Post autor: Zbyszek Gotkiewicz » 08 maja 2020, 17:11
prokopcio pisze:Marcus Biesioroff pisze:w Nowej Polskiej Wsi jest (była?) wyciągarka, sprawdź temat, jeśli się nie holujesz to zacznij, bo w Twoich okolicach to dobry pomysł
Latanie z wyciągarki komercyjnej mimo wszytko logistycznie potrzebuje całego dnia jak również umiejętności termicznych.Mieszkam niedaleko, byłem/jestem w tej samej sytuacji i zjeździłem wszerz i wzdłuż te rejony i nie znalazłem odpowiedniego miejsca do powiszenia na żaglu ( żagielku ).
Może ktoś podpowie jeszcze.
Również jestem mocno zainteresowany takim miejscem do wyskoczenia na dwie/trzy godzinki
U nas jest zbyt płasko i trzeba chyba przeglądnąć wały rzek i jezior ( jak jest mało wody w jeziorze Nyskim i Otmuchowskim ) to od strony jeziora wygląda to ciekawie z ogromnym czyściutkim przedpolem, ale trzeba przemyśleć aspekt możliwości bezpiecznego wylądowania.
Jak się nie najesz to się nie naliżesz. Wszyscy przechodzą ten etap latania, że każdy nasyp kolejowy chcą wypróbować pod kątem latania. Jeżdżąc autem nie są w stanie patrzeć na drogę bo każda górka, krążący ptak czy szlak cumulusów przykuwa uwagę. A potem się okazuje, że wszystkie miejsca warte odkrycia są już dawno odkryte. Najwyżej zostały porzucone z różnych względów. Proponuję Kotlinę Kłodzką, Góry Sowie i okolice Kowar.Tam są sprawdzone miejscówki.
[quote="prokopcio"][quote="Marcus Biesioroff"]w Nowej Polskiej Wsi jest (była?) wyciągarka, sprawdź temat, jeśli się nie holujesz to zacznij, bo w Twoich okolicach to dobry pomysł[/quote]
Latanie z wyciągarki komercyjnej mimo wszytko logistycznie potrzebuje całego dnia jak również umiejętności termicznych.Mieszkam niedaleko, byłem/jestem w tej samej sytuacji i zjeździłem wszerz i wzdłuż te rejony i nie znalazłem odpowiedniego miejsca do powiszenia na żaglu ( żagielku ).
Może ktoś podpowie jeszcze.
Również jestem mocno zainteresowany takim miejscem do wyskoczenia na dwie/trzy godzinki
U nas jest zbyt płasko i trzeba chyba przeglądnąć wały rzek i jezior ( jak jest mało wody w jeziorze Nyskim i Otmuchowskim ) to od strony jeziora wygląda to ciekawie z ogromnym czyściutkim przedpolem, ale trzeba przemyśleć aspekt możliwości bezpiecznego wylądowania.[/quote]
Jak się nie najesz to się nie naliżesz. Wszyscy przechodzą ten etap latania, że każdy nasyp kolejowy chcą wypróbować pod kątem latania. Jeżdżąc autem nie są w stanie patrzeć na drogę bo każda górka, krążący ptak czy szlak cumulusów przykuwa uwagę. A potem się okazuje, że wszystkie miejsca warte odkrycia są już dawno odkryte. Najwyżej zostały porzucone z różnych względów. Proponuję Kotlinę Kłodzką, Góry Sowie i okolice Kowar.Tam są sprawdzone miejscówki.