się do startu ppg i dodając gazu, żeby pomóc glajta postawic, pilot moze miec problemy ze stawianiem go przy braku wiatru, na startowisku krótkim puszczajac tasmy A za szybko w lataniu swobodnym.
Start motorrorlotni wyglada bardzo sztywny, wiec pozycja ciala przy starcie w pg rowniesz sie zmienia i trzeba sie bardziej ruszac cialem.
Na dodatek, latajac na samostatecznym skrzydle do ppg nikt sie juz nie nauczy kontroli kąta natarcia, co jest moim zdaniem bardzo niebezpieczną sprawą dla kolegow ppg przerzucających się na juz swobodne latanko. Pilot nieswiadomy ze każde klapnięcie frontalne lub asymetryczne wychodzi z jego winy i braku kontroli.

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 878
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 65
Lokalizacja: Grodków
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: PG vs PPG

Postautor: prokopcio » 20 grudnia 2016, 20:59

surmat pisze:.... już na kursie wiedziałem, że chcę latać z napędem ;P

A ja, że bez niego... ile "pilotów" tyle opinii.
Łukasz Prokop


Wróć do „MMA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość