Wypadki w polskich szkołach.
- Zbyszek Gotkiewicz
- Posty: 9724
- Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
- Reputation: 2156
- Lokalizacja: góral świętokrzyski
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Wątek może otworzyć każdy. A jeszcze chciałem dodać, że nawet jeśli tu przegłosujemy, że za wszystko jest odpowiedzialny Pomarański i doprowadzimy do jego odsunięcia od wykonywania SIV, to i tak nie ma żadnej gwarancji, że inny instruktor nie popełni tych samych błędów. Dlatego skupmy się na stworzeniu procedur SIV żeby każdy instruktor mógł podjąć się organizacji takiego ośrodka jeśli będzie chciał. A Pomarański zamiast zasłaniać się wypadkami u innych instruktorów powinien wziąć udział w tej dyskusji żeby ustalić co robi źle.
Zbyszek Gotkiewicz
-
- Posty: 43
- Rejestracja: 14 lutego 2019, 21:36
- Reputation: 10
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Średnio Zaawansowany
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Chłopcy się trochę zapędzili w kozi róg a dostało się Walterowi (nie znam, nie widziałem na oczy ale pamiętam jak na preclu opisywał zdarzenia)- nie tak powinna wyglądać dyskusja nad bardzo poważym tematem. Co do szkolenia to SIV i 3 etap osobiście traktuję jako szkolenie (akurat trójkę robiłem po dwójce bez śki więc się liczy ale większości 3 tak wygląda i dobrze, że ludzie chcą się szkolić pod opieką instruktora który zna kursanta i jego umiejętnośći), co do siv... no poto jedziesz nad bajoro żeby nie wkręcić się w grunt choć to nie gwarantuje przeżycia bo zawsze możesz się utopić lub przy.... w wodę przy ponad 20m/s a woda wtedy twarda jest. Seminaria przelotowe i wyjazdy turystyczne są dla mnie poza szkoleniem ponieważ żaden instruktor nie weźmie prawdziwka bez doświadczenia na taki wyjazd - trzeba się ogarniać i nie ma opcji że intruktor lecący z uczestnikami będzie nadawał do każdego przez radio "skręc w lewo" lub "spierd... od skał".
-
- Posty: 274
- Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
- Reputation: 29
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Średnio Zaawansowany
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Zbyszek Gotkiewicz pisze:Wątek może otworzyć każdy. A jeszcze chciałem dodać, że nawet jeśli tu przegłosujemy, że za wszystko jest odpowiedzialny Pomarański i doprowadzimy do jego odsunięcia od wykonywania SIV, to i tak nie ma żadnej gwarancji, że inny instruktor nie popełni tych samych błędów. Dlatego skupmy się na stworzeniu procedur SIV żeby każdy instruktor mógł podjąć się organizacji takiego ośrodka jeśli będzie chciał. A Pomarański zamiast zasłaniać się wypadkami u innych instruktorów powinien wziąć udział w tej dyskusji żeby ustalić co robi źle.
SIV jest szkoleniem szczególnym
To jak nauka gaszenia małą, ręczną gaśnicą symulowanego pożaru. Jak komuś coś pójdzie nie tak z gaśnicą albo z gaszeniem to obok stoi samochód z sikawką. Po to jest w takiej sytuacji, żeby go użyć. Oczywiście instruktor powinien tak wytłumaczyć posługiwanie się gaśnicą, że nie powinno być to potrzebne, ale z pożarami, również symulowanym różnie bywa. Byłem na kursie więc mam dystans do zarzutów.
Instruktor na takich szkoleniach ma tendencję do zwalania na kursanta, że się poparzył bo nie słuchał/wykonywał poleceń. Z kursantami jest różnie - jednemu trzeba obrazowo, drugiemu wytłumaczyć mechanikę, a trzeci potrzebuje mnemotechniki do zapamiętania sekwencji ruchów.
Przypadek, który wywołał dyskusję tutaj dotyczy kursanta, który jest doświadczonym pilotem, na dodatek instruktorem. Moim zdaniem to mogło mieć wpływ na zwiększony margines dla niego.
Ostatnio zmieniony 16 sierpnia 2021, 22:30 przez AndRand, łącznie zmieniany 1 raz.
-
- Posty: 1806
- Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
- Reputation: 479
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Były Pilot
Re: Wypadki w polskich szkołach.
JaroXS. Zwróć łaskawie uwagę, że jesteś rozpoznawalny i uważany za pilota z szeroką wiedzą i niepospolitym doświadczeniem paralotniowym. Robiąc filmy i ogłaszając je w przestrzeni publicznej pracujesz na taki swój wizerunek. Pamiętaj jednak, że o ile fajnie, że zdobywasz zaufanie szerszej publiczności o tyle bardzo szkoda, że nie rozumiesz odpowiedzialności jaka za tym idzie. Gdyby takie słowa padły na ognisku przy piwie z ust świeżaka nie znającego środowiska to można by uznać to za zwykłą niewiedzę czy brak obycia. W Twoich jednak ustach to już zupełnie inaczej wygląda. Tworzenie teraz dziwacznych figur retorycznych nie zmieni faktu, że napisałeś publicznie babola i tyle. Odpowiedzialność o której piszę powinna stać Ci przed oczyma i zmusić do takiego zweryfikowania swojej wiedzy, na temat znanych Ci osób, żeby nie zostawiać cienia wątpliwości co do ewentualnych obciążeń jakie niesie za sobą domniemana informacja o wypadkach śmiertelnych. To jest coś takiego jak by puścić w obieg pytanie sugestywne, że żona kolegi uprawiała kiedyś najstarszy zawód świata bo ktoś tak powiedział. Rozumiesz, że natychmiast nie masz ani kolegi, ani koleżanki z jego żony.
Powszechnie wiadomo jest, że są tacy ludzie, którzy mają niezwykły talent do skłócania innych bo wydaje im się, że wtedy sami są świetni. Jeśli trafią na podatny grunt to z łatwością sieją konflikt i trzeba sporo czasu, żeby zorientować się o ich złych intencjach. Łatwo to poznać po tym, że po spotkaniu z nimi masz nowego wroga i jesteś z kimś skłócony. Jak dla mnie tutaj występuje taki syndrom. Dlatego sugeruję szybkie wycofanie się z tej bezsensownej batalii celem oszczędzenia swojego imienia. Co zrobić z osobami niepotrzebnie wkręconymi w temat pozostawiam Twojej pomysłowości.
W ramach uzyskania pożytku publicznego z tego niefortunnego tematu proponuję Panom instruktorom i znawcom tematu wspólne opracowanie tak figur na SIV jak i zasad ich wykonywania oraz przygotowania kursantów do odbycia takiego szkolenia.
Powszechnie wiadomo jest, że są tacy ludzie, którzy mają niezwykły talent do skłócania innych bo wydaje im się, że wtedy sami są świetni. Jeśli trafią na podatny grunt to z łatwością sieją konflikt i trzeba sporo czasu, żeby zorientować się o ich złych intencjach. Łatwo to poznać po tym, że po spotkaniu z nimi masz nowego wroga i jesteś z kimś skłócony. Jak dla mnie tutaj występuje taki syndrom. Dlatego sugeruję szybkie wycofanie się z tej bezsensownej batalii celem oszczędzenia swojego imienia. Co zrobić z osobami niepotrzebnie wkręconymi w temat pozostawiam Twojej pomysłowości.
W ramach uzyskania pożytku publicznego z tego niefortunnego tematu proponuję Panom instruktorom i znawcom tematu wspólne opracowanie tak figur na SIV jak i zasad ich wykonywania oraz przygotowania kursantów do odbycia takiego szkolenia.
Mariusz Kilian
-
- Posty: 274
- Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:54
- Reputation: 29
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Średnio Zaawansowany
Re: Wypadki w polskich szkołach.
ciacholot pisze: W ramach uzyskania pożytku publicznego z tego niefortunnego tematu proponuję Panom instruktorom i znawcom tematu wspólne opracowanie tak figur na SIV jak i zasad ich wykonywania oraz przygotowania kursantów do odbycia takiego szkolenia.
Myślisz, że te szkolenia nie mają programu?
-
- Posty: 852
- Rejestracja: 01 kwietnia 2018, 00:11
- Reputation: 275
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Przelotowiec
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Jaro sorry, ale to Ty podchodzisz do tematu emocjonalnie - nie Zbyszek. Za wszelką cenę szukasz potwierdzenia swojej tezy i ulegasz efektowi potwierdzenia. W postach Zbyszka widzę merytoryczne podejście do tematu. Może ochłoń 2 dni i wróć przeczytać tu parę wiadomości jeszcze raz, w tym swoje.
Sytuacja jest taka, że nie zapytałeś - a napisałeś wprost - że w szkołach X, Y i Z były wypadki śmiertelne podczas kursów, że to słyszałeś i wierzysz w źródło.
Następnie wywołany do tablicy Walter opisał te przypadki u siebie. Zbyszek dodał co wie. Z tych opisów w sposób jasny wynika, że żaden z nich nie wydarzył się jako element kursu - nawet jeśli liczymy do tego III etap.
Nie wiem czy wiesz, ale wielu pilotów podłącza się pod wyjazdy "III etap i loty termiczne i żaglowe". Ja też tak robiłem - byłem samodzielnym pilotem i podpinałem się pod taki wyjazd traktując go jako "wyjazd PG w Alpy all inclusive" - nie musiałem się martwić transportem, gonieniem za warunem, rezerwacją noclegu ani wwózkami. Moim zadaniem było tylko zapłacić, najeść się i latać.
A Ty podsumowałeś to co Walter napisał mniej więcej tak: "ok, czyli u Waltera odhaczamy że też był śmiertelny. Sztuka jest sztuka. Dzięki, to chciałem wiedzieć".
Gdybym jako samodzielny pilot na takim wyjeździe w Alpy umarł, a później byś napisał że umarłem u kogoś na kursie - to chyba musiałbym umrzeć po raz drugi - ze śmiechu.
To co piszesz to są poważne zarzuty. Nie napisałeś ich nawet w formie pytania (co i tak byłoby wątpliwe), a w formie stwierdzenia. Zrozumiałe jest, że ludzie się na to oburzają. Ba, jakby chcieli to by cię mogli za to pozwać.
Nie dziw się, że ludzie nie przytaczają tych przypadków o których słyszałeś, bo zwyczajnie nikt nie wie o co Ci chodzi. Trudno się dziwić, jak Zbyszek podaje przykłady pilota który spadł schodząc z górki po lądowaniu na zapasie... Raczej trudno się domyślić że oczekujesz takich historii.
Poza tym nie rozumiem jaki miałeś zamysł z tym wątkiem - jeżeli przez X dni nikt nie wymieni tych wypadków o których słyszałeś to chciałeś uznać że:
a) rzeczywiście jest zmowa i twój informator ma rację?
b) nie było takich wypadków?
c) ????
Sorry - może tego nie widzisz ale dajesz się wykorzystywać. Napracowałeś się jak wół z programem szkolenia, bo ktoś cię przekonał że warto a potem zmienił zdanie. Teraz znowu pracujesz nad tematem który póki co przez 8 stron niczego nie dowiódł. Mam do Ciebie szacunek i do dorobku ale bez urazy - w tym wątku zachowujesz się jak tzw. "pożyteczny idiota", a szkodzisz wyłącznie sobie. Jeżeli chcesz się bawić w ratownika to pamiętaj, że przede wszystkim sam musisz przeżyć. Jeżeli w moralizatora - to kiepski start.
P.S. Nie znam się z żadnym z wymienionych przez Ciebie instruktorów, ani z Arkiem, ani z żadnym który się tutaj wypowiada - nie tylko nie jestem związany komercyjnie, ale wręcz nie znam się w ogóle z tymi ludźmi - w najlepszym wypadku wymieniłem z nimi kilka zdań przez telefon/internet/widząc raz na oczy. Czytam ten wątek jako obserwator, więc oceniłbym swoją niezależność jako +/- tak jakbym mieszkał w Czechach.
Sytuacja jest taka, że nie zapytałeś - a napisałeś wprost - że w szkołach X, Y i Z były wypadki śmiertelne podczas kursów, że to słyszałeś i wierzysz w źródło.
Następnie wywołany do tablicy Walter opisał te przypadki u siebie. Zbyszek dodał co wie. Z tych opisów w sposób jasny wynika, że żaden z nich nie wydarzył się jako element kursu - nawet jeśli liczymy do tego III etap.
Nie wiem czy wiesz, ale wielu pilotów podłącza się pod wyjazdy "III etap i loty termiczne i żaglowe". Ja też tak robiłem - byłem samodzielnym pilotem i podpinałem się pod taki wyjazd traktując go jako "wyjazd PG w Alpy all inclusive" - nie musiałem się martwić transportem, gonieniem za warunem, rezerwacją noclegu ani wwózkami. Moim zadaniem było tylko zapłacić, najeść się i latać.
A Ty podsumowałeś to co Walter napisał mniej więcej tak: "ok, czyli u Waltera odhaczamy że też był śmiertelny. Sztuka jest sztuka. Dzięki, to chciałem wiedzieć".
Gdybym jako samodzielny pilot na takim wyjeździe w Alpy umarł, a później byś napisał że umarłem u kogoś na kursie - to chyba musiałbym umrzeć po raz drugi - ze śmiechu.
To co piszesz to są poważne zarzuty. Nie napisałeś ich nawet w formie pytania (co i tak byłoby wątpliwe), a w formie stwierdzenia. Zrozumiałe jest, że ludzie się na to oburzają. Ba, jakby chcieli to by cię mogli za to pozwać.
Nie dziw się, że ludzie nie przytaczają tych przypadków o których słyszałeś, bo zwyczajnie nikt nie wie o co Ci chodzi. Trudno się dziwić, jak Zbyszek podaje przykłady pilota który spadł schodząc z górki po lądowaniu na zapasie... Raczej trudno się domyślić że oczekujesz takich historii.
Poza tym nie rozumiem jaki miałeś zamysł z tym wątkiem - jeżeli przez X dni nikt nie wymieni tych wypadków o których słyszałeś to chciałeś uznać że:
a) rzeczywiście jest zmowa i twój informator ma rację?
b) nie było takich wypadków?
c) ????
Sorry - może tego nie widzisz ale dajesz się wykorzystywać. Napracowałeś się jak wół z programem szkolenia, bo ktoś cię przekonał że warto a potem zmienił zdanie. Teraz znowu pracujesz nad tematem który póki co przez 8 stron niczego nie dowiódł. Mam do Ciebie szacunek i do dorobku ale bez urazy - w tym wątku zachowujesz się jak tzw. "pożyteczny idiota", a szkodzisz wyłącznie sobie. Jeżeli chcesz się bawić w ratownika to pamiętaj, że przede wszystkim sam musisz przeżyć. Jeżeli w moralizatora - to kiepski start.
P.S. Nie znam się z żadnym z wymienionych przez Ciebie instruktorów, ani z Arkiem, ani z żadnym który się tutaj wypowiada - nie tylko nie jestem związany komercyjnie, ale wręcz nie znam się w ogóle z tymi ludźmi - w najlepszym wypadku wymieniłem z nimi kilka zdań przez telefon/internet/widząc raz na oczy. Czytam ten wątek jako obserwator, więc oceniłbym swoją niezależność jako +/- tak jakbym mieszkał w Czechach.
-
- Posty: 1806
- Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
- Reputation: 479
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Były Pilot
Re: Wypadki w polskich szkołach.
AndRand pisze:ciacholot pisze: W ramach uzyskania pożytku publicznego z tego niefortunnego tematu proponuję Panom instruktorom i znawcom tematu wspólne opracowanie tak figur na SIV jak i zasad ich wykonywania oraz przygotowania kursantów do odbycia takiego szkolenia.
Myślisz, że te szkolenia nie mają programu?[/quot
Nie myśle.
Coś sobie tam myślę, ale nie czuję się na siłach produkować czegokolwiek w temacie szkolenia pilotów mimo, że mam uprawnienia pedagogiczne i udało mi się wyszkolić sporą grupę dzieciaków w mojej branży. Proceder nadal trwa;)
Jeśli jednak nalegasz, mimo że temat nie jest o programie to nie trudno zauważyć że sposób rekrutacji pilotów oraz wykonywania kursów SIV nie jest akceptowany, ani nawet dyskutowany przez środowisko instruktorów w naszym kraju, a szkoda.
Mariusz Kilian
-
- Posty: 1034
- Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
- Reputation: 569
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Akrobata
Re: Wypadki w polskich szkołach.
ciacholot pisze:JaroXS. Zwróć łaskawie uwagę, że jesteś rozpoznawalny i uważany za pilota z szeroką wiedzą i niepospolitym doświadczeniem paralotniowym. Robiąc filmy i ogłaszając je w przestrzeni publicznej pracujesz na taki swój wizerunek. Pamiętaj jednak, że o ile fajnie, że zdobywasz zaufanie szerszej publiczności o tyle bardzo szkoda, że nie rozumiesz odpowiedzialności jaka za tym idzie. Gdyby takie słowa padły na ognisku przy piwie z ust świeżaka nie znającego środowiska to można by uznać to za zwykłą niewiedzę czy brak obycia. W Twoich jednak ustach to już zupełnie inaczej wygląda. Tworzenie teraz dziwacznych figur retorycznych nie zmieni faktu, że napisałeś publicznie babola i tyle. Odpowiedzialność o której piszę powinna stać Ci przed oczyma i zmusić do takiego zweryfikowania swojej wiedzy, na temat znanych Ci osób, żeby nie zostawiać cienia wątpliwości co do ewentualnych obciążeń jakie niesie za sobą domniemana informacja o wypadkach śmiertelnych. To jest coś takiego jak by puścić w obieg pytanie sugestywne, że żona kolegi uprawiała kiedyś najstarszy zawód świata bo ktoś tak powiedział. Rozumiesz, że natychmiast nie masz ani kolegi, ani koleżanki z jego żony.
Powszechnie wiadomo jest, że są tacy ludzie, którzy mają niezwykły talent do skłócania innych bo wydaje im się, że wtedy sami są świetni. Jeśli trafią na podatny grunt to z łatwością sieją konflikt i trzeba sporo czasu, żeby zorientować się o ich złych intencjach. Łatwo to poznać po tym, że po spotkaniu z nimi masz nowego wroga i jesteś z kimś skłócony. Jak dla mnie tutaj występuje taki syndrom. Dlatego sugeruję szybkie wycofanie się z tej bezsensownej batalii celem oszczędzenia swojego imienia. Co zrobić z osobami niepotrzebnie wkręconymi w temat pozostawiam Twojej pomysłowości.
W ramach uzyskania pożytku publicznego z tego niefortunnego tematu proponuję Panom instruktorom i znawcom tematu wspólne opracowanie tak figur na SIV jak i zasad ich wykonywania oraz przygotowania kursantów do odbycia takiego szkolenia.
Tylko ze tutaj nie chodzi o zadne figury SIV i zdaje sobie sprawe ze sporo ludzi subskrybuje moj kanal. Chodzilo o ustalenie u kogo na jakich wyjazdach sie zabili ludzie bez oczerniania instruktorow prowadzacych te wyjazdy. I nie oczernilem nikogo bo nikomu nie przypisalem winy. Pytanie powstalo z mojej wlasnej woli i nikomu nic do tego dlaczego je zadalem w ten sposob a nie inny. Mam takie prawo nawet jezeli jest to bardzo trudne w srodowisku pytanie. Walter sie postawil czolem i odpowiedzial, za co mu podziekowalem. Potwierdzil ze informacja ktora uzyskalem nie jest klamstwem i na jego wyjazdach doszlo do sytuacji tragicznych i ze nie ma z tym nic wspolnego. Ktos moze teraz powiedziec no niby zabral glos ale niesmak pozostaje. No oczywiscie ze pozostaje bo pytanie bylo trudne i ktos moze to interpretowac tak albo tak. Codziennie czytamy wiadomosci i je interpretujemy po swojemu.
Jeszcze raz podkreslam ze nie zycze sobie aby mnie kopano tylko dlatego ze pytanie jest niewygodne dla srodowiska. Jedyny kto tutaj sieje konflikt jest Pan Gotkiewicz ktory z nienawisci do innych snuje podstep i spisek. Taki Macierewicz paralotniowy.
Dodatkowo zakladanie watku o SIV nia ma sensu bo z kim niby na tym forum chcesz pogadac o metdologii szkolenia SIV. Zbyszek nigdy nie byl na zadnym SIV. Nie jest osoba ktora moze w ogole ocenic czy tak to powinno byc a moze inaczej.
Robiac filmy o bezpieczenstwie oddaje wiedze za darmo i stwarzam mozliwosci rozwoju innych. Rozumiem doskonale jaka odpowiedzialnosc za tym idzie. Mnie jest wszystko jedno czy bede poklepywany po ramieniu za filmy czy moze bity za pytania trudne. Brak stronniczosci pozwala Ci zachowac w znacznym stopniu swoj autorytet.
Jezeli ktos moze odpowiadac za sklocenie w tym watku to tylko Zbyszek bo nie dal od samego poczatku nawet zadac takiego pytania. O moje imie sie nie martw potrafilem je wybudowac i potrafie je obronic. Walter z reszta potrafi to samo. Takze nikogo nie oplulem, nikogo nie oczernilem, natomiast uslyszalem ze jestem gnojkiem i plemieniem tylko dlatego ze smialem powiedziec ze te wypadki na wyjazdach mialy miejsce. Z reszta ja sprawdzalem na ile moglem czy mialy miejsce jak mi taka informacje przekazano. Zobacz teraz jak wyglada publiczna dyskusja. Przybrala forme rynsztoku gdzie kopiecie czlowieka ktory ma dobre intencje. Ta dyskusja obnaza wrecz patologie w jakiej sie znajdujemy. Nastepnym razem rozpoczne taka dyskusje na FB bo tutaj wypowiadaja sie ciagle te same osoby i mam wrazenie ze malo obiektywizmu.
Pozdrawiam,
Jarek Borowiec | www.flyordie.info
-
- Posty: 852
- Rejestracja: 01 kwietnia 2018, 00:11
- Reputation: 275
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Przelotowiec
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Ehe, ehe.
Tytuł: Wypadki w polskich szkołach
Strona 2:
Strona 3:
To ja już chyba zaczynam coś rozumieć. Ty nie chciałeś wypadków podczas kursów, tylko jak to napisałeś w poście powyżej:
Najpierw było "w czasie szkolenia", stronę później "wyjazd z instruktorem", a na stronie 8 już tylko "na jakich wyjazdach". Czyli w trakcie wyjazdu miał się ktoś zabić.
A teraz szach-mat: byłem na wyjeździe III etap, zapłaciłem mniej jak za III etap - gdyż dla mnie nie był to III etap, tylko wyjazd na latanie. Nie potrzebowałem opieki instruktorskiej. I co teraz z:
??? Skąd wiesz, jak jest w każdym przypadku? Kolejne śledztwo?
Moim zdaniem teraz uriuk powinien słusznie powtórzyć swój przerysowany przykład z tym, że dotknął kogoś obcego podczas wyjazdu i można odhaczyć, że "u kogoś na wyjeździe się zabili ludzie".
Może JaroXS, nawiązując do tego co napisałeś wyżej: "Zbyszek nigdy nie byl na zadnym SIV. Nie jest osoba ktora moze w ogole ocenic czy tak to powinno byc a moze inaczej."
Może nie powinieneś się wypowiadać o wyjazdach III etap bo powiedz mi kolego - kiedy byłeś ostatni raz na wyjeździe III etap z polską szkołą? Ile razy? Co możesz powiedzieć o tym, jak jest organizowany, kto tam jest szkolony, czy jest szkolony?
Bo na razie to wychodzi że ty uważasz, że jak ktoś jest obecny na wyjeździe III etap, to na pewno jest kursantem tego szkolenia. Ja byłem na takich wyjazdach wielokrotnie i Ci powiem, że tak 1/3-1/2 osób często nie jest tam kursantami, ale wieloletnimi samodzielnymi pilotami, którzy nie jadą się tam niczego uczyć, nie oczekują tego, nie są tam uczeni... Takie osoby tam jadą z własnej wygody, a dla instruktora to też jest "interes" - bo ma zapełnione busy, większą ekipę do towarzystwa, atmosferę...
Chyba wpadłeś w sidła wypowiadania się o czymś, o czym nie masz pojęcia. I przez 8 stron ludzie próbują wyłapać, czy chodzi ci o kursy, czy o szerzej pojęte szkolenia, czy o wyjazdy wszelkiej maści, czy nawet "w trakcie wyjazdu".
Na pierwszych stronach wspomniałeś że podałeś jasną definicję, ale ja widzę że z każdym kolejnym postem tą definicję rozszerzasz a teraz masz pretensje, że już po tych rozszerzeniach - ludzie pisali o czym innym na początku.
Tytuł: Wypadki w polskich szkołach
Strona 2:
U Walterixa i Cwudziny o smiertelnych. U Spajka o zlamaniach. Wszystkie byly w czasie szkolenia.
Strona 3:
Do MatGaw: tak chodzi o jakikolwiek wyjazd z instruktorem nawet od 1 do 3 etapu po doszkolenia siv i xc poniewaz tam jestes prowadzony i biora od ciebie pieniadze.
To ja już chyba zaczynam coś rozumieć. Ty nie chciałeś wypadków podczas kursów, tylko jak to napisałeś w poście powyżej:
Chodzilo o ustalenie u kogo na jakich wyjazdach sie zabili ludzie
Najpierw było "w czasie szkolenia", stronę później "wyjazd z instruktorem", a na stronie 8 już tylko "na jakich wyjazdach". Czyli w trakcie wyjazdu miał się ktoś zabić.
A teraz szach-mat: byłem na wyjeździe III etap, zapłaciłem mniej jak za III etap - gdyż dla mnie nie był to III etap, tylko wyjazd na latanie. Nie potrzebowałem opieki instruktorskiej. I co teraz z:
poniewaz tam jestes prowadzony i biora od ciebie pieniadze.
??? Skąd wiesz, jak jest w każdym przypadku? Kolejne śledztwo?
Moim zdaniem teraz uriuk powinien słusznie powtórzyć swój przerysowany przykład z tym, że dotknął kogoś obcego podczas wyjazdu i można odhaczyć, że "u kogoś na wyjeździe się zabili ludzie".
Może JaroXS, nawiązując do tego co napisałeś wyżej: "Zbyszek nigdy nie byl na zadnym SIV. Nie jest osoba ktora moze w ogole ocenic czy tak to powinno byc a moze inaczej."
Może nie powinieneś się wypowiadać o wyjazdach III etap bo powiedz mi kolego - kiedy byłeś ostatni raz na wyjeździe III etap z polską szkołą? Ile razy? Co możesz powiedzieć o tym, jak jest organizowany, kto tam jest szkolony, czy jest szkolony?
Bo na razie to wychodzi że ty uważasz, że jak ktoś jest obecny na wyjeździe III etap, to na pewno jest kursantem tego szkolenia. Ja byłem na takich wyjazdach wielokrotnie i Ci powiem, że tak 1/3-1/2 osób często nie jest tam kursantami, ale wieloletnimi samodzielnymi pilotami, którzy nie jadą się tam niczego uczyć, nie oczekują tego, nie są tam uczeni... Takie osoby tam jadą z własnej wygody, a dla instruktora to też jest "interes" - bo ma zapełnione busy, większą ekipę do towarzystwa, atmosferę...
Chyba wpadłeś w sidła wypowiadania się o czymś, o czym nie masz pojęcia. I przez 8 stron ludzie próbują wyłapać, czy chodzi ci o kursy, czy o szerzej pojęte szkolenia, czy o wyjazdy wszelkiej maści, czy nawet "w trakcie wyjazdu".
Na pierwszych stronach wspomniałeś że podałeś jasną definicję, ale ja widzę że z każdym kolejnym postem tą definicję rozszerzasz a teraz masz pretensje, że już po tych rozszerzeniach - ludzie pisali o czym innym na początku.
-
- Posty: 852
- Rejestracja: 01 kwietnia 2018, 00:11
- Reputation: 275
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Przelotowiec
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Trudno mi się wypowiadać o wyjazdach III etapu u wspomnianych instruktorów, bo nie byłem, ale z własnego doświadczenia:
To w moim doświadczeniu nie jest prawda - byłem na takim wyjeździe i żadna z podkreślonych rzeczy nie miała miejsca wobec mnie.
To też nie jest do końca prawda - cenę miałem obniżoną, bo nie korzystałem z elementu szkoleniowego wyjazdu.
Gdybym na jednym z tych wyjazdów wcześniej się zabił, i dzisiaj nie miał już prawa głosu - to w Twojej statystyce odhaczyłbym się jako wypadek śmiertelny podczas szkolenia / wyjazdu / czy jak to będziemy za 2 strony nazywać.
Może łopatologicznie napiszę: Polska to taki kraj, który leży bardzo daleko od Alp. Żeby w nie dojechać śpiąc przez całą drogę i mieć wszystko pod nos - najłatwiej jest się doczepić do zorganizowanego wyjazdu. Chyba że masz paczkę kumpli / inaczej kombinujesz / liczysz każdy grosz / masz ambitniejsze miejsce do zaliczenia. Ale w Polsce zjawisko dołączania się do kursantów na wyjazdy w Alpy jest powszechne.
Z góry może jeszcze napiszę: przepraszam że Twoje wyobrażenie o tym jak wygląda organizacja/logistyka wyjazdów III etapowych nie jest zgodne z rzeczywistością. Wezmę winę na siebie.
