Hej,
ciekawi mnie jeden temat. Czy ktoś z Was mial jakieś podwinięcie w powietrzu które go wystresowalo albo byla to sytuacja podbramkowa? Czy może się ktoś podzielić doświadczeniem na ten temat?
Od siebie mogę napisać że ja mialem kilka sytuacji w termice ale najgorsza która mnie spotkala byla w Alpach blisko skal gdzie spadlo mi 70% skrzydla i praktycznie na centymetry wybralem uderzenie uprzeza o skale. To mnie przerazilo bo bylem przekonany że zawsze wiem co robię w powietrzu. Pomoglo mi jakoś doświadczenie z innych tematów ale wystresowalo mnie to tak że od tamtej pory trzymam dystans bardzo daleko...
Podwinięcia
-
JaroXS
- Posty: 1049
- Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
- Reputation: 578
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Akrobata
Podwinięcia
Jarek Borowiec | www.flyordie.info
- uriuk
- Site Admin
- Posty: 4200
- Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
- Reputation: 903
- Lokalizacja: Wrocław
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Podwinięcia
Podczas Mistrzostw Polski w Borsku, gdzieś na poczatku wieku, lecialem sobie spokojnie po trasie. Byłem przed punktem zwrotnym, ktory w owych latach byl oznaczany na zdjeciach. GPSy mialy dokladnosc do ok. 200 m w celach antyterrorystycznych, wiec miało to jakiś sens. Termika była spokojna, wysokosc duża, więc pusciłem sterówki i zacząłem zmieniać zdjęcie w mapniku (w sensie wywalać poprzednie, żeby zobaczyć kolejne). W tym momencie wszedł frontsztal-gigant. Skrzydlo pojechało za plecy, głowa znalazła się poniżej nóg (później spotykałem się z czymś takim robiąc fullsztala). Podniosłem wzrok na czaszę i... zobaczyłem faworka. To znaczy srodek czaszy był całkowicie przekręcony, widziałem żółtą, górną tkaninę, zamiast normalnej białej. Trochę mnie wyhuśtało zanim złapałem sterówki i uporządkowałem skrzydło. Wszystkie zdjęcia z mapnika, oraz mapa poszły w krajobraz. Leciałem zatem za innymi zawodnikami i razem z nimi poległem na ostatnim punkcie zwrotnym którym była stacja benzynowa w Czersku. Bodaj tylko Gotek doleciał wtedy do mety.
- uriuk
- Site Admin
- Posty: 4200
- Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
- Reputation: 903
- Lokalizacja: Wrocław
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Podwinięcia
Edit: to było w 2002 roku, a Gotek, który tę konkurencję wygrał, ostatecznie zajął wtedy 2 miejsce w generalce
- der
- Posty: 1885
- Rejestracja: 19 stycznia 2016, 10:02
- Reputation: 721
- Lokalizacja: EPOM
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Średnio Zaawansowany
Re: Podwinięcia
Algodonales 2011r, start z Levante. W słabej fazie. Jakoś nie mogłem się wykręcić, bo wiatr odkręcał się na zachód. Odbiłem zatem wzdłuż płaskowyżu w kierunku lądowiska przez te garby w kierunku Zahary. No i Dostałem tam jednostronną bombę. Glajt wyszedł w rotacji. Rozkręcał się, uwiesiłem się na zewnętrznej sterówce, rotacja straciła na impecie jakieś 2-3 zwitki przed gruntem.
Dopiero, gdy po wylądowaniu, podszedłem do lądowiska z różyczką, jakiś gość do mnie mówi niepytany po angielsku,
"człowieku, widziałem co się wydarzyło. Myślałem że się wkręcisz w ziemię, że już po tobie"
dotarło do mnie, że rzeczywiście to przecież tak mogło się skończyć. Od tego czasu unikam potencjalnych zawietrznych tym bardziej od małych wzniesień, zagajników jak ognia.
Dopiero, gdy po wylądowaniu, podszedłem do lądowiska z różyczką, jakiś gość do mnie mówi niepytany po angielsku,
"człowieku, widziałem co się wydarzyło. Myślałem że się wkręcisz w ziemię, że już po tobie"
dotarło do mnie, że rzeczywiście to przecież tak mogło się skończyć. Od tego czasu unikam potencjalnych zawietrznych tym bardziej od małych wzniesień, zagajników jak ognia.
- Blazej
- Posty: 333
- Rejestracja: 26 lutego 2018, 18:39
- Reputation: 214
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Sympatyk
Re: Podwinięcia
Zaledwie 2 może 3 razy w ciężkim gównie zwiało mi skrzydło, nawet całkiem spektakularnie. Najbardziej pamiętam zdmuchnięcie Skywalk X alps 3 w pierwszym locie po zakupie. To był inauguracyjny wczesnowiosenny warun na Javorovym kilka lat temu. 2018 lub 2019. Śmietanka naszych beskidzkich torreadorów i 3 razy więcej Czechów. Start z zachodu tuż pod schroniskiem. Z kolegą wystartowaliśmy jako pierwsi. Powietrze rześkie, ostre i wąskie szpile. Właśnie z takiej wypadłem z połową skrzydła w linkach. Udało się otworzyć skrzydło i ze spirali wyjść z wahadła kilka cm dupskiem nad czubkami drzew. Dobrze, że z kierunkiem na dolinę. Zobaczyłem kumpla wyjeżdżającego z zawietrznej i dołączyłem. Tego dnia on zrobił 112 a ja 90. Po mojej akcji wszyscy siedzieli przez kolejne 2-3h aż trochę "siądzie"
. Zaledwie niecałe 40km dalej za Szczyrkiem, nad Meszną doświadczyłem noszenia 9.8 m/s. To był dobry pierwszy lot w sezonu 
- Blazej
- Posty: 333
- Rejestracja: 26 lutego 2018, 18:39
- Reputation: 214
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Sympatyk
Re: Podwinięcia
Swoją drogą skoro temat o klapach to czoraj natrafiłem na film na którym widać jak bardzo można nie widzieć co i dlaczego się dzieje. Chociaż należałoby powiedzieć nie WIEDZIEĆ. Takie reakcje moim zdaniem dyskwalifikują pilota żeby podpinać się do takiego skrzydła.
-
gttony
- Posty: 22
- Rejestracja: 06 kwietnia 2021, 13:41
- Reputation: 3
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Akrobata
Re: Podwinięcia
Dosłownie ta sama sytuacja co Ari in the air opowiada w poniższym filmie
-
JaroXS
- Posty: 1049
- Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
- Reputation: 578
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Akrobata
Re: Podwinięcia
Dzięki za podzielenie się doświadczeniami. Nie wiedziałem że ARI ma taki kanał gdzie analizuje pewne sytuacje. Przejrzałem parę filmów i widzę że analizuje w specyficzny sposób ale techniczne rzeczy ogarnia doskonale. To mi przypomniało że powinienem zrobić kolejny odcinek ParaQuckTips bo już długo nie było nic nowego.
Jarek Borowiec | www.flyordie.info
Wróć do „Bezpieczeństwo i Wypadki”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość