Łukasz Borkowski

Wiadomości o naszych zmarłych kolegach. Świeczki proszę zamieszczać w stosownym podforum
Awatar użytkownika
Lucjan Piekutowski
Posty: 1023
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:11
Reputation: 67
Lokalizacja: Krawężniki Pomorskie
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Łukasz Borkowski

Postautor: Lucjan Piekutowski » 29 sierpnia 2017, 21:34

Po dzielnej lecz niestety nierównej walce z chorobą odszedł od nas jeden z najfajniejszych ludzi jakich możesz poznać, pilot Łukasz "BORYS" Borkowski. Dla Tych, którzy będą chcieli i mieli możliwość go pożegnać podana zostanie w tym poście data uroczystości pogrzebowych.

Poniżej link do Bloga, którego pisał oraz do filmu o pasji Borysa.



http://paraglidepara.blogspot.com

...

Znałem go, krótko. Mało pisał na grupie/forum, nie miał nawet FB, bo nie chciał, ale bardzo żywo w rozmowach komentował wydarzenia w środowisku.
To był dobry człowiek, jakich mało.
Ostatnio zmieniony 30 sierpnia 2017, 08:19 przez Lucjan Piekutowski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
huzar
Posty: 96
Rejestracja: 08 stycznia 2016, 21:47
Reputation: 28
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: Łukasz Borkowski

Postautor: huzar » 29 sierpnia 2017, 22:34

bardzo przykra wiadomość... :(
Jak ci się zdarzy zgłupieć w czasie lotu - leć do nieba. O niebo się jeszcze nikt nie rozbił.

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 4107
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 566
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontaktowanie:

Re: Łukasz Borkowski

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 29 sierpnia 2017, 23:12

Lucjan. Dzięki za to wspomnienie. Dobrze że są przyjaciele którzy pamiętają.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Lucjan Piekutowski
Posty: 1023
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 16:11
Reputation: 67
Lokalizacja: Krawężniki Pomorskie
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: Łukasz Borkowski

Postautor: Lucjan Piekutowski » 30 sierpnia 2017, 08:30

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Lucjan. Dzięki za to wspomnienie. Dobrze że są przyjaciele którzy pamiętają.


Odszedł po prostu, bez rozgłosu, nie chwalił się że jest chory, rozmawiałem z nim całkiem niedawno. Strasznie mi smutno, to był człowiek, który nie toczył bojów, z nikim się nie kłócił, po prostu latał i miał z tego wielką frajdę, nie był ryzykantem. Pamiętajmy.


Wróć do „Epitafium”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości