Pilot przemieszcza sie od punktu A do punktu B. Jak cos wisi w jednym miejscu, to przypuszczalnie jest to zyrandol.
Ja latam zeby sie przemieszczac. Zwis mnie nudzi po okolo minucie.
Krecenie kominow zdecydowanie skraca przeleciany dystans. Zwlaszcza na PPG.
Jesli mam inne mozliwosci niz termika, to chetnie z tego skorzystam.
Zblizamy sie do pytania, po co latamy.
Kiedys wynajalem pokoj w domu na klifie niedaleko mostu Golden Gate. W poblizu bylo startowisko. Ktoregos dnia, podczas lotu zauwazylem, ze wisze praktycznie obok swojego balkonu. Zaczalem sie zastanawiac po jaka cholere to robie, poniewaz na balkonie mialem wygodniejszy fotel, piwo i orzeszki. Na dodatek, zeby posiedziec na balkonie, nie musialbym sie palowac ze startem i taszczeniem glajta. Gdzie tu sens i logika?
Na fotce rzeczony pokoj, a podczas wspomnianych przemyslen dyndalem ciut na lewo od okna.

- IMG_0005.jpg (149.79 KiB) Przejrzano 2699 razy