[Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Dyskusja na tematy nie pasujące w żaden sposób do pozostałych kategorii na forum. Dyskusje niezwiązane z glajtami, a nawet nielotnicze proszę umieszczać w "Szwarc, mydło i powidło"
SP8EBC
Posty: 816
Rejestracja: 29 grudnia 2015, 22:01
Reputation: 132
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Były Pilot
Kontakt:

[Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: SP8EBC » 13 września 2020, 07:14

Jakub 100 dawno niczego nie wrzucił ale za to ja odkopałem swojego bloga z racji moich 0x1E urodzin (wczoraj były). Pomieszanie paralotniarstwa, talentów i inżynierii oprogramowania ale może komuś się spodoba taki tekst albo wywiąże się jakaś ciekawa dyskusja (w razie czego przeniosą do MMA)

http://pogoda.cc/index.php/2020/09/13/przypowiesc-o-talencie-albo-jego-braku/

Cytat na rozpoczęcie:
Muszę przyznać, że poniekąd wstydzę się być programistą i inżynierem. Gdy nie jest to absolutnie konieczne wolę w grupie nie ujawniać kim jestem i czym zajmuje się zawodowo. Mam cały czas wrażenie, że ludzie postrzegają bycie programistą wyłącznie przez pryzmat dużych zarobków, całkowicie pomijając to czym zajmuje się na co dzień i co musiałem robić aby być tu gdzie jestem.
Mateusz Lubecki
tel: +48 660 43 44 46

Awatar użytkownika
micro
Posty: 917
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 17:23
Reputation: 7
Lokalizacja: Poznań
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Kontakt:

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: micro » 13 września 2020, 10:05

Ładna "okrągła" rocznica :lol: .
Gratulacje :) .
Roman Michalak

JaroXS
Posty: 1034
Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
Reputation: 569
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Akrobata

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: JaroXS » 13 września 2020, 12:48

SP8EBC pisze:Jakub 100 dawno niczego nie wrzucił ale za to ja odkopałem swojego bloga z racji moich 0x1E urodzin (wczoraj były). Pomieszanie paralotniarstwa, talentów i inżynierii oprogramowania ale może komuś się spodoba taki tekst albo wywiąże się jakaś ciekawa dyskusja (w razie czego przeniosą do MMA)

http://pogoda.cc/index.php/2020/09/13/przypowiesc-o-talencie-albo-jego-braku/

Cytat na rozpoczęcie:
Muszę przyznać, że poniekąd wstydzę się być programistą i inżynierem. Gdy nie jest to absolutnie konieczne wolę w grupie nie ujawniać kim jestem i czym zajmuje się zawodowo. Mam cały czas wrażenie, że ludzie postrzegają bycie programistą wyłącznie przez pryzmat dużych zarobków, całkowicie pomijając to czym zajmuje się na co dzień i co musiałem robić aby być tu gdzie jestem.


Hej,

Nie musisz skrywac w grupie znajomych co robisz. Wiadomo ze zarabiasz miedzy 10-20.000 pln miesiecznie bo tyle zarabia dobry programista w dobrej firmie. Jak komus to przeszkadza to zmien znajomych ;). Byl czas ze tez bylem programista ale w pewnym momencie stwierdzilem ze znacznie bardziej sie oplaca zarzadzac grupa programistow i ze nie dam rady ciagle sie uczyc nowych rzeczy. Kiedys czytalem jakis raport ze efektywnosc programisty zaczyna diametralnie spadac po 33 roku zycia. Dzisiaj w firmie mamy chlopakow co maja 20-25 lat i naprawde poruszaja sie na innym poziome pod katem programowania w stosunku do mnie i do innych osob po 35 roku zycia. Moze cos w tym jednak jest...

Co do talentu, to sie z Toba nie zgodze. Ty musiales sie uczyc duzo z tego co opisales i ciezko pracowales aby ten poziom osiagnac. Mamy jednego chlopaka w firmie co skonczyl tylko podstawowke i jezeli chodzi o programowanie to po prostu widzi kod oczami na gotowo. Nie umie sie wyslowic dobrze, czesto sie jaka i denerwuje ale ma piekny umysl. Urodzil sie z tym. Dla porownania ja mysle nad problemem np godzine a on juz po 15 min ma gotowe rozwiazanie. Przy tym nie widac zeby sie kiedykolwiek duzo uczyl, studiowal problemy itd.