Takze przykladowe z tego watku wypadki mialy miejsce na wyjazdach szkoleniowych bo kursanci byli na wykladach, otrzymywali informacje przed i po starcie, dostali radia od szkoly, byli nawigowani itd.
To w moim doświadczeniu nie jest prawda - byłem na takim wyjeździe i żadna z podkreślonych rzeczy nie miała miejsca wobec mnie.
Z reszta od nich byla i jest pobierana oplata za cala zabawe.
To też nie jest do końca prawda - cenę miałem obniżoną, bo nie korzystałem z elementu szkoleniowego wyjazdu.
Gdybym na jednym z tych wyjazdów wcześniej się zabił, i dzisiaj nie miał już prawa głosu - to w Twojej statystyce odhaczyłbym się jako wypadek śmiertelny podczas szkolenia / wyjazdu / czy jak to będziemy za 2 strony nazywać.
Może łopatologicznie napiszę: Polska to taki kraj, który leży bardzo daleko od Alp. Żeby w nie dojechać śpiąc przez całą drogę i mieć wszystko pod nos - najłatwiej jest się doczepić do zorganizowanego wyjazdu. Chyba że masz paczkę kumpli / inaczej kombinujesz / liczysz każdy grosz / masz ambitniejsze miejsce do zaliczenia. Ale w Polsce zjawisko dołączania się do kursantów na wyjazdy w Alpy jest powszechne.
Z góry może jeszcze napiszę: przepraszam że Twoje wyobrażenie o tym jak wygląda organizacja/logistyka wyjazdów III etapowych nie jest zgodne z rzeczywistością. Wezmę winę na siebie.
-
- Posty: 1034
- Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
- Reputation: 569
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Akrobata
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Matgaw,
Szkolenie jest wtedy kiedy strona prowadzaca deklaruje ze bedzie czegos uczyc na wyjezdzie. Nie wszystkie wyjazdy maja forme szkolenia a nawet jesli to nie musisz w nich uczestniczyc. Jezeli zabijesz sie o skaly nie uczetniczac w szkoleniu to jest tragiczny wypadek na wyjezdzie szkoleniowym mimo ze w nim nie uczestniczyles.
Problem tej dyskusji i oburzenia polega rowniez w nazewnictwie ale i interpretacji slowa szkolenie. Dodatkowo pytania postawione sa trudne ale to nie oznacza ze trzeba kopac pytajacego poniewaz pytajacy nikogo nie obwinia a jedynie chcial potwierdzic czy zdarzenia tragiczne mialy miejsce.
Co do zrozumienia jak wygladaja szkolenia, doszkolenia 3 etapu itd. To wiem jak to wyglada bo kilka lat szkolilem a obok mnie szkolily polskie szkoly. Od tamtego momentu sie nic nie zmienilo to nie jest technologia kosmiczna.
Nie mam nic do dodania w tym watku.
Szkolenie jest wtedy kiedy strona prowadzaca deklaruje ze bedzie czegos uczyc na wyjezdzie. Nie wszystkie wyjazdy maja forme szkolenia a nawet jesli to nie musisz w nich uczestniczyc. Jezeli zabijesz sie o skaly nie uczetniczac w szkoleniu to jest tragiczny wypadek na wyjezdzie szkoleniowym mimo ze w nim nie uczestniczyles.
Problem tej dyskusji i oburzenia polega rowniez w nazewnictwie ale i interpretacji slowa szkolenie. Dodatkowo pytania postawione sa trudne ale to nie oznacza ze trzeba kopac pytajacego poniewaz pytajacy nikogo nie obwinia a jedynie chcial potwierdzic czy zdarzenia tragiczne mialy miejsce.
Co do zrozumienia jak wygladaja szkolenia, doszkolenia 3 etapu itd. To wiem jak to wyglada bo kilka lat szkolilem a obok mnie szkolily polskie szkoly. Od tamtego momentu sie nic nie zmienilo to nie jest technologia kosmiczna.
Nie mam nic do dodania w tym watku.
Jarek Borowiec | www.flyordie.info
-
- Posty: 816
- Rejestracja: 29 grudnia 2015, 22:01
- Reputation: 132
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Latam: Nie latam
- Doświadczenie: Były Pilot
- Kontakt:
Re: Wypadki w polskich szkołach.
JaroXS pisze:Nie mam nic do dodania w tym watku.
I tu być może jest problem. Wczoraj rozmawiałem telefonicznie z Mateuszem Gawendą o tej całej pyskówce i polskich instruktorach. Odniosłem prywatnie wrażenie Jarda, że jesteś społecznikiem ale niestety bez doświadczenia takiego jak ja. Czytając te pomyje widzę siebie sprzed 10 lat. Kiedy zacząłeś pisać SILPowi program szkolenia kilka lat temu już wtedy czułem, że powinieneś dać se pozor i że to nie pójdzie w dobrą stronę. SILP to zaraza i rak polskiego paralotniarstwa, związek zawodowy instruktorów, który dba o to żeby hajs się zgadzał. Wiele lat pracowaliśmy aby w końcu w ULCu wyrugować te pytania "a co SILP na taką propozycję", "A co Pan Leszek (Mańkowski) na tą propozycję"?
Gdybyś na początku napisał, że takie informację dostałeś od Pomarańskiego bezpośrednio albo od jego kolegów lub byłych kursantów, to sprawa była by jasna. Każdy by wiedział, że prawdopodobnie znowu ktoś rozprowadza kłamliwe pomówienia na temat innych szkół, żeby wybielić wizerunek innych. Do tego niestety ale wydajesz się być kozłem ofiarnym. Ktoś kto udzielił Ci takich informacji zrobił to najprawdopodobniej celowo oraz w starannie dobranej formie. Wiedział, że masz posłuch a autorytet w środowisku oraz, że jesteś emocjonalnie bardzo zaangażowany w to aby paralotniarzom pomagać. Lepiej więc było urobić Cię ideologicznie tak, żebyś to Ty pod swoim nazwiskiem oczerniał inne szkoły i rozprowadzał nie do końca sprawdzone informacje. Gówno spływa po Tobie a nie po autorze tych informacji, a może przez przypadek przeczyta to jakaś zieleninka i 'na wszelki wypadek' nie pójdzie do Waltera na szkolenie. Uniosłeś się w tym momencie emocjonalnie i zaczynasz brnąć dużo głębiej i dalej niż 'pierwotne założenia'.
Zaczęliśmy od omawiania sytuacji z wyjazdu, który był reklamowany jako szkolenie Etap III w i którym ofiarą był pilot o małych umiejętnościach, który pojechał tam jako kursant. Skończyliśmy hm.... sam wiesz gdzie
Na końcu jak już przestaniesz być potrzebny, to po prostu ten ktoś da Ci kopa w rzyć i zostaniesz sam z problemem znacznie nadszarpniętej reputacji i nowymi wrogami. Naprawdę szanuję Ciebie i dalej chciałbym żebyś mnie nauczył Wingoverów ale widzę, że po tym jak przeprowadziłeś się do Czechów jesteś coraz bardziej Czechem niż Polakiem. Zapomniałeś już jak to wygląda w tym chlewie z dykty i kartonu i że w Polsce dzieją się wciąż rzeczy o których Czech by nawet nie pomyślał.
Ostatnio zmieniony 17 sierpnia 2021, 10:40 przez SP8EBC, łącznie zmieniany 2 razy.
Mateusz Lubecki
tel: +48 660 43 44 46
tel: +48 660 43 44 46
- Zbyszek Gotkiewicz
- Posty: 9724
- Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
- Reputation: 2156
- Lokalizacja: góral świętokrzyski
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Jaro. Ludzie tu z sympatii do Ciebie próbują pomóc i wyprostować całą sytuację a Ty konsekwentnie się pogrążasz. Naprawdę Pomarański nie jest tego wart, chyba że coś Ci obiecał. Wtedy rozumiem, że biznes jest biznes i koszta trzeba ponieść. Po co piszesz kłamstwa na mój temat że nie mam prawa wypowiadać się na temat SIV bo jak twierdzisz nigdy nie byłem na treningu bezpieczeństwa? Sam to wymyśliłeś czy to też informacja od Pomarańskiego? Pierwszy SIV robiłem w Austrii na wyjeździe z Dynamitem. Stąd wiem jaka jest wartość takiego treningu gdzie na skróty ma się jedynie wykonać "figurę" bez wcześniejszego przygotowania. Następnie byłem szkolony w Annency przez szefa Afnoor do wykonywania testów paralotni. Wtedy poznałem co to jest proces nauczania figur a następnie poprzez wieloletnie ich powtarzanie w procesie certyfikowania skrzydeł ugruntowałem tą wiedzę. Brałem także udział w SIV u Pomarańskiego więc wiem jak są organizowane. Nie oczekuję przeprosin bo widzę że przyznanie się do błędu nie przechodzi ci przez gardło. A co do wypadków śmiertelnych na wyjazdach i dyskusji o nich, to niesłusznie rozdzierasz szaty że jak jest wypadek u Pomarańskiego to wszyscy rzucają się z hejtem na niego. Gdy w Indiach Pomarański miał wypadek śmiertelny na wjeździe to nikt nic złego nie pisał na instruktora. Może dlatego że pilot spadł ze schodów.
Zbyszek Gotkiewicz
-
- Posty: 282
- Rejestracja: 01 marca 2016, 08:38
- Reputation: 91
- Lokalizacja: Częstochowa
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Jest mi ogromnie niezręcznie, że muszę w kółko sam się wybielać ( dziękuję uczestnikom tej dyskusji, że mnie w tym wspierają) ale niestety Jarosław tego nie zrobi, w dodatku dorzuca kolejne kłamstwa.
Nie mam do niego żadnego żalu, za to że zadawał jakiekolwiek pytania, a nawet jestem mu wdzięczny, bo odpowiedzi jakie tu padły, zapobiegną nieporozumieniom i dalszemu rozsiewaniu plotek. Nigdzie nie napisałem, że mam pretensje za to, że ktoś mnie obwinia za cokolwiek. W każdym wpisie mówię o jego pierwszej wypowiedzi.
Oczekuję przeprosin za to, że w pierwszym zdaniu w tym wątku Jarosław postawił kropkę, zamiast znaku zapytania, jednoznacznie wskazując mnie jako osobę, która ukrywa wypadki śmiertelne w swojej szkole.
Nie mam do niego żadnego żalu, za to że zadawał jakiekolwiek pytania, a nawet jestem mu wdzięczny, bo odpowiedzi jakie tu padły, zapobiegną nieporozumieniom i dalszemu rozsiewaniu plotek. Nigdzie nie napisałem, że mam pretensje za to, że ktoś mnie obwinia za cokolwiek. W każdym wpisie mówię o jego pierwszej wypowiedzi.
Oczekuję przeprosin za to, że w pierwszym zdaniu w tym wątku Jarosław postawił kropkę, zamiast znaku zapytania, jednoznacznie wskazując mnie jako osobę, która ukrywa wypadki śmiertelne w swojej szkole.
Szkoła Paralotniowa Airaction
Najszybszy glajt PPG Apco F1
Idealny dla zaawansowanych PPG Apco F 3
Paralotnie BGD
Elektronika dla glajciarzy
http://www.airaction.pl
Najszybszy glajt PPG Apco F1
Idealny dla zaawansowanych PPG Apco F 3
Paralotnie BGD
Elektronika dla glajciarzy
http://www.airaction.pl
- uriuk
- Site Admin
- Posty: 4172
- Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
- Reputation: 898
- Lokalizacja: Wrocław
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Wypadki w polskich szkołach.
,Zbyszek Gotkiewicz pisze:. Gdy w Indiach Pomarański miał wypadek śmiertelny na wjeździe to nikt nic złego nie pisał na instruktora. Może dlatego że pilot spadł ze schodów.
No to zacytujmy
JaroXS pisze:to jest tragiczny wypadek na wyjezdzie szkoleniowym mimo ze w nim nie uczestniczyles.
Jak na razie Kilka razy ewidentnie udowodniono Jarkowi klamstwa (chocby o tym, ze Zbyszek nie uczestniczyl w SIV) a on dalej twierdzi, ze jest czysty jak krysztal.
Nie dziwie sie ze ciagle usiluje zamknac watek i udowadnia, ze dyskusja na FB bylaby lepsza, bo tam moglby klamac bezkarnie, poniewaz gimbaza nie zmusi go do brania odpowiedzialnosci za swoje slowa.
Ja mam deja vu. Obserwuje jak Kaczynski zrobil szmate z Kukiza i ten caly czas nie rozumie, dlaczego udzie sie go czepiaja i widze jak Jarek dal sie wysterowac Pomaranskiemu jak male dziecko.
Zeby nie bylo, to on sam zaczal polityczne porownania.
-
- Posty: 17
- Rejestracja: 06 stycznia 2021, 02:50
- Reputation: 4
- Latam: Nie latam
- Doświadczenie: Sympatyk
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Zbyszek Gotkiewicz pisze:Dlaczego na luz? Od dawna wiadomo że Pomarański jest źródłem wielu kłamliwych informacji i zarzutów w naszym środowisku. Jesteś pierwszy, który to przyznał na głos. Do tej pory to źródło było chronione i każdy chronił konfabulanta A jeśli chcesz wiedzieć dlaczego Arek jest tak atakowany to po prostu zapytaj. Lista jest długa.
Jeśli zamiast JaroXS zapytam ja, to też dostane odpowiedź?
Pozdrawaim
-
- Posty: 282
- Rejestracja: 01 marca 2016, 08:38
- Reputation: 91
- Lokalizacja: Częstochowa
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Wypadki w polskich szkołach.
xcwalter pisze:Jest mi ogromnie niezręcznie, że muszę w kółko sam się wybielać ( dziękuję uczestnikom tej dyskusji, że mnie w tym wspierają) ale niestety Jarosław tego nie zrobi, w dodatku dorzuca kolejne kłamstwa.
Nie, nie mam do niego żadnego żalu, za to, że mie o cokolwiek obwiniał, ani za to, że zadawał jakiekolwiek pytania, a nawet jestem mu wdzięczny, bo odpowiedzi jakie tu padły, zapobiegną nieporozumieniom i dalszemu rozsiewaniu plotek. Nigdzie nie napisałem, że mam pretensje za to, że ktoś mnie obwinia za cokolwiek. W każdym wpisie mówię o jego pierwszej wypowiedzi.
Oczekuję przeprosin za to, że w pierwszym zdaniu w tym wątku Jarosław postawił kropkę, zamiast znaku zapytania, jednoznacznie wskazując mnie jako osobę, która ukrywa wypadki śmiertelne w swojej szkole.
Szkoła Paralotniowa Airaction
Najszybszy glajt PPG Apco F1
Idealny dla zaawansowanych PPG Apco F 3
Paralotnie BGD
Elektronika dla glajciarzy
http://www.airaction.pl
Najszybszy glajt PPG Apco F1
Idealny dla zaawansowanych PPG Apco F 3
Paralotnie BGD
Elektronika dla glajciarzy
http://www.airaction.pl
- Zbyszek Gotkiewicz
- Posty: 9724
- Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
- Reputation: 2156
- Lokalizacja: góral świętokrzyski
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Wypadki w polskich szkołach.
Bulba pisze:Zbyszek Gotkiewicz pisze:Dlaczego na luz? Od dawna wiadomo że Pomarański jest źródłem wielu kłamliwych informacji i zarzutów w naszym środowisku. Jesteś pierwszy, który to przyznał na głos. Do tej pory to źródło było chronione i każdy chronił konfabulanta A jeśli chcesz wiedzieć dlaczego Arek jest tak atakowany to po prostu zapytaj. Lista jest długa.
Jeśli zamiast JaroXS zapytam ja, to też dostane odpowiedź?
Pozdrawaim
Czas najwyższy, żeby oczyścić nasze środowisko z patologii, ale ten wątek się do tego nie nadaje. Może ktoś podejmie temat w nowym wątku. Najlepiej osoby pokrzywdzone przez Pomarańskiego poprzez blokowanie uprawnień lub inne metody nadużywania władzy.
Zbyszek Gotkiewicz
- uriuk
- Site Admin
- Posty: 4172
- Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
- Reputation: 898
- Lokalizacja: Wrocław
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Wypadki w polskich szkołach.
JaroXS pisze:Nastepnym razem rozpoczne taka dyskusje na FB bo tutaj wypowiadaja sie ciagle te same osoby i mam wrazenie ze malo obiektywizmu.
Pozdrawiam,
Dokladniej 21 osob sie wypowiedzialo w tym watku.
To malo?
Na FB rzadko wypowiada sie az tyle.
Rozumiem, ze nie jest milo kiedy tyle osob cie griluje, ale wystarczylo przeprosic, zamiast brnac w kolejne klamstwa.
- prokopcio
- Posty: 3217
- Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
- Reputation: 621
- Lokalizacja: Grodków
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Re: Wypadki w polskich szkołach.
To tak prosto nie działa.JaroXS pisze:O moje imie sie nie martw potrafilem je wybudowac i potrafie je obronic.
Działa bardziej jak domek z kart budujesz bardzo dużym nakładem pracy ale zburzyć można jednym nieprecyzyjnym ruchem ( patrz np. wspomniany Kukiz)
Masz rację - wypracowałeś dobre imię, szanuję to co robisz dla społeczeństwa. Niepotrzebnie dajesz się wciągnąć w intrygi, czy się uda obronić imię? Na pewno nie u wszystkich. Oczywiście napiszesz, że Ci nie zależy na tych co Cię kopią. Zastanów się czy warto bo czuję, że na tym temacie się nie skończy.
Ostatnio zmieniony 17 sierpnia 2021, 11:41 przez prokopcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Prokop
Wróć do „Bezpieczeństwo i Wypadki”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość