Strona 1 z 1

Oblodzenie paralotni.

: 23 listopada 2020, 17:29
autor: kowalik
Witam,

jako, że za oknami już robi się zimowa pora, może warto poruszyć temat oblodzenia skrzydła paralotni w locie.

Chciałbym zapytać o czychające niebezpieczeństwa, które mogą wyniknąć w związku z lotem, powiedzmy przez przechłodzone chmury i nagłym oblodzeniem skrzydła. Czego możemy się spodziewać? jak będzie reagować skrzydło na sterowanie? jak zmienią się właściwości lotne? czego unikać i ogólnie jaki jest wpływ oblodzenia na żywotność skrzydła?

Pomińmy rozważania o oblodzeniu gaźnika. Zajmijmy się samym płatem.

Pozdro.

Re: Oblodzenie paralotni.

: 23 listopada 2020, 17:59
autor: uriuk
Wzrost oporu, a wiec spadek predkosci, przy jednoczesnym wzroscie predkosci przeciagniecia. Przekladajac na prostszy jezyk, mamy coraz mniejszy zakres predkosci do dyspozycji. Czym to grozi? Albo negatywka podczas silniejszego uzycia starowki, albo wpadnieciem w spadochronowanie. Oba przypadki beda duzo bardziej niebezpieczne niz normalnie ze wzgledu na duzo wieksza mase skrzydla jak rowniez jego sztywnosc, a wiec niechec do zmiany swojego ksztaltu. WIdzialem raz na wlasne oczy. Delikwent po prostu pionowo wjechal do lasu i... polamal skrzydlo (poszlo na smietnik).

Re: Oblodzenie paralotni.

: 23 listopada 2020, 18:18
autor: matgaw
W sumie w stosunku do samolotów mamy tą przewagę, że oblodzenia dużo trudniej nie zauważyć, będąc cały pokryty lodem ;)

Re: Oblodzenie paralotni.

: 23 listopada 2020, 18:26
autor: uriuk
Nad samolotami mamy jeszcze jedna przewage: mala mase. Czesto samoloty lodzi w taki sposob, ze leca sobie dlugo i wysoko w ujemnej temperaturze. Pozniej schodza nizej, gdzie temperatury sa dodatnie, a wilgotnosc powietrza spora i wychlodzony platowiec zaczyna sie pokrywac lodem. Paralotnie oblodzi wylacznie podczas dlugotrwalego lotu w chmurach w temperaturach nieznacznie ujemnych. Podczas silnych mrozow zjawisko oblodzenia nie wystepuje (w samolotach rowniez). Z braku wilgoci.

Re: Oblodzenie paralotni.

: 23 listopada 2020, 18:44
autor: Zbyszek Gotkiewicz
Zjawisko mocno teoretyczne w paralotniowych. Praktycznie możliwe tylko przy marznacej mżawce lub bardzo niskich przechlodzonych chmurach na klifie. Bo żeby cię oblodziło podczas długiego lotu w chmurze, to musisz tam się dostać korzystając z napędu. A wtedy dużo szybciej niż skrzydło oblodzi ci gaźnik. I oczy.

Re: Oblodzenie paralotni.

: 23 listopada 2020, 19:22
autor: matgaw
Mamy też swoją wersję "buta odladzającego". Wystarczy pozrzucać na przemian połówki i otrzepiemy sobie skrzydło z lodu :D

Re: Oblodzenie paralotni.

: 23 listopada 2020, 19:32
autor: uriuk
Zbyszek Gotkiewicz pisze:Zjawisko mocno teoretyczne w paralotniowych. Praktycznie możliwe tylko przy marznacej mżawce lub bardzo niskich przechlodzonych chmurach na klifie. Bo żeby cię oblodziło podczas długiego lotu w chmurze, to musisz tam się dostać korzystając z napędu. A wtedy dużo szybciej niż skrzydło oblodzi ci gaźnik. I oczy.


Ja widzialem, jak Regips oblodzil sie na Mieroszowie i wp...l do lasu. Mieroszow nie jest nadmorskim klifem :)

Re: Oblodzenie paralotni.

: 24 listopada 2020, 11:30
autor: qbaepp11
Latałem na Klinie w mordorze w grudniu gdzie podstawa była ok 70m nad startem. Na linach od zawietrznej miałem 2-3cm narośla z lodui śniegu. Skrzydło latatało normalnie. Jedyne niebezpieczeństwo do dałem się wciągnąć i na przyrządach wracałem z zawietrznej w chmurze oczywiście z zerową widocznością.
Poza tym to nic się nie działo

Re: Oblodzenie paralotni.

: 24 listopada 2020, 11:31
autor: qbaepp11

Re: Oblodzenie paralotni.

: 24 listopada 2020, 18:30
autor: Juras
Widze ze jeszcze nieliczni to pamietają.
Kiedyś latalismy w minusowej temp ok 2h wchodziłem w chmury, aby się nie zderzyć tak ustaliliśmy jedni z widocznoscia i im nic sie nie dzialo , ale ja latalem w chmurze. Chmury były na wysokości granii w miero to bardzo nisko linki i powierzchnia natarcia bardzo się oblodzily objaw był taki że ciężko się skrecało i wokół był słyszalny dźwięk jakby ktoś latał z napędem, to paralotnia wydawała taki dźwięk w pewnym momencie wykonałem zbyt gwałtowny nawrót jak to robimy nad startem po prawej stronie, miałem dość i chciałem odlecieć na ladowisko, skrzydło wpadło wspadachronowanie i wjechałem między drzewa bezpiecznie lądujac bez uszkodzenia skrzydła. Linki były tak oblodzone że miały grubość długopisu A na krawędzi natarcia było ok 0,5cm lodu. Więc w takim przypadku jak słyszymy dziwne dźwięki to nie powinniśmy wykonywać gwałtownych zwrotów lecz delikatnie zawracać. Chyba ze mamy bardzo duza wysokosc np. w alpach i mozemy sobie pozwolic na wytrzepanie oblodzenia. Chyba to widzialem u Makosia jak wyjechal z chmury burzowej w borsku.
Uriuk brawo za umiejętności wyłapania po latach różnych sytuacji i ich przedstawienia.

Re: Oblodzenie paralotni.

: 24 listopada 2020, 18:41
autor: wroblitis
Naturalnym sposobem na pozbycie się oblodzenia na paralotni jest zrobienie fronta, który skutecznie skruszy lód z krawędzi natarcia...

Oczywiście żartuję, ale w większym lotnictwie pneumatyczne bootsy zdają egzamin.

Re: Oblodzenie paralotni.

: 28 listopada 2020, 01:53
autor: Myszor
Przesadzacie, normalnie da sie latać

Re: Oblodzenie paralotni.

: 28 listopada 2020, 09:19
autor: uriuk
Leciutko go przyszronilo to jeszcze leci.

Re: Oblodzenie paralotni.

: 11 grudnia 2020, 12:35
autor: uriuk
Wczoraj bylo -2 st C, podstawa 120 m i duza wilgotnosc pod spodem. Po locie skrzydlo wyglkadalo tak

WhatsApp Image 2020-12-10 at 19.49.10.jpeg
WhatsApp Image 2020-12-10 at 19.49.10.jpeg (164.2 KiB) Przejrzano 4681 razy