A może by tak szybowcem lub samolotem?

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: A może by tak szybowcem lub samolotem?

Re: A może by tak szybowcem lub samolotem?

Post autor: uriuk » 05 października 2026, 21:11

Bulba pisze:Jeśli dobrze zrozumiałem, przychodzę jutro i zaczynamy szkolenie? I końca miesiąca mam licencję?



Jeśli masz zaliczony kurs teoretyczny do SPL to tak. W sztywnym lotnictwie to tak działa. Kurs możesz zaliczyć gdziekolwiek, w tym online w high-flyer.pl lub avioner.pl. Przed szkoleniem praktycznym muszę wysłać zgłoszenie takiego szkolenia do ULC i dopiero można zaczynać latanie.

Re: A może by tak szybowcem lub samolotem?

Post autor: Bulba » 05 października 2026, 20:36

Jeśli dobrze zrozumiałem, przychodzę jutro i zaczynamy szkolenie? I do końca miesiąca mam licencję?

A może by tak szybowcem lub samolotem?

Post autor: uriuk » 05 października 2026, 14:00

Dziwny, ale skuteczny i tani sposób na zrobienie licencji szybowcowej i samolotowej. Przetestowany na ludziach :)

Robimy szkolenie do licencji szybowcowej SPL, ale na motoszybowcu. Zgodnie z programem wymaga to minimum 15 godzin lotu, więc da się zrobić w dwa tygodnie, nawet jesienią, kiedy termiki nie ma. Koszt porównywalny do "normalnej" licencji szybowcowej. Mamy w tę licencję wpisany rodzaj startu TMG (motoszybowiec). Jeśli chcemy bawić się dalej w szybowce robimy tylko przeszkolenie na inny rodzaj startu (wyciągarka lub hol za samolotem) i już. Zrobienie tej licencji w tradycyjny sposób zajmie nam minimum pół roku, ale jak pokazują realia, częściej rok, czy nawet dwa. No i dalej nie możemy latać motoszybowcem, trzeba robić dodatkowe kursa za około 4 klocki. Ale to jeszcze nie koniec. Mamy te kwity na motoszybowiec, więc korzystamy. Po wylataniu 23 godzin nabywamy prawo do zrobienia szkolenia samolotowego w wymiarze: PPL(A) w 15 godzin a LAPL(A) w... 3 godziny.
Czyli po 18 godzinach szkolenia możemy sobie legalnie samodzielnie wylądować na Okęciu. Oczywiście jest to niewykonalne dla przeciętnego "ziemniaka", ale jak pokazuje praktyka, człowiek obeznany z innym rodzajem latania, np na paralotniach, powinien sobie poradzić. Rekordzista, oczywiście paralotniarz, przeszkolił się w długi majowy weekend.

Jakby co to zapraszam tutaj https://latanie.fun/ albo telefon 792URIUKO

Na górę