Z lataniem moze byc podobnie. Jeden czuje lepiej od Ciebie powietrze a drugi gorzej bo mozg to przetwarza inaczej. Podobno wszystkiego sie mozna nauczyc jak sie ciezko pracuje, pytanie tylko ile komu to zabierze czasu. Najwazniejsze w zyciu aby byc zadowolonym z samego siebie i miec dobrych ludzi kolo siebie. Zycie w samotnosci to droga do piekla i nie wazne jak dobrym jestes programista czy pilotem.

Pozdrawiam,

Ps. Przed chwila wyladowalem ;)
Jarek Borowiec | www.flyordie.info

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 9724
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 2156
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontakt:

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 13 września 2020, 14:16

Poniewaź Mateusz lubi moje dowcipy, to mam dla niego następny: Przychodzi Niemiec do szwajcarskiego banku. Kładzie na kontuarze walizkę i mŏwi szeptem do bankiera Chciałem wplacić milion euro. Bankier patrzy zdziwony znad okularŏw i mowi Nie musi Pam mŏwić szeptem. Bieda to źaden wstyd.
Zbyszek Gotkiewicz

Awatar użytkownika
Bartess
Posty: 102
Rejestracja: 07 czerwca 2020, 19:52
Reputation: 10
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: Bartess » 13 września 2020, 17:59

Mateusz, podobnie jak JaoXS nie zgodzę się z Tobą co do mania lub niemania talentu. Gdyby wszystko było zależne tylko od nakładu pracy i wysiłku włożonego w trening/naukę, to mielibyśmy wielu boltów, stochów/małyszów, carlsenów, phelpsów czy wielickich. Niektórzy za co się nie wezmą, przekuwają to w sukces. Inni mogą tyrać jak wół i g. osiągną. Na swoim przykładzie... Od kilkunastu lat biegam i pomimo rozpisanych treningów itd., dość szybko znalazłem swoje miejsce w stawce (a raczej w pod jej koniec). Mierziło i frustrowało mnie to strasznie, ale jak się już z tym pogodziłem, to zacząłem czerpać przyjemność z tego mojego (słabego) biegania.

Wszystkiego najlepszego z okazji 11110 urodzin :-).

ciacholot
Posty: 1806
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 479
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Były Pilot

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: ciacholot » 14 września 2020, 12:05

Mnie się wydaje, a raczej jestem przekonany, że z tą "wysokością" zarobków problem ma tylko sam zarabiający. Temat wysokości zarobków w moim pojęciu jest dość podobny do talentu do czegokolwiek. Jednemu 10 czy 20 tysiaków przychodzi łatwiej innemu taka kwota wydaje się śmieszna bo on osiąga to bez najmniejszego zaangażowania tak przy okazji. W lataniu podobnie. To co np. ja wypracowałem innemu przychodziło jak manna z nieba, a jeszcze inni nie dolatywali do połowy tego.
To jednak niema większego znaczenia ponieważ, albo jesteś człowiekiem i potrafisz się zintegrować z otaczającą rzeczywistością, albo nie i każdy z nas napewno wielokrotnie spotkał utalentowanych albo bardzo bogatych skromnych kolegów lub pyszałków z przerośniętym ego myślących, że pozjadali rozumy, albo ich parę groszy jest dla kogokolwiek wykładnią jego wspaniałości. Tak, że nie każdy ma talent, a nieźle lata za to z całą pewnością są ludzie, którzy nigdy nie powinni mieć pieniędzy bo od nich dostają w łeb.
Mariusz Kilian

SP8EBC
Posty: 816
Rejestracja: 29 grudnia 2015, 22:01
Reputation: 132
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Były Pilot
Kontakt:

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: SP8EBC » 14 września 2020, 15:51

JaroXS pisze:Co do talentu, to sie z Toba nie zgodze. Ty musiales sie uczyc duzo z tego co opisales i ciezko pracowales aby ten poziom osiagnac. Mamy jednego chlopaka w firmie co skonczyl tylko podstawowke i jezeli chodzi o programowanie to po prostu widzi kod oczami na gotowo. Nie umie sie wyslowic dobrze, czesto sie jaka i denerwuje ale ma piekny umysl.


