Cześć,
Pewnie wszyscy widzieli napierdaln***ę na Facebooku i posty pisane tam przez małżonkę pilota poszkodowanego podczas treningu SIV. W zasadzie to miałem przygotowywać kolejny odcinek z serii o przestrzeni powietrznej. Miało być o Żarze ale cały czas czekam aż pewne sprawy zostaną załatwione i ustalone, żeby nagrać raz a dobrze o bieżących regulacjach tamże.
W międzyczasie wjechało coś takiego. Krótkie porównanie jak bardzo paralotniarstwo jako sport wyczynowy różni się od innych, w domyśle bardziej 'sztywnie zorganizowanych' sportów - tutaj na przykładzie żeglarstwa. Słowem, dlaczego na 'seminarium przelotowe' pójdę tylko do kogoś, kto na bieżąco lata przelotowo a na SIV to kogoś kto jest byłym bądź aktualnym akrobatą.
No i jest słówko o bezpieczeństwie paralotniarstwa a raczej jego braku. To tak a propos ostatniego filmiku od Żywiec Air Team

O dziwnych pomysłach ULC bezpośrednio nic tu nie ma. Dzisiaj matgaw podesłał mi ciekawe rzeczy na temat planowanych zmian w Ustawie Prawo Lotnicze. Kombinują przy lądowiskach. Narazie ciężko powiedzieć, czy to jest dla nas dobre, złe, czy neutralne ale za każdym razem gdy ULC coś robi, to skóra mi cierpnie na karku na samą myśl. Jak się wdrożę (wdrożymy z Mateuszem) to coś więcej napiszę.