Bezpieczeństwo v/s poczucie bezpieczeństwa
- uriuk
- Site Admin
- Posty: 4173
- Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
- Reputation: 898
- Lokalizacja: Wrocław
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Bezpieczeństwo v/s poczucie bezpieczeństwa
Tu kolejny kwiatek. Gosc sie bal wjechac do tunelu
-
- Posty: 117
- Rejestracja: 14 lipca 2022, 23:59
- Reputation: 23
- Latam: Tylko Swobodnie
- Doświadczenie: Uczeń
Re: Bezpieczeństwo v/s poczucie bezpieczeństwa
uriuk pisze:Tu kolejny kwiatek. Gosc sie bal wjechac do tunelu
Tutaj akurat to brak wyobraźni i trochę mózgu

- uriuk
- Site Admin
- Posty: 4173
- Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
- Reputation: 898
- Lokalizacja: Wrocław
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Instruktor
- Kontakt:
Re: Bezpieczeństwo v/s poczucie bezpieczeństwa
Zareczam ci ze to samo mozna powiedziec o wszelkich dzialaniach majacych zapewnic poczucie bezpieczenstwa. Wg moich doswiadczen znacznie wiecej wypadkow w lotnictwie bylo spowodowanych checia unikniecia wyimaginowanego zagrozenia niz brawura.
-
- Posty: 45
- Rejestracja: 11 marca 2022, 09:54
- Reputation: 21
- Latam: Nie latam
- Doświadczenie: Świeżak po Kursie
Re: Bezpieczeństwo v/s poczucie bezpieczeństwa
Gosc sie bal wjechac do tunelu
Uriuk, to na pewno ze strachu, rozmawiałeś z nim ?
-
- Posty: 1806
- Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
- Reputation: 479
- Latam: Swobodnie i z Napędem
- Doświadczenie: Były Pilot
Re: Bezpieczeństwo v/s poczucie bezpieczeństwa
Ja obstawiam tak:
1. minął Biedre i chciał wrócić po piwo, a że w tunelu się raczej nie zawraca to se tutaj umyślił...
2. nie miał gotówki na opłatę za przejazd i se myśli "..., a jak będzie bramka na wyjeździe?"
No i wersja nr. 3 : Może to być z powodu decydentki siedzącej obok. Mnie się zdarzyło wysiąść z auta na światłach w Barcelonie z powodu nieustających, nieodzownych porad i decyzji mojej byłej, nawigującej wszystkim poza tym co mogło być użyteczne. Zamieszanie stworzyło się nieludzkie. Mówię Wam to była zabawa i wrażenia
Rozumiecie... nie słyszysz własnych myśli, rezygnujesz ze wszystkiego, a co dopiero z takiego zwykłego tunelu...
Jeśli to wersja nr3 to ja gościa rozumiem i rozgrzeszam
1. minął Biedre i chciał wrócić po piwo, a że w tunelu się raczej nie zawraca to se tutaj umyślił...
2. nie miał gotówki na opłatę za przejazd i se myśli "..., a jak będzie bramka na wyjeździe?"
No i wersja nr. 3 : Może to być z powodu decydentki siedzącej obok. Mnie się zdarzyło wysiąść z auta na światłach w Barcelonie z powodu nieustających, nieodzownych porad i decyzji mojej byłej, nawigującej wszystkim poza tym co mogło być użyteczne. Zamieszanie stworzyło się nieludzkie. Mówię Wam to była zabawa i wrażenia


Jeśli to wersja nr3 to ja gościa rozumiem i rozgrzeszam

Mariusz Kilian
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość