Hike&Fly LOty Biwakowe

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Hike&Fly LOty Biwakowe

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: micro » 20 sierpnia 2017, 17:52

Pewnie jakiś troll z pl.rec tutaj dotarł i hejtuje...
Sam to taki filmu nie nakręci.

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: Piotrek Pokorny » 20 sierpnia 2017, 13:03

Z perspektywy świeżaka (także rozumianego jako osobę o świeższym spojrzeniu i nieznającego osobiście żadnego forumowicza) powiem jedynie tyle - przykro się czyta niektóre wypociny, z których wręcz wylewa się żółć.

Sądziłem, że to forum jest miejscem gdzie można sobie spokojnie i kulturalnie podyskutować na tematy związane z paralotniarstwem. Niestety daje się tutaj zauważyć grupę osób, którym wydaje się, że można tutaj zamieszczać tylko i wyłącznie materiały eksperckie, uniwersalne, porywające tłumy itp. Nie wiem czy to wynika z jakiejś dziwnej/opatrznej wizji forum jako miejsca do dyskusji (lub jego braku), czy też z zazdrości lub innych niskich pobudek. Wiem jednak jedno - widziałem wiele forów podobnych do tego, które przez tego typu zachowania po prostu umierały, bo nikomu nie chciało się więcej pisać. Któż chciałby za każdym razem czytać na swój temat, że jest śmieszny, ma parcie na szkło itp.

Reasumując, z całym szacunkiem, ale wyjmijmy sobie wszyscy kije z dup i wrzućmy na luz. To nie powinno być miejsce gdzie panuje ostracyzm, tylko miejsce, gdzie można dzielić się z innymi swoją pasją, przemyśleniami, doświadczeniami, etc.

Jeśli jednak nie podoba się komuś filmik czy cokolwiek innego, to:
1) skomentujcie to bez personalnych przytyków i z merytorycznym uzasadnieniem (wskazane zwłaszcza gdy chodzi o sprawy techniki i bezpieczeństwa) albo
2) nie komentujcie w ogóle.

Pozdrawiam serdecznie!

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: JarekJx » 20 sierpnia 2017, 11:11

Anonymous pisze:W następnym odcinku, będzie optykał (mszył) dom mchem na zimę za łyżkę strawy,i tak zejdzie mu do wiosny,co będzie bardzo korzystne dla wszystkich,a oglądających te gnioty w szczególności.Są tacy co muszą zaistnieć za wszelką cenę, nawet kosztem śmieszności.

[emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: stiven » 20 sierpnia 2017, 10:08

W następnym odcinku, będzie optykał (mszył) dom mchem na zimę za łyżkę strawy,i tak zejdzie mu do wiosny,co będzie bardzo korzystne dla wszystkich,a oglądających te gnioty w szczególności.Są tacy co muszą zaistnieć za wszelką cenę, nawet kosztem śmieszności.

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: Andrzejt » 20 sierpnia 2017, 01:00

No to zobaczymy co w kolejnym odcinku będzie ;-)

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: JarekJx » 19 sierpnia 2017, 22:56

der pisze:... Nie obejrzałem tego filmu na youtube, ale na tematycznym forum paralotniowym w wątku paralotniowym o tytule hike and fly loty biwakowe. Nawet nie wiesz jak mi się papa ucieszyła. Bo to cholernie trudny temat wymagający niebywałego rozeznania w terenie, meteorologii i pełnego poświęcenia sprawie. A potem widzę to co inni. Czyli przygotowanie do tego co zapoczątkował Piotr Antkowiak. Czyli latam kiedy chcę, kiedy mogę, byle by z tego samego punktu. Ale to nie jest to co znalazłem w temacie.
Jaro, co bym zmienił?
Po pierwsze darowałbym sobie Polskę na tego typu akcje. Niestabilność pogodowa sprawia, że Pan złota rączka zanim trafi na kolejny przelotowy dzień, zdąży komuś dom wyremontować. Chyba, że całe paralotniarstwo będzie polegać na porannych zlotach. Wtedy na remonty czasu nie będzie bo będzie trzeba kilka dni iść. I tu być może odpowiedź na pytanie: dlaczego kłaść się spać o pierwszej i po co wstawać o czwartej.

Może nie warto odkrywać ameryki. Ale poprosić Toosha czy Radka Orłowskiego (Stana nie ma co pytać bo to wprawiony krasomówca czerpiący niesporzytą przyjemność z wkręcania innych ) o dokładniejszą relację ze swojej wyprawy, z wnioskami co by zmienił w kolejnej i na jego doświadczeniu oprzeć własną przygodę. Z ukierunkowaniem jak oni bardziej na fly to the sky niż hike to the car.
A może na początek kolejny odcinek wywiad z... Jednym z nich podczas którego nie tylko Jarek ale inni z wielką ochotą usłyszą o tej przygodzie i być może sami zechcą spróbować ?
A Jarek będzie nie tylko sprzętowo ale i mentalnie przygotowany do własnej przygody, jakiej z całego serca mu życzę. Jednak podczas której eksperymenty socjologiczne ograniczyłbym co najwyżej do awaryjnego korzystania z dachu nad głową czy awaryjnego środka transportu. Facet z trzema kamerami, Iphonem w ręku i ubrany w dobre ciuchy proszący o jedzenie wygląda co najmniej niepokojąco.

Mam tylko jedną kamerkę :) + iPhone ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: JarekJx » 19 sierpnia 2017, 22:12

der pisze:... Nie obejrzałem tego filmu na youtube, ale na tematycznym forum paralotniowym w wątku paralotniowym o tytule hike and fly loty biwakowe. Nawet nie wiesz jak mi się papa ucieszyła. Bo to cholernie trudny temat wymagający niebywałego rozeznania w terenie, meteorologii i pełnego poświęcenia sprawie. A potem widzę to co inni. Czyli przygotowanie do tego co zapoczątkował Piotr Antkowiak. Czyli latam kiedy chcę, kiedy mogę, byle by z tego samego punktu. Ale to nie jest to co znalazłem w temacie.
Jaro, co bym zmienił?
Po pierwsze darowałbym sobie Polskę na tego typu akcje. Niestabilność pogodowa sprawia, że Pan złota rączka zanim trafi na kolejny przelotowy dzień, zdąży komuś dom wyremontować. Chyba, że całe paralotniarstwo będzie polegać na porannych zlotach. Wtedy na remonty czasu nie będzie bo będzie trzeba kilka dni iść. I tu być może odpowiedź na pytanie: dlaczego kłaść się spać o pierwszej i po co wstawać o czwartej.

Może nie warto odkrywać ameryki. Ale poprosić Toosha czy Radka Orłowskiego (Stana nie ma co pytać bo to wprawiony krasomówca czerpiący niesporzytą przyjemność z wkręcania innych ) o dokładniejszą relację ze swojej wyprawy, z wnioskami co by zmienił w kolejnej i na jego doświadczeniu oprzeć własną przygodę. Z ukierunkowaniem jak oni bardziej na fly to the sky niż hike to the car.
A może na początek kolejny odcinek wywiad z... Jednym z nich podczas którego nie tylko Jarek ale inni z wielką ochotą usłyszą o tej przygodzie i być może sami zechcą spróbować ?
A Jarek będzie nie tylko sprzętowo ale i mentalnie przygotowany do własnej przygody, jakiej z całego serca mu życzę. Jednak podczas której eksperymenty socjologiczne ograniczyłbym co najwyżej do awaryjnego korzystania z dachu nad głową czy awaryjnego środka transportu. Facet z trzema kamerami, Iphonem w ręku i ubrany w dobre ciuchy proszący o jedzenie wygląda co najmniej niepokojąco.

Tez Cię kofam [emoji8] [emoji23][emoji23][emoji23]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: der » 19 sierpnia 2017, 20:47

... Nie obejrzałem tego filmu na youtube, ale na tematycznym forum paralotniowym w wątku paralotniowym o tytule hike and fly loty biwakowe. Nawet nie wiesz jak mi się papa ucieszyła. Bo to cholernie trudny temat wymagający niebywałego rozeznania w terenie, meteorologii i pełnego poświęcenia sprawie. A potem widzę to co inni. Czyli przygotowanie do tego co zapoczątkował Piotr Antkowiak. Czyli latam kiedy chcę, kiedy mogę, byle by z tego samego punktu. Ale to nie jest to co znalazłem w temacie.
Jaro, co bym zmienił?
Po pierwsze darowałbym sobie Polskę na tego typu akcje. Niestabilność pogodowa sprawia, że Pan złota rączka zanim trafi na kolejny przelotowy dzień, zdąży komuś dom wyremontować. Chyba, że całe paralotniarstwo będzie polegać na porannych zlotach. Wtedy na remonty czasu nie będzie bo będzie trzeba kilka dni iść. I tu być może odpowiedź na pytanie: dlaczego kłaść się spać o pierwszej i po co wstawać o czwartej.

Może nie warto odkrywać ameryki. Ale poprosić Toosha czy Radka Orłowskiego (Stana nie ma co pytać bo to wprawiony krasomówca czerpiący niesporzytą przyjemność z wkręcania innych ) o dokładniejszą relację ze swojej wyprawy, z wnioskami co by zmienił w kolejnej i na jego doświadczeniu oprzeć własną przygodę. Z ukierunkowaniem jak oni bardziej na fly to the sky niż hike to the car.
A może na początek kolejny odcinek wywiad z... Jednym z nich podczas którego nie tylko Jarek ale inni z wielką ochotą usłyszą o tej przygodzie i być może sami zechcą spróbować ?
A Jarek będzie nie tylko sprzętowo ale i mentalnie przygotowany do własnej przygody, jakiej z całego serca mu życzę. Jednak podczas której eksperymenty socjologiczne ograniczyłbym co najwyżej do awaryjnego korzystania z dachu nad głową czy awaryjnego środka transportu. Facet z trzema kamerami, Iphonem w ręku i ubrany w dobre ciuchy proszący o jedzenie wygląda co najmniej niepokojąco.

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: max » 19 sierpnia 2017, 16:30

Nie wiedziałem, że YT jest tylko dla znających się na robieniu filmów, wszystko wiedzących i najlepiej wyglądających, a do tego z dobrą dykcją. Każdy zamieszcza co chce, subuje to na co ma ochotę. U jednego podobają mi się ujęcia, u innego sposób przedstawienia i jak Jaro napisał leci łapka w górę lub w dół, a jak ma się coś co powiedzenia nt temat to komentarz pod filmem.

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: micro » 19 sierpnia 2017, 15:49

Jarek, nie ma co polemizować, wszystkim się nie dogodzi, a jak nie pasuje to niech nie ogląda - dawaj kolejny film :) .

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: JarekJx » 19 sierpnia 2017, 14:37

ciacholot pisze:Jarek wyluzuj. Nie chodzi kto komu ma dorównać. Chodzi o to, że der podobnie jak wielu innych nie widzi potrzeby tam gdzie widzisz ją Ty i wielu Tobie podobnych. Tylko tyle. Tu niema lepszych i gorszych. Niepotrzebnie się obrażasz i denerwujesz.

Ogólnie mam dobry ubaw :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: JarekJx » 19 sierpnia 2017, 14:34

ciacholot pisze:Jarek wyluzuj. Nie chodzi kto komu ma dorównać. Chodzi o to, że der podobnie jak wielu innych nie widzi potrzeby tam gdzie widzisz ją Ty i wielu Tobie podobnych. Tylko tyle. Tu niema lepszych i gorszych. Niepotrzebnie się obrażasz i denerwujesz.

Chillout ja się nie denerwuje tylko właśnie zwracam uwagę na to "gorszy-lepszy" gdzie Der zdecydowanie podkreśla swoją lepszością :):):):) ja wyluzowany człowiek :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: ciacholot » 19 sierpnia 2017, 14:13

Jarek wyluzuj. Nie chodzi kto komu ma dorównać. Chodzi o to, że der podobnie jak wielu innych nie widzi potrzeby tam gdzie widzisz ją Ty i wielu Tobie podobnych. Tylko tyle. Tu niema lepszych i gorszych. Niepotrzebnie się obrażasz i denerwujesz.

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: JarekJx » 19 sierpnia 2017, 14:06

ciacholot pisze:To nie jest negatywne nastawienie tylko inne widzenie Świata podobnie nie akceptowane przez młode pokolenie jak nie akceptowalne jest dla der to co przedstawił Jarek. Nie oceniam tu filmu JarkaJx tylko uwidaczniam różne spojrzenie na ten sam problem. Tak, że dajcie na luz.

Serio to problem? Ser zrobił z tego problem, no nic, pozostaje mi zdobywać wiedzę i doświadczenie by choć w 1% dorównać Panu Der


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: ciacholot » 19 sierpnia 2017, 13:56

To nie jest negatywne nastawienie tylko inne widzenie Świata podobnie nie akceptowane przez młode pokolenie jak nie akceptowalne jest dla der to co przedstawił Jarek. Nie oceniam tu filmu JarkaJx tylko uwidaczniam różne spojrzenie na ten sam problem. Tak, że dajcie na luz.

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: JaroXS » 19 sierpnia 2017, 13:29

der pisze:To nie ja pisałem o wzorcach a Jaro. Zupełnienie nie rozumiem o czym piszesz. Do tego filmu bardziej pasowałby tytuł "Moja para biwakowa porażka" albo "Jedna noc bez baby" wtedy odbiór mój byłby zupełnie inny. Jeśli masz jakieś swoje głębokie przemyślenia, które z jakiegoś powodu mają być nastawione wyłącznie na pozytywne komentarze, to zachowaj je proszę tam gdzie ich miejsce i nie próbuj innych nimi zainteresować na siłę ubierając je w górnolotny tytuł o zabarwieniu paralotniowym. Choćby z szacunku dla tych, którzy tego typu rodzaj przygody uprawiają. EOT



Der,

ale ten film jest dobrą zachętą do próbowania, i stawiania swych pierwszych kroków w Hike and Fly. Dlatego Jarek jest dobrym przykładem, bo się zmobilizował, i ten film jest dobrym wzorcem dla innych. Jak dla mnie na plus. Samo wyjście z buta na szczyt które zabiera mnóstwo czasu i jest męczące jest dobrym przykładem dla innych którzy często wożą tyłek kolejką.

Trochę nie rozumiemy Twojego negatywnego nastawienia. To jest początek przygody Jarka z Hike and Fly, dlatego poziom tego Hike and Fly jest taki jak widać na filmie, ale to przecież nie jest złe. To jest jego video log, z jego życia. Jeżeli Tobie się nie podoba to owszem możesz zostawić łapkę w dół, bo od tego jest właśnie ocenianie, ale fajnie by było gdybyś napisał konstruktywnie co Jarek może zrobić lepiej w kolejnym odcinku aby zachęcić więcej osób do próbowania samodzielnie w ten sposób. Przecież od czegoś trzeba zacząć...

Pozdrawiam,

Jarek Borowiec

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: der » 19 sierpnia 2017, 13:10

To nie ja pisałem o wzorcach a Jaro. Zupełnienie nie rozumiem o czym piszesz. Do tego filmu bardziej pasowałby tytuł "Moja para biwakowa porażka" albo "Jedna noc bez baby" wtedy odbiór mój byłby zupełnie inny. Jeśli masz jakieś swoje głębokie przemyślenia, które z jakiegoś powodu mają być nastawione wyłącznie na pozytywne komentarze, to zachowaj je proszę tam gdzie ich miejsce i nie próbuj innych nimi zainteresować na siłę ubierając je w górnolotny tytuł o zabarwieniu paralotniowym. Choćby z szacunku dla tych, którzy tego typu rodzaj przygody uprawiają. EOT

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: Piotrek Pokorny » 19 sierpnia 2017, 10:59

Panowie, jedna prośba - instruktażowych a nie instruktarzowych ;)

Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: JarekJx » 19 sierpnia 2017, 10:44

der pisze:JaroXS. Różnica jest diametralna. Zanim Ty pomyślałeś o robieniu filmów instruktarzowych, wylatałeś naście lat, przeszkoliłeś setki kursantów i zalatałeś wiele skrzydeł, tylko filmowcem byłeś słabym. Jarek zupełnie odwrotnie. Nauczył się dobrego montażu i postanowił go wykorzystać do czegoś o czym nie ma pojęcia albo nie chce go mieć. Po prostu, niech najpierw coś zrobi a potem o tym opowie i coś o tym nakręci. Na razie nie wyszło nic ponadto co robiliśmy za szczeniaka. Namiot, karimata,plecak i z buta,a jak się poszczęściło to stopem nad jezioro to czy tamto. Tyle że my na kilka dni zwykle ale i tak nie ma się czym chwalić. Internetu nie było a pogodę się w wiadomościach sprawdzało. Ale sprawdzało. Obecnie wystarczającą mi namiastką tamtych lat są powroty z przelotów. Hmmm. To jest fajny temat na filmy. Samo życie, różni ludzie,różne miejsca, różne środki transportu. Któż z przyjemnością nie obejrzy kolejnego filmu TomkaBumata z podobnymi wtrąceniami ? Ale jeszcze trzeba lubić kręcić i potrafić sensownie to zmontować. Aaaa no i przydało by się coś polecieć ;)

Chyba nie rozumiesz przekazu, to jest filmik o mnie, o moich przemyśleniach o moim sposobie na siebie, nie film instruktażowy- to jest Moj vlog nic innego. Nie mam pojęcia skąd u Ciebie myśl ze ja tam kogos pouczam czy chce przekazać jakaś wiedzę. Na szczęście w komentarzach pod filmem widać ze zrozumienie jest tylko dlaczego Ty tego nie rozumiesz ? Nie wnikam


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Hike&Fly LOty Biwakowe

Post autor: der » 19 sierpnia 2017, 09:56

JaroXS. Różnica jest diametralna. Zanim Ty pomyślałeś o robieniu filmów instruktażowych, wylatałeś naście lat, przeszkoliłeś setki kursantów i zalatałeś wiele skrzydeł, tylko filmowcem byłeś słabym. Jarek zupełnie odwrotnie. Nauczył się dobrego montażu i postanowił go wykorzystać do czegoś o czym nie ma pojęcia albo nie chce go mieć. Po prostu, niech najpierw coś zrobi a potem o tym opowie i coś o tym nakręci. Na razie nie wyszło nic ponadto co robiliśmy za szczeniaka. Namiot, karimata,plecak i z buta,a jak się poszczęściło to stopem nad jezioro to czy tamto. Tyle że my na kilka dni zwykle ale i tak nie ma się czym chwalić. Internetu nie było a pogodę się w wiadomościach sprawdzało. Ale sprawdzało. Obecnie wystarczającą mi namiastką tamtych lat są powroty z przelotów. Hmmm. To jest fajny temat na filmy. Samo życie, różni ludzie,różne miejsca, różne środki transportu. Któż z przyjemnością nie obejrzy kolejnego filmu TomkaBumata z podobnymi wtrąceniami ? Ale jeszcze trzeba lubić kręcić i potrafić sensownie to zmontować. Aaaa no i przydało by się coś polecieć ;)

Na górę