Nie zrozum mnie źle Jarda ale coś takiego nazywa się upośledzeniem umysłowym a nie talentem. Też miałem w liceum gościa,który zaginał nauczycieli. Wspomniana babka od matematyki w pewnym momencie przestała go brać do tablicy i łaskawym wzrokiem na lekcjach prosiła żeby nic się nie odzywał, bo generalnie kompromitował ją nieco przy ludziach jak okazało się, że wie dużo więcej od niej. Problemem były jego zdolności interpersonalne a raczej ich całkowity brak. Co mu z tego jego geniuszu jak nie ogarniał takich podstawowych rzeczy jak to, że gości nie podejmuje się na korytarzu przez drzwi (autentyczna sytuacja jak mu przyniosłem zeszyty do przepisania po jego chorobie).

IMHO jakikolwiek inżynier poza zdolnościami technicznymi powinien mieć szeroki zakres umiejętności miękkich. W mojej starej robocie też byli tacy (młodzież młodsza ode mnie), którzy jako tako ogarniali ale czasami dziecko w podstawówce zachowywało się lepiej od nich (a w zasadzie jednego synka z mojego byłego zespołu). Dlatego więc uważam, że nie jest do końca tak jak piszesz że programiście spada wydajność po 33 roku ;) On po prostu staje się wtedy tak zajebisty, że nie musi pisać kodu na akord. To jego opasłe doświadczenie zawodowe przemawia samo przez jego osobę :)

// By the way: Znam kilku zawodowych sportowców w różnych dyscyplinach. Kilka razy spotkałem gościa, który był nawet na IO. Widzę więc
// jak wygląda kwestia szkolenia i rekrutacji do klubów od podszewki. To nie jest do końca tak, że tam jest jakaś kuźnia talentów. Oczywiście
// bierze się (a raczej zachęca) dzieci bo dzieci mają: czas na treningi, lata przed sobą do puki ich zdrowie siądzie (a raczej zostanie
// wykończone) do punktu w którym już sportu uprawiać się nie da, brak 'złych nawyków' motorycznych których u starszego już
// byś się nie pozbył, oraz brak wyobraźni o potencjalnych konsekwencjach swojego działania -> dziecko zrobi Ci coś czego ty byś się
// bał bo nie wie że może mu się stać krzywda.
//
// Może kiedyś było inaczej bo dzieciaków było dużo i wyglądało to jak rada instruktorów w książce Meissnera "Trzy Diamenty" gdzie panowie
// działacze decydowali kto może latać a kogo szkolenie przebiega za wolno. Teraz jest to raczej albo wyciąganie dzieciaków z patologii typu
// alkohol, bieda, przestępczość itp, co zawszę propsuje albo po prostu szukanie kogokolwiek do klubu bo nie ma żadnych młodych. Część
// z nich faktycznie osiągnie sukces ale to raczej procent jak nie promil. Reszta odpadnie, bynajmniej nie dlatego, że nie mają talentu.
// Powodów jest jak zwykle kilka (moim zdaniem:
// A -> Działacze i układ zamknięty w klubach sportowych; B -> Brak pieniędzy; C -> Brak obiektów i sprzętu.
//
// Problemem (bardzo dużym) jest to, że z moich prywatnych obserwacji wynika, że ani działacze ani trenerzy nie zastanawiają się w ogóle
// co te dzieciaki mają robić po sporcie. Jak mają zarabiać pieniądze, jak mają zdobyć wykształcenie itp. Talenty kończą się potem tak,
// że po X lat kariery nie osiągnęło się nic szczególnego. Nie ma się sponsorów, emerytury olimpijskiej, zawodu i doświadczenia.
// No jak żyć panie premierze? Można ciułać jako nauczyciel WFu w szkole ale co to są za pieniądze i co to za kariera? 3500 brutto
// do emerytury (żeby tyle było) bez szans na żaden rozwój to kiepska perspektywa.


ciacholot pisze:Mnie się wydaje, a raczej jestem przekonany, że z tą "wysokością" zarobków problem ma tylko sam zarabiający.

Cześć,
Moim zdaniem nie masz racji i albo masz po prostu takie szczęście do ludzi albo żyjesz w trochę wyidealizowanym świecie i pewnie do tego prowadzisz własną firmę a nie jesteś na etacie. Mnie kiedyś bardzo irytowały zapisy z umów o prace o poufności zarobków. Uważałem to za buractwo do momentu do puki pracując w rakowym korpo nie zobaczyłem jak to wygląda zza kulis.

Niesprawiedliwości i nierówności są bowiem podstawą naszego społeczeństwa . Gdyby każdy miał to samo życie było by nudne, bo nie było by nic do osiągnięcia. W przypadku rakowego korpo pewne osoby nie przyjmowały do wiadomości, że ich praca jest mniej warta niż praca innych osób. Dyrektor dawał podwyżki programistą tylko dlatego, żeby uniknąć trzeciego zwolnienia w miesiącu pomimo tego, że uważał otwarcie że programiści zarabiają tam za dużo. Ujawniając kwotę z umowy koledze, któremu niby się do tej pory ufało ryzykowało się tym, że ta wiedza dojdzie do najlepszej psiapsiółki kierowniczki działu personalnego. A że w korpo panował pier****y układ zamknięty w którym rządziła ta kierowniczka i jej 'krewni i znajomi królika' to potem wyglądało to tylko tak, że o czymkolwiek można było na dłuższy czas zapomnieć. Procedowanie awansów i podwyżek potrafiło się ciągnąć miesiącami.

Na całe szczęście zwolniłem się z tego korpo i prowadzę własną firmę. Problemem jednak jest to, że o ile od rakowych kolegów się odwrócisz, to od rakowej rodziny może być już problem. Odciąłem się od części mojej rodziny (rodzeństwo rodziców), chociażby od opisanego w tekście wujaszka, który był bardzo zawiedziony gdy dowiedział się, że latam mniej niż mu się wydawało. Żeby nie było, wujaszek ma pieniędzy jak ja lodu w zamrażalniku ale po prostu jest osobą, która lubi się pokazać. Uważam więc (choć Ty się ze mną pewnie nie zgodzisz), że nie chcę się przed tego typu ludźmi odsłaniać z mojego prywatnego życia, żeby potem się po prostu niepotrzebne denerwować i znosić tego typu upodlenia jak widok zawiedzionej twarzy wujaszka i teksty przy ludziach typu "No a ja myślałem, że ty więcej latasz".
Mateusz Lubecki
tel: +48 660 43 44 46

SP8EBC
Posty: 816
Rejestracja: 29 grudnia 2015, 22:01
Reputation: 132
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Były Pilot
Kontakt:

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: SP8EBC » 14 września 2020, 16:05

Bartess pisze: Od kilkunastu lat biegam i pomimo rozpisanych treningów itd., dość szybko znalazłem swoje miejsce w stawce (a raczej w pod jej koniec). Mierziło i frustrowało mnie to strasznie, ale jak się już z tym pogodziłem, to zacząłem czerpać przyjemność z tego mojego (słabego) biegania.

IMHO inną rzecz jest talent a inną predyspozycję fizyczne. Czarni są bardzo dobrymi biegaczami nie dlatego, że Black Lives Matter tylko dlatego, że ewolucja obdarowała ich długimi (też nogami).

A tak serio, to kiedyś mi to trener od lekkiej atletyki tłumaczył ale po kilku minutach zapomniałem o czym on dokładnie mówił. Oprócz wzrostu chodziło o jakąś charakterystyczną budowę włókien mięśniowych i ich zdolność do szybkiego kurczenia się. Jest to rzekomo uwarunkowane genetycznie i jedni to mają a inni nie. Mi zależało tylko na zrzuceniu wagi i obecnie nad pracowaniem nad formą ale do celów własnych a nie żeby z kimkolwiek rywalizować.
Mateusz Lubecki
tel: +48 660 43 44 46

JaroXS
Posty: 1034
Rejestracja: 29 maja 2017, 14:50
Reputation: 569
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Akrobata

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: JaroXS » 14 września 2020, 21:48

SP8EBC pisze:
JaroXS pisze:Co do talentu, to sie z Toba nie zgodze. Ty musiales sie uczyc duzo z tego co opisales i ciezko pracowales aby ten poziom osiagnac. Mamy jednego chlopaka w firmie co skonczyl tylko podstawowke i jezeli chodzi o programowanie to po prostu widzi kod oczami na gotowo. Nie umie sie wyslowic dobrze, czesto sie jaka i denerwuje ale ma piekny umysl.


