Konwergencja za górą

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Konwergencja za górą

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Chrzaszczu » 25 lipca 2017, 16:03

To tak samo, jak z kominami. Raz 1 m/s chce zabić, a innym razem 8m/s jest maślany.
Przy konwergencji (górska) oprócz orografii istotne jest, jakie masy się ścierają. Nagranie Zbyszka ma potencjalnie jednakowe właściwości fizyczne, ale masy z różnych dolin mają zazwyczaj inną wilgotność i temperaturę. Powstaje słynny "Cloud base multi level". Dochodzi do kondensacji jednej z mas już często nawet bezpośrednio nad graniami. W tego typu kłaczkach możemy zrobić jeszcze setki, a nawet tysiące metrów do poziomu kondensacji kolejnych mas lub ich zatrzymania się. Jest to częste zjawisko podczas górskiego latania. Zazwyczaj przy kondensacji trzeba już gada trzymać za mordę. Konwergencja wiatrów dolinowych nad grzbietami zazwyczaj jest laminarna (jeśli nie dochodzi do kondensacji) i to jest ten moment, gdy bloczki speeda się przekręcają ;)

Konwergencja od 0:40


Jeśli chodzi o konwergencję ścierających się wiatrów dolinowych w głębi doliny jest to zdecydowanie inna skala zjawiska. Powstają stosunkowo rzadko, gdyż zazwyczaj wiatry podążają w przeciwnych kierunkach. Udało mi się kilkukrotnie latać na konwergencji nad dnem doliny, ale są to nietypowe lub wymagające wiedzy i doświadczenia zjawiska. W dużych systemach dolinowych jeśli dochodzi do rozpadu rozbudowanych chmur w szczególności z mocnymi opadami deszczu tworzą się fronty szkwałowe "gust front". Często chmury mogą rozpadać się naście, nawet kilkadziesiąt km od nas będąc nawet trudno zauważalne!!! Jeśli spływając, napotka wiatr dolinowy z innej doliny, tworzy się zazwyczaj laminarny obszerny wyjazd. To jest ta chwila, w której jeśli nie budują się nad nami Cb, robimy wszystko by nie znaleźć się w zasięgu łamiącego drzewa wiatru dolinowego. Podobnie, lecz zdecydowanie bezpieczniejsze są loty przy wysokich często północnych dolinach, gdzie zalega śnieg lub w pobliżu dużych lodowców. Tam zazwyczaj występuje wiatr górski spływając w głąb dolin. Zasada wykorzystania podobna.

Dla Artura o wysokościach. Tutaj pokażę Wam film z najtrudniejszego lotu w moim życiu, podczas którego tak się bałem, że wolałem doczekać wieczoru, by wylądować... Ucieczka od Mt Blanca i zjawiska na zawietrznych silnych wiatrów. Trochę konwergencji i zafalowań;)



Konwergencja lub linie zbieżności potrafią być też zdecydowanie większe i sięgać połowy Hiszpani, Norwegii czy Nowej Zelandii. Nie oznacza to, że można lecieć bez kręcenia, ale zdecydowanie poprawia to warunki termiczne- temat do rozwinięcia dla szybowników! ;)

Re: Konwergencja za górą

Post autor: calhal » 25 lipca 2017, 14:07

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Z tą belą to jest tak, że ogólnie nie powinno się jej używać w turbulencjach.

Oj tam, zawody były ;) i jakieś 2800m nad gruntem, więc sobie pozwoliłem eksperymentować. Ale przyznam, że zaskoczyło mnie to. Zdążyłem odpuścić speeda, ale chyba też zdążyłem przeciągnąć bo chwilę później zobaczyłem skrzydło pod nogami :oops:


Zbyszek Gotkiewicz pisze:A mocno wiało? Bo to może zależy z jaką prędkością i pod jakim kątem masy powietrza się zderzają.

