FILMIK: Czy opłacają się para-wagary?

Tu można wrzucać filmy. Zanim podzielisz się z nami swoim odkryciem, sprawdź proszę, czy już go tu nie ma.
Bumat
Posty: 501
Rejestracja: 09 września 2016, 16:53
Reputation: 362
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: FILMIK: Czy opłacają się para-wagary?

Postautor: Bumat » 17 czerwca 2020, 08:48

wlaskow pisze:O czym tu deliberować,
w uprawnym polu nie lądować
bo to jedynie przywilej adepta
że wszystko depta.



Rozważania na temat odszkodowań upraw typu trawa, rzepak czy nawet pszenica są zwykle bez sensu, chyba, że ktoś się tam tarzał jak liniejący żubr. Parę razy się zdarzyło lądować też na łąkach w obecności właściciela i żadnej afery nie było. Po 10 minutach nie można często wskazać miejsca, gdzie się wylądowało, bo zielenina się podnosi. Prawie w każdej uprawie są miedze i wygniecione szerokie ślady od ciągnika, który jeździ po polu "wte i nazad", choć z góry ich zwykle nie widać. Dla mniej wybrednych są jeszcze szersze, ale kręte, wydeptane ślady wędrówek zwierzyny. Gorzej, gdy się klapnie w jakąś instalację rolniczą. To tyle na temat deptania.

Awatar użytkownika
wlaskow
Posty: 137
Rejestracja: 03 stycznia 2016, 13:58
Reputation: 65
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: FILMIK: Czy opłacają się para-wagary?

Postautor: wlaskow » 17 czerwca 2020, 16:57

Święty nie jestem.

Nie znajdujmy dla siebie usprawiedliwienia
Gdy wlatujemy na czyjąś uprawną własność bez zaproszenia.
To ogólna zasada i nie chciałem nikomu nadepnąć na odcisk
Po prostu, po niefortunnym lądowaniu - mamy dostać szczękościsk.

Bumat
Posty: 501
Rejestracja: 09 września 2016, 16:53
Reputation: 362
Latam: Tylko Swobodnie
Doświadczenie: Średnio Zaawansowany

Re: FILMIK: Czy opłacają się para-wagary?

Postautor: Bumat » 17 czerwca 2020, 17:19

wlaskow pisze:Święty nie jestem.

Nie znajdujmy dla siebie usprawiedliwienia
Gdy wlatujemy na czyjąś uprawną własność bez zaproszenia.
To ogólna zasada i nie chciałem nikomu nadepnąć na odcisk
Po prostu, po niefortunnym lądowaniu - mamy dostać szczękościsk.


Żaden odcisk. Napisałem ogólnie. Realia są takie : jedziemy ok 400 km na loty. Wiatr z boku, inwersja. Z jednej strony czynny pas startowy: samoloty i szybowce, z drugiej modelarze. Trzeba stamtąd odlecieć. Więc się żebrze do 100- 50m. Dolot do miejsca gdzie można wylądować nie w zielonym wymaga odpuszczenia szukania noszeń na 250- 300m i szukania drogi w osi wiatru.. Wysokość holu tego dnia 220 i drugiego 260. Czyli , żeby nie żebrać i ryzykować lądowanie w zielonym, najlepiej zrobić krąg nadlotniskowy i ... do kolejki lub do domu. To po co jechać? Niektórzy piszą tak , jakby nie latali na płaskim, gdzie wszystko jest zagospodarowane , a tylko w pastwiskowej scenerii Alp. Ideą latania XC jeśli lądowanie w terenie. Równie dobrze można krytykować siadanie na trawie, bo ta też do kogoś należy, chodzenia na grzyby po cudzym lesie itp.


Wróć do „Filmy paralotniowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość