Post autor: MariusG » 02 kwietnia 2025, 19:20
Przede wszystkim to powinna być długością na rozmiar Twojego glajta, niektóre firmy (np. NOVA) ma kilka rozmiarów, niektóre jeden. Po drugie powinna mieć worek na taśmy, który jest na tyle szeroki i długi, że mieści je po długości np. z kołkami lub złożone w pół (zależy, na ile składasz glajta i jak to się układa w plecaku). Po trzecie powinna mieć końce zamykane na sznurek lub zamek (najczęściej to ten główny zakręca) - wtedy glajt jest w pełni chroniony. Po czwarte ma mieć wygodne zapięcia, 3-4 sztuki po jej długości w większości wystarczają + wygodne (np. szersze) zapięcie krawędzi natarcia. Po piąte powinna składać się na tyle, ile części chcesz tj. paski kompresyjne nie powinny być na stałe wszyte w jedno miejsce tylko powinny mieć możliwość regulacji (niektórzy składają na 3 warstwy, inni 4 a jeszcze inni owijają uprząż). Po szóste odpowiednio ogarnięte zapięcie lub podwójny zamek pozwala na wypuszczenie z kiszki podpiętych do uprzęży taśm w dowolnym i wygodnym miejscu. Po siódme może być kompres kiszką (czyli ma dodatkowe, boczne zamki lub fartuch do kompresji) a nie musi - zależy, jaki glajt i czego potrzebujesz. Po ósme powinna być z impregnowanej, dobrej tkaniny, która nie chłonie wody (a są takie, co chłoną jak ścierka np. miałem AirVuisa, która wchłaniała jak gąbka wodę z trawy) i być maksymalnie lekka bo nikt nie chce niepotrzebnie nosić zbędnych tobołków. Po dziewiąte to wentylacja, dobrej jakości siatka, która za chwilę nie zacznie się rozchodzić w miejscu szycia (a są takie, co po paru miesiącach się prują w tym miejscu) - ewentualnie po prostu ma wypalone otwory wentylacyjne. Po dziesiąte to zamek, który chroni przed przycięciem glajta i nie łapie materiału kiszki - albo ma specjalną obudowę albo jest wszyty pod nim materiał. Chyba niczego nie ominąłem (albo nie pamiętam)

ale kiszek trochę miałem (a ostatnią zrobiłem sobie sam

).
Przede wszystkim to powinna być długością na rozmiar Twojego glajta, niektóre firmy (np. NOVA) ma kilka rozmiarów, niektóre jeden. Po drugie powinna mieć worek na taśmy, który jest na tyle szeroki i długi, że mieści je po długości np. z kołkami lub złożone w pół (zależy, na ile składasz glajta i jak to się układa w plecaku). Po trzecie powinna mieć końce zamykane na sznurek lub zamek (najczęściej to ten główny zakręca) - wtedy glajt jest w pełni chroniony. Po czwarte ma mieć wygodne zapięcia, 3-4 sztuki po jej długości w większości wystarczają + wygodne (np. szersze) zapięcie krawędzi natarcia. Po piąte powinna składać się na tyle, ile części chcesz tj. paski kompresyjne nie powinny być na stałe wszyte w jedno miejsce tylko powinny mieć możliwość regulacji (niektórzy składają na 3 warstwy, inni 4 a jeszcze inni owijają uprząż). Po szóste odpowiednio ogarnięte zapięcie lub podwójny zamek pozwala na wypuszczenie z kiszki podpiętych do uprzęży taśm w dowolnym i wygodnym miejscu. Po siódme może być kompres kiszką (czyli ma dodatkowe, boczne zamki lub fartuch do kompresji) a nie musi - zależy, jaki glajt i czego potrzebujesz. Po ósme powinna być z impregnowanej, dobrej tkaniny, która nie chłonie wody (a są takie, co chłoną jak ścierka np. miałem AirVuisa, która wchłaniała jak gąbka wodę z trawy) i być maksymalnie lekka bo nikt nie chce niepotrzebnie nosić zbędnych tobołków. Po dziewiąte to wentylacja, dobrej jakości siatka, która za chwilę nie zacznie się rozchodzić w miejscu szycia (a są takie, co po paru miesiącach się prują w tym miejscu) - ewentualnie po prostu ma wypalone otwory wentylacyjne. Po dziesiąte to zamek, który chroni przed przycięciem glajta i nie łapie materiału kiszki - albo ma specjalną obudowę albo jest wszyty pod nim materiał. Chyba niczego nie ominąłem (albo nie pamiętam) :) ale kiszek trochę miałem (a ostatnią zrobiłem sobie sam :) ).