Trochę wiało, ja wiem, z 18-20kmh południa powyżej 2500m, a dołem wiatry dolinowe. Lokalsi mi powiedzieli, że tam normalnie jest strefa konwergencji. Może faktycznie z tym wiatrem z południa jest bardziej turbulentnie. Miejsce kawałek przed La Clusaz w masywie Les Aravis.

Niemniej pamiętam, że jak latałem parę lat temu na konwergencji nad Ugine (niedaleko Albertville) to też lekko turbulentnie było.

BTW ktoś się orientuje jak wysoko może sięgać konwergencja wiatrów dolinowych?

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 25 lipca 2017, 09:20

calhal pisze:
Zbyszek Gotkiewicz pisze:(...)wyczytałem kiedyś, że konwergencję wynikającą ze zderzenia dwóch mas powietrza na płaskim można rozpoznać po specyficznych chmurach(...)

Należy dodać, że nie zawsze są chmury.

A i jeszcze jedno, konwergencja może być turbulentna. Nawet bardzo. Dwa tygodnie temu się przekonałem, że lepiej nie cisnąć pełnej beli w turbulentnej konwergencji :lol:


Z tą belą to jest tak, że ogólnie nie powinno się jej używać w turbulencjach. A mocno wiało? Bo to może zależy z jaką prędkością i pod jakim kątem masy powietrza się zderzają.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: calhal » 25 lipca 2017, 08:43

Zbyszek Gotkiewicz pisze:(...)wyczytałem kiedyś, że konwergencję wynikającą ze zderzenia dwóch mas powietrza na płaskim można rozpoznać po specyficznych chmurach(...)

Należy dodać, że nie zawsze są chmury.

A i jeszcze jedno, konwergencja może być turbulentna. Nawet bardzo. Dwa tygodnie temu się przekonałem, że lepiej nie cisnąć pełnej beli w turbulentnej konwergencji :lol:

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Chrzaszczu » 24 lipca 2017, 18:08

Tak jak Jarek napisał są miejsca gdzie najlepsze warunki panują gdy lata się na zawietrznych. Ja dodam tutaj popularne Mont Lambert we Francji gdzie lata się przy północno/ północno-zachodnich wiatrach. Do czasu jak zimna masa nie przelewa się przez przełęcze zapomina się, że lata się na zawietrznych ;)

Bardzo zbliżonym do Zbyszka obrazku jest Teneryfa i wulkan Teide. Startowisko Taucho na tej wyspie jest ewidentną zawietrzną dające super warunki do latania. Nie możemy zapomnieć, że są to również południowe zbocza.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 24 lipca 2017, 16:29

To jak już rozmawiamy o konwergencji, to wyczytałem kiedyś, że konwergencję wynikającą ze zderzenia dwóch mas powietrza na płaskim można rozpoznać po specyficznych chmurach, które wyglądają jak odwrócone piramidy. Czy to może być coś takiego?
https://photos.app.goo.gl/EzTXjcoEgSFD9RLN2
https://photos.app.goo.gl/a0VnOYrA4Mq7ePG63
Te ładniejsze zdjęcia były zrobione przez Wojtka Kocota :)

Re: Konwergencja za górą

Post autor: prokopcio » 24 lipca 2017, 10:10

przydało by się zadymić okolicę i wszystko było by jasne :)

Re: Konwergencja za górą

Post autor: JaroXS » 24 lipca 2017, 08:04

Zbyszek Gotkiewicz pisze:O zjawisku usłyszałem zaledwie kilka lat temu. Niby logiczne. Wiatr opływa samotny szczyt i za górą dwa strumienie powietrza zderzają się ze sobą tworząc noszenie. To zjawisko tłumaczy mewy które obserwowałem na Korsyce gdy krążyły przy dość silnym wietrze na zawietrznej góry. Nie miałem wtedy pojęcia dlaczego one tam latają i to w obszernych słabych noszeniach które nie pochodziły od termiki. Żeby zilustrować zjawisko nagrałem krótki film pokazujący jak fale opływają skałę.
https://photos.app.goo.gl/g6mbE7dCz6f9fmLG3



Hej,

ja też o tym zjawisku dowiedziałem się kilka lat temu mogę pokazać nawet na przykładzie Krippensteinu gdzie ono występuje. Faktycznie górą musi mieć kształt stożkowy, a wiatr nie może być zbyt silny inaczej jest bardzo niebezpiecznie. Gdyby nie akro lokalesi z Krippensteinu prawdopodobnie nigdy bym się tam pod same skały z tym kierunkiem wiatru który oznaczyłem na zdjęciu nigdy nie zapuścił. Parę razy jednak spróbowałem i latałem tam bardzo długo, zupełnie jak na żaglu. Samo zjawisko budziło we mnie mieszane uczucia bo w głowie wiedziałem że jestem na zawietrznej przy samych skałach a mimo wszystko było całkiem spokojnie i wyjeżdżałem nawet do góry. Według mnie aby wystąpiła taka Konwergencja za górą teren musi być odpowiednio ukształtowany a niezmiernie ważny jest kierunek i siła wiatru gradientowego.

Nie można stosować zasady że za wszystkimi górami w kształcie stożka to tak działa i że zawsze będzie w miarę bezpiecznie.

Pozdrawiam,

Jarek Borowiec
Załączniki
Screenshot_23.png
Screenshot_23.png (804.07 KiB) Przejrzano 11068 razy

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Zbyszek Opole » 21 lipca 2017, 01:18





Tu jest przykład wykorzystania konwergencji z 19.07.2017 na płaskim okolice Opola.I raczej na glajcie nie próbowałbym odmian powiązanych z opływem orograficznym.W tym konkretnym przypadku warunki były do przyjęcia przez paralotnie wiatr w warstwie zaburzenia wiał 33 km/h a przejście od nawietrznej w strefie noszeń było praktycznie bez turbulencji.Zaburzenie wywołało lokalnie powstały wycinek frontu chłodnego kierujący powietrze przez bramę morawską z południa i napływ strefowy powietrza z północy.Zaburzenie trwało prawie 5 godz umozliwiając latanie w spokojnym powietrzu nad chmurami do wysokości 2600m przy podstawach na 1300m.





ZK

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Chrzaszczu » 20 lipca 2017, 22:48

Zdecydowanie może (lecz nie musi) mieć znaczenie to, że głaz na filmie nie jest całkowicie zanurzony w wodzie. Również istotne w konwergencji i w lataniu na zawietrznych jest chwiejność powietrza (tak samo jak podczas zafalowań).
Nie taka sama zawietrzna wystąpi przy "Żaglu termicznym" jak podczas dynamicznie wymuszonego wzniesienia się masy przez czynnik orograficzny.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: prokopcio » 20 lipca 2017, 07:04

Dziubdzius pisze:a tu widać jak to działa :)
mimo, że tytuł sugeruje 3D to pokazane tylko w 2D a to dość kluczowa sprawa w tym temacie (nie dano nam szansy zobaczyć jak ta górka wygląda z innej perspektywy) - nie za bardzo o to chodzi.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Dziubdzius » 19 lipca 2017, 23:13

a tu widać jak to działa :)

Za wzniesieniem bezpośrednio jest strefa rotorów a od niej odrywają się w sinusoidalnym falowym takcie górki i doliny ze tak powiem.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 18 lipca 2017, 23:18

To jest największy problem konwergencji za górą. Bo pomiędzy konwergencją a górą mogą być normalne rotory oraz duszenie wynikające z opływu za górą. Góra powinna mieć kształt stożka i wtedy powinna działać najlepiej. A sama konwergencja powinna być dość daleko od góry, ale nie.wiem czy to kilometr czy więcej.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: calhal » 18 lipca 2017, 22:55

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Konwergencja za górą jest faktem. Czyli da się to zjawisko wymodelować także w strumieniu wody. Na tum filmiku chodziło jedynie o pokazanie że zderzają się dwie fale za kamieniem co powoduje podniesienie poziomu wody w miejscu zderzenia.


