Gdzie jest Nemo ?

Latanie bezsilnikowe
Gość

Gdzie jest Nemo ?

Postautor: Gość » 21 grudnia 2025, 01:23

Witam
Tak sobie ostatnio oglądam filmiki na YT takie różne niektóre po 15 a nawet 20 minut. Same starty paralotni z różnych startowisk. W jednym filmie 50 lub 100 sztuk glajtów . Zacząłem się zastanawiać dlaczego nie widzę tam paralotni np Nemo którą to w komentarzach ktoś poleca jako dobry wybór na początek. Nie "lata" to czy wstyd ? Pytam całkiem poważnie bo jest znaczna dysproporcja między tym co jest zachwalane a co można zobaczyć na filmach.

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 4214
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 908
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontakt:

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: uriuk » 21 grudnia 2025, 10:59

Powodow moze byc kilka
-startowisko jest wymagajace i omijane przez poczatkujacych
-lokalny instruktor jest dealerem innej firmy i wszyscy lokalni poczatkujacy lataja na "jedynie slusznym" modelu
-filmiki sa z kraju gdzie Dudek jest slabo reprezentowany

Kiedys latalem w St Hilaire we Francji, potrzebowalem wkretaka krzyzowego, a francuzowi tego nie wytlumaczysz. Zagadywalem wszystkich wlascicieli Dudka, a sporo ich bylo i... wszyscy byli francuzami. Zagadalem do wlasciciela Sky Walka i bingo.

Gość

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: Gość » 21 grudnia 2025, 11:53

W koło komina Szczebel, Ciecień, Mała Czantoria, Lendak


Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 4214
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 908
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontakt:

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: uriuk » 21 grudnia 2025, 12:44

UP i Mac :)
Pełna egzotyka.
Warun przerasta większość polotów którzy tam startują. Czyli nie ten czas i nie to miejsce. Skrzydel dla poczatkujacych na tym filmie praktycznie nie ma, wiec to nie jest miejscowka gdzie moze wystepowac Nemo.

Zobacz co sie dzieje z nebieskim Advance po 37 minucie filmu.

Gość

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: Gość » 26 grudnia 2025, 22:35

Przecież Nemo to skrzydło dla wszystkich :D . Chodzi nie o warun tylko o to że nie ma tego glajta. No chyba że w trudnych warunkach nie da się jednak na nim latać.

Awatar użytkownika
uriuk
Site Admin
Posty: 4214
Rejestracja: 24 grudnia 2015, 09:35
Reputation: 908
Lokalizacja: Wrocław
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Instruktor
Kontakt:

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: uriuk » 27 grudnia 2025, 17:13

Subaru Impreza to auto 4x4. Jak zobaczysz filmy z imprez offroadowych, to nie ma tam ani jednej Imprezy, choc wszystkie auta są faktycznie 4x4. O czym to świadczy? Czy Subaru jest do dupy? Ano że przykład jest głupi, bo Impreza nie do tego służy. Tutaj masz taki sam głupi przykład. Piloci Nemo nie lataja w takich warunkach i o tej porze. Odnoszę wrażenie że nie masz za wiele pojęcia w temacie.

gość

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: gość » 06 stycznia 2026, 12:31

@Gość, moim zdaniem lata niewiele skrzydeł klasy en-A ( w tym Nemo), ponieważ:

1. Panuje fałszywe przekonanie, że skrzydła szkolno-rekreacyjne są do szkolenia lub dla "lamerów", a jak ktoś myśli o rozwoju to musi kupić en-B jako pierwszego glajta.

2. Nemo i jemu podobne to faktycznie skrzydła raczej na początek przygody (30, 50, może do 70 godzin łącznego nalotu) gdy świeżo-opierzony jeszcze nic nie umie, i nawet nie wie czego nie wie - takie skrzydło dużo wybaczy nie wystraszy.

3. Początkujący piloci jeżdżą często ze szkołami w Alpy, gdzie łatwiej się zdobywa doświadczenie i warun pewniejszy, stąd niewiele ich na polskich startowiskach,

4. Początkującym pilotem jest się raz w życiu, stąd udział takich w środowisku jest niewielki,

5. Obiektywnie skrzydło tego typu ma swoje wady jak choćby gorsza penetracja pod wiatr, słabsze wybieranie porwanych lub delikatnych noszeń, może "przepadać" w zakrętach, więc do przelotów w mniej sprzyjających warunkach nie jest to pewnie najlepsza maszyna, jednak w mojej ocenie pierwsze skrzydło nie służy do robienia przelotów per se, a do nauki bezpiecznego pilotażu, oswojenia się z termiką bez urazu dla psychiki i zdobycia pierwszego doświadczenia w możliwie najbardziej kontrolowanych warunkach.

Z perspektywy osoby która pierwsze 70 godzin wylatała właśnie na wspomnianym glajcie nie uważam tego za stracony czas ani błąd.

gość

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: gość » 06 stycznia 2026, 12:33

↑ to pisałem ja, niezalogowany pepperoni

Ktoś

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: Ktoś » 09 stycznia 2026, 23:01

gość pisze:@Gość, moim zdaniem lata niewiele skrzydeł klasy en-A ( w tym Nemo), ponieważ:

1. Panuje fałszywe przekonanie, że skrzydła szkolno-rekreacyjne są do szkolenia lub dla "lamerów", a jak ktoś myśli o rozwoju to musi kupić en-B jako pierwszego glajta.

2. Nemo i jemu podobne to faktycznie skrzydła raczej na początek przygody (30, 50, może do 70 godzin łącznego nalotu) gdy świeżo-opierzony jeszcze nic nie umie, i nawet nie wie czego nie wie - takie skrzydło dużo wybaczy nie wystraszy.

3. Początkujący piloci jeżdżą często ze szkołami w Alpy, gdzie łatwiej się zdobywa doświadczenie i warun pewniejszy, stąd niewiele ich na polskich startowiskach,

4. Początkującym pilotem jest się raz w życiu, stąd udział takich w środowisku jest niewielki,

5. Obiektywnie skrzydło tego typu ma swoje wady jak choćby gorsza penetracja pod wiatr, słabsze wybieranie porwanych lub delikatnych noszeń, może "przepadać" w zakrętach, więc do przelotów w mniej sprzyjających warunkach nie jest to pewnie najlepsza maszyna, jednak w mojej ocenie pierwsze skrzydło nie służy do robienia przelotów per se, a do nauki bezpiecznego pilotażu, oswojenia się z termiką bez urazu dla psychiki i zdobycia pierwszego doświadczenia w możliwie najbardziej kontrolowanych warunkach.

Z perspektywy osoby która pierwsze 70 godzin wylatała właśnie na wspomnianym glajcie nie uważam tego za stracony czas ani błąd.


Hhhmmmm czyli jednak jest możliwość przedstawienia swojego punktu widzenia i to na dodatek sensownego takiego który może mieć pokrycie w rzeczywistości bez argumentum ad personam typu, że pytający nie wie on co pyta. Fajnie. Ja myślę, że brak skrzydeł szkolnych to jednak wynik tego iż A kojarzy się z nauką. Z automatu wskok na B daje możliwość " ukrycia" tego że jesteś świerzakiem. Oczywiście fakt nie ogarniania startów mówi coś innego ale chyba chodzi o to że część pilotów brak umiejętności próbuje rekompensować klasą glajta.

Luft

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: Luft » 10 stycznia 2026, 00:53

Przecież nie chodzi o to byś latał na forum tylko w realu.
Jak tu to zawierzysz to sprawa wygląda tak, że bij pokłony dla doradców. Oczywiście każdy będzie tłumaczył, że robi to dla Twojego dobra bo skrzydło B na początek to zabójstwo.
Poproś doradców o jakikolwiek filmik instruktażowy z ich udziałem np Uriuka . Spirala i jak z niej wyjść bez hopki. Zero .
Gość się oparł na szkole. Świat poszedł do przodu ale i niego fale uwierzycie mi wiem lepiej. lol.

ciacholot
Posty: 1810
Rejestracja: 30 grudnia 2015, 20:14
Reputation: 483
Latam: Swobodnie i z Napędem
Doświadczenie: Były Pilot

Re: Gdzie jest Nemo ?

Postautor: ciacholot » 11 stycznia 2026, 17:00

To stary i wyświechtany temat jest.
Trzeba by zacząć od tego co znaczy en-A czy B i dlaczego skrzydła dostają taki, a nie inny certyfikat. Śmiało można znaleźć na tym forum takie tematy i analizy.
Jeśli chodzi o Nemo to spokojnie można latać na nim znacznie więcej niż pierwsze 70 godzin i nic złego pilotowi się nie stanie w sensie uwstecznienia (moje takie zdanie). Pewnie, że to nie jest błyskotliwie finezyjny glajt, ale spokojnie można na nim wykręcić nie jeden komin. Znam i latałem na skrzydłach EN-C znanych i renomowanych wytwórców, które w powietrzu są podobnymi "ciężarówkami" jak Nemo, w sensie szybkości reakcji i lekkości wybierania noszeń.
Jedyna rzecz jaka spycha takie skrzydła jak Nemo, poniżej pożądania i wyboru pilotów to przydatność w trudniejszych warunkach i sama świadomość, że takie skrzydła służą TEŻ do szkolenia.
Jeśli chodzi o trudniejsze warunki to i tak pilotów wtedy świadomie latających nie jest za dużo, a reszta siedzi na startowiskach i narzeka, że trochę dmucha dierżąc w plecakach skrzydła EN-B które to niczym się nie różnią od np. EN-A poza połową zwitki więcej przy wychodzeniu ze spirali na puszczonych sterówkach, albo ile skręci po masywnej klapie, albo coś w tym rodzaju.
Tak, że niema co demonizować. Jedni szybciej czują się mocni inni później. Jedni latają bardzo rekreacyjnie inni szukają więcej emocji. Duma to zły doradca w tym sporcie i niema co szufladkować, ani pilotów, ani skrzydeł. Na szali stoi zdrowie i życie.
Jak ktoś stuknie w rok 100 godzin to jest to inna sytuacja, a jak będzie rzeczone 70 godzin drapał przez 5 lat to Nemo i tak go przerasta.
Mariusz Kilian


Wróć do „PG”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość