Dzisiaj, w zimnie i przy padającym deszczu, w grupie kilku osób i dzięki współpracy z firmą Innower ze Szczyrku wykonaliśmy zapowiadane roboty ziemne i elektroinstalacyjne na lądowisku Kaimówka w Szczyrku. Wprawdzie ze względu na opóźnienie u dostawcy słupa nie został on jeszcze zamontowany (będzie w przyszłym tygodniu) ale za to wykonaliśmy wiele innych potrzebnych rzeczy. Przede wszystkim jak widzicie na zdjęciach kabel zasilający latarnie został wymieniony na doziemny i nawet jeżeli początkiem przyszłych sezonów słup nie będzie obalony, to nie będzie już tego bardzo niebezpiecznego i kiepsko widocznego z góry elementu. Co ważniejsze dokonaliśmy małych prac niwelacyjnych. Rów oddzielający kaimówkę od sąsiedniej łąki został nieco przysypany a garb za nim zrównany. Należy jednak pamiętać, że rów w dalszym ciągu nie jest całkowicie zasypany! Przy lądowaniu trzeba celować albo w Kaimówkę albo na sąsiednią łakę na zachodzie. Nasze prace zwiększyły bezpieczeństwo ale nie zagwarantowały że można lądować na miedzy bez żadnych problemów. Mam jednak osobiście nadzieję, że nie powtórzą się przykre wypadki jak ten z tego roku, gdy pewna osoba doznała poważnego urazy nogi po 'władowaniu' się do tego rowu.
Cała robota trwała prawie 9 godzin, kosztowała Beskidzkie Stowarzyszenie Paralotniowe ponad 3000 złotych ale naprawdę było warto. Dla mnie satysfakcjonujący był moment załączenia napięcia gdy zobaczyłem, że wszystkie latarnie świecą bez dodatkowych efektów audiowizualnych co oznacza, że elektryka została podpięta poprawnie
Mam nadzieję, że zmotywuje to wszystkich jeżeli nie do osobistego zaangażowania w bezpośrednią pracę, to przynajmniej opłacania składek członkowskich i szczodrego udziału we wszelakich rodzaju zbiórek. Jak widzicie te pieniądze nie idą na marne.
Link do zdjęć:
http://pogoda.cc/d/Roboty_na_ladowisku_kaimowka_w_szczyrku_-_24_pazdziernika_2020.zip
Jest jeszcze film nagrany przez Komóre z Jeleniej Góry ale musi to wrzucić na Youtube, bo puki co jest tylko na Facebooku. Na razie doceńcie fakt, że gościowi chciało się przyjechać z Karkonoszy tylko po to żeby nam hm... Napisałbym, żeby pomóc przy pracy ale można by powiedzieć raczej, że raczej pomóc mentalnie, parapsychologicznie i propagandowo

Oczywiście wszystko z bezpiecznego dystansu! Nie żeby wirus ale by mu się jeszcze sufiksy ubłociły xD
/* to był teraz taki żart jak by ktoś się nie zorientował, nie mam do niego pretensji że nie jechał łopatą i siekierą */