Swoją drogą, coś w ten deseń występuje w przyrodzie i da się na tym latać. Np. w masywie Les Aravis, mamy bryzę dolinową (czy tam od jeziora Annecy), która wpływa od północy (Thones) i od południua (Faverges) do masywu, po wschodniej stronie La Tournette. I występuje konwergencja gdzieś między la Tournette a Sulens. Więc teoretycznie można by przyjąć, że ten Twój kamień w wodzie to la Tournette ;) I pewnie takich miejsc jest mnóstwo.

Natomiast jeśli mówimy o wietrze meteo (barycznym), który faktycznie wieje na tyle, żeby za górą była konwergencja, to ja osobiście się tam pchać nie będę, bo podejrzewam, że nad górą też będzie "spływać". Więc zgaduję, że zanim znajdę noszenie na szmacie to mnie pozamiata ;)

Re: Konwergencja za górą

Post autor: ciacholot » 18 lipca 2017, 22:10

jak się "górę"-przedmiot przeciągnie przez wodę bez fali to się za nią zrobi dołek a dalej górka. Nie tak jest?
Fakt, że powietrze jest rzadszym płynem od wody pozwala na wydatniejsze-bardziej widoczne efekty tego zjawiska.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: prokopcio » 18 lipca 2017, 11:21

starry pisze:Jeden mały szczegół z tym przykładem, jeśli porównywać wodę z powietrzem, to szczyt tej góry musiałby być w kosmosie.
Gdyby tak było to nie występowało by w naszym środowisku tak popularne pojęcie "dyszy", odpowiednio ukształtowany teren ( pojedynczy pagórek to zbyt skromny przykład ) może skierować powietrze "dyszami" na siebie żeby wystąpiło zjawisko falowe.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 17 lipca 2017, 23:09

starry pisze:Wracając do filmiku to na widoczny efekt wypiętrzenia wody za kamieniem ( i to mocno okresowy ) ma duży wpływ fakt, że woda opływająca kamień ma strukture fali. Jak popatrzmy na kamień opływany przez wodę w nurcie rzeki ... jest już zupełnie inaczej.


Konwergencja za górą jest faktem. Czyli da się to zjawisko wymodelować także w strumieniu wody. Na tum filmiku chodziło jedynie o pokazanie że zderzają się dwie fale za kamieniem co powoduje podniesienie poziomu wody w miejscu zderzenia.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: starry » 17 lipca 2017, 23:04

Wracając do filmiku to na widoczny efekt wypiętrzenia wody za kamieniem ( i to mocno okresowy ) ma duży wpływ fakt, że woda opływająca kamień ma strukture fali. Jak popatrzmy na kamień opływany przez wodę w nurcie rzeki ... jest już zupełnie inaczej.

Re: Konwergencja za górą

Post autor: starry » 17 lipca 2017, 22:34

Zbyszek Gotkiewicz pisze:Sam szczyt jest powodem występowania żagla, ...


Mam wrażenie, że nie do końca piszesz to o czym myślisz ;) a tematem jest chyba powstawanie noszenia za pojedyńczą owalną góra ... czy jednak o wszystkim ...

Re: Konwergencja za górą

Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 17 lipca 2017, 22:23

starry pisze:Ale zjawiska falowe powstają mówiąc trywialnie od szczytów górskich, a nie w przypadku opływania powietrza wokół samotnych kopiastych pagórów.


Sam szczyt jest powodem występowania żagla, natomiast zafalowanie na przykład za Tatrami potrafi się ciągnąć jeszcze kilkaset kilometrów powtarzając szczyty i doliny fal. To jest chyba powodem, że przy południowym wietrze na Klonówce cyklicznie zmienia się prędkość wiatru gdy szczyty i doliny fal powoli przesuwają się względem ziemi.

Na górę