Nie zrozum mnie źle Jarda ale coś takiego nazywa się upośledzeniem umysłowym a nie talentem. Też miałem w liceum gościa,który zaginał nauczycieli. Wspomniana babka od matematyki w pewnym momencie przestała go brać do tablicy i łaskawym wzrokiem na lekcjach prosiła żeby nic się nie odzywał, bo generalnie kompromitował ją nieco przy ludziach jak okazało się, że wie dużo więcej od niej. Problemem były jego zdolności interpersonalne a raczej ich całkowity brak. Co mu z tego jego geniuszu jak nie ogarniał takich podstawowych rzeczy jak to, że gości nie podejmuje się na korytarzu przez drzwi (autentyczna sytuacja jak mu przyniosłem zeszyty do przepisania po jego chorobie).

IMHO jakikolwiek inżynier poza zdolnościami technicznymi powinien mieć szeroki zakres umiejętności miękkich. W mojej starej robocie też byli tacy (młodzież młodsza ode mnie), którzy jako tako ogarniali ale czasami dziecko w podstawówce zachowywało się lepiej od nich (a w zasadzie jednego synka z mojego byłego zespołu). Dlatego więc uważam, że nie jest do końca tak jak piszesz że programiście spada wydajność po 33 roku ;) On po prostu staje się wtedy tak zajebisty, że nie musi pisać kodu na akord. To jego opasłe doświadczenie zawodowe przemawia samo przez jego osobę :)


Mateusz,

:D

nie znamy się osobiście ale napiszę Ci naprawdę życzliwie w punktach.

1) Talent - wrodzone predyspozycje w dziedzinie intelektualnej, ruchowej itp. O tym upośledzeniu umysłowym to pojechałeś po bandzie.
2) Zatrudniam 30 programistów. W miesiącu spędzam z nimi 10-tki godzin na ich problemach, życzeniach itp. Ci którzy wymagają największej opieki nie mają rodziny, dzieci itp (pomyśl o sobie i swojej rodzinie). Niektórych wysyłam na przymusowe urlopy bo zbyt dużo pracują dla firmy i boję się o ich zdrowie w związku z powyższym.
3) Za złe słowa o firmie/teamie jest ostrzeżenie. Drugiego ostrzeżenia nie ma. Jest wypowiedź. To sprawia że nie ma atmosfery że programiści u nas są nie do zastąpienia i słowo team nabiera innego znaczenia. Każdego da się zastąpić kimś lepszym, a praca teamowa polega na rozwiązywaniu problemów wspólnie. Wolę zredukować obroty firmy o wiele % niż chodzić do firmy która ma złą atmosferę i nie ma w niej teamowej atmosfery.
4) Jest wielu takich którzy myślą że całą firmę by poprowadzili lepiej ale przy tym nie chcą brać odpowiedzialności za wszystkich a czasami nawet za swoje własne projekty :D. Dla porównania ja z tej odpowiedzialności w nocy czasami nie śpię. Dobrym przykładem jest np. dyskusja z programistą który Ci mówi że wszystko da się napisać lepiej i że to co teraz mamy zrobione jest gównem i że trzeba to przerobić. W takim przypadku pada od razu propozycja dla człowieka aby to przerobił przy obecnym nakładzie pracy który ma i dodatkowo wziął za to odpowiedzialność. Jak się coś nie uda to pracuje za darmo dla firmy. Zwykle nie ma chętnych chociaż są czasami wyjątki, a te wyjątki zarabiają wtedy krocie i od razu wiadomo na kogo można liczyć i kto ma jaja w firmie.
5) Na koniec nie żal się, że Ci w liceum mówili że nie dasz rady. Mnie też mówili non-stop podobne farmazony. W rezultacie postawiłem dom przed 30 - stką a kredytów obecnie nie posiadam. Często jest tak że Ci którzy wykładają wiedzę gówno wiedzą o tym jak się coś tworzy aby miało sens. Gdyby wiedzieli to by nie wykładali ale po prostu robili... AMEN!

Pozdrawiam,
Jarek Borowiec | www.flyordie.info

SP8EBC
Posty: 816
Rejestracja: 29 grudnia 2015, 22:01
Reputation: 132
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Były Pilot
Kontakt:

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: SP8EBC » 15 września 2020, 06:42

JaroXS pisze:
3) Za złe słowa o firmie/teamie jest ostrzeżenie. Drugiego ostrzeżenia nie ma. Jest wypowiedź. To sprawia że nie ma atmosfery że programiści u nas są nie do zastąpienia i słowo team nabiera innego znaczenia. Każdego da się zastąpić kimś lepszym, a praca teamowa polega na rozwiązywaniu problemów wspólnie. Wolę zredukować obroty firmy o wiele % niż chodzić do firmy która ma złą atmosferę i nie ma w niej teamowej atmosfery.


W mojej byłej pracy mieliśmy kolegę o podobnym zestawie cech, co Twój pracownik. Był bardzo dobrym programistą. Niesamowicie biegle mówił po Angielsku. Nie miał absolutnie żadnego problemu w rozmowie z anglikami czy amerykanami włączając w to właściwy akcent, przeróżnego rodzaju idiomy i powiedzenia z ichniejszej mowy potocznej. Niestety żył w swoim zamkniętym świecie, bardzo różnym od tego zewnętrznego. Niestety nie dało mu się wytłumaczyć, żeby nie fiksował się na nieistotnych szczegółach typu literówki przy planowaniu godzin. Jak już zajął się tym czym miał się zająć to efekty były naprawdę dobre. Problemem było to, żeby w końcu się za to zabrał a nie upierał się, że czegoś nie zrobi bo to jest rola managera a nie programisty.

Parafrazując Pidżamę Porno, życie to chciwa dziwka oparta o latarnię ("Hymn Pokoju" z albumu Futurista) i niestety facet przestał tam pracować. Miał te niby talenty, był naprawdę dobry ale co z tego. Było mi go zwyczajnie po ludzku szkoda, bo facet ok 40 lat a całe życie pracował na stanowiskach juniorskich przez ten swój piękny umysł. Był jednak chodzącym dowodem na to, że ten nadmiar talentów jednak często szkodzi a nie pomaga.

JaroXS pisze:4) Jest wielu takich którzy myślą że całą firmę by poprowadzili lepiej ale przy tym nie chcą brać odpowiedzialności za wszystkich a czasami nawet za swoje własne projekty :D. Dla porównania ja z tej odpowiedzialności w nocy czasami nie śpię. Dobrym przykładem jest np. dyskusja z programistą który Ci mówi że wszystko da się napisać lepiej i że to co teraz mamy zrobione jest gównem i że trzeba to przerobić. W takim przypadku pada od razu propozycja dla człowieka aby to przerobił przy obecnym nakładzie pracy który ma i dodatkowo wziął za to odpowiedzialność. Jak się coś nie uda to pracuje za darmo dla firmy. Zwykle nie ma chętnych chociaż są czasami wyjątki, a te wyjątki zarabiają wtedy krocie i od razu wiadomo na kogo można liczyć i kto ma jaja w firmie.


Jarda, w mojej praktyce wyglądało to w ten sposób, że po 2 latach pracy stałem się najstarszym doświadczeniem (i prawie najstarszym wiekiem) członkiem zespołu. Rocznie przez zespół rotowało około 7 osób a średni czas zatrudnienia programisty wynosił 15 miesięcy i to nie dlatego, że byli zwalniani. Coś mam jeszcze tłumaczyć? ;) Ja też potrzebowałem czasu i sytuacji aby ostatecznie przejrzeć na oczy i przestać się wykorzystywać korporacji. I nie, nie chodziło o pieniądze. Głównie chodziło o to jak firma jest zarządzana. W zasadzie uciekałem z domu wariatów bo z jednej strony dyrektor bez żadnych hamulców twierdził głośno, że on i tak programistom płaci za dużo a konkurencja w okolicy przepłaca. Z drugiej strony mój kierownik w kółko powtarzał jak mu to w życiu jest ciężko. Ile to on ma pracy w ogrodzie a w ogóle jak on 10 lat temu pracował jako programista za 2 do ręki to siedział cicho i robił wszystko co mu szef kazał.

Wisienką na torcie były awanse i podwyżki dla krewnych i znajomych królika, podczas gdy my siedzieliśmy na 4/5 etatu w środku korona - pierdololo. Jeżeli myślisz Jarda, że bycie dyrektorem w korporacji to jest strasznie ciężkie i odpowiedzialne zajęcie, to mogę zaręczyć z pierwszej ręki, że na pewnym poziomie zdecydowanie nie. Odpowiedzialność miałem w zasadzie ja, bo to ja byłem człowiekiem, który ogarniał oprogramowanie, które potem chodziło na linii produkcyjnej. Choć odpowiedzialność musisz tu rozumieć w korporacyjnym, dość specyficznym stylu. to nie jest tak, że ktokolwiek do kogokolwiek dzwonił o pierwszej w nocy, bo produkcja stanęła i firma traci pieniądze ;)

Jak więc widzisz do zarządzania i rozmawiania z ludźmi też trzeba mieć talent :) Wbrew temu co może Ci się o mnie wydawać ja nie mówię wszystkiego co myślę :)
Mateusz Lubecki
tel: +48 660 43 44 46

Awatar użytkownika
Zbyszek Gotkiewicz
Posty: 9724
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 10:54
Reputation: 2156
Lokalizacja: góral świętokrzyski
Doświadczenie: Instruktor
Kontakt:

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: Zbyszek Gotkiewicz » 15 września 2020, 08:25

Jeszcze jeden dowcip mi się przypomniał. O tym, że programiści dzielą się na introwertyków i ekstrawertyków. Introwertycy patrzą w czasie rozmowy na swoje buty a ekstrawertycy na buty swojego rozmówcy.
Zbyszek Gotkiewicz

SP8EBC
Posty: 816
Rejestracja: 29 grudnia 2015, 22:01
Reputation: 132
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Były Pilot
Kontakt:

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: SP8EBC » 15 września 2020, 08:34

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Jeszcze jeden dowcip mi się przypomniał. O tym, że programiści dzielą się na introwertyków i ekstrawertyków. Introwertycy patrzą w czasie rozmowy na swoje buty a ekstrawertycy na buty swojego rozmówcy.


Ja słyszałem dowcip o kobiecie programiście ale chyba bym dostał bana za jego przytoczenie :lol: Myślę, że koledzy z branży znają go bardzo dobrze.
Mateusz Lubecki
tel: +48 660 43 44 46

matgaw
Posty: 852
Rejestracja: 01 kwietnia 2018, 00:11
Reputation: 275
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Przelotowiec

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: matgaw » 15 września 2020, 09:24

A jest jakiś dowcip o kobiecie paralotniarzu? :D

SP8EBC
Posty: 816
Rejestracja: 29 grudnia 2015, 22:01
Reputation: 132
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Latam: Nie latam
Doświadczenie: Były Pilot
Kontakt:

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: SP8EBC » 15 września 2020, 09:26

matgaw pisze:A jest jakiś dowcip o kobiecie paralotniarzu? :D


Pozwolę sobie powściągliwie zachować milczenie. Ponieważ mnie znasz, powinieneś to docenić 8-)
Mateusz Lubecki
tel: +48 660 43 44 46

Awatar użytkownika
prokopcio
Posty: 3217
Rejestracja: 21 kwietnia 2016, 07:57
Reputation: 621
Lokalizacja: Grodków
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Świeżak po Kursie

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: prokopcio » 15 września 2020, 09:57

Wyuczenie (choćby perfekcyjne doszlifowane) talentem nie jest.
Talent się ma albo nie.
Oszlifowanie tego diamentu jest brylantem.
Łukasz Prokop

ciacholot
Posty: 1806
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 479
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Były Pilot

Re: [Blog Osobisty] Talenty albo ich brak

Postautor: ciacholot » 15 września 2020, 10:46

prokopcio pisze:Wyuczenie (choćby perfekcyjne doszlifowane) talentem nie jest.

To są odtwórcy.


Talent się ma albo nie.

Jeśli się ma to jest się twórcą.


Oszlifowanie tego diamentu jest brylantem.



ale jeśli się go nie odnajdzie-odkryje to zdobi on wątpliwie podziemia niedostępne i bezużyteczne.
Mariusz Kilian


Wróć do „Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość